Wiosenne porządki
Notatkę dodano:2011-02-10 14:21:05

W kalendarzu jeszcze luty a za oknem piękne wiosenne słonko. Czas na wiosenne porządki :) Ale ścierając kurz z półek chce odkurzyć też to co wymaga okurzenia w życiu, bo przecież po długiej ospałej zimie trzeba kiedyś posprzątać:)

Zimowy pejzaż

Tym razem zima zaczęła się dla mnie wyjątkowo wcześnie bo zamiast jak zwykle w okolicy grudnia padło na środek kalendarzowego lata, choć wtedy nie miałam jeszcze o tym pojęcia. Więc nieczego nieświadoma brnęłęlam sobie przez te śniegi lody i zamiecie pewna że panuje upał ciepło bliskości, a nde wszystko otwartości i autentyzmu. Śmiałam się do losu jaki to potrafi być przewrotny "Potrafisz tak zbliżyć do siebie dwie osoby, które przed tem wcale za sobą nie przepadały"- myślałam "sprytny jesteś dajesz mi kolejną lekcję tego że nie należy uprzedzać się do ludzi zanim ich się lepiej nie pozna" Więc próbowałam być grzeczną uczennicą i odrobić zadanie najlepiej jak się da.  I byłam z siebie nawet zadowolona!:) W końcu zadanie przestało być zadaniem stało się elementem codzienności, którą bardzo sobie ceniłam choć z racji specyfiki była wyboista i trudna - ale nikt nie obiecywał że bedzie łatwo a przyjaźń była piękna i to się liczyło!:)

Nagle poczułam na plecach chłodny powiew zimy i czar prysł a wraz z nim przyjaźń która w gruncie rzeczy nie istniała nigdy. Zima minęła zaczęły się roztopy...

Sesja

kolejne kilka egzaminów kilkadziesiąt zagadnień i krok do przodu jasno określone reguły i kryteria wyniku zaliczone lub poprawka. Sesja na uczelni sesja w życiu, ale tu nic już nie jest takie proste. Każdego dnia zdajemy egzamin, egzamin z uśmiechu, wspólnie wypłakanej łzy, egzamin z szczerości i obecności - egzamin z bycia człowiekiem. Stajemy przed wyborami, które trzeba podjąć tu i teraz pytaniami na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi a przede wszystkim nie ma poprawek. W tym kontekscie czas jest nieubłaganym wykładowcą - nie cofa się nigdy- nie pozwala repetować, ale bywa też wyrozumiały minuta po minucie daje nam kolejne 60 sekund na wyciągnięcie wniosków i pójście dalej :)

Jedno takie małe zwątpienie

Jak smakowałyby sukcesy bez porażek? Czy potrafiłabym docenić szczęście bez chwil nieszczęścia? Nie wiem bo zwyczajnie nie byłam w takiej sytuacji z resztą chyba nikt nie był. Wielorakość doświadczeń w gruncie rzeczy jest dobra, ale gdy doznajesz niezawinionego rozczarowania zwłaszcza ze strony drugego człowieka  nic nie jest już tak jasne i oczywiste. Nie sposób się nie buntować nie domagać się "mapy" chcę zrozumiec poznać przeanalizować by móc zamknąc i pójść dalej. W istocie każdy z nas potrzebuje czasem "takiego jednego małego zwątpienia" by móc na nowo uwierzyć człowiekowi i w człowieka.

Odkryć na nowo

Kiedy coś zostaje zburzone rozpoczyna się czas odbudowy- budowy na nowo. I nagle okazuje się że odkrywamy na nowo to o czym zdarzyło się nam zapomnieć. Po całej sytuacji z "Zimy w środku lata" czułam się nieszczęśliwa. Ale czy naprawdę taka jestem?

Mam Rodzine i dom do którego każdego dnia wracam- a na świecie żyje kilka milionów bezdomnych

W moim telefonie znajdują  się numery  przynajmniej kilkorga osób których mogę nazwać przyjaciółmi- a na świecie setki tysięcy samotnych

Mam marzenia o które warto zabiegać nawet jeśli ich nie zrealizuje -a na świecie dziesiątki tysięcy ludzi pozbawionych perspektyw

Mam siłę by nadal kochać wierzyć i ufać - a na świecie setki ludzi którzy już dawno zapomnieli co to za ufanie

JESTEM SZCZĘŚLIWA I MAM MOZLIWOŚĆ I ZAPAŁ BY SIĘ TYM SZCZĘŚCIEM DZIELIĆ Z INNYMI :)

 

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
zDqvIXpGDctNjWmiZAc:
In awe of that aneswr! Really cool!

Licznik

Odsłon: 38301
Osób: 37516
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017