Okładka książki - Pan na Wisiołach. Krzyk Mandragory

Pan na Wisiołach. Krzyk Mandragory

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2014-07-23
Kategoria: Horror
ISBN: 9788378353225
Liczba stron: 352
Dodał/a książkę: Natalia Witecka

Ocena: 5.25 (8 głosów)

ętla wokół Smutów zaciska się. Kto jest temu winien, pytają. Odpowiedzi coraz bardziej ich od siebie oddalają i dezorientują. Magda traci zaufanie do męża. Czaruś buntuje się przeciw rodzicom i ucieka z domu. Tymoteusz w obawie przed wyjawieniem mrocznej tajemnicy rezygnuje z możliwości uleczenia syna. Ta kropla przepełnia czarę goryczy. Po wypadku Tymka w szopie nic nie będzie takie samo. W zamian za uratowanie życia Smuta staje się zakładnikiem Bargieła, który za pomocą mandragory realizuje swój szatański plan. Tymczasem rodziną Smutów interesują się agenci CBA, co jeszcze bardziej komplikuje niełatwą sytuację Tymoteusza. Uwięziony w ciele Cygana, rozdarty między żoną a demonicą, narażony na wrogość mieszkańców wioski, próbuje nade wszystko ratować syna, który całkowicie zagubił się w lawinie krwawych wydarzeń…

Kup książkę Pan na Wisiołach. Krzyk Mandragory

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Pan na Wisiołach. Krzyk Mandragory

