Moja piekielna Nibylandia
Paranoje i inne postmodernistyczne stany Joanny O.
Dorosłość jako początek umierania
Notatkę dodano:2008-06-28 23:52:12
Fantastyczny dialog z filmu "Skazany na bluesa":

- Wiesz Indianer, coś jest nie tak...
- Co jest nie tak?
- Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy - umiera
- Rysiek Ty żyjesz
- Ale nie wiem czego chcę, krzywdzę ludzi...
- Ludzie Cię kochają
- Ludzie się zmieniają
- My się nie zmieniamy... jesteśmy jak Bracia

http://pl.youtube.com/watch?v=SZMgKuMYOB4&NR=1

Dokładnie tak samo teraz patrzy na życie. Przestała marzyć i tak strasznie twardo stąpa po ziemi. Coś się stało, coś ucichło, a może coś w niej umarło. Nie ma siły się uśmiechać, bo życie nie jest śmieszne. Jej błyszczące jeszcze niedawno oczy zmatowiały, czasem tylko szklą się trochę bardziej, gdy zbyt mocno wieje wiatr. Gdzieś zgubiła swoją wiarę w ideały, po drodze zgubiła się też wiara w Boga, a marzenia odeszły przy okazji, gratis... Dorosłość jako początek umierania, ciało umrze na końcu. Nic dziwnego... przecież życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową...

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
1d854f1600c8a13fc3cbe794e9d43f52co jest gorsze wogule nie marzyz czy marzyc majac swiadomosc ze marzenia nigdy sie nie spelnia?

Autor:Marsjasz


1d854f1600c8a13fc3cbe794e9d43f52nawet te najzwyklejsze

Autor:Marsjasz


4ee6271fb958b697a4472ad473050ce2Tłumy ludzi żyją złudzeniami, to jakieś masowe oszustwo. Mówią sobie, że będzie dobrze, chociaż wiedzą, że nie będzie. Czasem lepiej oszukiwać siebie samego, ale jak w końcu pozbędziesz się złudzeń to upadek może boleć. A co do tego, co jest gorsze - myśle, że żadne z tych sytuacji - marzyć ze świadomością beznadziei czy nie marzyć - jest to na jednym poziomie beznadziejności.

Autor:Aurora


1d854f1600c8a13fc3cbe794e9d43f52tumy ludzi zyja zludzeniem poniewaz szukaja nie tam gdzie trzeba.A niektorzy po prostu chca tak zyc.

Autor:Marsjasz


4ee6271fb958b697a4472ad473050ce2Wiesz Marsjaszu... i tak patrząc na świat zastanawiam się, w co wierzyć i jak żyć, by móc potem powiedzieć, że żyję dobrze... Życie bez marzeń, ideałów i wartości - przynajmniej dla mnie taka egzystencja jest bezsensowna. To tak jakby ktoś umarł za życia. Z kolei życie z twardymi zasadami i wartościami nie zawsze jest łatwe. Zatem rodzi się pytanie - co wybrać?

Autor:Aurora


d0bdf6d9cc1fb12ead84193a38c6f3d7Skazany na bluesa był 1 filmem na który poszłam z Dawidem. Nasza pierwsza "Randka" ;] a tak poza tym to kocham Dżem

Autor:zlosnica


4ee6271fb958b697a4472ad473050ce2O tak - Dżem nigdy się nie starzeje:)

Autor:Aurora


54_freeRyszard Riedel [*] to był gość...........i film też dobry oglądałem wczoraj już chyba po raz 10..... a według mnie lepiej podążać za nieosiągalnym i przynajmniej w razie niepowodzenia czuć upadek niż w ogóle nic nie odczuwać przez całą swoją egzystencje....

Autor:kvazir


1d854f1600c8a13fc3cbe794e9d43f52Najlepiej pogodzić twarde zasady z marzeniami.

Autor:Marsjasz


Wątki:

Blog(63)

Moje książki

Licznik

Odsłon: 68520
Osób: 62528
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017