Okładka książki - Lekarz, który wiedział za dużo

Lekarz, który wiedział za dużo

Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 2012-12-05
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-62122-35-6
Liczba stron: 456
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.89 (9 głosów)

„Lekarz, który wiedział za dużo” to wartka powieść mistrzowsko łącząca to, co najlepsze w kryminale i powieści medycznej. Norweska wyspa, początek posępnej, śnieżnej zimy. Na kilka tygodni przed Bożym Narodzeniem młody lekarz Mads Helmer odkrywa rozbity samochód swojego szefa. W ciągu następnych dni poznaje fakty stawiające zmarłego kolegę-lekarza w dwuznacznym świetle. Archiwum, w którym od lat gromadził medyczne i pozamedyczne dane na temat pacjentów, kryje wiele bolesnych tajemnic. Mads Helmer wraz z córką zmarłego próbują odkryć tajemnicę śmierci kolegi. Poszlaki zdają się wskazywać, że nie była przypadkowa. Gdzie leży granica lekarskiej tajemnicy?

W swoich książkach Mjåset umiejętnie łączy wiedzę lekarską z literackim kunsztem. Cechuje go narracyjna rzetelność i przywiązanie do detali. Jego opowiadania, podobnie jak powieści, są wielowątkowe, obfitują w bogate galerie postaci i skomplikowaną intrygę. Wiedza medyczna jest w nich serwowana małymi dawkami, a autorowi udaje się zachować zdrowy balans między fachowością a literackim napięciem.

Kup książkę Lekarz, który wiedział za dużo

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2012-12-01, Ocena: 5, Przeczytałam,
Przysięga Hipokratesa Przysięgam na Apollina, lekarza, na Asklepiosa, Hygieę i Pahaceę, oraz na wszystkich bogów i boginie, biorąc ich za świadków, że wedle mej możności i zdolności będę dochowywał tej przysięgi i tego zobowiązania (…). Jeżeli dochowam tej przysięgi i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w życiu i pełnieniu swej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy; w razie jej przekroczenia i złamania niech mię los przeciwny dotknie. Ten tekst stanowi fragment przysięgi Hipokratesa, stanowiącej podstawy dzisiejszej etyki lekarskiej. Oddając się w ręce specjalistów, możemy zatem być pewni, że zrobią oni wszystko, by wyleczyć nas zgodnie z posiadaną wiedzą, że możemy obdarzyć ich bezgranicznym zaufaniem. Czy jednak rzeczywiście tak jest? Może rozsądniejszym podejściem będzie to, stosowane w naukach o zarządzaniu – ufaj, ale kontroluj? O lekarzach, kontrowersyjnych terapiach i błędach w sztuce lekarskiej pasjonująco pisze Christer Mjåset, który środowisko medyczne zna od podszewki. Jako neurochirurg swobodnie posługuje się medycznymi terminami, uwiarygodniając opisywane wydarzenia i sprawiając, że jego historie budzą grozę i nieufność. Lekarz, który wiedział za dużo to już piąta pozycja autorstwa utalentowanego lekarza i pierwsza, która została przetłumaczona na język polski. Jestem również przekonana, że nie ostatnia, bowiem połączenie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Lekarz, który wiedział za dużo

