Widziałem sprytne kawki, które rzucały orzechy na jezdnię, żeby przejeżdżające samochody je rozłupały. Czekały potem spokojnie, aż auto przejedzie, po czym sfruwały na ulicę i zjadały środek orzeszka.
Widziałem sprytne kawki, które rzucały orzechy na jezdnię, żeby przejeżdżające samochody je rozłupały. Czekały potem spokojnie, aż auto przejedzie, po czym sfruwały na ulicę i zjadały środek orzeszka.
Książka: Sikorka Mela
Tagi: samotność