Szufladkowe notatki czterdziestoparolatki
Zwolnij w codziennym biegu ,dostrzeż piękno chwili .

logo

TAK NIEWIELE
Notatkę dodano:2013-02-02 18:57:18

Lubię patrzeć na ludzi ,zapamiętuję ich twarze,jakieś detale ,które wyłuskuję z całości. Niejednokrotnie zdarza mi się mieć później problem z przyporządkowaniem osoby do sytuacji . Gdzieś ,kogoś zobaczę , jakiś ulotny momencik ,bez słowa ,tylko mój wzrok,który koduje ,zapamiętuje aby w najmniej odpowiednim momencie dać ślad przypomnienia. Po tygodniach , czasami miesiącach ponownie zdarza mi się ujrzeć tę samą osobę i zaczynają się domysły. Gdzie ja widziałam tego kogoś. Czy znam ,czy tylko widziałam? Pamięć dobra ,choć zdarzają się luki, wymazane treści i sytuacje,które pamiętam wyrywkowo i subiektywnie ,inaczej niż pozostali uczestnicy wydarzeń. Co do takich przypomnianych postaci mam dylemat ,który nie pozwala mi myśleć o niczym innym, tylko skąd znam tę osobę. Myślę ,gimnastykuję się i przeważnie udaje mi się dopasować tego ktosia do jakiegoś nic nie znaczącego epizodu. A to siedziała ta osoba obok mnie gdzieś w przychodni, jechała tym samym autobusem przez dwa przystanki, kupowała przede mną kapustę w warzywniaku . Ot nic nie znaczące codzienne sprawy z mijanymi przy ich okazji ludźmi. Ale to ,że zapamiętuję to część ,druga część to właśnie to lubienie obserwacji .

Ludzie są smutni, idą zamyśleni, stoją w oczekiwaniu na coś ,i ciągle ich twarze są ponure. Niektóre ,zacięte, groźnie patrzące na innych , ale generalnie smutne. Ludzie się nie uśmiechają ,kiedy idą czy stoją sami ,dopiero spotkanie znajomego, sprawia ,że ich mimika zaczyna okazywać umiejętność uśmiechu. U części jest to grymas ,u części szeroki uśmiech ,ale nie gości on na twarzy dopóki właściciel tejże jest sam . Czyżby każda z tych osób przeżywała tragedię , miała kłopoty czy

też coś złego jej się przytrafiło? Może takie wytłumaczenie wyjaśniałoby ten ogólnie panujący smutek. Ale ja w całym swoim optymizmie nie wierzę w takie fatum obciążające nasze społeczeństwo. Może nie umiemy się cieszyć z maleńkich spraw, a może w mentalności jest zakodowany obraz radującego się głupka ,którego radość jest oznaką braków umysłowych . Nikt nie chce być posądzany o głupotę, i nawet jeśli podejrzenia są słuszne bo jakieś braki jednak istnieją to przyznanie się do nich lub też obnoszenie z nimi jest wykluczone. Chcemy udawać mądrych stosując poważny wyraz twarzy . Ta ciągła powaga prowadzi do zaciętości i po jakimś czasie nie panujemy nad swoją marsową miną . Zżywamy się z nią ,i stajemy się nierozerwalną całością . Smutni ludzie ,choć przecież części z nich nie dotknęła tragedia, a inna część naprawdę ma powody do radości . Bo przecież czy nie jest powodem do radości ,że mam zdrowe dziecko ,choć tyle na około chorych? Czy nie jest powodem do uśmiechu ,że mam gdzie mieszkać , do kogo wracać , ktoś na mnie czeka a inny wraca do pustego ,zimnego w uczucia mieszkania ? Widzę kolory i słyszę nuty ,dźwięki , innych a wśród nas są ludzie ,których te doznania ominęły lub musieli pogodzić się z ich zniknięciem ,czy to nie powód do radości ? Litania powodów do uśmiechu mogłaby być wymieniana jeszcze długo . Tylko czy ktoś kto sam nie zauważy swojego szczęścia ,nawet tego malutkiego ,biednego i nie doceni faktu jego posiadania dzięki temu wywodowi zostanie uświadomiony? Zapewne porównując się do tych, co mają więcej będzie przekonany ,że ma stanowczo za mało aby się cieszyć i w dalszym ciągu twarz zostanie ze smutną maską przyrośniętą i zespoloną poczuciem niespełnienia i niedowartościowania.

A trzeba naprawdę tak niewiele ,uśmiechnąć się do siebie w środku i niech ten uśmiech wyjdzie na twarz i tę twarz ozdobi, a to sprawi ,że wszystko wokół zrobi się weselsze i radośniejsze . A jeśli trudno o odszukanie pozytywów swojego życia to może trzeba sięgnąć po piękną piosenkę śpiewaną kiedyś przez Annę German ,wsłuchać się w słowa i dać im stać się credo każdego nawet najbardziej szarego dnia . Nie każdemu dane było spotkać się z tekstem to przytoczę i mam nadzieję ,że może komuś dzięki niemu stanie się lżej i łatwiej o uśmiech

„CZŁOWIECZY LOS”

Czlowieczy los nie jest bajką, ani snem.

Czlowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem.

Czlowieczy los niesie trudy, żal i łzy.

Pomimo to można los zmienić w dobry, lub zły.

 

Uśmiechaj się,

do każdej chwili uśmiechaj,

na dzień szczęśliwy nie czekaj,

bo kresu nadejdzie czas,

nim uśmiechniesz się chociaż raz.

 

Uśmiech odsłoni przed tobą siedem codziennych cudów świata.

Tęczowym mostem zapłonie nad dniem, co ulata.

Marzeniom skrzydeł doda, wspomnieniom urody.

Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody...

 

Uśmiechaj się,

do każdej chwili uśmiechaj,

na dzień szczęśliwy nie czekaj,

bo kresu nadejdzie czas,

nim uśmiechniesz się chociaż raz.

 

Uśmiechaj się, uśmiechaj się!

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
elia:
Podoba mi się ten teks o €śmiechu i smutnych ludziach, trafiłaś w sedno Basiu !!! :-)
ef0d3b4c706c8ded617cf85f27e01ea1Dziękuję .Pozdrawiam z szerokim uśmiechem na każdy nawet najbardziej smutny dzień.

Autor:bachacz


Wątki:

Licznik

Odsłon: 162814
Osób: 145269