Kasandra widzi nieszczęście ...

logo

Notatkę dodano:2013-04-24 21:25:28

Jak rozpoznać, że uczucie się wypala? To chyba te ukłucie w sercu gdy najbliższa osoba stwierdza, że „nie ma czasu”- od tego momentu zaczyna się początek końca… Uczucie się wypala, gdy zaczynasz zastanawiać się czy kochasz, czy to ma sens i czy w ogóle było warto. I wtedy otwierasz oczy i zastanawiasz się jak to naprawić, ale nie ma dobrego wyjścia, można założyć stare trampki i uciec w dal, tylko to jest oznaką tchórzostwa! Więc wstajesz rano z zamysłem- „powiem, że to już koniec”…. Ale słowa grzęzną Ci w gardle jak patrzysz w oczy tej osobie. Wtedy wszystko się staje jasne! „Boże, dlaczego ja tego wcześniej nie zauważyłam!” To nie Ty przestałaś kochać, to on już dawno zapomniał co to znaczy kochać Ciebie. Z jego ust wydobywa się czasami słowo „kocham”, ale brzmi tak od niechcenia…
„Teraz głupia zastanów się co zrobić! No proszę! Co teraz powiesz? Że chcesz zerwać, będzie lepiej jak nie będzie was? No właśnie…. Kochasz go za mocno by to skończyć, nie masz odwagi dać mu spokoju bo wiesz, że to dla Ciebie będzie koniec. Będziesz żyła ale to będzie puste życie… Mam wrażenie, że rozmawiam z gimnazjalistką! Ogarnij się Kasandra i to szybko!!!!”- powiedział rozum, ale głupi nie wie że łatwo jest dawać puste rady, a podejmować inicjatywę, działać i nie kochać jest trudno.
-„Ogarnij się Kasandra!!!”
-„Jeszcze za wcześnie Mądralo…. Może jutro…”

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 9798
Osób: 9316

Kim jestem?

Blog powstawał w okresie, w którym próbowałam odnaleźć siebie. Nastolatka wkraczająca w dorosły świat, za niedługo matura i się okaże co będzie z Tobą dalej dziewczyno. W okresie gdy wszystko było tak proste jak płatek śniegu na dłoni i tak skomplikowane jak płatek śniegu pod mikroskopem. To czas gdy zdawało się że mogę mieć wszystko jeśli tylko sięgnę ręką. Blog powstawał w okresie, w którym ruszałam na podbój studenckiego życia. Gdy dowiadywałam się co to znaczy „żyć naprawdę”. Gdy się zakochiwałam, poniżałam i płakałam. Notki powstawały zawsze pod wpływem chwili, gdy pobliżu nie było nikogo kto mógł by mnie wysłuchać. Powstawały gdy nie potrafiłam się zwierzyć z tego co się we mnie dzieje. Blog powstaje teraz, gdy siedząc na tapczanie rozmyślam co zrobię za pół roku gdy skończę edukację. Gdy moje życie stanie na głowie. Pamiętnik ciągle powstaje… A ja powstaje razem z nim. By sięgnąć chmur, ukłonić się ziemi i złapać myśl która błądzi niesiona przez wiatr. Mam 23 lata. Co będzie dalej? Kasandra nie chce być dzisiaj złym prorokiem.