Czy ten rudy kot to pies?

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2009-03-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7648-081-7
Liczba stron: 232
Dodał/a książkę: jusia

Ocena: 4.96 (25 głosów)

Romans z szefem, ucieczka i... mroczna tajemnica!

Niespełna trzydziestoletnia Ulka wikła się w romans z szefem. Gdy dowiaduje się o tym jego żona, wybucha skandal. Zwolniona z pracy dziewczyna ucieka z miasta. Przez przypadek trafia do wioski pod Wrocławiem, gdzie omyłkowo zostaje wzięta za poszukiwaną kryminalistkę. Jakby miała mało kłopotów, trafia do domu człowieka podejrzanego o ukrywanie zwłok w ogrodzie…

„Czy ten rudy kot to pies?” – wciągająca kontynuacja perypetii Ulki i Beaty z „Martwego Jeziora” to książka pełna nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności, które prowadzą do zaskakującego finału!

Kup książkę Czy ten rudy kot to pies?

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - kaariokaa
kaariokaa
Przeczytane:2013-03-06, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Czy ten rudy kot to pies? to opowieść o dalszych losach Ulki i Beaty, bohaterek wcześniejszej powieści Olgi Rudnickiej - Martwe jezioro. Główną rolę odgrywa tu Ulka, która narobiła sobie wielu kłopotów, wdając się w romans z szefem. W efekcie straciła dobrą opinię, pracę i możliwości zrobienia kariery w mieście, gdzie branżowe plotki rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Załamana kobieta postanowiła wyruszyć do Irlandii. Nasza bohaterka jest jednak jedną z tych osób, na które wiecznie czyhają dziwne zbiegi okoliczności, niespodzianki i komplikacje. Zamiast w Irlandii ląduje więc w podwrocławskiej wsi, gubi bagaż, a nocleg w hotelu zamienia na pobyt w areszcie - na dodatek w charakterze podejrzanej o oszustwa i wyłudzenia. Cóż, jej podobieństwo do niejakiej Magdaleny Sośnickiej, poszukiwanej za działalność poza granicami prawa, jest uderzająca, nic więc dziwnego, że posterunkowy Mariusz Juszczak podczas brawurowego zatrzymania "kryminalistki" oczami wyobraźni widzi już swój awans. Sprawa jednak szybko się wyjaśnia, a poszkodowana z właściwym sobie tupetem postanawia wprowadzić się do domu Mariusza i jego brata Sławka. Miałam być gdzie indziej, ale wylądowałam tutaj. Zamierzałam spędzić wakacje w pięknym zielonym miejscu, a to jest piękne zielone miejsce. Zostaję - oświadcza. Panowie nie są zachwyceni pomysłem, ale drobny szantaż szybko zamyka im usta. Nowacka szybko ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Czy ten rudy kot to pies?