Avatar użytkownika - Ivy
Ivy
Przeczytane:2017-04-11, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017 , Przeczytałam,
Jakiś czas i parę książek temu przeczytałam powieść Piotra Kulpy '' Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko '' . Była to pierwsza część trzyczęściowego cyklu . Parę dni temu zabrałam się za część drugą zatytułowaną '' Krzyk Mandragory '' i znowu wylądowałam w Wisiołach . A tam , oj dzieje się dzieje . :) Przede wszystkim na pierwszy plan rzeczywiście wysuwa się mandragora , której to korzeń żują chyba wszyscy , bardziej lub mniej świadomie , na wszystkie dolegliwości , tak fizyczne jak i te smutno - depresyjne . A tak poważnie , w rodzinie Smutów nie dzieje się za dobrze . Małżonkowie nie potrafią się porozumieć . zwłaszcza jeśli chodzi o to czy trzeba zabrać Czarusia do znachora Krużgana by odzyskał mowę , czy też nie . Czaruś bardzo chce mówić , chce przecież tyle rzeczy opowiedzieć swojej jedynej przyjaciółce ze szkoły , niewidomej Mariance . Matka chłopca , Magda też bardzo chce aby syn odzyskał mowę . Jednak ojciec Tymoteusz Smuta ma swoją tajemnicę , zrobił coś ,dawno temu , w czasach ostrego picia , co jak się okazuje Czaruś doskonale pamięta . Tata Tymek więc ma wszelkie powody ku temu , by nie zgodzić się na odzyskanie mowy przez Czarusia . To wszystko powoduje że rodzina żyje w ciągłym napięciu , Czaruś dodatkowo obrywa w szkole od kolegów . Przytłoczony tym wszystkim , chłopiec ucieka z domu . Bargieł , znany nam z pierwszej części nieśmiertelny cygan , nadal realizuje swój diabelski plan pozyskania nowych ciał dla siebie i swojej martwej ukochanej , w jaki sposób to robi , tego wam nie zdradzę , ale jest dość ciekawie . Książka ogólnie jest dość ciekawa , wszystko dzieje się szybko , nie ma więc czasu na nudzenie się . Moja ocena nadal pozostanie '' po środku '' gdyż poziom części drugiej , ani w jedną ani w drugą stronę nie wychyla się jakoś znacząco . Końcówka tego tomu trochę mnie zirytowała , po pierwsze była rozciągnięta ponad miarę zupełnie niepotrzebnie , po drugie wszyscy nagle chcą się nawracać i modlić , lub '' iść do Jezusa '' . A najgorliwszy z nawracających się , czytuje i cytuje namiętnie Kocheleta . Ale mam też i jeden , za to całkiem spory , pozytyw . Pod koniec książki dowiadujemy się w końcu , co się dzieje w tej wsi , gdzie są jej młodzi mieszkańcy , skąd się wziął Bargieł i co dla nich wszystkich zrobił , jednym słowem , jak i kiedy to wszystko się zaczęło . Za jakiś czas znowu zabiorę się za ostatnią część cyklu .
Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2016-01-25, Ocena: 5, Przeczytałam,
"Słowo jest żywe i... zdolne osądzić pragnienia i myśli serca." Jeszcze ciekawiej, mroczniej i straszniej w kontynuacji cyklu "Pana na Wisiołach". "Krzyk mandragory" już tytułem i okładką zapowiada niezwykły klimat powieści grozy. Autor wyjątkowo umiejętnie podsyca czytelniczą ciekawość i fenomenalnie buduje napięcie. Wydaje się, że odgadujemy kierunek fabuły, a tu nieoczekiwane wątki poboczne znacząco zmieniają jej bieg. Książkę czyta się fantastycznie, nie sposób się od niej oderwać, mocno wciąga swoją nieprzewidywalnością, tajemniczością, dynamiczną akcją, dbałością o szczegóły narracyjne. Świetna kreacja bardzo zindywidualizowanych i wyrazistych postaci, obdarzonych szczyptą szaleństwa. W drugim tomie zaczyna wyjaśniać się wiele dotychczasowych spraw, jednocześnie nowe zagadnienia mocno gmatwają opowiadaną historię. Czytelnikowi towarzyszy uczucie niepełności, niedomówienia, kolejne rozdziały inicjują poszukiwanie kreatywnych rozwiązań prawdopodobnego scenariusza powieściowych zdarzeń. Zło żywi się ludzkimi słabościami, ułomnościami, pragnieniem wiecznego życia za wszelką cenę, wyrządzonymi krzywdami i cierpieniem. Życiowe sekrety i kryminalne zachowania bohaterów wychodzą na światło dzienne, a wraz z ich pojawieniem się, czujemy coraz większą presję przerażenia i koszmaru. Ogarnia nas zwodniczy, duszny i momentami nieprzyjemny nastrój, ale o to właśnie chodzi, aby jak najintensywniej oddać się lekturze, wręcz poczuć się przez nią zahipnotyzowanym. Nasza uwaga koncentruje się na wielkim niebezpieczeństwie grożącym rodzinie Smuta. Równolegle z ogromnym zainteresowaniem śledzimy bardzo ciekawe i dramatyczne losy pozostałych mieszkańców wsi. Zachowanie bohaterów z pewnością zaliczyć można do osobliwych i niepokojących. Jednak tak świetnie sportretowanym i przekonywującym postaciom nie można nie kibicować, nawet jeśli posiadają one znamiona czarnych charakterów. Czytelnik mocno angażuje się w opowiadane historie, irracjonalne zdarzenia i ich poważne konsekwencje. Kapitalne