Miałem swoją butelkę, polewałem sobie drinki i opiekowałem się małym dzieckiem. Przykładny tata, pijany i nieprzytomny.Z dnia na dzień było coraz gorzej. Piłem pokątnie, by nikt nie zobaczył, ale moja twarz zdradzała wszystko.
Miałem swoją butelkę, polewałem sobie drinki i opiekowałem się małym dzieckiem. Przykładny tata, pijany i nieprzytomny.Z dnia na dzień było coraz gorzej. Piłem pokątnie, by nikt nie zobaczył, ale moja twarz zdradzała wszystko.
Książka: Piętno
Tagi: dzieci, praca, samotność