Nieskończona Przestrzeń Snu

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2015-03-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788379424924
Liczba stron: 368
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 5 (2 głosów)

Nina Skowrońska, wyróżniająca się studentka piątego roku dreamologii na Uniwersytecie Marzeń Sennych, nie potrafi zinterpretować na gruncie naukowym konwencji ani natury snu, który ją nawiedził. Sprawa okazuje się tak poważna, że jej opiekun naukowy decyduje się zorganizować w przestrzeni Świata Realnego spotkanie międzynarodowego grona największych autorytetów UMS. Ich wnioski są alarmujące: Nieskończonej Przestrzeni Snu grozi zagłada. Czy uczeni dreamolodzy zdołają jej zapobiec? Wróg nie przebiera w środkach, Siły Wiecznej Pustki działają nie tylko w przestrzeni snu, przenikają też do Świata Realnego. Od tej chwili żadna ze znanych przestrzeni nie gwarantuje Ninie bezpieczeństwa. W tej sytuacji koniecznością jawi się kreacja nowej i niezależnej przestrzeni tymczasowego trwania – Pałacu Luster.

Kup książkę Nieskończona Przestrzeń Snu

Opinie o książce - Nieskończona Przestrzeń Snu

Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2015-03-21, Przeczytałam,
Jak wielu z nas woli w nocy w ogóle nie śnić, aby nie nawiedzały go koszmary? Jaki procent z nas umie śnić świadomie? Niewielki, większość nie ma kontroli nad tym, co ich podświadomość szykuje na nocną ucztę. A gdyby zabrać nam sny? Co się stanie, gdy zniknie Nieskończona Przestrzeń Snu? Być może sami nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wielki wpływ mają na nas nasze senne marzenia.    „Ludzie mogą bowiem istnieć bez snów, lecz ich życie staje się wówczas bezbarwne i pozbawione natchnienia”. [s.26]. Uniwersytet Marzeń Sennych to miejsce, w którym studiuje główna bohaterka – Nina. To na nią padł „zaszczyt” uczestniczenia w jednym z najważniejszych wydarzeń w dziejach Nieskończonej Przestrzeni Snu, które być może nawet zadecyduje o jego losach. BEZ PRESJI! Bowiem potem czekałaby ludzkość bezpłodność senna (której próby zaistnienia podjęli już hitlerowcy) – jak sami widzicie, świat jest zdecydowanie ciekawszy w tym wydaniu. Pomoc w ocaleniu NPS oferują wybitni profesorowie Uniwersytetu, którzy są odpowiedzialni między innymi za architekturę senną (budowa w snach – czyż to nie jest wyjątkowe?). Jeśli chcecie poznać przygody naszych bohaterów w Pałacu Luster i dowiedzieć się, czy Nieskończona Przestrzeń Snu przetrwała ten atak, musicie koniecznie zajrzeć do książki Jana Drożdża! Aby dalej zachęcić napomnę ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2015-09-29, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
"Śnimy o odejściu spragnieni nieistnienia, choć na jawie dumnie ufamy w nasze dążenie do nieskończoności". Posiadacie w domu sennik? Czy sprawdzacie znaczenie swoich snów, które bardzo często przybierają postać nielogicznych sekwencji, które trudno zinterpretować? Umiecie świadomie śnić? Bez względu na to, jak odpowiecie na powyższe pytania, wyobraźcie sobie nasze życie bez snu. Sytuację bez możliwości śnienia, która powoduje wiele stanów chorobowych na czele z zaburzeniem logicznego myślenia. Albo lepiej sobie tego nie wyobrażajcie, tylko przeczytajcie całkiem udany debiut, który obrazuje taki właśnie stan rzeczy. Sytuację, w której nieskończona przestrzeń snu zwyczajnie przestaje istnieć. Jan Drożdż pochodzi z Nowego Sącza, jest absolwentem II Liceum Ogólnokształcącego. Autor na co dzień mieszka w Warszawie, jest prawnikiem. "Nieskończona Przestrzeń Snu" to jego debiut literacki. Zdolna studentka piątego roku na kierunku dreamologii Uniwersytetu Marzeń Sennych - Nina Skowrońska śni sen, którego trudno zinterpretować. W sprawie tej spotykają się więc największe autorytety uniwersytetu, czyli uczeni, którzy stwierdzają ponad wszelką wątpliwość, iż Nieskończona Przestrzeń Snu jest