Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

Tytułem wstępu
Notatkę dodano:2006-08-31 21:56:06

Wyrwana z głębokiego snu, lekko zakurzona i wielce zdziwiona gitara, ziewnęła przeciągle wydając raczej fałszywe tony. Odzwyczajone od kontaktu ze strunami palce, wolno i niedokładnie zmieniały akordy. Czas i muzyka płyną tę samą rzeką, na zmianę się wyprzedzając. 'Jeszcze rok temu, schodami do nieba wchodziłam do mojego małego, bezpiecznego świata' - pomyślałam, odstawiając instrument między szafkę z pamiątkami a sztalugę. Wzięłam do ręki ołówek i dopisałam ostatnie nuty niedokończonych wariacji. 'Jutro skoczę do sklepu po zeszyt w pięciolinię'. Rozpocznę symfonię. Prawdziwą symfonię.  

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
kalina:
A ja do tej muzyki napiszę słowa i będzie świetna symfonia gotowa.
Mrowka:
a co dla mnie by zostało? Może - że przesłucham całość? :P
1bf95f14ce515d1279b52f07b3cf56d7A ja zaspiewam i moze bedzie przebój

Autor:CZARDASZ


Wątki:

Licznik

Odsłon: 696787
Osób: 681453

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017