Okładka książki - Łowczyni

Łowczyni

Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 2016-02-17
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 978-83-7686-434-1
Liczba stron: 350
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.7 (10 głosów)

Elizabeth Grey służy w doborowej jednostce królewskich łowców czarownic. Wraz z kolegami całe życie poświęciła wyplenieniu z Anglii wszelkich przejawów magii, której uprawianie zakazane jest na mocy prawa. W tajemniczych okolicznościach jednak, sama Elizabeth zostaje oskarżona o posługiwanie się czarami, aresztowana i skazana na śmierć na stosie. Jej wybawicielem okazuje się człowiek, którego uważała za swojego najbardziej zaciętego wroga,- Nicholas Perevil, najpotężniejszy mag w królestwie. Czarownik składa jej propozycję – uratuje dziewczynę, jeśli ona w zamian pomoże zdjąć ciążącą na nim klątwę.

Problemem jest jednak przeszłość Elizabeth – byłej łowczyni czarownic – o której nowi towarzysze nie mają pojęcia. Jeżeli się dowiedzą, stos może się okazać najmniejszym z jej problemów. Próbująca znaleźć ratunek w magicznym świecie wiedźm, duchów i piratów oraz pewnego szalenie przystojnego uzdrowiciela, dziewczyna będzie musiała poważnie się zastanowić nad znaczeniem przyjaźni i wrogości, miłości i nienawiści, oraz dobra i zła.

Kup książkę Łowczyni

Opinie o książce - Łowczyni

Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2016-07-27, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Książka jest swego rodzaju prezentem. Nie spodziewałam się, że ją otrzymam od Wydawnictwa. Skoro jednak już trafiła w moje ręce, to z chęcią przeczytałam. Tym bardziej, że szukałam lektury, która na celu miała mnie zrelaksować, być odskocznią od wcześniejszych powieści i miała należeć do gatunku fantastyki. Tak więc doskonale się złożyło i do lektury przystąpiłam z niemałym zapałem. Co z tego wynikło? Zapraszam do recenzji. Elizabeth Grey jest Zbrojnym Sługą Trzynastej Tablicy. Łowczynią czarownic i czarowników. Podlega królowi, mimo swojego młodego wieku, jest jedną z najlepszych łowczyń. Do dnia, w którym jedno zdarzenie przekreśla wszystko, na co dotychczas pracowała. Z jednej z najcenniejszych łowczyń zostaje okrzyknięta czarownicą i najbardziej poszukiwaną przestępczynią w całej Anglii. Zostaje oskarżona o magię, zdradę, szpiegostwo i skazana na śmierć. Z osoby, która tropiła czarownice, stała się osobą, którą tropią łowcy – jej dawni kompani. Z pomocą przychodzi jej Nicholas Perevil – najpotężniejszy czarownik w królestwie oraz jej największy wróg. Jednak ma on w tym swój ukryty cel, w zamian za ocalenie życia prosi Elizabeth o przysługę.   Przyznam, że na początku książki obeszły mnie pewne wątpliwości, czy ta powieść na pewno jest dla mnie. Dlaczego? Otóż autorka od pierwszej strony wprowadza czytelnika w sceny, które epatują ...
(czytaj dalej)
Jak często zdarzyło się nam ocenić kogoś po wyglądzie? Wystarczył rzut oka na całkiem obcego człowieka i już ocenialiśmy go bez jakichkolwiek skrupułów. Starsza kobieta z beretem na głowie była w naszych oczach wierną słuchaczką słynnego na cały kraj katolickiego radia, a młody chłopak przyodziany w dresy sprawiał wrażenie miejskiego chuligana. Nikt wtedy nie myślał, że ta pani może chować pod tym beretem kolorowego irokeza, gdy młodzieniec właśnie zrobił pranie i to właśnie te nieszczęsne spodnie okazały się na tyle czyste, by móc pojechać po młodszą siostrę do przedszkola. Pozory mogą mylić, nieprawdaż? Szesnastoletnia Elizabeth Grey jest wszystkim znana jako pomoc kuchenna, jednak tylko nieliczni wiedzą o jej drugiej specjalizacji. Kiedy nie przygotowuje posiłków służy ona w doborowej jednostce królewskich łowców czarownic. Wraz z najlepszym przyjacielem (a zarazem kompanem w misjach) Calebem odnajduje szemrane towarzystwa ubóstwiające zabawę magią, której praktykowanie w Anglii jest prawnie zakazane. Ich zadaniem jest pojmanie tego typu jednostki, by ci – na oczach tłumów – zostali spaleni na stosie lub poddani jeszcze innym karom. Elizabeth dość długo cieszyła się swoją podwójną naturą, ale to co dobre nigdy nie trwa wiecznie. Pewnej nocy zostaje oskarżona o posługiwanie się czarami, aresztowana i skazana na śmierć. Czeka ją ten sam los, jak wszystkich ...
