Papierowe serca

Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2016-02-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-63579-68-5
Liczba stron: 480
Dodał/a książkę: dayna15

Ocena: 4.75 (4 głosów)

Czy z utraty wielkiego marzenia może wyniknąć szczęśliwe zakończenie? Abigail Pressman nigdy nie myślała, że odręczne liściki miłosne napisane przez anonimową parę na sercach z papieru zmienią jej podejście do miłości. Dziewczyna prowadzi małą kawiarenkę w osobliwym miasteczku i marzy o rozwinięciu biznesu. Jednak ostatnimi czasy unika swatek z lokalnej grupy Walentynkowych Wolontariuszek, które zbierają się u niej, by pielęgnować tradycję przybijania na listach romantycznych znaczków i stempli, z których słynie Love’s Park. Kiedy wbrew sobie zostaje wciągnięta w działalność Wolontariuszek, przypadkowo natrafia na papierowe serca, coś, czego w tym momencie zupełnie nie potrzebuje.

Tymczasem trudny do zniesienia lekarz został nowym właścicielem budynku, w którym mieści się jej kawiarnia i grozi jej rozwiązaniem umowy. Walcząc z rodzącym się uczuciem do mężczyzny, który chce zniszczyć jej marzenie, Abigail, postanawia powiesić znalezione serca w swoim sklepie, co wywołuje zainteresowanie całego miasta. Nowa porcja serduszek wskazuje, że coś strasznego przydarzyło się tajemniczej parze. Czy odkrycie ich historii potwierdzi wątpliwości Abigail? Czy może uratuje jej marzenia?

Kup książkę Papierowe serca

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:2016-02-23, Przeczytałam,
Papierowe serca Courtney Walsh są napisane, jakby miały stanowić podstawę scenariusza kinowego hitu. Wystarczy wynająć modnych aktorów, ustawić kamery w odpowiednich miejscach i kręcić. Nic dodać, nic ująć. Opisana tu historia świetnie sprawdzi się w okolicach Walentynek, może także stanowić świetną lekturę - rekonwalescencję po zerwaniu z chłopakiem.   Rzecz dzieje się w miasteczku Loves Park. Miasto założyło dwoje szalonych kochanków, którzy dla miłości gotowi byli porzucić wszystko. Wyjechali więc z domów rodzinnych i na pustkowiu wśród Gór Skalistych założyli osadę, która stała się z czasem słynna jako miejsce obchodzenia Święta Zakochanych. Takie rzeczy to tylko w Stanach, prawda?   Miasteczko jest atrakcją turystyczną, obowiązkowym punktem na mapie USA. Ślub w Las Vegas, Walentynki w Loves Park. Wszystko tu podporządkowane jest miłości - oczywiście w mocno skomercjalizowanej postaci. Wysyła się tu miłosne listy, zaproszenia na ślub, by panie z kółka Walentynkowych Wolontariuszek mogły przybić na kopertach pamiątkowe pieczątki. Nie, nie przesadzam, tym zajmują się właśnie niektóre powieściowe postaci. W wolnych chwilach organizują innym życie, dobierając ich w pary i dbając, by wszyscy wokół wyglądali na zakochanych. Taki lokalny koloryt.   Bohaterką powieści jest Abigail, prawie trzydziestoletnia właścicielka księgarni Kącik Książek ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Papierowe serca

Avatar użytkownika - posredniczkaa
posredniczkaa
Przeczytane:2016-04-04, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,

Lepiej kochać i stracić ukochaną osobę? A może ze strachu przed stratą, nie kochać wcale?

"Ten wariant miłości  był równie prawdziwy co wersja Szekspira. Fikcja."



Abigail na przekór mieszkańcom Loves Park,  w którym cały rok panuje  walentynkowa atmosfera , pozostaje samotna i wcale nie chce tego zmieniać. Ku rozpaczy swojej matki, całym sercem oddaje się pracy w "Kąciku Książek", który odziedziczyła po ojcu. Jednak jej rodzicielka nie pozwoli na to żeby jej córka została starą panną; zwraca się więc po pomoc do Walentynkowych Wolontariuszek.

Jacob stara się  poskładać swoje życie na nowo.Walczy z własnymi demonami; strata żony, poczucie winy, strach. Nawet nie podejrzewa, że wcielając swój plan w życie, zamiast nowego startu w nowe życie, otrzyma nową wojnę z mieszkańcami miasteczka i z urocza sąsiadką.

"Gdyby sprawy   inaczej się potoczyły , moglibyśmy zostać przyjaciółmi- powiedziała.-I może to jest najsmutniejsze ze wszystkiego."

"Papierowe serca" to lekka i ujmująca powieść. Nie zmusza mózgu do intensywnej pracy podczas czytania, ponieważ jest dość przewidywalna. Jest dokładnie taka jaka powinna być. Wiemy co się wydarzy, ale nie możemy przestać czytać, a trzeba przyznać że czytało się ją bardzo przyjemnie.

