Tak dobrze, że aż źle
spotkania z Jolantą Kwiatkowską

logo

Książka jak dobre wino
Notatkę dodano:2010-07-14 13:44:51

dobrzeCzasami (nie za często i nie zbyt rzadko, wydaje się, że - w sam raz) ludzie piszą o książkach Jolanty Kwiatkowskiej. Szczególnie miły i ciekawy jest chyba głos Michała, który o najnowszej książce, "Tak dobrze, że aż źle", na forum Gaider.net napisał tak: 

 

Długość wina, to czas, przez jaki smak pozostaje w ustach. Zazwyczaj im wino lepsze, tym jego „długość” jest większa. Tak samo jest z dobrą książką. Im dłużej zostaje w pamięci, im bardziej zmusza do refleksji nad sobą i otoczeniem, tym wyższa należy się jej nota. A powieść Jolanty Kwiatkowskiej to nie tylko opowiastka o młodych ludziach, którzy tak bardzo starają się zrobić sobie w życiu dobrze, że aż jest im źle. Znajdziemy bardzo dużo ważnych i niezmiennie aktualnych tematów: brak zrozumienia między pokoleniami, nietolerancja dla odmienności (od seksualnej po narodową), szukanie balansu między pracą i prywatnością, czy też istota prawdziwych wartości, jak rodzina, miłość, przyjaźń. Najważniejsze jednak jest to, że nie zostaniemy przytłoczeni niepotrzebnym tonem moralizatorskim lub zdroworozsądkową pseudofilozofią. Wszystko pokazane jakby trochę z dystansu, z pozycji obserwatora, choć dotyka bezpośrednio bohaterów. W tym przypadku jest to zaleta. Ważne sprawy nie rozpychają się łokciami powodując bolesne siniaki, ale nie zostają niezauważone i drążą sobie kanaliki, niejako przy okazji. 

 

Aby przeczytać cały tekst, wystarczy, że KLIKNIECIE TUTAJ!

Przyjemnej lektury - i książki, i recenzji!


Komentuj(2)

-------------------------------------------------------------------


Licznik

Odsłon: 1959433
Osób: 1777589

Na Facebooku

Jolanta Kwiatkowska

jkJolanta Kwiatkowska

Urodziłam się jako płeć żeńska.
(tak było napisane kopiowym ołówkiem na opasce).
Dziś jestem kobietą (dla ułatwienia dodajmy, że o wiek tej płci nie wypada pytać).
Nie zdobyłam żadnego szczytu.
Nie odkryłam żadnego lądu.
Wielu innych nadzwyczajnych rzeczy nie zrobiłam.
Odeszli Ci, którzy mnie kochali i których ja kochałam.
Urodzili się Ci, którzy mnie kochają i których ja kocham.
Nauczyłam się cieszyć i doceniać to, co miałam, co mam.
Wciąż czekam z ufnością na to, co mi los przyniesie.
Zawsze lubiłam się uczyć (życia) i nadal się uczę: jak żyć, by nie przegapić chwil szczęśćia, które zsyła nam każdy dzień.

Wyślij wiadomość do autorki

Zostań fanem autorki w wortalu Granice.pl