Pomiędzy marzeniem a rzeczywistością

Nic nie jest tak dobre na sen jak kołysanie autobusu :)
Notatkę dodano:2013-05-15 16:18:58

Dawno mnie tutaj nie było. Bo wciśnięta gdzieś pomiędzy faktury, sprawozdania i plany, upchnięta do wielkich segregatorów i opasłych teczek, czekałam na ten dzień. A później wciśnięta w fotel autobusu spałam kołysana łotewskimi drogami i nadnaturalnie wielkim księżycem. Łotewskie drogi, pola, łąki lasy, równina i kilometry nieba, ryska starówka i rybne targi, chleb formowany własnymi dłońmi, tam, gdzie diabeł mówi dobranoc i anioł delikatnymi kosmykami słońca budzi o świcie. Piękno i spokój. Ale przede wszystkim ludzie: zwykli ludzie, prawdziwi ludzie, jakich nigdy jeszcze nie spotkałam! A później powrót i kurs na zachód: zamki i zameczki Dolnego Śląska, mgła spowijająca Karpacz, Śnieżka łącząca z czeskim operatorem sieci komórkowych i Drezno zbudowane z piaskowca: na poły czarne, na poły odbudowane. Nie było mnie długo, bo nawet piękno, czasami może ranić. Ale już jestem. To co, że znów tak przyziemnie grzęznę w papierach…

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)
3qJhYFPT7zd:
What a joy to find such clear thniikng. Thanks for posting!

Wątki:

Licznik

Odsłon: 42293
Osób: 41372

Wieś zatopiona w zieleni, szczekanie psów, szum drzew… Na zboczu niewielkiej górki – cmentarz. Jeden z najstarszych grobowców, trochę zaniedbany, aczkolwiek widoczne ślady dawnego bogactwa: wysoki, wręcz monumentalny, bogato zdobiony, kute ogrodzenie. Obok ziemna mogiła, otoczona popękaną oblamówką. Obdrapany krzyż i tabliczka - daty i nazwisko pochłonął czas; pozostał tylko napis: JuliaH.

Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017