Avatar użytkownika - Kate1986
Kate1986
Przeczytane:2015-09-18, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Można przewidziec, co się wydarzy w powieści, ale mimo to warto ją przeczytac
Link do opinii
Avatar użytkownika - martucha180
martucha180
Przeczytane:2016-10-03, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2016 r.,
Na norweskiej wyspie w gminie Hitra w przychodni wraz ze Starym Doktorem Aldusem Caroliussenem od niedawna pracuje Mads Helmer. Wprawdzie w kalendarzu jeszcze jesień, ale za oknem krajobraz iście zimowy. Napadało mnóstwo śniegu, na drodze są zaspy, ciągle trzeba odśnieżać drogi o dojścia do domów, a śnieg wciąż sypie. Młody lekarz wracając od pacjenta, został zmuszony zatrzymać się na drodze na pustkowiu. W dole odkrywa rozbite auto przysypane śniegiem. Za kierownicą siedział jego szef. Nie żył. Policjant Ove Forsnes uznaje to za wypadek, choć Mads sugeruje mu wykonanie sekcji zwłok. Następne dni to maraton dla Madsa Helmera. Ma na głowie pacjentów w przychodni, wizyty domowe, nagłe wezwania. Pracuje 24h na dobę. Jest przeciążony pracą, przemęczony i niewyspany, a jego zwierzchniczka nie potrafi znaleźć nikogo do pomocy. W dodatku Mads stopniowo dowiaduje się coraz ciekawszych rzeczy o swoim byłym przełożonym. Aldus Caroliussen cieszył się dużym poważaniem wśród miejscowej ludności, ale...jak się okazuje... miał też swoje za uszami. Stary Doktor był człowiekiem, z którym nie warto było zadzierać. Helmer ma niezłą zagwozdkę, dlatego postanawia dowiedzieć się, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Z pomocą przychodzą mieszkańcy i Lina, córka zmarłego lekarza. Wokół bohatera dzieją się dziwne rzeczy, które są powiązane ze Starym Doktorem, między innymi: wypadek w śnieżycy, puste kartoteki w przychodni, znalezione u pacjentów białe koperty z napisem: ,,Jedna tabletka w razie potrzeby - na serce" (s. 140) zawierające tajemnicze białe tabletki, domowa piwnica pełna papierów... itd. Etyka lekarska w przypadku Aldusa była co najmniej dziwna, miała inny wymiar. Czasami lekarz działał na korzyść chorego, choć wbrew jego woli. Poczynał sobie niezbyt etycznie. Zdawało się między innymi, że Stary Doktor na dobrą sprawę porzucił ideę leczenia profilaktycznego pacjentów, którzy przekroczyli pewną granicę wieku lub tych, którzy z powodu choroby mieli obniżoną jakość życia. (s. 195) Poruszony w powieści problem etyki lekarskiej zmusza czytelnika do zastanowienia się nad etyką zawodową w ogóle, a w szczególności lekarza rodzinnego. Czy na pewno jesteśmy dobrze leczeni? Czy lekarz rodzinny mówi nam prawdę i nie zataja czasem złych informacji? Czy nie wpisuje w kartę fałszywych informacji? Pytania można mnożyć. A odpowiedzi szukać bez końca... Czytelnik ma okazję z bliska przyjrzeć się działaniu służby zdrowia w Norwegii i zapoznać z tamtejszymi przypadkami, choć większość z nich jest taka jak u nas. Tło obyczajowe jest bardzo rozbudowane - autor lubi opisy pomieszczeń i zwraca uwagę na pogodę. To ona w dużej mierze wpływa na funkcjonowanie mieszkańców, których relacje damsko-męskie i sąsiedzkie oraz sposób zachowania w pracy i poza nią oraz sposób myślenia zostały dokładnie opisane, czasami aż nazbyt. Dla mieszkańców ważniejsze są zawody w kręgle niż śledztwo w sprawie śmierci lekarza. Dlatego też książkę się czyta jak obyczajówkę. Wprawdzie czuć jakiś niepokój, jakieś napięcie związane ze Starym Doktorem, lecz przez długi czas jest ono tylko tłem. Dopiero pod koniec zaczyna się coś dziać, akcja przyspiesza i nabiera rumieńców, choć samo zakończenie jakoś mnie nie powaliło. Powieść podzielona jest na 5 części. Cztery pierwsze są zakończone mocnym akcentem, urwane w takim momencie, że czytelnik jest zły na autora. Jego złość się jeszcze powiększa, gdy następna część zaczyna się od nowego wątku. Dopiero po pewnym czasie ciekawość czytelnika zostaje zaspokojona i wie, co takiego ciekawego wydarzyło się wcześniej. Choć jak się okazuje, czasami lepiej za dużo nie wiedzieć... Co do gatunku... Według mnie nie jest to thriller ani sensacja, ani kryminał. Jest to zdecydowanie obyczajówka oscylująca wokół tematyki medycznej w Norwegii z rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Wprawdzie są dziwne przypadki śmierci i inne wypadki, ale nie ma tu typowego okrucieństwa, strzelaniny, przelewu krwi. Jakby padający śnieg maskował zło dziejące się na Hitrze. Nadchodzące Boże Narodzenie, intensywne opady śniegu, śmierć Starego Doktora tworzą mroczny klimat. Dlatego książkę tę najlepiej czytać zimą, gdy za oknem pada śnieg.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-maggie
mag-maggie
Przeczytane:2016-06-26, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
To nie jest typowy kryminał. Nie ma śledczych czy detektywów. Jest lekarz na głębokiej prowincji, który wplątuje się w wyjaśnienie śmierci kolegi. Dla mnie nieznośnie dłużące się były opisy w tej książce.
Link do opinii
Avatar użytkownika - pokooj36
pokooj36
Przeczytane:2015-11-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Norweski kryminał, w którym krew nie leje się zbyt często, a ludzie żyją swoim własnym życiem. Na wyspę przybywa młody lekarz, który dosyć szybko zostaje uwikłany w skomplikowane relacje między mieszkańcami. Pojawi się także pewien denat, będzie jego piękna córka, do tego okres przed Bożym Narodzeniem, a więc śnieg i pośpiech. Bo dość prędko się okaże, że nic nie jest tak oczywiste jak początkowo się wydawało.
Link do opinii
Avatar użytkownika - en-ca_minne
en-ca_minne
Przeczytane:2014-12-03, Przeczytałam,