Jeżeli lubisz romanse i powieści obyczajowe, lub szukasz wytchnienia od bardziej wymagających lektur, ta pozycja jest godna uwagi.

 

Moja ocena
4/6

Link do opinii
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2016-03-15, Przeczytałam,
Miłość to najcenniejszy dar, jaki możemy ofiarować drugiej osobie. Niestety, nie zawsze w naszym otoczeniu znajduje się ktoś wprawiający nasze serce w rezonans albo odwzajemniający sympatię. Związek między dwojgiem ludzi to prócz uczuć jeden wielki kompromis, a z biegiem lat coraz trudniej jest zrezygnować z niezależności i oddać drugiej osobie część władzy nad własnym życiem. I choć w dzisiejszych czasach nie ma już starych panien i starych kawalerów, a w pewnych środowiskach bycie singlem jest powodem do dumy, to trudno mi uwierzyć, że dla wszystkich życie w pojedynkę jest świadomym wyborem, a nie wynikiem zbiegów okoliczności zmuszających daną osobą do podążania taką, a nie inną drogą. W powieści „Papierowe serca” Courtney Walsh zabiera czytelnika do położonego niedaleko Denver miasteczka Lover Park, którego założycielami była para zakochanych przeżywająca historię miłosną epickich rozmiarów. John i Elise Pressman porzucili własny dom i wbrew przeciwnościom, bez rodziny i przyjaciół zbudowali miasto na pustkowiu. Dziś Lovers Park jest mekką zakochanych, narzeczonych i nowożeńców, którzy nie tylko chętnie je odwiedzają, ale również przysyłają listy nasycone uczuciami, marzeniami i wyznaniami. To tu działa grupa Walentynkowych Wolontariuszek pielęgnujących nie tylko miejscowe tradycje, ale również chętnie wcielających się w lokalne swatki.

Główną bohaterką powieści jest niezamężna, dobiegająca trzydziestki właścicielka małej księgarni - Abigail Pressman, której stan cywilny spędza sen z powiek rodzicielce. Dla Elizabeth Pressman wydanie córki za mąż stało się najważniejszym życiowym priorytetem i kobieta dokłada wszelkich starań aby zamierzony cel osiągnąć, a przy tym jest bardzo pomysłowa. Organizowanie Abigail randek niespodzianek z potencjalnymi narzeczonymi, czy rejestracja latorośli w serwisach matrymonialnych to nie jedyne z jej inicjatyw. Niestety, panna Pressman nie docenia, a co gorsza nie korzysta z wysiłków matki. I choć może nie jest najszczęśliwszą osobą na świecie, ceni sobie swoją niezależność. I pewnie nadal żyłaby w kokonie, który sama sobie utkała, ale nieoczekiwanie na jej drodze staje Jacob Willoughby – mężczyzna „sprzątający” jej sprzed nosa upragniony lokal i przyczyna jej przyszłych nieszczęść. Ale czy z utraty wielkiego marzenia nie może wyniknąć szczęśliwe zakończenie?

