Szufladkowe notatki czterdziestoparolatki
Zwolnij w codziennym biegu ,dostrzeż piękno chwili .

logo

DO PONIEDZIAŁKU...
Notatkę dodano:2013-12-13 08:45:48

Aż mnie zżera ciekawość jaki będzie ten dzień. Data dla zabobonników szczególna i wierzący w przesąd trzynastki odnoszą się z jakąś uniżoną pokorą do tego dnia. A ja sobie na to gwiżdżę, co ma być będzie. Za chwilę idę do pracy, i w domowe pielesze wrócę dopiero w poniedziałek.

Mąż już dziś zrobił wyliczenie: „to tyle cię nie będę widział, nie podoba mi się to...” Nie zawsze i nie wszystko nam się podoba i on równie dobrze jak ja zdaje sobie z tego sprawę. Pewnie, że wolałabym być z nimi w domu, zasypiać przytulona ciasnym uściskiem i budzić się ze świadomością obecności tuż obok. Zjadać wspólne śniadania, mieć przygotowaną poranną kawę i wieczorną kąpiel. W środku dnia, mijając się gdzieś pomiędzy kuchnią i pokojem przyjąć całusa tak bez przyczyny. Przygotowując obiad poczuć oplatające dłonie, które bez słowa wypowiadają, że znaczę dużo, że jestem potrzebna. I Kleszczyk, na widok naszego przytulenia już klei się na trzeciego, nie mogąc objąć naszej dorosłej dwójki swoimi malutkimi rączkami, ląduje gdzieś pomiędzy nami. I tego wszystkiego nie będzie przez chwilę, parę godzin, dni. Ale wrócę już w poniedziałek i choć będą się kleić do snu oczy, poczekam na Twój powrót z drugiej zmiany. I wszystko wróci do normy, i zanim znów nie będę musiała Was zostawić na taką krótką chwilkę, będzie czas się sobą cieszyć. A przecież wiecie, że jestem, choć nie w tym samym pomieszczeniu, nie w tej samej miejscowości, to i tak jakbym z Wami tu była. Do poniedziałku....

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 163406
Osób: 145861