A czy blog musi mieć nazwę?
Notatki z lekcji zwanej życiem

logo

Notatkę dodano:2009-08-11 19:32:07

Witam wszystkich.

Trzeba mi się trochę wytłumaczyć...

Tekst pod tytułem Sznurowadła.

No cóż. Akcja spektakularna, nie obyło się bez ofiar.

Dwa zranione serca. Nawet trzy.

Nie wiedziałam, że ma dziewczynę.

No i... Mam nadzieję, że są szczęśliwi.

Chociaż trochę boli, to bardzo się cieszę, że Ardianek sobie kogoś znalazł :)

Kto by pomyślał, taka ciapa...

Ale kochana ciapa ;)

Tęsknię trochę. Bo niby powiedzieliśmy sobie, że między nami nic się nie zmienia, to chyba nie ma na to szans...

Szkoda.

Mam nadzieję, że to się jakoś rozwiąże.

Samo przez się.

Mam wielką nadzieję.

 

Z dalszych opowieści - obóz harcerski.

Było genialnie, ale musiałam wrócić wcześniej ;(

Za to przypomniałam sobie, jaką magie mają w sobie noce przy ognisku, pod roztoczańskim niebem, z gitarą i śpiewem... Jak wszystkie dźwięki idealnie ze sobą współgrają, szum drzew niweluje wszystkie nieczystości... 

Przypomniałam sobie, jak to jest mieć przyjaciół. 

Takich na dobre i na złe, a nie takich co na siłę chcą, żeby jak jest źle, to żeby było dobrze, albo nie zauważają że jest źle i udają, że jest dobrze.

Po prostu przyjaciół.

Poznałam pracę. Ciężką pracę, która nie męczyła, tylko dawała radość. Bo mogłam ją ofiarować komuś. Bo nie pracowałam dla siebie. Mogłam się komuś przydać. 

Przekonałam się, że potrafię. Potrafię wspinać się na drzewa, nakładać plandeki, budować platformę i budować od podstaw wielkie maszty.

Przekonałam się, że można poznawać Chrystusa każdego dnia. Nie tylko w niedzielę, słuchając nudnego kazania w kościele i uczestnicząc we mszy, której się nie rozumie.

I że można go poznać. I zrozumieć. I pokochać.

 

 

I chcę więcej takich dni.

 

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Moi przyjaciele

jarko

Licznik

Odsłon: 19059
Osób: 19045