Los splata drogi Abigail i Jackoba kiedy on postanawia rozpocząć nowe życie, a ona zostaje zmuszona do zamknięcia pewnego etapu swojej egzystencji. Łączy ich kamienica i relacja na płaszczyźnie biznesowej wywołująca dość silne emocje. A jak wiadomo od nienawiści do miłości jeden krok, ale czy mężczyzna z przeszłością i dziewczyna, którą skrzywdził odbierając jej coś bardzo cennego znajdą w sobie siłę by dopuścić do głosu uczucia? Czy ponosząc stratę może jednocześnie osiągnąć zysk? I jaką rolę w tej historii odgrywają papierowe serca, które nieoczekiwanie trafiają w ręce Abigail? Czy miłosne wyznania anonimowej pary i doświadczenie uczucia innych może zmienić podejście do miłości zatwardziałej singielki? Courtney Walsh posługuje się lekkim i przyjemnym w odbiorze stylem. Maluje bardzo plastyczne obrazy i kreuje ciekawe postacie. I mimo że pierwsze skrzypce gra panna Pressman, to możecie mi wierzyć, iż w Lover Park osobowości i charakterów nie brakuje. A pisarka nie dość, że ma pomysły na skomplikowanie i urozmaicenie życia bohaterów, to jeszcze wie co to dobry humor i płata figle, które stawiają jej literackie dzieci w interesujących i nietuzinkowych sytuacjach. „Papierowe serca” to bardzo sympatyczna i ciepła opowieść o miłości, która przychodzi niespodziewanie, w najmniej odpowiednim momencie i wywraca życie dwojga ludzi do góry nogami. I choć nie jest to uczucie od pierwszego wejrzenia, a serce stopniowo zostaje dopuszczone do głosu, to dzięki temu bohaterowie mają czas na weryfikację własnych uczuć, pragnień, a także ostateczne rozliczenie się z przeszłością. I mimo że w tej historii Kupidyn wykonał olbrzymią pracę, to do samego końca nie mógł być pewien jej rezultatów, bo kiedy prócz chemii i uczuć trzeba zmierzyć się z przeciwnościami losu wszystko może się zdarzyć.  Powieść Courtney Walsh to idealna lektura dla wielbicieli romantycznych opowieści o miłości, nie przesłodzonych, ale swoim klimatem oddających magię uczuć. I choć fabuła powieści oparta jest na prostym pomyśle, a jej przebieg zmierza do nieuchronnego zakończenia, to obcowanie z bohaterami i wizyta w Lover Park jest bardzo przyjemnym i rozgrzewającym serca doświadczeniem. Polecam.
Link do opinii
Abigail Pressman prowadzi małą księgarnie, której poświęca każdą chwilę życia. Mieszka w miasteczku Love's Park, mieścina słynie z celebracji miłości. Walentynki? W tym mieście trwają cały rok. Tłumy zjeżdżają do miasta, by przeżyć najbardziej romantyczne chwile. W takim miejscu samotnym, niezamężnym kobietom jest ciężko. Abigail dobiega trzydziestki i każdy chcę ją wyswatać. Matka, siostra i grupa walentynkowych wolontariuszek. Jeśli myślicie, że przed dziewczyną wielkie wyzwanie, to grubo się mylicie, gdyż może ona stracić najważniejszą rzecz w jej życiu. Księgarnie. Nowy właściciel budynku, sam go potrzebuje i Abigail wkrótce musi się wynieść. By ocalić księgarnie, postanawia wywiesić papierowe serca, które tajemnicza para zapisywała wyznaniami miłości, by podtrzymywać pasję w związku. Właścicielka księgarni powoli popada w obsesję i zaczyna niezdrowo interesować się twórcami serce. Odkrycie tajemnicy może ją drogo kosztować, czy zaryzykuje i zapragnie prawdy? Fabuła interesująca i zauroczył mnie pomysł na papierowe serca. Para raz w roku zawieszała je dla drugiej osoby, by mogła jej pokazać, co kocha i ceni w swojej drugiej połówce. Wyobrażacie sobie to? Zmiękły mi kolana na sam ten pomysł, a w realu musiało to być obłędne. Książka głównie porusza sprawę księgarni i papierowych serc. Abigail jest cudowną, nieśmiała kobietą i najbardziej lubię w niej miękkość i dobroć, która z niej emanuje. W interesach potrzeba zdecydowania i bezwzględności, lecz jej tego brak. Chwilami jest to denerwujące, jednak ona jest po prostu dobrym człowiekiem i łatwo to doceniłam. Pragnie spełniać swoje marzenia, a nowy właściciel kamienicy, chce ją pozbawić dorobku życia. I tu zaczyna się wojna o poparcie mieszkańców. Abigail stara się jak może, lecz nie jest bezwzględna. Jacob zrobił na mnie jeszcze lepsze wrażenie. Widać, że cierpi i obarcza się niewyobrażalnym poczuciem winy. Autorka wiernie oddała ból i niemożność powrócenia do normalności. Jacob z pewnością stał się moim ulubieńcem, a jego córka i siostra dodatkowymi plusami. Nie ukrywam, że przewidywalność jest duża i od początku można założyć, co może się wydarzyć, a sprawa papierowych serc jest tajemnicą tylko dla mieszkańców miasta i samej Abigail, bo dla czytelników wszystko jest jasne, a wszechwiedzący narrator nie zachowuję tajemnicy, jak dla mnie zbyt wiele zdradza. Akcja rozkręca się stopniowo i początek jest przytłoczony przez starsze panie, czyli walentynkowe wolontariuszki. Wyczekiwałam chwil, które bezpośrednio dotyczyły głównej bohaterki i Jacoba. Ich rozmowy były wartościowe i niebanalne. Jacob postępował chwilami źle, lecz jego cel był szczytny i zrozumiały, a życie potrafi być bezwzględne. Relacje między bohaterami idealnie pokazują realia biznesu. Wile w tej historii było przesłodzone i nad wyraz rozdmuchane, lecz sama przeszłość Jacoba była świetnie przedstawiona i wywoływała współczucie. ,,Papierowe serca" to historia dla spragnionych miłości i wszystkich tych, którzy pragną znów poczuć magię prawdziwego uczucia. Książka, przy której można odetchnąć i prawdziwie odpocząć i choć wad się nie ustrzegła, to polecam ze względu na niebanalny pomysł i romantyzm, który zmiękczy nawet najtwardsze serce. 4/6
Link do opinii
Chętnie przeczytam książkę! Pomysł rzeczywiście jest niebanalny, z miłą chęcią zobaczę, czy autorka podołała zadaniu przedstawienia go w wyjątkowy sposób! :)
Link do opinii
Ciekawy tytuł. Mam nadzieję, że to nie jest banalny romans.
Link do opinii
Avatar użytkownika - gabizet18
gabizet18
Przeczytane:2016-05-17, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Reklamy