Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

Słowotwórczo
Notatkę dodano:2006-11-19 20:14:23

Z transu, jakim okazała się nauka historii, wyrwała mnie głowa mamy, która ukradkiem wsunęła się do pokoju.
- A może byśmy w coś pograli? - zaproponowała.
Stwierdziłam, że najlepsze będą Scrabble. Rozłożyłam planszę i zagoniłam resztę rodziny do kuchennego stołu. Po 45 minutach, kiedy wszystkim zaczęło już brakować liter, rozpoczęły się fantazje twórcze.
- Czy mogę użyć gwary? - zapytałam.
- A co chcesz napisać? - zainteresowała się mama.
- "Godać". Dostanę za to dużo punktów.
- Nie możesz - wtrącił tato - Bo nie pozwoliłaś mi wpisać "Odysa".
W międzyczasie brat wyciągnął orzeszki solone, żeby rozładować atmosferę.
- To ja wpiszę "czaj" - powiedziała mama.
- Czaj? A to się od "czaisz" wzięło? - spytał tata.
- Ja się nie zgadzam! Skoro nie mogłam wykorzystać tradycji regionalnej jaką jest gwara, to ty tym bardziej slangu używać nie będziesz!

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
Kasztan:
eh no, a pani Lidka chciała sieznajomością slangu młodzierzowego wykazać a tu tymczasem... została ograniczona
Madak:
ale jej o herbatę chodziło :>

Wątki:

Licznik

Odsłon: 696923
Osób: 681589

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017