Poszukiwania krainy szczęśliwości

logo

Zrobiło się rodzinnie. Część II.
Notatkę dodano:2009-09-19 19:09:19

Kiedyś usłyszałam z ust znajomej osoby dziwne słowa. Mrożące wręcz krew w żyłach. Słowa, które moim zdaniem, dalekie są od prawdy. Słowa przesycone raczej żalem i tęsknotą niż wyrażające właśnie taki pogląd. Otóż ta osoba powiedziała, że nie ma miłości. Że ona w miłość nie wierzy . Miała na myśli uczucie między dwojgiem "obcych" sobie ludzi. Twierdzi, że jest zauroczenie, podniecenie, potem przyzwyczajenie. I tylko tyle. Że to tylko gra hormonów i nic więcej. Miłość może wsystępowac jedynie w relacjach rodzice- dziecko. Tutaj jest szczera w i w czystej postaci. I tylko to uczucie i na takiej płaszczyźnie można miłością nazwać. Chyba dlatego, że często tak właśnie życie wygląda ,bardzo duże wrażenie zrobiło na mnie jej "przemówienie". Osobiście nie chcę się z tym zgodzić. Nie mogę. Nie potrafię. Moje marzenia, pragnienia, myśli i stan ducha każą mi wierzyć, że miłość istnieje. Przykład obserwuję we własnym domu. Moich rodziców. Ludzi po przejściach, z bagażem doświadczeń, ludzi z problemami, z gorszymi i lepszymi dniami, ludzi zwykłych.Tak bardzo mi bliskich. I  kochających nie tylko mnie, ale i swojego wieloletniego kompana życiowego. Są w stanie zrobić dla siebie wszystko. Skoczyć w ogień. I tego nie da się wyjaśnić przywiązaniem. Ludzie, którzy znają się na wylot i akceptują nawzajem swoje wady. Poświęcają się sobie.  Są też rutyniarzami- nie mogę temu zaprzeczyć. Bo to chyba nieuniknione. Ale mimo rutyny wciąż odkrywają siebie na nowo. Paradoks? Nie. To Życie.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
2_freePowiem Ci,że jesli chodzi o miłośc to owszem zdarza sie prawdziwa (która przetwa wszystko) ale to jest bardzo rzadko i nie kazdy ma okazje na nią trafić. Ja osobiście nie wierze już w słowo "kocham" wypływające z ust drugiego człowieka (męzczyzny) Do mężczyzn mam wiekiego pecha i po przejsciach wiem,ze dla nich to owo kocham nic nie znaczy. Myślą innymi kategoriami. Straciłam wiare w mężczyzn? może. Gadam glupoty? Może, ale jeśli komuś powinie sie noga nie raz i jego zaufanie zostanie po raz enty zawiedzione to już potem tak jest. Owszem jest pożadanie, zauroczenie i jest i niestety przywiązanie i rutyna. Niestety prawdziwa miłośc to wyjątek. Mam nadzieje,ze Ty sie nie sparzysz na tej miłości...pozdrawiam

Autor:RedCherry


Wątki:

Moje książki

Licznik

Odsłon: 48746
Osób: 47616