Lek na śmierć

Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2014-02-05
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-61386-40-7
Liczba stron: 388
Dodał/a książkę: izabela81

Ocena: 4.44 (25 głosów)

„Lek na śmierć” to długo wyczekiwany finał bestsellerowej trylogii Jamesa Dashnera „Więzień Labiryntu”.

Thomas wie, że DRESZCZowi nie można ufać, ale oni twierdzą, że czas kłamstw już się skończył, że zebrali w toku Prób wszystkie dane, jakie dało się zebrać, a teraz chcą przywrócić Streferom pamięć, bo potrzebują ich pomocy w ostatecznej misji. Streferzy muszą dobrowolnie pomóc uzupełnić mapę, która pozwoli stworzyć lek na Pożogę. DRESZCZ nie wie jednak, że stało się coś, czego żadne Próby i żadne Zmienne nie pozwoliłyby przewidzieć. Thomas przypomniał sobie dużo więcej, niż przypuszczają. I wie, że nie może wierzyć w ani jedno słowo z tego, co twierdzi DRESZCZ. Czas kłamstw już się skończył. Ale prawda jest bardziej niebezpieczna.

Jeszcze więcej fałszywych tropów, przygód, niebezpieczeństw i maksymalnej dawki adrenaliny.

Kup książkę Lek na śmierć

Opinie o książce - Lek na śmierć

Avatar użytkownika - saphereaude
saphereaude
Przeczytane:2017-05-20, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, "Wyzwanie - fantastyka 2017",
Doskonałe zakończenie trylogii. Pełne nagłych zwrotów akcji i drastycznych scen. Musicie to przeczytać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2017-03-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Zakończenie serii "Wiezień labiryntu". Po pierwsze, dwa poprzednie tomy czytałam jakiś czas temu i nie pamiętałam zbyt dokładnie wszystkich wydarzeń, dlatego też co kilka stron byłam zszokowana jakiś faktem, który teoretycznie powinien być oczywisty. Na przyszłość: nie czytać serii w zbyt dużych odstępach czasu. Ostatni tom jest bardzo przeciętny, wątek pomiędzy Teressą a Thomasem zaczynał mnie naprawdę mocno irytować, zwłaszcza ta głupia upartość głównego bohatera, żeby tylko, pod żadnym pozorem nie przypomniał sobie przeszłości. I co prawda zostało to wytłumaczone w całkiem racjonalny sposób, ale moim zdaniem, skoro charakter bohatera się zmienił od tamtego czasu to przeszłość nie powinna mieć na niego tak dużego wpływu. Dużym plusem był jeden bardzo wzruszający wątek. Zakończenie również ogromnie intrygujące.
Link do opinii
W tej części jeszcze bardziej rozwleczono akcję. Praktycznie cały czs bohaterowie walczą i uciekają. To jest trochę nudne. Ogólnie rozczarowałam sie cała seria, ale to moze wina tego, że ksiażka skierowana jest do osób nastoletnich. Ja jestem może troszkę za stara. Nie umiałam wczuc sie w postacie.
Link do opinii
Po przeczytaniu drugiej części tej serii, po prostu musiałam sięgnąć po zakończenie trylogii. Po przejściu prób ognia DRESZCZ obiecuje ocalałym, że już koniec z kłamstwami. Żeby to udowodnić, zostaną zdjęte blokady pamięci, co oznacza, że obiekty badań odzyskają swoje wspomnienia. Thomas jednak wcale nie chce ich z powrotem. Nie chce pamiętać tamtego siebie, który brał udział w przygotowywaniu Labiryntu. Minho i Newt podejmują podobną decyzję nie ufając DRESZCZowi. Nie podoba się to wicedyrektorowi, zwanego przez Streferów szczurowatym. Na domiar złego okazuje się, że Newt jest jednym z nielicznych w grupie nieodpornych na Pożogę. Thomasa czekają trudne decyzje dotyczące jego samego, jak również przyjaciół. Nie wie, komu może tak do końca zaufać. Czy Prawa Ręka, w której działa Gally, naprawdę chce zniszczenia DRESZCZu i ocalenia reszty niezarażonych Pożogą? Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że z miast znikają od[porni na Pożogę i prawdopodobnie sprzedawaniu są do DRESZCZu, który chce rozpocząć próby od nowa. Muszę przyznać, że książka czytała się szybko, a zakończenie mnie zaskoczyło. W trakcie czytania próbowałam przewidzieć, jak skończy się cała historia, ale muszę przyznać, że takiego zakończenia się nie spodziewałam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dayna15
dayna15
Przeczytane:2015-11-27, Ocena: 4, Przeczytałam, z_52 książki 2015 (181),
Po bardzo dobrych "Próbach ognia" ostatni tom trylogii nieco zbija z tropu. Przez cały czas czekałam na jakiś przełom, coś co mnie zaskoczy, zszokuje albo choć na chwilę mnie wciągnie. Nie doczekałam się. Po dotarciu do Bezpiecznej Przystani bohaterowie mieli otrzymać od DRESZCZu lek na Pożogę i (bez niespodzianki) okazuje się, że żaden lek nie istnieje, a DRESZCZ pod przewodnictwem Szczurowatego zamierza wykorzystać Thomasa i spółkę do dalszych testów. Przewidywalna nuda. Na dodatek Brenda i Jorge to pracownicy DRESZCZu, więc biedny Thomas jest tu jeszcze bardziej rozmemłany i zagubiony niż zwykle, zwłaszcza że wciąż nie przebolał zdrady Teresy. Teresa ucieka z budynku z grupą chłopców i dziewcząt, a buntownik Thomas z Newtem, Minho, Jorge i Brendą tworzą drugą grupę uciekinierów i udają się do Denver. Tu kolejna niekonsekwencja, bo przez pierwsze 2 tomy nasz bohater pragnął odzyskać wspomnienia, a gdy ma taką możliwość to z niej nie korzysta. W Denver roi się od Poparzeńców, a bohaterowie odkrywają, że istnieje grupa Odporniaków, czyli ludzi, którzy nie zachorują na Pożogę. Thomas i jego towarzysze uciekają, zostają pojmani, znów uciekają, aż nie sposób tego zliczyć. Zachowują się dość schematycznie. Newta ogarnia coraz większe szaleństwo, gdy Pożoga szaleje w jego mózgu i dołącza on do Enklawy Poparzeńców, licząc że Thomas, gdy nadejdzie czas, zabije go. Ach ten Thomas... Nieogarnięty do potęgi n-tej, bo o liście oczywiście zapomniał. Podczas którejś tam z rzędu ucieczki spełnia jednak ostatnią wolę przyjaciela, co dodatkowo wpływa na jego równowagę psychiczną. Thomas i reszta przyłączają się do Prawej Ręki, która zamierza zniszczyć DRESZCZ i w siedzibie organizacji uwolnić pojmanych Odporniaków. Thomas staje twarzą w twarz ze Szczurowatym, który również jest zarażony Pożogą, odkrywa, że Prawa Ręka planuje zniszczyć DRESZCZ i przyjmuje pomoc kanclerz Paige. Żeby uwolnić siebie i pozostałych Thomas musi powrócić do Labiryntu, gdy Prawa Ręka zaczyna siać zniszczenie. W wydarzeniach ginie Teresa (ku mojej uciesze, nigdy jej nie lubiłam), a ci Odporniacy którzy przetrwali przenoszą się za pomocą Płaskiego Przenosu do cudownej krainy zieleni by tam dam początek nowej cywilizacji. W połowie "Lek na śmierć" tak mnie nudził, że gdyby nie to, że nie zostawiam niedokończonych książek to bym go sobie odpuściła. Thomas znów powrócił do swojej irytującej maniery z 1 tomu, żeby być zbawcą ludzkości i wszystko musi robić sam, bo przecież nikt inny nie podoła wyzwaniu. Śmieszą mnie jego dylematy - Teresa kontra Brenda. Jednocześnie współczułam mu, bo bycie świadkiem śmierci trójki najbliższych mu osób (Chucka, Newta i Brendy) w tak krótkim czasie musiało pozostawić głębokie ślady w jego psychice. W książce zdecydowanie mi czegoś brakuje, w dalszym ciągu nie wiem, co stało się z matką Thomasa i średnio przemawiają do mnie motywacje DRESZCZu, w którym można wyodrębnić kilka odłamów w zależności od tego, kto jakie zajmuje stanowisko. Samo zakończenie tragiczno-idylliczne, pozostawia otwartą drogę do kolejnych kontynuacji. Brenda to najtrzeźwiej myśląca osoba w tej serii i najciekawsza, ma swoje tajemnice i tak do końca nie wiadomo, czy można jej zaufać. Podsumowując całość to "Więzień Labiryntu" jest dość przyzwoitą serią, którą warto przeczytać. Jeśli dobrze kojarzę to "Rozkaz zagłady" jest uzupełnieniem serii, może tam wyjaśni się coś więcej.
Link do opinii
Avatar użytkownika - roxiXDCool
roxiXDCool
Przeczytane:2016-02-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2016 roku,
Wreszcie ostatnia część. Kończy ona wszystkie niedopowiedzenia. Wyjasnia wszystkie tajemnice. Choć muszę przyznać, że jestem nieco rozczarowana tym, że książka nie kończy się czymś większym. Spodziewałam się bardziej radykalnej zmiany w życiu bohaterów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - malamimbla
malamimbla
Przeczytane:2015-06-30, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Najsłabsza część trylogii, przeczytałam jedynie z rozpędu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - nati104
nati104
Przeczytane:2015-04-05, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2015,
Zakończenie trylogii "Więźnia labiryntu". Chociaż muszę przyznać, że po "Próbach ognia" spodziewałam się czegoś więcej, to mimo to książka jest jak najbardziej wciągająca, zaskakująca i pełna zwrotów akcji. "Lek na śmierć" to dość dobre zakończenie trylogii.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2015-01-08, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2015, fantastyka, SF, przygoda,
Trzeci i ostatni tom świetnej trylogii. Tym razem akcja dzieje się najczęściej w głównym budynku DRESZCZ'u oraz Denver. Większość osób postanawia odzyskać pamięć, lecz Tom i jego dwaj koledzy już nie. Udaje im się zbiec do Denver, gdzie spotykają organizację Prawą Rękę, która jest przeciwna Dreszcz'owi. Akcja jak zawsze rozwija się lawinowo, a sama treść jest zaskakująca. To trzeba przeczytać :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2014-06-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Po tym, jak Thomasowi oraz jego przyjaciołom udało się ujść z życiem z miejsca zwanego bezpieczną przystanią, gdzie zmuszeni byli stoczyć nierówną walkę z okrutnymi monstrami, chłopak został umieszczony w odizolowanym pomieszczeniu. Choć świadom jest upływającego czasu, nie jest do końca pewny, od jak dawna pozostaje w zamknięciu. W ocenie sytuacji skutecznie przeszkadza mu fakt, że nigdy nie gasną światła, przez co stracił zupełnie orientację odnośnie tego, czy teraz jest dzień czy też może noc. W końcu któregoś dnia pojawia się u niego człowiek, któremu swego czasu nadali pseudonim Szczurowaty. Oznajmia on Thomasowi, że oto nadszedł koniec Prób i że za chwileczkę dołączy do swoich przyjaciół oraz pozostałej reszty Streferów, którzy pomyślnie przeszli testy. Ujrzenie ich żywymi jest prawdziwą ulgą dla głównego bohatera. Ku zdziwieniu wszystkich Szczurowaty oznajmia, że oto nadszedł czas, aby poddać ich zabiegowi, po którym odzyskają swoje wspomnienia. Koniec kłamstw, koniec Prób. Teraz wspólnie postarają się, mając do dyspozycji zebrane w trakcie testów wyniki badań, opracować skuteczny lek na Pożogę i zapobiec zagładzie gatunku ludzkiego. Większość zebranych gotowa jest współpracować z przedstawicielami DRESZCZu, jednak Thomas nie może pozbyć się wrażenia, że to jeszcze nie koniec, że po raz kolejny będą oszukani i że najgorsze dopiero przed nimi. W obliczu tego, co zmuszony był przejść w Labiryncie i na Pogorzelisku, a także dzięki fragmentom wspomnień z jego przeszłości, trudno mu uwierzyć teraz w to, co mówi Szczurowaty, a także w słowa, które nie tak dawno temu powiedziała do niego Teresa - "DRESZCZ jest dobry". Gdzie leży prawda? Czy lek na śmierć faktycznie