(czytaj dalej)
Elizabeth i Caleb są łowcami czarownic, jednymi z najlepszych. Żyją w świecie gdzie magia jest zakazana, a ci którzy się do tego nie stosują trafiają na stos. Przez niefortunny wypadek dziewczyna jest oskarżona o uprawianie magii. Nicholas jej największy wróg niespodziewanie ratują ją przed śmiercią. Jednak co najbardziej poszukiwany mag w Anglii zainteresował się właśnie nią? Czemu jej przyjaciel nie uratował jej od stosu, tylko zostawił na pewną śmierć?   Świat wykreowany przez autorkę jest okrutny, zakaz uprawiania magii, codzienne egzekucje i bunty. Okropny rząd i płatni mordercy. XVI Anglia była strasznymi czasami :/ Jednak bohaterowie mimo tego radzą sobie jako tako choć nie jest im łatwo.   Wiecie co mam bardzo duży problem z bohaterami, bo z jednej strony ich lubię, ale z drugiej są trochę nudni i naiwni. Zwłaszcza Elizabeth, która okey ma 16 lat, ale i tak jest naiwna i trochę nie myśli racjonalnie. Za to Caleb najpierw dla mnie był słodki i kochany, a później przykłada więcej uwagi na spełnianie ambicji niż na rodzinę i przyjaciół. Nie wiem co ze mną jest nie tak ale uzdrowiciela Johna po prostu nie cierpię! Co to za pajac?! Dobra nie zaprzeczam,że miał ciężkie dzieciństwo, że jest świetnym medykiem, ale gadkę, zachowanie mógłby poprawić. Reszta jakoś bardzo mi nie podpadła lub się spodobała. Dlatego przejdę dalej :D   Co mi się w tej książce ...
(czytaj dalej)
Każdy z nas słyszał o magii i przynajmniej raz w życiu zastanawiał się, jak to jest ją mieć. Wyobraźmy sobie, że żyjemy w innym świecie, w czasach kiedy on naprawdę istnieje. Ludzie ją praktykują. Przynosi ból, ale także ukojenie. Niestety zostaje zakazana. Król brutalnie próbuje ją zniszczyć. Karze każdą osobę, która jej używa. Stworzona została nawet specjalna jednostka łowców, która łapie te istoty i wysyła do więzienia. Jedyną karą za użycie magii jest śmierć. ,, Po tym teście byłam już pewna, że nic gorszego spotkać mnie nie może. Niebawem, oczywiście, okazało się, że byłam w błędzie." Jak to jest żyć w czasach, kiedy magia jest zakazana, a każdy jej przejaw karany?Elizabeth Grey to wie. Osoby używające jakichkolwiek paranormalnych zdolności są chwytane i palone na stosach. Sama dziewczyna służy w królewskiej jednostce łowców czarownic. Jest wierna królowi i zgodna do wszystkich jego decyzji. Pewnego dnia się to zmienia. Przy Elizabeth zostały znalezione trujące zioła i dziewczyna trafia więzienia Fleet. Spragniona, chora czeka na wykonanie wyroku. Nie ma nadziei na wydostanie się z celi. Dzień przed wypełnieniem wyroku zjawia się Nicholas Perevil — najpotężniejszy mag w królestwie — i ratuję łowczynie. Elizabeth trafia do jego domu i poznaje nowych przyjaciół. Dowiaduje się, że wieszczka ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - FireDancer
FireDancer
Przeczytane:2016-03-18, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Dziś przeniesiemy się w czasie do XVI-wiecznej Anglii, gdzie widok płonących stosów staje się codziennością. Młoda Elizabeth wyruszy w niezwykłą podróż, której celem nie będzie tylko odnalezienie tajemnej Trzynastej Tablicy, ale również odnalezienie własnej siebie. Walka z największym wrogiem każdego człowieka. Walka ze strachem. The Witch Hunter. Łowczyni to debiutancka powieść Virginii Boecker, stanowiąca pierwszy tom cyklu Łowczyni. Autorka przed napisaniem książki, spędziła cztery lata w Londynie, badając jego miejsca i historię, co świetnie odzwierciedla