Chiński maharadża

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2013-11-05
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788362301201
Liczba stron: 120
Dodał/a książkę: koshi

Ocena: 4 (1 głosów)

„Chiński Maharadża” to pierwsza książka Wojtka Kurtyki, legendy polskiego i światowego alpinizmu, który wyznaczał nowe standardy w górach najwyższych. Jego imponujące osiągnięcia oraz specyficzna droga i filozofia życia sprawiają, że Wojtek wciąż inspiruje rzesze alpinistów i ludzi gór na całym świecie. Kurtyka publikował opowiadania, które wzbudzały zachwyt i entuzjazm środowiska, tłumaczone były na kilka języków i publikowane na całym świecie. Teraz wreszcie pojawi się wyczekiwana pozycja książkowa - wyjątkowy thriller górski a’la Quentin Tarantino okraszony intrygującymi, artystycznymi ilustracjami. Nie jest to jednak typowa książka o tematyce alpinistycznej, ponieważ historia przygotowań do przejścia bez asekuracji drogi wspinaczkowej o nazwie “Chiński Maharadża” jest uwikłana w wątki indyjskie i w tajemniczy sposób spleciona z wieloma niezwykłymi postaciami i wydarzeniami. Autor sugestywnie opisuje stan wplątania się w rodzaj psychicznej matni pełnej dziwnych splotów okoliczności i wydarzeń. W książce znajdziemy sporo wątków humorystycznych, jak i natchnione opisy przyrody czy stanów mistycznych.

Kup książkę Chiński maharadża

Opinie o książce - Chiński maharadża

Avatar użytkownika - koshi
koshi
Przeczytane:2016-03-14, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2016, Mam,
Wojciecha Kurtykę cenię jako niezwykle utalentowanego wspinacza, a jednocześnie uwielbiam literaturę górską, dlatego z ogromnym zaciekawieniem sięgnęłam po tę pozycję. Z początku zaskoczył mnie mały format, zawartość raptem 130 stron, z czego kilka to obrazki, tekst napisany dość dużą czcionką, a całość jeszcze podzielona na rozdziały. Uznałam więc, że będą to jakieś mądrości i za wiele się nie pomyliłam. Pełno tu mistycyzmu, przenośni, niedopowiedzeń, a całość czyta się jak dość ciężkostrawny esej filozoficzny. Wielu znaczeń trzeba po prostu samemu się domyślić, wniknąć poprzez zastosowane tajemnicze zwroty w ich sens. W życiu chyba jeszcze nie męczyłam książki 130-stronicowej przez 2 tygodnie. A tu niestety tak się zdarzyło. Czytałam 5 stron i zasypiałam, takie to było abstrakcyjne. Jedynie elementy erotyczne trochę poprawiały sytuację. Już chyba wolę czytać niektóre ciężkie w odbiorze książki Reinholda Messnera - są pełne nieznanej mi terminologii, ale wszystko podane jest wprost. Chyba jednak tego oczekuję od literatury podróżniczej. U Kurtyki za wiele mi magii, takiego cudowania. Na pewno książka ta się wyróżnia i stanowi jedność z postacią tego wspinacza (wnioskuję po udzielonych przez niego wywiadach w internecie, w których też tak filozofuje), ale to jakoś zupełnie nie mój styl.
Link do opinii
Reklamy