zagrożona. Nina zostaje wytypowana do uczestnictwa w wiekowym eksperymencie, dzięki któremu istnieje szansa ocalenia umiejętności ludzkiego śnienia. Rozpoczyna się bitwa, której stawką jest istnienie całej ludzkości. Jan Drożdż wpadł na genialny pomysł będący osią całej konstrukcji fabularnej swojej powieści, bowiem nie zdajemy sobie na co dzień sprawy, jak ważną częścią naszego zdrowia psychicznego jest właśnie sen. Wyobraźcie sobie bowiem, że nagle nie możecie spać. Eksperymenty dowodzą, że już po 11 dniach bez spania, tracicie umiejętność logicznego wypowiadania się. Dalej czeka Was już tylko szaleństwo! I już za sam pomysł, za ciekawy temat, jak najbardziej aktualny w naszych czasach, w których większość ludzi śpi stanowczo za mało, należą się wielkie brawa. Cała książka została podzielona na dwie części. Pierwsza, ukazująca wyprawę Niny do Pałacu Luster, oraz druga utrzymana w widocznej onirycznej konwencji, zdecydowanie zwiększająca tempo akcji. I muszę przyznać, iż początkowe strony tej powieści nieco mnie zaniepokoiły, bowiem objaśnienia natury naukowej nie do końca były dla mnie jasne i czytelne. Na szczęście w dalszych partiach tekstu akcja zaczęła przyspieszać i sporo się działo, czyniąc z debiutu autora wciągającą lekturę. Widoczny motyw luster oraz fenomenalna oniryczna otoczka czynią z tej książki kompletnie inne dzieło, niż można byłoby się spodziewać. Jan Drożdż bowiem pod postacią nieco fantastycznej fabuły, przemyca wiele treści odnoszących się bezpośrednio do natury człowieka, problemów egzystencjalnych czy też rozróżnienia snu od jawy. Bardzo intrygującym jest również nie dający się nie zauważyć motyw lustra, symbolizujący swoistą tajemniczość i zarazem wieloznaczność odczytu. Spojrzenie w głąb siebie, we własną duszę i konfrontacja z własnymi myślami, których często nie wypuszczamy z okowów własnej podświadomości - zmuszają do refleksji. Jeśli miałabym zakwalifikować "Nieskończoną Przestrzeń Snu" do jakiegokolwiek gatunku literackiego z pewnością byłaby to fantastyka, z zastrzeżeniem, iż można dodać tej książce określenie naukowa, bowiem sporo w niej naukowych objaśnień. Należy jednak pamiętać, iż to przede wszystkim powieść oparta na konwencji onirycznej i to właśnie oniryzm stanowi główną płaszczyznę tego utworu. Płaszczyznę ukazującą rzeczywistość jako marzenie senne, a także jako najgorszy koszmar. I czasami można pogubić się w wielopłaszczyznowości i złożoności fabularnej książki, oraz widocznym symbolizmie i metaforycznym języku, jednak uważne czytanie winno wszelkie wątpliwości wyeliminować. Być może, gdzieś tam, w innym wymiarze bądź tuż obok nas, istnieje taka elitarna szkoła jak Uniwersytet Marzeń Sennych, pilnująca naszych snów. Być może, gdzieś istnieją także mroczne siły pragnące zabrać nam nasze senne wcielenia. Debiut ten, pokazujący nadzwyczajną wrażliwość i przede wszystkim dojrzałość autora z pewnością zainteresuje czytelników pragnących wynieść z literatury coś więcej, niż tylko chwilową rozrywkę. Oby nigdy nie okazało się, że ktoś naprawdę próbuje pozbawić nas naszych snów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ursa
ursa
Przeczytane:2015-04-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
,,Ludzie mogą bowiem istnieć bez snów, lecz ich życie staje się wówczas bezbarwne i pozbawione natchnienia. To dzięki snom potrafimy się wznosić na wyżyny swoich możliwości, prawdziwie tworzyć i kochać" Każdemu znane jest słynne powiedzenie: ,,sen to zdrowie". Naukowcy z niezachwianą pewnością przekonują nas, iż ma on fundamentalne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania zarówno naszego ciała, jaki i umysłu. Często jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, w jak dużym stopniu nasze senne marzenia mają wpływ na naszą rzeczywistość. A gdyby tak zabrano nam sny? Czy nasze życie nadal wyglądałoby tak samo? A może światu w najbliższym czasie grozi