Bezsensownik

czyli nazywanie rzeczy po imieniu

390.
Notatkę dodano:2011-07-04 23:05:06

I w końcu się udało! Dzisiaj przyjechały do mnie z wizytą przyjaciółki z czasów licealnych. Mimo że wciąż mamy ze sobą doskonały kontakt, to przez dzielącą nas odległość rzadko się widujemy. Muszę nad tym solidnie popracować i częściej organizować tego rodzaju spotkania. Zawsze kiedy się widzimy, mamy do omówienia tyle ważnych spraw, nowości czy też wątpliwości. A tematów jest oczywiście mnóstwo, bo i ostatnio okres zrobił się nieziemsko gorący. Śluby, zaręczyny, remonty i przeprowadzki - wszystko to trzeba obgadać. Ja, kiedy akurat uda mi się odsunąć "ślubną gorączkę" poza ramy świadomości, w takich dyskusjach przypominam sobie o wszystkim i zaczynam fiksować.

Przyjaciółki przywiozły na przekąskę (ja oczywiście przygotowałam wcześniej czekoladowe ciasto i deser z biszkoptami!) najpiękniejsze lody jakie w życiu widziałam. Spójrzcie sami i przyznajcie mi rację.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 696977
Osób: 681643

Mój ślubny blog:

www.weddblog.pl
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017