Neva masquarade
Notatkę dodano:2009-08-06 17:25:00
Zakochałam się. Tak tak, już widzę minę Dominiki, która po przeczytaniu tego zdania wydymając usta w ironicznym uśmiechu mówi „Znowu!” Wyobrażam sobie także reakcję Roksany, która skonfundowana stwierdza, że moje życie uczuciowe jest pochrzanione i że nic z tego już nie rozumie. Ale wiecie co? Mniejsza o nie. Opowiem Wam o moim wybranku. Poznałam go dzisiaj w Realu. Tak konkretniej to w sklepie zoologicznym w Realu. Właściwie do w ogóle się tam początkowo nie wybierałam, ale będąc na zakupach pomyślałam, że mogę przy okazji kupić także szampon dla mojego yorka. Od pierwszej chwili, kiedy go ujrzałam, zrozumiałam, że pasujemy do siebie idealnie. Te jego stalowe oczka, to jego piękne, srebrne umaszczenie… Uwielbiam koty syberyjskie, a neva masquerade szczególnie. Nazwałabym go Władimir. To imię pasuje do niego idealnie. Niestety, nie ma szans, by mama zgodziła się na kota w domu. Mam już psa, który niechętnie zaakceptowałby nowego towarzysza, zwłaszcza, że nasze mieszkanie nie jest szczególnie duże. Cena 1100. złotych też robi swoje, ale nie sądzę, by był to czynnik decydujący. Mimo to muszę przyznać, że zakupy były naprawdę udane. Kupiłam sobie kostium w Triumphie i sukienkę w Qiosque. Znalazłam też kilka ciekawych pozycji książkowych po pięć złotych na wyprzedaży w supermarkecie.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Moje ostatnie wiersze

Licznik

Odsłon: 56909
Osób: 52363
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017