się w lekturze. Zanim pochłonie nas świat fantazji i iluzja świata przedstawionego, skupmy się przez chwilę jeszcze na suchych faktach. Autorka zastosowała narrację pierwszoosobową z punktu widzenia głównej bohaterki Elizabeth. Dzięki takiemu zabiegowi poznajemy dokładnie młodą dziewczynę. Jej emocje, lęki i przemyślenia, a także wyruszamy z nią w podróż ku dojrzałości. Nie za często sięgam po literaturę z gatunku fantastyki czy fantasy, głównie z powodu języka, jakim posługują się pisarze. Często spotykamy się z trudnym słownictwem, które dla mnie jest sporym utrudnieniem podczas czytania. Zdecydowanie mnie to męczy. Autorka Łowczyni posługuje się piórem, a jej język jest bardzo prosty i przyjemny, ograniczając charakterystyczne nazwy do minimum, co w moim odczuciu jest dużym atutem powieści ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Flusz
Flusz
Przeczytane:2016-07-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Mam,
Hmm, nie mogę ocenić tej książki źle, bo zdarzało mi się czytywać już gorsze. Ale niestety ta książka jest jakaś taka mdła? Tak, mdła to dobre słowo. Spodziewałam się po niej więcej. Więcej akcji, więcej napięcia, więcej wyrazistości postaci. Bardzo rzadko zdarza mi się kupić książkę, z której później jestem niezadowolona, ale niestety tak się stało w tym przypadku. Wiem, że raczej już nie sięgnę ponownie po tę pozycję. Zobaczymy jak będzie prezentować się kolejna część, ale w tym przypadku poczekam aż będzie dostępna w bibliotece.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2016-05-30, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,
,,The Witch Hunter. Łowczyni" to książka, na którą miałam wielką ochotę! Przede wszystkim ze względu na jej główny wątek - czarownice. Jest to prawdopodobnie jeden z moich ulubionych motywów w literaturze, jednak problem polega na tym, że mało któremu autorowi udaje się go odzwierciedlić w taki sposób, który zadowalałby mnie w stu procentach. Mimo że powieść Virginii Boecker jest całkiem przyjemna w odbiorze, to jednak nie jest to powieść idealna, która urzekłaby mnie na tyle, aby wspominać ją dłużej niż chwilę. Elizabeth Grey jest bardzo niepozorną dziewczyną - niewysokiego wzrostu, drobna blondynka o słodkiej buźce. Jednak nie dajcie się zwieść i nie oceniajcie książki po okładce - Elizabeth służy w jednostce królewskich łowców czarownic i jest naprawdę świetna w swoim fachu. Mimo że doskonale służy swojemu władcy, tak któregoś dnia, przez przypadek, sama zostaje oskarżona o praktykowanie magii i skazana na śmierć. Jednak nie dochodzi do egzekucji, bo z opresji ratuje ją najpotężniejszy i najbardziej poszukiwany mag w całym królestwie. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że uratował i przygarnął pod swój dach łowczynię, jednak wszystko wskazuje na to, że Elizabeth jest mu potrzebna do wypełnienia konkretnej misji, która ma dla niego ogromne znaczenie. Czy dziewczyna porzuci znane jej do tej pory ideały i sprzymierzy się z potencjalnym wrogiem? Zaczynając od dobrych stron tej powieści, należy zwrócić uwagę na styl autorki. Książkę można spokojnie zaliczyć do fantastyki młodzieżowej, bowiem główna bohaterka liczy sobie zaledwie 16 lat, ale mimo wszystko język pani Boecker nie pozostawia wiele do życzenia. Jest niebanalny, dopracowany i brak tutaj infantylnych zwrotów czy wypowiedzi, które mogłyby czytelnika lekko zirytować. O dziwo wiek bohaterki też nie powinien być rzeczą, która odstrasza i