Szufladkowe notatki czterdziestoparolatki
Zwolnij w codziennym biegu ,dostrzeż piękno chwili .

logo

ANONIMOWA SZCZEROŚĆ
Notatkę dodano:2014-03-05 21:49:06

Dobre odeszło w dal przeszłości, urlop minął, rozpoczęły się pracowite dni. Krótki czas odskoczni zakończył się. Wskoczyłam na powrót w całkowicie normalną normalność. Już wieczór i mogę podsumować ten miniony dzień. Taki zwyczajny był, co nie wyklucza pewnego rodzaju moich obserwacji. Ponudzę w przydługim tekście. Mogę sobie pozwolić, już wieczór, mały śpi, mąż czeka na mecz, a ja udokumentuję te minione chwile. Powrót po urlopie jak zawsze pytania, żarty od współpracowników, sztampowe i nieodkrywcze. Każdy to przechodzi, każdy odpowiada, coś relacjonuje. Zaspokojenie ciekawości, czasami tylko kurtuazyjne pytania niektórych, na które nikt nie oczekuje odpowiedzi. I tak sobie zaczęłam bez spodziewania się czegokolwiek mającego zaskoczyć czy zadziwić. Nie zaskoczyło, nie zadziwiło, choć jedna sprawa mająca dziś miejsce, gdzieś wewnętrznie mnie rozśmieszyła. W ramach wybadania naszego, pracowników zadowolenia ze swojego miejsca pracy, stosunków w nim pracujących, w otoczce słów mających nas przekonać o sensie powyższego oraz o dalekosiężnych efektach rozdano nam „anonimowe ankiety”. Brzmi znajomo. Słowo „anonimowe” w swoich założeniach ma potencjalnego wypełniającego zmotywować do szczerości oraz odwagi wypowiadanych sądów. Pytań około trzydzieści i początek niczym w dobrym kabarecie:

wiek

płeć

wykształcenie

zawód wykonywany...... Anonimowa ankieta.... w dalszym ciągu rozpytywała o oczekiwania, o relacje, mobbing, stalking. Anonimowej ankiety powiedziałam, że nie wypełnię, bo ani ona anonimowa ani sens jej wypełniania jakikolwiek. Troszkę krzywo kierowniczka na mnie popatrzyła, przyjęła do wiadomości. Anonimowe ankiety które ktoś wymyślił bo dostał wytyczne, że kolejna makulatura poprzez unijne nakazy ma zajmować następny kurzący się segregator. Po początkowych punktach bez jakiegokolwiek trudu można dojść do osoby wypełniającej i w zasadzie nawet to mnie tak nie rusza jak fakt, że sama konstrukcja zakłada ułomność odpowiadającej na pytania osoby. Z niejakim politowaniem patrzyłam na karnie wypełniające, podglądające jedna drugiej, ze szkolnym pytaniem „ co zaznaczyłaś?”, moje koleżanki. One już wypełniają te rubryczki w sposób, przekreślający jakikolwiek sens szczerości i własnego osądu sytuacji w miejscu pracy. Jedna od drugiej spisze, i podobnie jak wymyślający ankietę miał poczucie dobrze spełnionego obowiązku, tak one odfajkowały pańszczyznę. Z braku anonimowej ankiety wypełnionej przeze mnie, nikt się nie będzie tłumaczył bo zapewne nikt nie będzie analizować powtarzającego się tekstu w punkcie o treści : „czego oczekujesz od dyrektora ?” - podwyżki.

Lata mijają, systemy się zmieniają, a pewne anonimowe działania pozostają takie same. Buntuję się przed nimi, widzę bezsens. Jedyne co mogę w tym sprzeciwie uczynić, to albo wypełnić zgodnie z sumieniem, choć niewiele to zmieni, albo ostentacyjnie głośno powiedzieć : nie wypełniam, bo to bzdura. Jeśli ktoś jest zainteresowany moimi motywami w tym sprzeciwie, możemy podyskutować, ale dla samego faktu wykonania planu przez przełożonego i oddania kompletu ankiet ręki nie przyłożę.

« Powrót na blog

Skomentuj
Nick(wymagany)

Wątki:

Licznik

Odsłon: 162726
Osób: 145181