epidemia bezpłodności sennej? Główną bohaterką ,,Nieskończonej przestrzeni snu" jest studentka piątego roku dreamologii na Uniwersytecie Marzeń Sennych, Nina Skowrońska. Pewnego dnia budzi się ona zaniepokojona z dziwnego snu, którego nie potrafi zinterpretować. Postanawia więc niezwłocznie skontaktować się ze swoim opiekunem naukowym, Andrzejem Tomaszewskim, aby skonsultować z nim zaistniałą sytuację. Jednak sprawa okazuje się na tyle poważna, iż profesor decyduje się na natychmiastowe zwołanie rady najwybitniejszych naukowców UMS. Po krótkiej naradzie szóstka profesorów dochodzi do zatrważających wniosków - Nieskończonej Przestrzeni Snów grozi zagłada. Należy więc jak najszybciej podjąć niezbędne kroki, aby uchronić ją przed unicestwieniem. Jedynym rozwiązaniem w tej sytuacji wydaje się wyśnienie i przeniesienie do Świata Realnego nowej i niezależnej przestrzeni - Pałacu Luster. Ale jak to zrobić? Wszak nikomu to się jeszcze nie udało, a Siły Wiecznej Pustki tak łatwo się nie poddadzą... Jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterów? Czy uda im się uratować Nieskończoną Przestrzeń Snu? Czym w rzeczywistości jest Pałac Luster i jakie tajemnice w sobie skrywa? Rzadko kiedy sięgam po literaturę science fiction, ponieważ nie są to moje klimaty, ale zaintrygowana opisem książki i urzeczona jej okładką postanowiłam wyjątkowo zmierzyć się z debiutancką powieścią Jana Drożdża, a że okazja jej przeczytania pojawiła się nader szybko, z tym większym entuzjazmem zabrałam się za lekturę. Teraz, po jej skończeniu, muszę przyznać, iż jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu literackiego autora. ,,Nieskończona przestrzeń snu" okazała się bowiem wspaniałą, dojrzałą i dopracowaną w prawie każdym calu powieścią. Na szczególną uwagę zasługuje zwłaszcza jej język - barny, żywy, obrazowy, miejscami poetycki. Autor doskonale włada piórem. Książka napisana jest naprawdę dobrym stylem, może nieco trudnym, ale na pewno nie nużącym, miejscami aż trudno uwierzyć, iż jest to debiut literacki. Tak sobie myślę, że skoro już pierwsza powieść Jana Drożdża trzyma tak wysoki poziom, to tkwi w nim naprawdę ogromny potencjał i na pewno niejednokrotnie jeszcze nas zaskoczy. Autor już od pierwszych stron zadziwia czytelnika niezwykle precyzyjnym i drobiazgowym opisem miejsc, rzeczy i osób, przez co odbiorca jest sobie wstanie bez problemu wyobrazić wszystko, co dzieje się w powieści. Ja dzięki temu nie miałam żadnego problemu z wczuciem się w role poszczególnych bohaterów. Co prawda nie ma tu wartkich, zaskakujących zwrotów akcji ani zabawnych dialogów, to jednak fabuła wciąga już od pierwszych stron i intryguje do samego końca. Jan Drożdż umiejętnie buduje klimat niepewności, powoli ujawnia kolejne fakty, nie pozwalając na zbyt szybkie odkrycie prawdy. Natomiast jeśli chodzi o bohaterów to wykreowani zostali oni w całkiem ciekawy i różnorodny sposób. Każdy z nich ma tutaj do odegrania swoją konkretną i niepowtarzalną rolę, choć jak dla mnie miejscami są oni zbyt wyidealizowani i wszystko zbyt łatwo im przychodzi. Nie są to postacie z rodzaju tych, z którymi czytelnik się z żywa, i z którymi żal mu się rozstawać. Ale w związku z tym, iż jest to pierwsza powieść autora, to można mu to wybaczyć ;) Reasumując ,,Nieskończona przestrzeń snu" to świetnie napisana powieść, która według mnie spokojnie zadowoli nawet najbardziej wymagających czytelników gatunku science fiction. Polecam ją nawet tym, którym z fantastyką naukową do tej pory było nie po drodze. ,,Wydarzenia pierwszych lat naszej egzystencji w sposób niezniszczalny odmalowują się na płótnie życia i na nic zdadzą się próby upartego zamalowania albo sięgania po inny, nie nam przecież pisany kawałek materiału. Pod wierzchnią warstwą zawsze kryje się prawdziwy obraz nas samych, nie jesteśmy w stanie tego zmienić" [http://bierziczytaj.blogspot.com]
Link do opinii
Reklamy