Porwana

Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2014-02-18
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788376741048
Liczba stron: 472
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4.83 (6 głosów)

Do jakiego stopnia znamy drugiego człowieka, choćby tego

najbliższego? Czy kiedykolwiek możemy powiedzieć, że wiemy o nim

wszystko, że niczym nas już nie zaskoczy?

Justyna i Łukasz Meyer wiodą z pozoru spokojne życie warszawskich mieszczuchów. On jest funkcjonariuszem CBŚ, ona pracownicą jednej z wielu stołecznych korporacji. Problemy w pracy, bezowocne starania o dziecko i wszelkie inne przyziemne sprawy przestają mieć dla nich jakiekolwiek znaczenie w dniu, w którym na oczach zdezorientowanego męża i połowy osiedla ktoś porywa Justynę.

Początkowo policja wierzy, że porwanie ma związek z pracą Łukasza. Jednak w wyniku śledztwa wychodzą na jaw skrywane przez kobietę tajemnice z  przeszłości. Wkrótce  załamany mąż odkrywa, że osób, które miały motywy, by porwać, a nawet zabić Justynę, jest znacznie więcej, niż można by przypuszczać.

To błyskotliwa opowieść o głęboko skrywanej tajemnicy, którą ktoś nagle

zbudził ze snu. Przeczytajcie, żeby dowiedzieć się, co może z tego

wyniknąć. Udany debiut. Gorąco polecam.

Anna Klejzerowicz, autorka książek:

 Sąd ostateczny, Cień gejszy, Ostatnią kartą jest śmierć, Czarownica, List z Powstania

Brawurowy debiut, przyciągający uwagę wyobraźnią, wiedzą oraz literacką odwagą!

Jacek Skowroński, autor kryminałów, m.in. Zabić, zniknąć, zapomnieć

 

Kup książkę Porwana

Opinie o książce - Porwana

Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2014-04-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2014,
Choć Mamy za sobą dopiero kilka miesięcy roku 2014, to już dziś pokuszę się o tę śmiałą opinię, że Mam za sobą lekturę książki, będącej najlepszym debiutem literackim polskiego autora w obecnym roku. Wiem, to bardzo odważne i ryzykowne stwierdzenie, gdyż jeszcze wiele miesięcy i tym samym debiutów literackich przed Nami.., ale pozwólcie, że oto wytłumaczę swój wybór. Otóż do rąk Mych trafiła powieść z  gatunku thrillera kryminalnego, jakiej to trudno było się spodziewać u polskich pisarzy. Książka ta dorównuje najlepszym zachodnim mistrzom pióra sensacji, z Thomasem Harrisem na czele. Nigdy dotąd nie doświadczyłam bowiem tak wielu emocji związanych z lekturą, emocji wywołanych poczuciem strachu, tajemniczości, niedopowiedzenia i wszech obecnej podejrzliwości. Poznajemy zatem tytuł tej powieści, który brzmi : "Porwana", zaś jej autorką jest  Pani Róża Lewanowicz.    Początek  lektury nie zapowiada wyjątkowo dramatycznych i niecodziennych wydarzeń. Oto bowiem poznajemy  młodą parę małżeńską - Justynę i Łukasza, którzy żyją tak jak tysiące podobnych młodych ludzi, czyli pracując całymi dniami, spłacając kredyt zaciągnięty na zakup mieszkania i ciesząc się sobą i swoją miłością w wolnych chwilach. On jest policjantem, Ona analitykiem w wielkiej korporacji, której to ma już serdecznie dość.  I całe to uporządkowane życie ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - KateWithBooks
KateWithBooks
Przeczytane:2017-04-17, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
,,Bała się tak bardzo, że wolała nie żyć, niż przeżywać to, co przeżywała..." Co może czuć porwana kobieta? Paniczny strach, lęk przed śmiercią, ogromny poczucie winy? Tysiące myśli krążyło jej po głowie, ale najsilniejszym pytaniem było, dlaczego akurat ja? Jeśli uważacie, że to będzie klasyczny kryminał o porwanej dziewczynie z warszawskiej korporacji, to jesteście w gruuuubym błędzie... Ta książka was zaskoczy tak bardzo, że nawet na chwilę nie oderwiecie się od czytania. Widząc ten tytuł, jak również mroczną okładkę, myślałam o tysiącu podobnych powieści o porwaniach dla okupu i niezłomnych walkach z bandziorami, by się wydostać z opresji. Jednak mocno się przeliczyłam. Było o wiele, wiele lepiej, mocniej. Niesamowite wrażenia jakie odczułam podczas czytania zaskoczyły mnie. I to bardzo pozytywnie. Fabuła wykreowana przez Różę Lewanowicz dosłownie powaliła mnie na łopatki. Skomplikowana intryga, ogrom postaci pierwszo, drugo i trzecioplanowych spowodowały, że autorka swoją debiutancką powieść wzniosła na wyżyny sztuki pisarskiej. Za co kłaniam się nisko i szalenie podziwiam. Historia zaczyna się dość zwyczajnie. Mamy bohaterkę, zwykłą kobietę pracującą w korporacji inwestycyjnej w centrum stolicy, która dosłownie nie cierpi swojej roboty. Na dodatek jej współpracownicy to tępe kołki i idioci, którzy boją się swojego cienia. Jedynym jej ,,normalnym" kolegą jest Mirek Lubicki, z którym da się pogadać przy kawie. Justyna jednak trzyma się nudnej roboty, bo dzięki niej jest w stanie opłacić rachunki za mieszkanie. Jednak kobieta odczuwa pewien niepokój, słysząc o pewnym facecie, który zaczyna ją nachodzić w pracy. Niby nic, ale Justynka obawia się o swoje bezpieczeństwo. Ze swoimi spostrzeżeniami dzieli się z mężem Łukaszem, który pracuje dla CBŚ, jednak ten nie podchodzi do tych obaw zbyt poważnie. Co prawda nie jest typem mężczyzny co ignoruje potrzeby żony, ale nie widzi zbytnio podstaw do zwrócenia większej uwagi na zaistniałą sytuację. Wszystko się zmienia, kiedy jednego spokojnego dnia, Justyna zostaje zwabiona pod blok, w którym mieszka i na oczach Łukasza zostaje porwana przez nieznanych sprawców. Łukasz wpada w nieokiełznany szał, rozpacz i strach przed utratą żony. