Tak dobrze, że aż Ľle
spotkania z Jolant± Kwiatkowsk±

logo

Jesienny koktajl, odc. 10
Notatkę dodano:2010-08-29 11:04:35

koktajl2Składnik koktajlu, drugi.

 

Zacie¶nienia zainteresowań. Teraz interesuję się sob±. Koniec z wielk± polityk±, na któr± i tak nie mam żadnego wpływu. Z pogl±dem, że to młodzi musz± mnie utrzymywać ze swoich zarobków, całkowicie się nie zgadzam. Pracowałam trzydzie¶ci siedem lat i płaciłam co miesi±c podatki oraz składki na ZUS. Gdybym miała to w banku, niezła sumka byłaby z samych odsetek. Niech się ciesz±, że wszyscy emeryci nie składaj± zbiorowego protestu na okradanie ich przez dalsze zabieranie podatków i składek. Od dzi¶ w dni smutne i szare ogl±dać będę transmisje z obrad sejmu. To lepsze niż kabaret. Nie będę słuchać tego, co mówi±, bo najczę¶ciej nic nie maj± do powiedzenia – tylko tego, jak mówi±. Porcja gimnastyki przepony zapewniona.

 

Wczoraj, podczas spotkania w kawiarni, w miłym gronie przyznałam się jako jedyna, że ogl±dam Modę na sukces.

 

– Tę szmirę? Nie szkoda ci czasu? – zapytała z oburzeniem Ela. – Tam ci±gle Brooke w którym¶ się kocha.

– Szkoda, że u¶miercili Taylor – dodała Zosia. – Ale ja też nie ogl±dam – wyja¶niła z tak± min±, iż wiadomo było, że jest ponad.

– Te baby nic się nie starzej±, choć czas płynie. Dzieci dorosły, a Ridge Forrester wci±ż młodziutki i nabity – zauważyła Ela.

– S± bardziej życiowe seriale. Ja ogl±dam Plebanię. 

 

– Ja ogl±dam Brooke – powiedziałam. – Jak nie mam czasu, to powtórkę na drugi dzień. Cudowny serial. Wła¶nie dlatego, że się nie starzej±. Kochaj±, zdradzaj±, umieraj± i cudownie wracaj± do życia. Godzina w ¶wiecie luksusowej bajki. Na morderstwa, bezzębnych, ciemnych typów, nędzę, brud i smród – szkoda mojego czasu. Wy, jak słyszę, nie ogl±dacie. Wiecie, że serial ten idzie już dwadzie¶cia dwa lata. Ma około trzysta milionów widzów na całym ¶wiecie. Ja już swoj± porcję szaro¶ci i odwiecznych problemów codziennego życia zjadłam. Czasami przełykałam z trudem. Nierzadko długo mi stała w gardle. Teraz dawkuję sobie tylko ambrozję i nektar. A że nie jestem Zeusem i nie przynosz± mi gołębie, sama stałam się swoim zaopatrzeniowcem – mówiłam do nich, widz±c, że nie mam zupełnie zrozumienia. One wol± o trudno¶ciach, chorobach, sprzeczkach, problemach z dziećmi, o obawie przed panuj±c± gryp± i „strasznie dołuj±c± pogod±”. Im gorzej, tym lepiej.

 

Muszę ograniczyć z nimi kontakt. Zakłócaj± smak koktajlu...

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
80_freePrzyznam, że nie czytam cało¶ci, tylko wyrywkowo. To nie jest powie¶ć o skomplikowanej, wielow±tkowej fabule, tylko raczej co¶ w rodzaju, przemy¶leń/pamiętnika, więc chyba tak można. Kiedy tylko przeczytałam "koniec z wielk± polityk±", poczułam, że muszę skomentować. Bo dla mnie "wielka polityka" jest fascynuj±ca, im "większa" tym bardziej. Chciałabym się jednak odnie¶ć do fragmentu o ZUS - "Niech się ciesz±, że wszyscy emeryci nie składaj± zbiorowego protestu na okradanie ich przez dalsze zabieranie podatków i składek." Rozumiem rozżalenie z powodu niskich emerytur. Łatwo jest szafować słowami typu "kradzież"(bardzo oddziałuj± one na wyobraĽnię mniej wykształconych), trudniej jednak o refleksję na temat temat przyczyn takiej a nie innej sytuacji. Bo problem nie tkwi w "okradaniu" a w zupełnie niewydolnym systemie, ulgach dla pewnych grup zawodowych... Co do trzymania pieniędzy na koncie - to trzeba tu wzi±ć pod uwagę także fakt inflacji, któr± nie zawsze nawet równoważ± odsetki. Więc "ładna sumka" byłaby, ale tylko nominalnie. Co innego, gdyby te pieni±dze w tym czasie inwestować. Co do "Mody na sukces" i innych tego typu seriali - ja jestem zdania, że ogl±dać można wszystko, byleby tylko zachować dystans i nie podchodzić do tego bezkrytycznie. Pozdrawiam.

Autor:Vanillivi


90368ae93ac62dc356da8aa2da840d1cPorzekadło "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" jest bardzo szerokie w tre¶ci.Cieszy mnie, że dla Ciebie "wielka polityka jest fascynuj±ca". Nie wnikaj±c w "głęboki sens" większo¶ć z tego co fascynuje daje pozytywnego "kopa". Fakt jest faktem - wpłacane latami pieni±dze na ZUS i podatki powinny dać chociaż minimum tzn: nie wygłaszanie przez "obecnych", że młodzi musz± pracować na "balast emerytalno-rentowy". W minionych czsach mówiono: "Emerycie poprzyj partię czynęm, umrzyj przed terminem". Dzi¶ dalej aktualne!!! No coż, refleksj± trudno zapłacić za czynsz, leki, żywno¶ć i tak dla wielu dzi¶ "nominalne" jest prawie wszystko. Dlatego jak najbardziej popieram Twój pogl±d " dystans" plus łyk "jesiennego koktajlu" i życie jest piękne, chociazby dlatego, że JEST. Pozdrawiam, przesyłaj±c bukiet z serdecznych u¶miechów.

Autor:jolaKwiatkowska


Alicja Abram:
A dla mnie najważniejsze jest to,że nie jestem odosobniona w swoich przekonaniach i odczuciach.Nie chcę polityki, chorób,nieszczę¶ć,takich koleżanek,itp.My¶lę,że to ksi±żka dla mnie i to nie na jeden raz.
xUiRBDpjwZsN:
Kamil M. Kaczmarek pisze: Ludzie tworzą sobie wyobrażenie yeketmmi, obraz yeketmmi i obraz memu.Ciekawe tylko to akurat normalne, że każdy sobie tworzy jakiś obraz gdy w grę wchodzi rf3żnorodność doświadczeń, problemem może być dlaczego ten obraz jest tak niejasny i zamazany, no, a tu akurat memetycy nie są bez winy (by wyrazić się eufemistycznie):1) nie ma jednej definicji memu u samego Dawkinsa są przynajmniej dwa rf3żne pojęcia, nieco inne u Dennetta, nie mf3wiąc o Brodiem, Distin, i nie licząc przynajmniej kilku innych prf3b zdefiniowania memu na łamach Journal of Memetics (ktf3ry teraz już chyba zupełnie zniknął z sieci).2) nie ma jednego podejścia do tego, czym w ogf3le ma być memetyka: tak jak pisałem genetyką populacyjną kultury, ogf3lną teorią kultury, nauką o wirusach umysłu czyli epidemiologią kultury? Znowu, u samego Dawkinsa występuje wahanie.Dlatego mnie akurat zupełnie nie dziwi, że tak to wygląda jak okrzyki i gesty wykonywane we śnie przez walczącego z senną marą. no bo z zewnątrz memetyka wgląda jak senna mara twf3r o niejasnych konturach, zamiarach no i pełen dziur. Może to jest strategia obronna memetykf3w? Z racji tego, że nie ma jasno określonych stanowisk nie trzeba ich bronić, zawsze można odskoczyć i powiedzieć: ależ to wcale nie jest memetyka, wy niczego nie rozumiecie! To można by wybaczyć gdyby memetycy dostarczyli pozytywnych przykładf3w rozwiązywania jakichś problemf3w, jakichś odkrywczych badań uzyskanych przy pomocy tego narzędzia. W dziedzinie mnie interesującej najbardziej religii nie znalazłem dotąd niczego bodaj sensownego, nie mf3wiąc o odkrywczym czy porywającym, co byłoby czymś więcej niż w najlepszym razie przepisaniem banalnej wiedzy religioznawczej na nowy żargon.Widząc, że to obiecująco wygląda, ale po prostu nie działa zastanawiam się dlaczego? Proszę mi uwierzyć, ja naprawdę ucieszyłbym się gdyby genetyka kultury istniała i miała rezultaty osobiście czuję się jak darwinista powiedzmy na początku XX wieku, sprzed Wielkiej syntezy, wręcz potrzebowałbym takiej genetyki. Ale musi to być nauka o realnych procesach komunikacji, a nie o przeskakiwaniu z mf3zgu do mf3zgu. Jak na razie jedyne, co zostaje po memetyce, to słowo mem dobry wynalazek, zgrabne, krf3tkie, dobrze brzmiące. Nie poddaję się, będę szukał dalej.VN:F [1.9.11_1134](from 0 votes)
GLbttKzeGPxewz:
Autobiografię dalajlamy czytałem (fakt, z deiszięć lat temu), z tego co pamiętam to pokojowość tego wkroczenia nie wynikała ze szlachetnych pobudek, tylko z tego, że armia tybetańska (powinno się raczej pisać armia ) była zapf3źniona o kilkadeisziąt, czy może nawet ponad sto lat pod względem uzbrojenia, nie mf3wiąc o wyszkoleniu. W czasie lektury zrzuciłem to na pacyfistyczną ideologię buddyzmu, ale kto ich tam wie. Natomiast plemiona gf3rskich pasterzy bynajmniej pokojowo nie przyjmowały Chińczykf3w. No i rzecz zasadnicza: pokojowe wkroczenie mogło by mieć miejsce, gdyby ktoś armię chińską do Tybetu zapraszał Na tej samej zasadzie armia czerwona wkroczyła na nasze kresy 17 września, bardzo pokojowo. Było to zawłaszczenie cudzego terytorium i zmiana nazwy nie zmieni rzeczy. Chiny miały d tego prawo jako silniejsze i tylko jako silniejsze, odwoływanie się do jakiś precedensf3w z czasf3w cesarstwa jest zabawne moim zdaniem. Skończy się to pewnie tak, że będzie dwf3ch dalajlamf3w, tak jak jest dwf3ch karmapf3w. Tybetańczykf3w i tak jest już w Tybecie mniej niż Chińczykf3w, więc polegali jak wiele, wiele cywilizacji przed nimi. Choć nie uważam, by był to powf3d, by akurat Chińczykom być za to wdzięcznym.

Licznik

Odsłon: 1958496
Osób: 1776652

Na Facebooku

Jolanta Kwiatkowska

jkJolanta Kwiatkowska

Urodziłam się jako płeć żeńska.
(tak było napisane kopiowym ołówkiem na opasce).
Dzi¶ jestem kobiet± (dla ułatwienia dodajmy, że o wiek tej płci nie wypada pytać).
Nie zdobyłam żadnego szczytu.
Nie odkryłam żadnego l±du.
Wielu innych nadzwyczajnych rzeczy nie zrobiłam.
Odeszli Ci, którzy mnie kochali i których ja kochałam.
Urodzili się Ci, którzy mnie kochaj± i których ja kocham.
Nauczyłam się cieszyć i doceniać to, co miałam, co mam.
Wci±ż czekam z ufno¶ci± na to, co mi los przyniesie.
Zawsze lubiłam się uczyć (życia) i nadal się uczę: jak żyć, by nie przegapić chwil szczę¶ćia, które zsyła nam każdy dzień.

Wy¶lij wiadomo¶ć do autorki

Zostań fanem autorki w wortalu Granice.pl