Pomiędzy marzeniem a rzeczywistością

W poszukiwaniu autora
Notatkę dodano:2013-03-21 17:57:40

Moim zdaniem…

W każdym tekście literackim jest autor. Sposoby jego istnienia są jednak różne. Najprościej by było, gdyby zakładać – co jak z bólem serca zauważam, niektórzy czyni ą – że myśli, spostrzeżenia, poglądy zawarte w utworze, są myślami, spostrzeżeniami, poglądami autora. Oczywiście bywa i tak. Jednak nie każdy utwór to manifest przekonań. Ileż razy utwór jest tylko (a może aż!) próbą zrozumienia, wniknięcia w sytuacje, postawy całkiem niekiedy odmienne, a nawet sprzeczne ze światopoglądem autora. Czasami mamy do czynienia z kpiną, czasami ze „zwykłym” opisem, a czasami jest to analiza tworzona po trosze -  mogę się założyć – na własny użytek. To jest punkt wyjścia. Ale przecież i w takich tekstach autor być musi. Na innej jednak zasadzie. Przedstawiając sprzeczną z własną wizją świata sytuację, autor i tak okrasza ją sobą. To jego sposób wniknięcia, analizy jest obecny, nawet jeśli on sam się od meritum sprawy odżegnuje. Indywidualne doświadczenie autora jest obecne zawsze. Pozostaje sprawa kreatywności, tego w jaką formę ubrane jest to doświadczenie. A form tych jest – mam nadzieję – nieskończenie wiele. I dobrze jest odejść czasami od konwencji, zejść z utartych szlaków aby poszukać nowych ścieżek. Czy lepszych? Nie zawsze. Ale i nie nigdy. Poza tym, o gustach się przecież nie dyskutuje. A najwspanialsze jest to, że każda chyba ludzka myśl, zaklęta w utworze literackim, jakkolwiek by była tylko indywidualnym spostrzeżeniem i w jak najdziwniejszą formę by była ukuta, ma przecież jakieś uniwersalne znaczenie. Można ją zinterpretować na kilku poziomach i w każdym przypadku wyodrębnić coś pożytecznego.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 42308
Osób: 41387

Wieś zatopiona w zieleni, szczekanie psów, szum drzew… Na zboczu niewielkiej górki – cmentarz. Jeden z najstarszych grobowców, trochę zaniedbany, aczkolwiek widoczne ślady dawnego bogactwa: wysoki, wręcz monumentalny, bogato zdobiony, kute ogrodzenie. Obok ziemna mogiła, otoczona popękaną oblamówką. Obdrapany krzyż i tabliczka - daty i nazwisko pochłonął czas; pozostał tylko napis: JuliaH.

Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017