Coś na lipiec
Notatkę dodano:2009-07-09 01:19:41

Pisząc notki na bloga ostatnimi czasy czuję się trochę jakbym pisała sequel bestselerowej książki. Akcja już dawno w jakiś sposób się zakończyła i nie ma za bardzo sensu już dalej tego kontynuować, ale czytelnicy chcą więcej i z dochodami ze sprzedaży rozstać się trudno. Więc coś tam się pisze. Autor wyrobił sobie całkiem niezły styl dlatego pisanie idzie mu całkiem nieźle. Pojawia się kilka całkiem fajnych scen. Tyle, że to już za bardzo nie ma sensu. Autor poszukuje nowych wątków, ale żaden z nich nie jest wystarczająco atrakcyjny, by uratować tę historię. Próbuje wrócić do starych, ale one już dawno zerwały się. Chociaż to głupie, ma jeszcze nadzieję, że kiedyś uda się je pozszywać.

Tak od mniej więcej roku wygląda moje życie. Wciąż próbuję nadać tytuł, ale nie ma to żadnego sensu. Okres przejściowy? Coś między? Na razie nie jestem w stanie napisać drugiego tomu.

Przynajmniej są wakacje i mogę trochę odpocząć. Jakoś to jest. Zapisałam się na kurs niemieckiego. W końcu udało mi się znaleźć grupę dla zaawansowanych. Niestety, nie obyło się bez problemów – przy zapisywaniu się pani w sekretariacie pomyliła moje dane z danymi dziewczyny o tym samym nazwisku. Możecie sobie wyobrazić, jakie było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że powinnam chodzić na kurs podstawowy. Rozmawiałam z lektorką, która potwierdziła mój stopień znajomości języka. Pomyłka wyjaśniła się dopiero przy spisywaniu umowy.

Grupa jest mała, ale całkiem sympatyczna. Poznałam naprawdę miłą dziewczynę. Ma na imię Karolina, chodzi do prywatnego katolickiego liceum w Skierniewicach i zamierza studiować medycynę. Wiem jak to brzmi, ale jest naprawdę w porządku.

Poza tym znów doszło do głosu moje uzależnienie od książek. Byłam dziś w bibliotece, jedynie po to, aby oddać podręczniki do ekonomii i islamu. Nie mogłam się jednak powstrzymać i wypożyczyłam „Kafkę nad morzem” Murakamiego i „Wstęp do geopolityki” Colina Flinta. Obydwie te pozycje wyglądają na bardzo interesujące. Cóż, czytanie to jest nałóg znacznie silniejszy ode mnie.

 

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Moje ostatnie wiersze

Licznik

Odsłon: 57085
Osób: 52539
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017