Avatar użytkownika - vaapu
vaapu
Przeczytane:2016-10-19, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Jest w tej prostej i dość krótkiej historii coś, co nie pozwala się od niej oderwać, jakieś nieokreślone ciepło okraszone humorem. W zasadzie nic tu nie trzyma się kupy (rozwiązanie całej "zagadki" jest wręcz absurdalne), a jednak kupiłam całą tę historię. Dopisuję Rudnicką do mojej tajnej listy autorów godnych uwagi.
Link do opinii
Avatar użytkownika - monalizka
monalizka
Przeczytane:2016-10-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
Bardzo lubię książki Olgi Rudnickiej, a to za sprawą niewymuszonego i na dobrym poziomie humoru, często nawet czarnego, zabawnych sytuacji, z czasem nieprawdopodobnych, ale nie udziwnionych zbiegów okoliczności oraz połączenia gatunkowego. Ten recenzowany teraz tytuł przeczytałam dwa razy, tym razem także dobrze bawiąc się przy lekturze. Zarówno mamy tutaj wątek romansowy, przygodowy, perypetie rodzinne i zawodowe. Beata przez znajomą agencję detektywistyczną poszukuje swoich biologicznych rodziców, ale wygląda to na sprawę przegraną- z powodu upływu czasu i braku informacji. Natomiast jej przyjaciółka (a zarazem przyszła szwagierka) Ula przez romans z żonatym szefem straciła pracę. Aby zmienić otoczenie wybiera się na wycieczkę do Irlandii, jednak poprzez zabawne okoliczności ląduje we wsi polskiej, Wielkowie. ,,Z Wielkowa do Irlandii daleka droga. I z pewnością można przebyć ją inaczej." Ula po konfrontacji ze stróżem prawa, za pomocą kobiecych sztuczek, zadomawia się u pewnych braci. Znajdzie nową przyjaciółkę, odkryje kilka tajemnic rodzinnych, pobawi się w szpiega, uratuje kilka zwierząt i... co tu kryć: dużo się dzieje, nie sposób się nudzić. Ale także pod tą zabawną otoczką można wyczuć trochę poważniejsze treści: o empatii, przyjaźni, zaufaniu do drugiej osoby. ,,Czy ten rudy kot to pies" to lekka, zabawna komedia romantyczno- przygodowa, ze szczęśliwym zakończeniem, idealna na relaks.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2016-09-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2016, humor, obyczaj,
Książka ta do swojej pierwszej części to raczej jest obyczaj niż kryminał, choć w humorze jej nie ustępuje. Beata zleca detektywowi kim byli jej zaginieni rodzice. Ulka po kolejnej wpadce - ze swoim pracodawcą - ucieka do Irlandii. Niestety zbieg okoliczności sprawia, że trafia do Wielkowa pod Wrocławiem, gdzie spotyka ją jeszcze więcej dziwnych sytuacji. Przy okazji wpada na trop rodziców jej przyjaciółki i po części na własna rękę, a po części z Przemkiem (detektywem) sprawdzić ten ślad.
Link do opinii
Avatar użytkownika - millawia
millawia
Przeczytane:2016-08-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Kontynuacja ,,Martwego jeziora" - ,,Czy ten rudy pies to kot?" - to przezabawna komedia kryminalna stanowiąca wspaniałe remedium na poprawę nastroju. Pisarka po raz kolejny zachwyciła mnie swoim poczuciem humoru - wspaniałymi, napęczniałymi dowcipem dialogami i scenami. ,,Czy ten rudy pies to kot" jest historią skupiającą się na losach Uli - najlepszej przyjaciółki Beaty, której perypetie śledził czytelnik w ,,Martwym jeziorze". Postrzelona i mocno nierozsądna bohaterka wdaje się w romans z żonatym szefem i traci pracę. Upokorzona Ula, która chyba jako jedyna nie wiedziała, że obiekt jej uczuć ma już drugą połówkę, podejmuje spontaniczną decyzję o wyjeździe. Na skutek splotu pechowych okolicznościach kobieta trafia do podwrocławskiej wsi, gdzie przez miejscowego stróża prawa zostaje uznana za oszustkę matrymonialną. Tożsamość Nowackiej ostatecznie się wyjaśnia, a nadgorliwy posterunkowy, który popełnił błąd proponuje niesłusznie oskarżonej Ulce nocleg. Mariusz Juszczak nawet nie podejrzewa, że już wkrótce on i jego brat staną się mimowolnymi gospodarzami Uli, która postanowi pozostać w Wielkowie. Kobieta przewróci spokojne życie Juszczaków do góry nogami, jej pojawienie się wstrząśnie monotonnym życiem mieszkańców Wielkowa i dostarczy im niemałej rozrywki. ,,Czy ten rudy kot to pies?" jest lekką i zabawną powieścią, którą czyta się niezwykle szybko. Wydarzeniami przedstawionymi w powieści rządzą co prawda nierealne zbiegi okoliczności, ale fakt ten w żadnym wypadku mnie nie irytował. Olga Rudnicka położyła nacisk na komedię, wątki kryminalne dotyczące pochodzenia Beaty zostały zepchnięte na drugi plan i dla mnie stanowiły niejako dodatek do przezabawnej historii o kolejnych wybrykach Ulki. Jeżeli poszukacie kipiącej humorem, lekkiej lektury śmiało sięgajcie po prozę Olgi Rudnickiej. Mnie lektura jej powieści dostarczyła mnóstwa pozytywnych emocji.
Link do opinii
Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Ulka - nieco naiwna, roztrzepana, ściągająca na siebie i innych kłopoty, ale jak zwykle urocza, o gołębim sercu i - kiedy trzeba - bardzo operatywna. Choć zagadka kryminalna nieco łatwiejsza do rozwiązania niż w pierwszym tomie, to i tak spędziłam miło czas przy lekturze.
Link do opinii
Avatar użytkownika - atena
atena
Przeczytane:2016-01-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Już w ubiegłym roku po przeczytaniu "Diabli nadali" postanowiłam przeczytać inne pozycje Olgi Rudnickiej. Ponieważ w najbliższej mi bibliotece znalazłam - rudego kota czy psa - zaczęłam czytać (mimo, że to kontynuacja). Tylko postrzelonej Uli mogło się przytrafić, że zamiast do Irlandii trafiła, gdzieś pod Wrocław. A jak mówi przysłowie"Głupi ma zawsze szczęście" to i udało jej się rozwikłać do końca sprawę Beaty. Polecam
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2014-08-10, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014,
"Czy ten rudy kot to pies?" to kontynuacja "Martwego jeziora", o którym pisałam w poprzednim poście. Z przyjemnością zabrałam się do czytania, tym bardziej, że polubiłam bohaterów. Tym razem główną bohaterką jest Ula Nowacka. Po wyrzuceniu z pracy za romans z szefem, dziewczyna postanawia wyjechać na jakiś czas do Irlandii. Jednak przez przypadek trafia do maleńkiej wioski pod Wrocławiem. Tam zostaje wzięta za inną osobę i zaczynają się kłopoty. "Czy ten rudy kot to pies?" to zdecydowanie lepsza część od poprzedniej. Nie brakuje tu humoru i ciekawych sytuacji, a Ulka jest fantastyczną postacią. Oj, można się przy niej uśmiać. Jest sprytną, pomysłową kobietą, ale też trochę niezdarną. Cieszę się, że to ona przeważa w tym tomie, bo Beata jest bardziej poważna i nie tak interesująca jak jej przyjaciółka. Oczywiście zachęcam do sięgnięcia po część pierwszą, bo w tej autorka do niej nawiązuje i jest to kontynuacja. Bez poprzedniego tomu możecie nie zrozumieć, o co chodzi. "Czy ten rudy kot to pies?" to lekka książka obyczajowa z niezbyt rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Czyta się ja bardzo szybko i przyjemnie, miło spędziłam z nią czas, ale w dalszym ciągu twierdzę, że autorka ma lepsze książki. Tutaj historia jest lekko przewidywalna i miejscami naciągana, ale mimo to wciąga niesamowicie. Dużym atutem jest humor. Ja często wybuchałam śmiechem. kingaczyta.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - burlesque90
burlesque90
Przeczytane:2014-01-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Książkę szybko się czyta. Jest z gatunku - to niemożliwe. Bardziej przypadła mi do gustu pierwsza część ("Martwe jezioro").
Link do opinii
Avatar użytkownika - Magdalena21b
Magdalena21b
Przeczytane:2017-01-09, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - be_ha
be_ha
Przeczytane:2016-08-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku, Mam,
Avatar użytkownika - wsercuksiazki
wsercuksiazki
Przeczytane:2016-07-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 2016,
Avatar użytkownika - mapi
mapi
Przeczytane:2016-06-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2015-12-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 2012,
Inne książki autora
Fartowny pech
Olga Rudnicka0
Okładka ksiązki - Fartowny pech

Posterunkowy Nadziany ma pecha. Po serii niefortunnych zdarzeń postanawia dobrowolnie przenieść się na niewielką placówkę, gdzie nikt go nie zna...

Życie na wynos
Olga Rudnicka0
Okładka ksiązki - Życie na wynos

Emilia Przecinek, znana autorka powieści dla kobiet, w wieku czterdziestu lat zostaje rozwódką z dwójką nastoletnich dzieci, kredytem hipotecznym...

Reklamy