Blog - migotek

logo

Nowy znaczy lepszy?
Notatkę dodano:2007-01-01 07:25:12

Co prawda zdjęcie nie będzie aktualne jak opublikuję tę notkę,ale pasowało mi do atmosfery. Otóż mamy Nowy Rok i nie wiadomo cóż nam wszystkim przyniesie,ale może wreszcie coś pozytywnego... Popatrzmy: rządzący,a co za tym też idzie - kraj,pogrążają się coraz bardziej... Stajemy się pośmiewiskiem w oczach całego świata... Przykro mi to mówić,ale nie czuję się związany emocjonalnie z Polską. Mój dom to cały świat,a nie sztucznie wyznaczony fragment ziemi....

Ale wróćmy do tematu - w moim przypadku rok 2006 był jednym z najgorszych w moim życiu pomimo zdanej matury i dostania się na studia, dlaczego? Odpowiedź jest prosta: ze studiów muszę zrezygnować,żeby zarobić pieniądze na życie,bo teraz utrzymuję się przecież sam... Nie wiem co przyniesie kolejny dzień... Carpe diem... Poza tym odeszli przyjaciele (chociaż pogodziłem się z A,ale to nie będzie już to co kiedyś...). W gminie żydowskiej jest fajnie i cicho,ale ja potrzebuję WŁASNEGO kącika,chociaż zaczynam odczuwać sentyment do tego miejsca... Muszę jeszcze zabrać rzeczy z domu... Już nie mojego... Świta za oknem,a ja wciąż myślę o tym gdzie pracę znajdę... Może właśnie w gminie? Żydem nie jestem,ale nie powiem - wciągnęła mnie ta kultura i ludzie uważają mnie za swojego,więc kto wie?

Ale mam coś do osiągnięcia w tym kolejnym roku - ONA. Po tym całym zamieszaniu wtargnęła do mojego umysłu i nie chce wyjść... Dlatego wiem,że muszę chociaż spróbować...

Kończąc życzę wszystkim,żeby nie spotkali na swojej drodze poważniejszych problemów w tym 2007 roku.

Życzenia te kieruję przede wszystkim do mojej serdecznej przyjaciółki,która jako jedyna została i ma podobne zmartwienia jak moje... Trzymaj się i się nie łam!!!

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
Yshek na kacu:
Ta wzmianka to o Izuni?;) Ehhh... tylko nie wiem, co za A.... Ahhh. Ty wiesz, że ja się wczoraj upiłam? Pamiętam tyle tylko, że się smiałam sama do siebie. Fajne to nawet... nie myślałam przez chwilke. Migotq, ja Ci życzę siły, bo jest teraz potrzebna i miłości, choć sama sobie bym jej nie życzyła... Mam nadzieję, że ten rok będzie lepsiejszy... Już na pczątku zapomniałam o kocie i głodny chodził... Jak Wy wszyscy ze mną wytrzymujecie...?;*;)
yshek dochodzący do siebie:
Już qmam. Jejku, jaka ja dziś powolna jestem...!
ysh, przecież znasz moje imię;>:
co to za nadtrój dziś...?
yshek zmęczony;):
osz, szit. Miało być NASTRÓJ. Więc...?

Wątki:

Licznik

Odsłon: 127674
Osób: 53076