Bejrut jest gdzieś tam

Wydawnictwo: Dobra Literatura
Data wydania: 2012-10-23
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-935437-0-0
Liczba stron: 144
Dodał/a książkę: Iwona Wendreńska

Ocena: 1.5 (2 głosów)

Bejrut jest gdzieś tam to piękna, reportersko-fotograficzna opowieść o mieście. O mieście urokliwym i wielokulturowym, zwanym przed laty, zanim „wszystko się zaczęło” – jak określa czasy sprzed okrutnej wojny jedna z mieszkających tam Ormianek – Paryżem Wschodu. O mieście, gdzie – podobnie jak w europejskim Paryżu – na ulicach, placach i w rozlicznych lokalach (będących niezwykłą mieszanką architektonicznych stylów z różnych epok i kultur), zlewają się ze sobą języki całego świata, a miejscowi Arabowie często porozumiewają się – nawet wśród członków własnej rodziny – po francusku.

Odkrywając ukazywane nam przez Rakhę miejsca i poznając mieszkańców tej niezwykłej metropolii, z łatwością zauważymy, że autor, poza tym że jest pisarzem, reportażystą, poetą, jest również fotografem. Obrazowe opisy miasta mistrzowsko oddają charakter portretowanych miejsc i pozwalają na zaludnienie ich prawdziwymi, żywymi postaciami. Postaciami barwnymi i różnorodnymi – zarówno pod względem wyglądu i zachowania, jak i tradycji oraz środowisk, z jakich się wywodzą. Większość z nich łączy jednak co najmniej jedno wspólne przeżycie – śmierć członka rodziny. A także pamięć o strasznej, wyniszczającej wojnie, która zamieniła jedną z najwspanialszych aglomeracji Bliskiego Wschodu w kupę gruzu z wszechobecnymi widmami męczenników i z niezliczonymi obozami dla uchodźców ze wszystkich krajów arabskich. Bejrut jest gdzieś tam...

Kup książkę Bejrut jest gdzieś tam

Opinie o książce - Bejrut jest gdzieś tam

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2015-06-29, Ocena: 2, Przeczytałam, Mam,
Jak się można dowiedzieć z treści zamieszczonej tu notki o autorze omawiana książka została nominowana do Lettre Ulysses Award - nagrody przyznawanej najlepszym książkom reporterskim. Przyznam się szczerze, że nie za bardzo wiem co też komisja w niej dojrzała. Może to wyróżnienie za użyty tu poetycki styl. A może za niecodzienne podejście do tematu. Mam nadzieję, że nie chodziło o samą treść, ponieważ niestety autor zaserwował tu zlepek jakby migawek. I to w dodatku bardzo chaotyczny. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie znalazłam tu zbyt wielu informacji o tytułowym Bejrucie. A myślałam, że właśnie o nim przede wszystkim będzie opowiadać ta pozycja. Dodatkowo zostałam zaskoczona, ponieważ Youssef Rakha podzielił się tu również swoimi myślami i osobistymi doświadczeniami. Niekiedy bardzo intymnymi. Dużo miejsca poświęcił także na porównania zastałej libańskiej sytuacji z wydarzeniami ze swojej ojczyzny - Egiptu. I w taki oto sposób powstał już całkowity miszmasz... A ja się pytam: gdzie tu jest ten tytułowy Bejrut? Mój głód w tej kwestii próbowała jeszcze zaspokoić tłumaczka w postaci dużej liczby pojawiających się tu przypisów. Faktycznie nie można zarzucić jej, że jej praca poszła na marne. Jednak czy tak powinno być? Przecież to nie ona jest autorem tej pozycji. To nie w przypisach czytelnik powinien znajdować to co twórca książki zawrzeć powinien. Ponadto we ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Bejrut jest gdzieś tam

Avatar użytkownika - jenny777
jenny777
Przeczytane:2013-07-25, Ocena: 1, Przeczytałam, literacki podbój świata, publicystyka,
Reklamy