zniechęca do lektury, bowiem Elizabeth mimo wszystko nie sprawia wrażenia głupiej nastolatki. Dobrą rzeczą jest również sam pomysł - może nie jest wyjątkowo oryginalny, ale mimo wszystko nie powtarza też zbyt wielu schematów znanych mi z innych powieści związanych z czarownicami. Całkiem przyjemnie śledzi się losy bohaterów i muszę przyznać, że historię Elizabeth czyta się bardzo szybko, lekko i przyjemnie. Dosyć dobrze został przedstawiony świat powieści, w wystarczającym stopniu poznajemy prawa, jakie w nim panują, a przede wszystkim zasady obowiązujące łowców czarownic. Jednakże autorce nie udało się stworzyć odpowiedniego klimatu - jest on zdecydowanie za słabo wyczuwalny, przez co czytelnik nie może całkowicie zżyć się z tą powieścią - a przynajmniej mnie się to nie udało. Natomiast całkiem przyjemne jest tempo akcji - przypomina nieco sinusoidę, przyspiesza w odpowiednich momentach, czyli tam, gdzie zaczyna się dziać coś konkretnego i co ma wpływ na dalszy rozwój fabuły, a po chwili zwalnia, a czytelnik ma chwilę wytchnienia, w której może sobie wszystko poukładać - chociaż nie jest to powieść tego typu, w której można się zagubić. Rozgrywające się wydarzenia są przedstawione w sposób logiczny i chronologiczny, a więc nie ma ku temu możliwości. Niestety, największym minusem tej powieści są jej bohaterowie. Są po prostu płascy, mało wyraziści - jakby ciągle okrywała ich gęsta mgła, przez którą nie idzie dostrzec cech ich charakteru i zobaczyć drzemiącego w nich potencjału. W moim odczuciu są całkowicie pozbawieni życia, chociaż najwięcej werwy wydawała się mieć uczennica Nicholasa (najpotężniejszego maga w królestwie), a nie główna bohaterka. Słabo widoczne są również relacje pomiędzy bohaterami, co w efekcie skutkuje tym, że książka nie wzbudza w czytelniku żadnych konkretnych emocji. Owszem, pojawiają się tutaj chwilami pewne zwroty akcji, a fabuła może się wydawać nieprzewidywalna, ale nie do końca kompensują one pozostałe braki tej powieści. ,,The Witch Hunter. Łowczyni" to książka, którą oceniłabym tak pół na pół. Ma w sobie godne uwagi elementy, historia przedstawiona przez autorkę potrafi wciągnąć, jednak ciężko nie zauważyć pewnych braków i niedociągnięć. Sama fabuła jest przyjemna, chociaż z pewnością dało się ją bardziej urozmaicić, ale słabo wykreowani bohaterowie to coś, czego po prostu nie znoszę! Zwłaszcza, jeżeli mam do czynienia z czarownicami czy łowcami - przecież to z definicji są osoby pełne życia, werwy, z tak zwanym pazurem. W tym przypadku jest to w ogóle niewidoczne. Krótko mówiąc - książka ma swoje wady i zalety, ale jeżeli szukacie lekkiej lektury na dwa czy trzy wieczory, to w takiej roli powinna się sprawdzić. www.bookeaterreality.blogspot.com
Link do opinii
Średniowieczna Anglia. Rycerze, dworskie intrygi, czary, "tajniaki". Właśnie tego spodziewałam się po tej książce. A co dostałam? No dobra, czarów jest sporo bo to na nich opiera się cała historia, jakaś tam intryga też delikatnie wyłania nam się z następnej kartki, ale nagle znika gdzieś z całą resztą. Akcja książki od samego początku rozwija się bardzo szybko. Nie zapamiętałam jeszcze dobrze imion głównych bohaterów, a już są pierwsze spiski, porwania i miłości (a jakże...). W sumie nie narzekałabym gdyby akcja była taka od początku do końca. Niestety już tak najczęściej bywa, że kiedy autor zaczyna z impetem, to wena opuszcza go po kilku pierwszych rozdziałach. I tak też było tym razem.[...]