dialogi, podszyte dawką dobrego i naturalnego humoru, specyficznej gwary. Powieść wywołuje intensywne emocje, niesie w sobie niepokojący i nierealny klimat, w pewnym stopniu też poczucie zagubienia i dziwności. Wzbudza wielką ciekawość, powoduje, że bardzo niechętnie odrywamy się od niej. To baśniowy powiew, bogate i zmysłowe efekty nieograniczonej wyobraźni. Odpowiada mi odwołanie do tajemnych sił, ludowych wierzeń, zabobonów, mocy ziół, nadprzyrodzonych elementów, naznaczonych grozą miejsc, zwidów, omamów, obłędu i zbiorowej histerii. Czekając na "Trzeba to zabić", ostatni tom trylogii, przypuszczam, że będzie on równie dobrze przemyślany i sugestywnie przedstawiony jak jego poprzednicy. bookendorfina.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - slpablos
slpablos
Przeczytane:2015-12-18, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2015,
Ciąg dalszy niedoli Smutów w Wisiołach. Jak mówi opis - pętla wokół nich się zaciska i jest to bardzo trafne określenie, pętla bandyckiego węzła... Co knuje Gajgaro? Czy urzeczywistni swoje chore marzenie? W porównaniu do pierwszej części mniej tu tej cichej pełzającej grozy, więcej za to akcji. Dobry zabieg, w sytuacji gdy już nieco orientujemy się w życiu dziwnej wsi i przerażających mieszkańców. Wydarzenia następują po sobie w zawrotnym tempie, rozłożone są też na większą liczbę bohaterów. Nitki tkające osnowę rzeczywistości splatają się coraz bardziej chaotycznie gdy postępuje rozłam zarówno między Smutami, jak i wśród mieszkańców wsi, a sama rzeczywistość trzeszczy w szwach - gdy jej prawa nagina tajemniczy Cygan. Wszystkiego tu jest jakby więcej - więcej przemyśleń Ręby, więcej emocji Grażki, więcej wahania wśród wiejskich staruchów. Świat poszerza się tez o losy Czarusia w szkole i relacji z rówieśnikami. Tajemnice się mnożą, jednocześnie coraz bardziej separując małżonków - po lekturze mam wrażenie że w ogóle ze sobą nie rozmawiali, zatapiając się w swoich wyobrażeniach rzeczywistości. Więcej jest też przemocy, także tej wobec zwierząt - i to był mój największy problem podczas lektury. Odżyły wahania z pierwszej części, ale trylogia jeszcze przysłuży się zwierzakom idąc na licytację w fundacji. Początkowo myślałem, że opis okładkowy zdradza zbyt wiele - ale wymienione tam wydarzenia to dopiero początek koszmaru. Postępowanie Bargieła i zaprzeczająca zdrowemu rozsądkowi operacja Krużgana dodają potężna dawkę desperacji do działań Tymoteusza - a jego żona zdaje się nic nie zauważać. Swoją drogą, dla Autora opisywanie akcji z punktu widzenia i tak już dużej ilości postaci stało się jeszcze o stopień trudniejsze. W Wisiołach wszystko zmierza do końca, przyspieszając przed samą przepaścią. Mimo dramatycznego zakończenia, które nieco nam wyjaśnia, pojawiają się nowe pytania i wątpliwości. Pełnokrwista groza, pełna przemocy, emocji, zagadek, śmierci i niesamowitości. Jak potoczą się dalsze losy bohaterów? Niecierpliwie sięgam po trzeci tom.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiulek17
kasiulek17
Przeczytane:2015-04-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015, Mam,
Z wielką niecierpliwością oczekiwałam kolejnej części serii "Pan na Wisiołach" Piotra Kulpy. Po lekturze Mrocznego siedliska miałam niepohamowany wręcz apetyt na dalsze losy rodziny Smutów. Dlatego też, gdy tylko Krzyk Mandragory trafił w moje ręce wzięłam się za lekturę porzucając wszystkie inne. Los Smutów okazuje się przesądzony. Ich plan wyjazdu na wieś i ułożenie życia od nowa, spalił na panewce. Tymek miał oddać się swojej pasji rzeźbienia, Magda miała leczyć zęby mieszkańcom, a ich syn Czaruś miał się odblokować i zacząć ponownie mówić. Niestety ich marzenia nie do końca się spełniają. Tymek ma tajemnicę, której boi się wyjawienia, dlatego też zaprzestaje leczenia syna u miejscowego znachora. Magda jest zła na męża, Czaruś ucieka z domu. Na taki obrót sprawy czeka tylko Bargieł, który wykorzystuje sytuację by zrealizować swój plan. Ponowne przeniesienie się do historii rodziny Smutów dało mi wiele satysfakcji. Jednak jak zawsze miałam dość sporą obawę czy autor udźwignie temat i druga część serii nie stanie się słabym powieleniem części pierwszej i zapychaniem jej czymkolwiek, aby tylko iść na ilość a nie na jakość. Na szczęście autor podołał i bardzo dobrze mu to wyszło. Krzyk Mandragory trzyma niesamowity poziom części pierwszej. Na każdej przewracanej stronie odczuwamy specyficzny dla autora element grozy. Akcja niby toczy się niespiesznie, jednak przy lekturze miałam odczucie, że gdy tylko obejrzę się za siebie, to coś złego się stanie. Pierwszy raz coś takiego się ze mną działo przy okazji lektury książki. Oczywiście uznaję to na plus, gdyż pisać trzeba umieć, a Piotr Kulpa to niezaprzeczalnie potrafi. Historia opowiedziana jest ciekawym i prostym językiem, dzięki czemu książkę czyta się w niesamowitym tempie. Jeśli mieliście okazje zapoznać się z Mrocznym siedliskiem polecam serdecznie jego kontynuację, a na pewno się nie zawiedziecie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Patrycjaf
