Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

Rzeczywiście.
Notatkę dodano:2008-10-01 09:43:47
Nieśmiało poprosiła mnie o drugie cappuccino. Bez specjalnego pośpiechu zamówiłam je, dopijając do połowy swoją mrożoną kawę. Po trzech godzinach spędzonych w restauracji postanowiłyśmy wykorzystać ładną pogodę i przejść się trochę po mieście. Rozmawiałyśmy o wszystkim; o tym jak jej się układa małżeństwo, jak radzi sobie z ciążą.
- Wiesz Magda – mówi w końcu do mnie – za dwadzieścia złotych to ja jestem w stanie kupić dla siebie jedzenie na cały tydzień. Trochę mnie to ukłuło, zwłaszcza, że przed chwilą zostawiłam taką sumkę w kawiarni. Potem zajrzałyśmy do piekarni i mięsnego.
- Magda, ja cię przepraszam, że tak przy tobie jem – powiedziała między kęsem suchej bułki a parówką – ale od wyjścia z domu nic nie jadłam.
 
Przeprosiła mnie, że je obiad za niecałe dwa złote. Wracamy do rzeczywistości.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
6_free...tak, czasami to się aż wierzyć nie chce, ale tak dzieje ię na świecie ... właśnie tak... wszyscy dostrzegamy wielkie katastrofy, które maja miejsce dziennie, w różnych rejonach kuli ziemskiej, ale te małe, osobiste "katastrofy" naszych bliskich, przyjaciół, znajomych najczęściej pozostają niezauważone.

Autor:Kaszsztan


Wątki:

Licznik

Odsłon: 696775
Osób: 681441

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017