Link do opinii
Avatar użytkownika - TZC
TZC
Przeczytane:2016-03-09, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/2016/03/69-witch-hunter-1-owczyni-virginia.html Wow, nie sądziłam, że zakochując się w okładce danej książki znajdę tak cudowną przygodę. Przed kupieniem w ogóle nie przeczytałam opisu, nie zastanawiałam się o czym ta książka może być, ani nic takiego. Uwiedziona tajemniczością okładki i zaciekawiającym opisem stwierdziłam, że może to będzie książka warta przeczytania. Opowiada o szesnastoletniej łowczyni czarownic. Niespodziewane, biorąc pod uwagę tytuł powieści. Od pierwszej strony zostajemy rzuceni na głęboką wodę i bardzo dobrze. Wciąga nas wir polowania, a następnie zdradzieckiego uczynku, przez który nasza bohaterka trafia do więzienia. Całe szczęście nim trafi na stos pod zarzutem uprawiania czarnej magii, zjawia się najbardziej poszukiwany czarnoksiężnik w królestwie - Nicholas Pervil. Ratuje ją i prosi o pomoc w przełamaniu klątwy, która wyniszcza jego organizm i sprawia, że nasz bohater za niedługo umrze. Dopiero wtedy poznajemy cudowną gromadkę wesołych bohaterów, którzy już do końca w ogóle nie pozwalają nam się oderwać od czytania. Nie, początek nie jest nudny, nie ma wstępu rozległego na trzydzieści stron. Zakochałam się w tej powieści od pierwszych paru stron i dzisiaj chciałabym ją wam serdecznie polecić. Wydaje mi się, że nie będę się musiała w ogóle zastanawiać nad oceną. Główna bohaterka. Jeżeli znajdziecie drugą taką to chyba już nigdy nie przyjmę do wiadomości żadnego innego typu bohaterów. Elizabeth jest... specyficzna. Jest to całkowicie nienormalna, szalona i twarda dziewczyna, która swoim podejściem do życia, przekupiła mnie już na wstępie do powieści. "(...) kompletnie ci odbiło. - Naprawdę? - Tak, zaczęłaś się rzucać, szamotać. Wrzeszczałaś i przeklinałaś. A w tej sztuce dorównujesz najstarszym piratom, wiesz? Tak damom nie przystoi." Oczywiście nie jest ona jedyną osobą, która od razu przekonała mnie do siebie. Sądzę, że bardzo ciężko byłoby mi wymienić wszystkich bohaterów, dzięki którym czytanie książki stało się dla mnie na prawdę niezapomnianym przeżyciem. Postaram się pokrótce przybliżyć kilku: "- jeśli zapomnisz (...) przysięgam, Johnie Pararacelsusie Raleighu, kiedy z tobą skończę, będziesz żałował, że nikt was nie napadł po drodze. - Paracelsus? Masz na drugie Paracelsus? - Rozbawiony George rozwiera szeroko usta." *Paracelsus - lekarz i przyrodnik, zwany ojcem medycyny nowożytnej. John - bo to prawdopodobnie jedyny miły chłopak, za którym ręką i nogą się podpiszę, gdy ktoś mnie spyta o idealną partię dla głównej bohaterki. Innymi słowy kogo shippuję. Elihn? Jozabeth? Johnabeth? Chyba to trzecie najlepiej brzmi. Tak więc #TeamJohnabeth. Jeżeli w drugiej części Elizabeth będzie zakochana w kimś innym to lekko mówiąc będę zła. Schyuler, George, a nawet Fifer mnie ubodła swoim poczuciem humoru. W książce praktycznie nie ma osoby stojącej po stronie dobra, która nie byłaby w stanie nas do siebie przekonać. Uwielbiam wszystkich, nawet tych, którzy początkowo wydawali mi się odpychający. Sądzę, że tak będzie z większością czytelników i mam nadzieję, iż się nie zawiedziecie. "- Czyli teraz... Skoczek na e1. - Nie możesz raz po raz powtarzać "Skoczek na e1" (...) Nie masz ani jednego skoczka. Zbiłem już je wszystkie. W ręku trzymasz wieżę. - Aha. To wieża na e1. - Wieże poruszają się tylko po skosach..." Fabuła została cudownie wykreowana, na pewno nie znajdę drugiej takiej książki. Łowcy czarownic być może są ostatnimi czasy dość popularnym tematem, jednak na pewno nie mogłabym żadnej innej twórczości z nimi związanej porównać z tą. Łowczyni jest po prostu niesamowicie oryginalna w każdym calu. Dzięki temu, że przez 3/4 książki czytałam z uśmiechem na ustach niestety nie jestem w stanie nie wychwalać wątku komicznego, jednak nie jest on głównym wątkiem w tej powieści. Wątek przygodowy także jest fantastycznie wykreowany. Akcja wciągnęła mnie od pierwszej strony i nie chciała puścić aż do ostatniej, a nawet po jej zakończeniu od razu powróciłam do moich ulubionych momentów. Kolejnym wartym zwrócenia uwagi jest wątek romantyczny. Spokojnie! Ta książka to nie żaden romans. Wątków Johnabeth jest na prawdę stosunkowo mało, może nawet za mało i czasem miałam ochotę na więcej, lecz starałam się pamiętać, że ta miłość jest pomiędzy 16-latką a 18-latkiem, więc dopiero kiełkuje i iż tak w sumie to za łatwo nie mają. Wojna, śmierć, łowcy, złoczyńcy, gwardziści, problemy, zagadki, tajemnice... Trochę tego było. "- Co ty tu właściwie robisz, co? - Teologowie od dawna utrzymują, że sensem naszego pobytu na tym padole jest..." Styl pisania pani Boecker jest jak już napisałam na prawdę lekki i przyjemny. Dzięki fantastycznemu poczuciu humoru oraz idealnie opanowanemu zarządzaniu wątkami nigdy nie czujemy potrzeby odejścia od książki. Jedzenie? A po co mi to do szczęścia jest potrzebne? Gdy zaczynamy się przyzwyczajać do jakiegoś wątku jest on diametralnie zmieniany, następuje wielki zwrot akcji i znowu następuje wielkie zdziwienie. Osobiście uważam, że ta książka jest jedną z najbardziej zaskakujących i to w wielce pozytywny sposób. Chciałabym podać jakiś przykład, ale nie odbiorę wam tego, co poczujecie, gdy już całkowicie się wczytacie w treść Łowczyni. Na prawdę nie mam się do czego przyczepić. Wszystko było na prawdę świetne. Każdy, na prawdę każdy szczegół został doszlifowany. I chodzi mi tutaj nie tylko o autorkę. Polskie wydanie także jest bardzo dobre. Na pewno przekonująca jest wielkość czcionki, która wydaje mi się na prawdę duża. Może mogłabym doczepić się do opisu na ostatniej stronie, który - jeżeli mam być szczera - ciężko się czyta. Małe literki i dość niewyróżniający się kolor. Kto się postara, ten przeczyta, ale sprawia to pewien kłopot. "Poza tym jesteś strasznie ciężka - dodaje. - Normalnie jak worek pierza." O kolejnych zaletach mogłabym się rozpisywać godzinami, więc skończę już wylewną recenzję, poszukam cytatów i po prostu dodam, że 10/10.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karcia03
karcia03
Przeczytane:2017-03-19, Ocena: 5, Chcę przeczytać,
Avatar użytkownika - NaWidelcu
NaWidelcu
Przeczytane:2017-03-19, Ocena: 5, Chcę przeczytać, Poszukuję,
Inne książki autora
Królobójczyni
Virginia Boecker0
Okładka ksiązki - Królobójczyni

Elizabeth Grey przebywa w magicznie chronionej miejscowości Harrow, starając się ukryć przed uzurpatorem Anglii, który wyznaczył nagrodę za jej głowę....

Recenzje miesiąca
Drogowskazy
Wiktor Osiatyński
Okładka książki - Drogowskazy
Zadry
Dominik Rutkowski
Okładka książki - Zadry
Świat kupek
Terry Pratchett
Okładka książki - Świat kupek
Ekoświrek. Bajka ekologiczna
Katarzyna Terechowicz
Okładka książki - Ekoświrek. Bajka ekologiczna
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy