Kurier ze Stambułu

Wydawnictwo: Warszawska Grupa Wydawnicza
Data wydania: 2015-10-20
Kategoria: Historyczne
ISBN: 978-83-6535-600-0
Liczba stron: 550
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.83 (6 głosów)

Marcin Trzciński, były konfederat barski, wraca po wieloletnim wygnaniu do Polski, która właśnie przeżywa wstrząs pierwszego rozbioru. Nie jest mu jednak dane cieszyć się powrotem w rodzinne strony. Okazuje się, że ojciec Marcina znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Ruszając mu na ratunek, Trzciński zostanie wplątany w wir wielkiej międzynarodowej polityki, której skutkiem może być ocalenie lub całkowity upadek państwa polskiego.

„Kurier ze Stambułu” to opowiedziana z epickim rozmachem powieść historyczna, w której pełna napięcia i zwrotów akcja przeplata się z barwnym opisem dworów monarszych Francji, Rosji i Turcji i autentycznymi opowieściami ilustrującymi życie wyższych sfer końca XVIII wieku.

Kup książkę Kurier ze Stambułu

Opinie o książce - Kurier ze Stambułu

Avatar użytkownika - maja_klonowska
maja_klonowska
Przeczytane:2017-08-07, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2017,

Jeżeli lubisz historię, jeżeli interesujesz się okresem panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, jeżeli lubisz przygody, spiski i zakulisowe działania to książka „Kurier ze Stambułu” Waldemara Bednaruka jest powieścią dla ciebie.

Rzeczpospolita Obojga Narodów kilka lat po pierwszym rozbiorze jest krajem, którego lata świetności już dawno odeszły do przeszłości. Nieudolny, zachowawczy król Stanisław August Poniatowski wciąż wierzy, że pod protektoratem Katarzyny Wielkiej utrzyma władzę. Wojska rosyjskie na ziemiach polskich czują się bezkarnie. Stronnictwo prorosyjskie i obóz opowiadający się za reformami ścierają się wzajemnie w zakulisowych działaniach w walce o swoje racje.

Osłabienie polityczne Polski nie jest na rękę odwiecznemu wrogowi Polaków- Turcji. Wielki wezyr wie, że na nieuregulowanej sytuacji skorzysta tylko Rosja – imperium, które z każdym rokiem panowania imperatorowej rośnie w siłę kosztem swoich sąsiadów. Wzmocnienie Rosji nie jest również na rękę Francuzom –tym bardziej że Francja powoli zaczyna tracić znaczenie na arenie politycznej Europy. Ministrowie Ludwika XVI próbują w tej sytuacji również wyciągnąć dla siebie korzyści.

Tajne listy i plany wykradzione z rosyjskich archiwów specjalny wysłannik ma dostarczyć do rąk polskiego króla. To jedyna szansa, by polski monarcha zaniechał swoją politykę uległości. Rosyjscy tajni agenci robią wszystko, by temu zapobiec. Rozpoczyna się bezpardonowa walka o przejęcie dokumentów i wyścig z czasem, by przechytrzyć wroga.

W tym samym czasie do Polski powraca Marcin Trzciński, konfederat barski. Przez kilka lat przebywał poza granicami kraju, gdzie chronił się przed zemstą rosyjskiego generała. Marcinowi towarzyszy hiszpański szlachcic Pedro- jego druh i wierny przyjaciel, z którym zwiedził pół świata. Prócz tęsknoty za najbliższymi, Marcina do kraju ciągnie także niepokój o nich – ktoś morduje wiernych przyjaciół z najbliższego kręgu starego Trzcińskiego.

Wraz z bohaterami, którzy w drodze do domu Marcina przemierzają kraj od Gdańska, przez ziemie zaboru pruskiego i rosyjskiego, aż do okolic Lublina, czytelnik otrzymuje obraz ówczesnego społecznego życia. Mamy więc ubogie wsie i wielkie miasta ( Warszawa. Lublin), gospody i szynki, gdzie przesiadują podróżni, którzy szczęśliwie przemierzyli niebezpieczne gościńce, bo pełne rozpasanych rosyjskich żołnierzy, miejską biedotę gotową na każde usługi, jeśli tylko sakiewka zleceniodawcy jest wystarczająco zasobna( rodzina sieroty Franka), raczkującą inteligencję – adwokatów( brat Marcina –Jan), którzy reprezentują różnorodne interesy swoich zleceniodawców z różnym skutkiem.

Przyjaciele przybywają do kraju w gorącym okresie- już niedługo rozpoczną się wybory do szlacheckich sejmików. Jest to czas spotkań – formalnych i nieformalnych, szlacheckich biesiad i wielkich uczt magnaterii, byle tylko pozyskać głos, byle tylko pozyskać kreskę przy właściwym kandydacie. Rodzinie Trzcińskich należącej do obozu sprzyjającej reformom również zależy, by senior rodu uzyskał odpowiednią ilość głosów, mimo że w pamięci mają niewyjaśnione zabójstwa na ludziach z ich najbliższego otoczenia. Teodor Trzciński doskonale wie, że ktoś próbuje go zastraszyć. Jednak mając przy boku takich zuchów jak Marcin i Pedro można nie bać się nawet diabła. Jednak, kiedy wszystko zdaje się iść zgodnie z wyznaczonym planem, dochodzi do nieprzewidzianych wydarzeń. Już wkrótce losy stambulskiego kuriera i polskiego szlachcica przetną się. Ten pierwszy nie dotrze do adresata listów, ten drugi wpadnie wprost w łapy zdegenerowanego rosyjskiego generała pałającego prywatną żądzą zemsty wobec Marcina. Czy młody Trzciński ocaleje? Czy król Stanisław August Poniatowski otrzyma tajemniczą korespondencję, od której zależą losy Polski? I kto okaże się tajemniczym mordercą siejącym zamęt w spokojnym polskim dworze?

„Kurier ze Stambułu” Waldemara Bednaruka jest powieścią wielowątkową, obejmującą wiele różnobarwnych postaci. Wszystkie wątki są dopracowane, najsłabszy może był ten podejmujący rodzące się uczucia między młodymi bohaterami a ich ukochanymi, bo właściwie niewiele wnosił do fabuły. Książka oparta jest na historii Polski z okresu stanisławowskiego, która jest niezbyt często przedstawiana w powieściach historycznych, zdominowanych przede wszystkim przez wiek XVII ( „Trylogia” H. Sienkiewicza) i powstania( listopadowe, styczniowe). Powieść „Kurier ze Stambułu” jest przykładem jak w umiejętny sposób można przekazać czytelnikowi wiedzę. Nie ma tu nudnych historycznych rozpraw i tyrad godnych historyka. Jest za to szalenie sympatyczna postać Pedra. Ten młody hiszpański szlachcic znalazł się w naszym kraju – jakże odmiennym kulturowo i mentalnie- po raz pierwszy. Wielu rzeczy jest dla niego niezrozumiałych lub po prostu dziwnych. Od Marcina otrzymuje wyjaśnienia … a wraz z nim czytelnik. Aby dowiedzieć się pewnych rzeczy, trzeba by było sięgnąć po podręcznik historii, a tak mamy całą wiedzę odnośnie np. sejmików podaną w przyjemnej rozmowie dwóch przyjaciół. Mamy w tej książce legendy i opis jak wyglądały rozprawy sądowe. Mamy gawędy szlacheckie i staropolskie toasty. Są wspomniane zalety ówczesnych Polaków, ale i wypomniane ich wszystkie wady jak pieniactwo, warcholstwo, pijaństwo, sprzedajność. Obok zdrajców są gorący patrioci. Dworek Trzcińskich jest kwintesencją polskości i patriotyzmu. Sarmatyzm przedstawiony w tej powieści przypomina zachód słońca, który uwieńczył piękny dzień, bo tak naprawdę wielkimi krokami nadchodzi schyłek państwa polskiego. W tej historii ten patriotyzm jeszcze zatryumfuje, ale nie łudźmy się, ze wszystko będzie dobrze. Wszak jeden z bohaterów mówi: „Biedni ludzie.(…) Jeszcze nie wiedzą albo domyślają się, a nie dopuszczają do siebie myśli, że dziś nie ma wielkiego znaczenia, co oni zrobią ani kogo wybiorą. Są tylko pionkami na wielkiej szachownicy. A przesuwa je Katarzyna”. Książkę czyta się jednym tchem. Wcale nie przeszkadza to, że w jednym rozdziale jesteśmy w polskim dworku, w następnym na pograniczu tureckim, by za chwilę przenieść się do sypialni Katarzyny Wielkiej lub gabinetu Ludwika XVI. Wszystko powiązane jest w harmonijną całość. Język jest żywy, barwny, współczesny z małymi historycznymi naleciałościami, które właściwe tylko dodają „smaczku” wypowiedziom poszczególnych osób. Jedynie co mnie osobiście przeszkadzało podczas czytania, to dialogi wkomponowane bezpośrednio w tekst powieści, ale to chyba nie jest winą autora.

Link do opinii
Rzetelnie i z niezwykłym rozmachem napisana powieść historyczna, w sposób bardzo plastyczny ukazująca czasy powolnej agonii Rzeczpospolitej Obojga Narodów. A w tle wielka polityka i życie wyższych sfer ówczesnej Francji, Rosji i Turcji. Książka napisana przepiękną, soczystą polszczyzną, wciagająca czytelnika bez reszty od początku do samego końca.
Link do opinii
bardzo chciałbym mieć rą książkę gdyż lubię książki o takiej tematyce
Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna22
Justyna22
Przeczytane:2015-08-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
To jest książka, na którą długo już czekałam i w zasadzie straciłam nadzieję, że się pojawi - mają podobne Anglicy i Amerykanie, ale u nas w ojczyźnie Sienkiewicza do tej pory nie było szans na powieść z okresu staropolskiego, która nie byłaby nawiązaniem w ten czy inny sposób do starego mistrza. A ta jest samodzielnym bytem i do tego tak dobrym, że nie waham się napisać - to będzie najgorętszy tytuł tego roku, a nazwisko autora niewątpliwie stanie się znane wszystkim - szukajcie i czytajcie, bo nie wiadomo dlaczego, ale są kłopoty z kupieniem - jakiś problem z dystrybucją?
Link do opinii
Avatar użytkownika - arabeska
arabeska
Przeczytane:2015-08-18, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Ciekawa i zaskakująca akcja. Fajnie napisane. Dla mnie najlepsze wstawki z Katarzyną Wielką. naprawdę polecam
Link do opinii
Avatar użytkownika - Roksolana
Roksolana
Przeczytane:2015-07-23, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Za...a, coś co warto zabrać ze sobą na wakacje. Wciąga tak, że nie zauważysz, kiedy ci tyłek przypiekło, jak właśnie mi się dziś przytrafiło, a do tego dowiedziałam się tylu rzeczy, że jestem w szoku.
Link do opinii
Reklamy