Tak dobrze, że aż źle
spotkania z Jolantą Kwiatkowską

logo

Jesienny koktajl, odc. 9
Notatkę dodano:2010-08-23 10:45:24

 

koktajl– Jędrek, co u ciebie? – próbowałam dowiedzieć się, co słychać u mojego wnuka.

– W porzo. Chodźmy, chciałaś, bym pokazał ci coś przy komputerze. Za pół godziny lecę na siłownię.

Jest dobrze, pomyślałam. Gdy ma jakiś problem, to odpowiada: spoko. Zupełnie nie rozumiem oburzania się dojrzałych na słownictwo niedojrzałych. Mówią krótko. Konkretnie. Jednoznacznie.

 

Szliśmy z Jędrkiem i psem przez park. Wnuk spotkał kolegę.

– Siemka. I co?

– W porzo, aucie?

– Spoko.

– Narka. Żółwik?

 

Zrobili żółwika. Wyszliśmy z parku. Jędrek z psem poszedł do domu. Ja skręciłam do sklepu.

 

– Dzień dobry. Co u ciebie słychać? – zapytałam napotkaną koleżanką z ostatniej pracy.

– Dziękuję, stara bida. A u ciebie? – też wykazała zainteresowanie.

– Też wszystko w porządku – odpowiedziałam.

 

Szłyśmy parę metrów razem. Do najbliższego skrzyżowania.

 

– Ja w prawo, a ty? – zapytała.

– Ja prosto.

– Do widzenia.

– Do widzenia.

 

Podałyśmy sobie ręce.

 

Oni potrzebowali pięciu słów, dwóch półsłów i trzech głosek. My czternastu pełnych, siedmiu półsłów i sześciu głosek. Sens i efekt ten sam. Różniły się te rozmowy szczerością. U nich była pełna. U nas zdawkowo przesłodzona.

– Jędruś. Poczekaj, zapiszę sobie, bo zapomnę – próbowałam go przystopować, nie nadążając za tym, co mówi.

– Nie czaisz? – Jędrek był zdziwiony i zniecierpliwiony.

– A ty wczoraj addycję bromu do acetylenu czaiłeś?

– Dobrze, już dobrze, pisz: zaznaczasz. Potem „Ctrl” i „C”. Trzymając, naciskasz „V” tak długo, jak chcesz, zapisałaś? – wyjaśnił niby spokojnie, ale widać było, że mu się spieszy.

– Czekaj, jeszcze spróbuję przy tobie! – krzyknęłam, widząc, że już jest przy drzwiach. – Udało się! – dodałam, bardzo z siebie zadowolona.

– W przyszłym tygodniu wpadnę z polskim. Zadzwonię, czy masz czas. Lecę. Narka – i już go nie było...

 

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
CRhAKrPh:
Tweenk pisze:Osobiście nie obchodzi mnie zupełnie, czy Zieloni stnwoaią dobrą lewicę . Ze względu na ich antynaukowe poglądy w sprawie energii jądrowej i GMO nigdy na nich nie zagłosuję. Co więcej, nie szkodzą tym jedynie sobie, ale także szerszej debacie publicznej na temat globalnego ocieplenia jeśli ugrupowanie teoretycznie najbardziej troszczące się o dobro środowiska odrzuca jedyny na pewno działający sposf3b na znaczną redukcję emisji CO2, sposf3b ktf3ry we Francji pokazał swoją spektakularną skuteczność i niewielki wpływ na środowisko, i zamiast tego promują sposoby dużo bardziej kosztowne, to ludzie są bardzo skłonni wrzucić wszystko co mf3wią Zieloni do jednego wora i uznać globalne oceplenie za mit.Niewykluczone zatem, że pod względem ideologicznym Zieloni są bardziej rozwinięci niż Palikot ale Palikot przynajmniej nie wygaduje totalnych bzdur i nie prowadzi kampanii strachu.

Licznik

Odsłon: 1959542
Osób: 1777697

Na Facebooku

Jolanta Kwiatkowska

jkJolanta Kwiatkowska

Urodziłam się jako płeć żeńska.
(tak było napisane kopiowym ołówkiem na opasce).
Dziś jestem kobietą (dla ułatwienia dodajmy, że o wiek tej płci nie wypada pytać).
Nie zdobyłam żadnego szczytu.
Nie odkryłam żadnego lądu.
Wielu innych nadzwyczajnych rzeczy nie zrobiłam.
Odeszli Ci, którzy mnie kochali i których ja kochałam.
Urodzili się Ci, którzy mnie kochają i których ja kocham.
Nauczyłam się cieszyć i doceniać to, co miałam, co mam.
Wciąż czekam z ufnością na to, co mi los przyniesie.
Zawsze lubiłam się uczyć (życia) i nadal się uczę: jak żyć, by nie przegapić chwil szczęśćia, które zsyła nam każdy dzień.

Wyślij wiadomość do autorki

Zostań fanem autorki w wortalu Granice.pl