 

 

Pragmatyzm: o to właśnie chodziło. (...) Stary Doktor (...) odgrywał na Hitrze rolę ojca. Bynajmniej nie była to nieznana interpretacja roli lekarza. Paternalizm cechował medycynę od czasów Hipokratesa aż do połowy ubiegłego wieku. Lekarz miał decydować za swoich pacjentów. Jego słowo było prawem, a białe kłamstwo zalecano, jeśli służyło dobru pacjenta. Był tylko jeden mały problem: w ostatnich latach w służbie zdrowia zaszły zmiany. Teraz pacjent mógł nawet zdecydować o swoim leczeniu, a lekarza zdegradowano do roli doradcy.


Mads był... zbyt dobrym człowiekiem jak na chirurga, musiał się więc zadowolić medycyną rodzinną. Nie miał zresztą wyboru, ponieważ po ataku epilepsji stracił pracę w szpitalu. Okazało się jednak, że ta nielubiana przez studentów specjalizacja niewiele ma wspólnego ze stereotypowym wystawianiem zwolnień hipochondrykom czy przepisywaniem antybiotyków na chore gardła. Jest za to tajemnica starego lekarza - Caroliussena, śmierć tegoż, niezakończone sprawy, dziwne archiwum w domowej piwnicy i mroźny klimat Norwegii przełomu listopada i grudnia. Taki przepis na powieść o Lekarzu, który wiedział za dużo miał inny lekarz o ogromnej wiedzy - Christer Mjåset.


Główny bohater i tytułowy lekarz jest w pewnym sensie typowym everymanem, młodym człowiekiem na tyle dojrzałym, że odpowiedzialnym, ale na tyle nieukształtowanym, że szukającym wciąż swej drogi. Nie dowiemy się o nim zbyt wiele, ale przez jego pryzmat spojrzymy na tajemnicę niewielkiej norweskiej wyspy. Aż się prosiło więc o narrację pierwszoosobową, której czytelnik jednak nie doświadczy. Doświadczy natomiast surowości klimatu, kryminalnych zagadek, które mnożą się i wyjaśniają na zmianę oraz wrażenia, że niezależnie od szerokości geograficznej są pewne rzeczy niezmienne, jak dajmy na to... natura człowieka. Tym ciekawsze jest to doświadczenie, że dotyczy środowiska lekarzy i tego szczególnego połączenia etyki ogólnoludzkiej z czasem wypaczoną, bo indywidualną, lekarską.

Nikomu nie uda się drążyć tej sprawy, nie budząc podejrzeń. Nikomu prócz ciebie. (...) Jesteś lekarzem. Twoja praca polega na rozmowie z ludźmi. Nikt nie będzie się dziwił, że w ciągu dnia widziano cię w trzech różnych miejscach lub że pytasz pacjentów, czym zajmował się Twój poprzednik.

Z pierwszej opublikowanej w Polsce powieści autora dowiemy się może mniej niż z drugiej - zdecydowanie jednak lepszej (Białe kruki), ale sam proces dowiadywania się jest nie mniej przyjemny, bo warsztat Norwega wydaje się być ukształtowany. A za najlepszy przykład niech posłuży jego zgrabne zdanie: Został z wyrzutami sumienia i włosami pokrytymi śniegiem. Mnie z kolei Mjåset zostawił z czytelniczym ukontentowaniem i pustym kubkiem po zimowej herbacie.

 

Link do opinii
Biorę udział w konkursie w którym można wygrać tę książkę.Może mi się poszczęści i wygram,Bardzo chciałabym ją mieć i przeczytać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wordila
wordila
Przeczytane:2016-09-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 2016,
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2016-04-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy