Notatkę dodano:2013-12-05 02:16:41

Ostatni dzień w Pekinie. Rano poszłyśmy z Inke po śniadanie, potem z Andreą wybrałam się na zakupy. On kupił dużo paczek chińskich papierosów jako pamiątki dla przyjaciół we Włoszech, ja różne rodzaje herbat i słodyczy. Potem było śmiesznie, bo Gandi zobaczyła w sklepie paczkę prezerwatyw i myślała, że to gumy do żucia. Rozmawiałyśmy z nią i okazało się, że jej wiedza na „te” tematy jest praktycznie zerowa. Dziewczyna ma 19 lat, pochodzi z Indonezji. Ja rozumiem, że nie każdy musi się śpieszyć, ale jakąś wiedzę wypadałoby jednak mieć. Zdziwiliśmy się, kiedy powiedziała nam, że podczas tego wyjazdu po raz pierwszy widziała całujących się ludzi, bo w Indonezji nikt nie robi tego publicznie. Przeprowadzaliśmy z nią „uświadamiającą” rozmowę, tłumacząc „co to jest orgazm” albo „dlaczego występują prezerwatywy w różnych zapachach”. Gandi krzywi się, czerwieni, śmieje, my też się śmiejemy, a potem na ulicy krzyczy za nami „you are pervert!” Wygłupialiśmy się wyobrażając sobie noc poślubną Gandi i jej przyszłego męża – całuje ją w policzek, poczym odsuwają się od siebie zawstydzeni i to wszystko 

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Moje ostatnie wiersze

Licznik

Odsłon: 57032
Osób: 52486
Blog granice.pl. Ta strona jest nieoderwalna częścią serwisu www.granice.pl właściciela firmy W&w. 2008-2017