istnieje? Minął przeszło rok nim dane mi było poznać zakończenie trylogii "Więzień Labiryntu" autorstwa James'a Dashnera. Mimo tego, iż tak długo zmuszona byłam czekać na tę chwilę, wydarzenia z poprzedniego tomu ("Próby ognia") pamiętam jak żywe, zupełnie jakbym skończyła czytać tę książkę zaledwie kilka dni temu. Podobnie rzecz ma się odnośnie samego początku trylogii, pierwszej części "Więzień Labiryntu". Dashner stworzył zarówno całą historię jak i poszczególnych jej bohaterów w taki sposób, że niemożliwością byłoby o nich zapomnieć. Zaś "Lek na śmierć" jest idealnym zwieńczeniem całości. Zupełnie w niczym nie odbiega od poprzednich części. Jest równie świetny co poprzednie dwa tomy. Czyta się go doskonale, z zapartym tchem, wypiekami na twarzy i nerwami na postronkach. Dashner doskonale dawkuje napięcie. Tu nie ma mowy o nudzie. Autor nie daje Czytelnikowi ani chwili wytchnienia. Stale coś się dzieje i co rusz następują nagłe zwroty akcji, przez co nie ma się pojęcia, co też wydarzy się za chwilę. Raz wszystko zaczyna zmierzać w dobrym kierunku, by za moment świat zaczął walić się na głowę bohaterom. W jednym momencie cieszymy się z ich sukcesów, by znów płakać wraz z nimi nad utratą kogoś, na kim bardzo im zależało. Istny rollercoaster! Huśtawka emocjonalna gwarantowana. Uwielbiam pisane w ten sposób historie. Nieprzewidywalne. Niesztampowe. Wyjątkowe pod każdym względem. Do tego osadzone w świecie, w którym ludzkości grozi autentyczna zagłada; gdzie najgorsze w tym wszystkim jest to, że do takiego stanu rzeczy przyczynił się sam człowiek. Nietuzinkowi bohaterowie to zdecydowanie jeden z głównych atutów tej trylogii. Thomas, Minho, Newt, Teresa... Niezapomniani i jedyni w swoim rodzaju. Trylogia Dashnera to opowieść o wielkiej przyjaźni i zaufaniu, rodzących się uczuciach, bezgranicznym poświęceniu i lojalności względem bliskich, ogromnym cierpieniu zarówno fizycznym jak i psychicznym, trudnych, wręcz niewyobrażalnych wyborach, które zmuszeni byli podejmować bohaterowie powieści, aby móc przeżyć samemu bądź dopomóc innym. Trylogia "Więzień Labiryntu" już za mną, jednak moja przygoda z tą historią na tym się nie kończy. Już tej jesieni na ekrany kin wchodzi ekranizacja pierwszego tomu w reżyserii Wessa Balla, a ja nie mogę doczekać się dnia jej premiery. Jeśli nadal nie mieliście okazji zapoznać się z tą epicką historią, jaką oddał w ręce Czytelników James Dashner, czym prędzej nadróbcie zaległości. Nie będziecie zawiedzeni. Obok tej trylogii naprawdę nie można przejść obojętnie. Zapamiętajcie, proszę, moje słowa. Moja ocena: 6/6 http://magicznyswiatksiazki.pl/lek-na-smierc-james-dashner-recenzja-489/
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2017-07-06, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Elia
Elia
Przeczytane:2017-05-02, Ocena: 6, Przeczytałam, 55 książek 2017 r., Wyzwanie - fantastyka 2017,
Avatar użytkownika - Terenia
Terenia
Przeczytane:2017-04-19, Ocena: 3, Przeczytałam, Wyzwanie - fantastyka 2017,
Avatar użytkownika - Larista
Larista
Przeczytane:2017-04-10, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Kleora
Kleora
Przeczytane:2017-03-25, Przeczytałem,
Inne książki autora
W sieci umysłów
James Dashner0
Okładka ksiązki - W sieci umysłów

Aby schwytać hakera, potrzebujesz hakera. „The Eye of Minds”rozpoczyna serię Mortality Doctrine, której akcja dzieje się w świecie hiperrozwiniętej...

Reguła myśli
James Dashner0
Okładka ksiązki - Reguła myśli

PORYWAJĄCA KONTYNUACJA BESTSELLERA „W SIECI UMYSŁÓW” Po wydarzeniach na Ścieżce i po tym, jak dowiedział się, że jest tworem - komputerowym...

Reklamy