Patrycjaf
Przeczytane:2015-02-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Druga część trylogii Pan na Wisiołach jest jeszcze bardziej dynamiczna niż pierwsza! Nie sposób odłożyć lekturę, bo wciąż się coś dzieje. Mroczna aura i moim zdaniem mistrzowska konstrukcja wydarzeń i postaci bohaterów: to nadaje tej książce niesamowity urok. Napięcie potęguje sposób narracji- z perspektywy różnych bohaterów. Akcja przenosi się więc z miejsca na miejsce, nabiera tempa, pędzi jak szalona. Gorąco polecam, czuję olbrzymi niedosyt i nie mogę się doczekać lektury kolejnego tomu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - aishatsw
aishatsw
Przeczytane:2014-10-20, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Przeczytane,
Nie tak Smutowie wyobrażali sobie życie w spokojnych Wisiołach. Tymek miał rzeźbić, Magda leczyć zęby miejscowym, a Czaruś pokonać blokadę i zacząć na powrót mówić. Miał być niewielki domek i wesoło biegający w ogródku pies. Wszystko zdaje się jednak przebiegać tak, jakby sobie tego życzyli. Tymka prześladuje okrutna tajemnica z przeszłości, w obawie przed jej wyjawieniem rezygnuje z dalszego leczenia syna u miejscowego znachora. Magda traci zaufanie do męża, a rozżalony Czaruś ucieka z domu. Bargieł wydaje się tylko czekać na potknięcie Smutów, wykorzystuje wypadek Tymka, by przystąpić do realizacji swojego szatańskiego planu. Konstruując swój cykl, Piotr Kulpa wiedział, jak wzbudzić zainteresowanie czytelnika. Już pierwsza część trylogii, czyli Mroczne siedlisko, została zakończona w taki sposób, że czytający wprost nie mógł doczekać się kolejnej odsłony przygód Smutów. Krzyk Madragory - druga spośród trzech części cyklu Pan na Wisiołach - skierowana jest głównie do czytelników, którzy zapoznali się z poprzednią częścią. Z pewnością można je na swój sposób czytać oddzielnie, składając fakty do kupy jak specyficzne puzzle, ale pierwszej części po prostu szkoda jest odpuścić. O ile pierwsza część trylogii była bardziej tajemnicza i spokojna, w kolejnej wyraźnie czuć dynamikę i akcję. Tak jakby wcześniejsza powieść była tylko preludium, wstępem do tego, co czekało osiadłych w demonicznej wiosce mieszczuchów. W Krzyku Mandragory dzieje się naprawdę wiele, Smutom co rusz przytrafia się coś niepokojącego, oni sami nie potrafią wskazać - co. To, co z myślą o nich przygotował Gajgaro Bargieł jest dla czytelnika jednak dość oczywiste. Diaboliczny plan, w którym niemałą rolę odgrywa tytułowa mandragora. Wydarzenia w Wisiołach nabierają dramatyzmu, przeszywają czytelnika strachem. A autor kolejny raz kończy swoją opowieść w miejscu, w którym siedzimy jak na szpilkach... Już pierwszą częścią cyklu Piotr Kulpa podniósł sobie poprzeczkę dość wysoko. Czy obawiałam się, czy sprosta jej kolejną powieścią? Chyba nie. Autor wie, jak napisać dobrą powieść grozy. Używa prostego, przystępnego języka, potrafi stopniować napięcie. Krzyk Mandragory przeczytałam z wypiekami na twarzy. Polecam tę historię miłośnikom powieści grozy. Radzę jednak kupić obydwie części za jednym zamachem, by oszczędzić sobie uczucia niedosytu, z którym pozostawia autor...
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2016-05-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Avatar użytkownika - lusiast
lusiast
Przeczytane:2015-03-23, Ocena: 6, Przeczytałam, 2015, 52 książki - 2015, Horror,
Inne książki autora
Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić
Piotr Kulpa0
Okładka ksiązki - Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić

Trzecia część cyklu o demonicznej wiosce zamieszkałej przez starców; dalsze losy rodziny mieszczuchów, którzy odważyli się rozpocząć życie z dala od cywilizacji...

Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko
Piotr Kulpa0
Okładka ksiązki - Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko

Jeśli jesteś "nim" - czy wkroczysz w świat koszmaru, gdy trzeba będzie ratować rodzinę? A co, jeśli rodzina cię za to przeklnie? Jak dowiedziesz, że...

Recenzje miesiąca
Dobry pies
Rafał Witek
Okładka książki - Dobry pies
Na gigancie
Peter May
Okładka książki - Na gigancie
Lata powyżej zera
Anna Cieplak
Okładka książki - Lata powyżej zera
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy