gdy wasze oczy patrzą na mnie...

... pozory wiele mogą

mój wierny-niewierny
Notatkę dodano:2009-08-31 13:49:06

przyjdzie? zadzwoni? odezwie się? jak tak to kiedy? znowu po roku kiedy przypadkiem się spotkamy? ale to już nie będzie to, wszystko się zmienia. jedyne stałe to to, że znowu chcę mu wierzyć i znowu wiem, że pewnie mnie rozczaruje kolejny raz. moje wymówki nie zrobią na nim wrażenia. będzie obiecywać zmianę i na tym sie skończy. znam to. tak samo jak wiedziałam, że go spotkam tego dnia. ale następnego spotkania już taka pewna nie jestem. może przyjdzie i pogra mi na gitarze, może zaprosi mnie na omlety. te same czynności co kiedyś, ale to już nie to samo. nie wiem czy mamy jeszcze o czym rozmawiać. nie wiem w co mogę wierzyć. na pewno nie jemu. choć chciałabym. przez niego całkowity mętlik w głowie. wolałabym aby moje myśli poszły na spacer i zostawiły mnie samą. nie chcę myśleć. nie o nim. strata czasu. kolejny raz. ale dlaczego mimo tego, że zawiódł mnie tyle razy ciągle coś mnie do niego ciągnie i wybaczam te dni, kiedy dla niego nie istaniałam? to przykre wiedzieć, że pamięta o mnie tylko gdy mnie widzi. mój przyjacielu, byłeś mi tak drogi... i właśnie dlatego zaliczam cię do tego elitarnego grona złożonego z dwóch osób, w którym są ci, którzy tak bardzo mnie zawiedli, że choć to było dawno to tak naprawdę nigdy się z tym nie pogodzę.

 

doszło do pewnej pomyłki. esemes od pewnej osoby z przeprosinami, że nie zjawi się na moim ślubie. gdy to przeczytałam poczułam się zmieszana. i zrobiło mi się niedobrze.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
Karola:
Mówisz o tym człowieku, który ma urodziny 4 dni po mnie? Z którym, jak ostatnio rozmawiałyśmy, chciałaś się spotkać we wrześniu? Chociaż omlet nie pasuje mi do Domaja tylko do tego... ochh zapomniałam do którego xD ...pamiętasz, jak Ci powiedziałam, ze dobrze kogoś po dłuższym czasie spotkać. Wyzbywasz się idealizacji, którą się okrył przez te wszystkie dni. Co pozostaje?
nimf:
nie, nie on. i w tym przypadku o żadnej idealizacji i jej końcu w momencie zderzenia z rzeczywistością mowy nie ma. nie wiem co zostaje. naiwna nadzieja? a może oszukiwanie samej siebie? chociaż ja już mu i tak nie wierzę.
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017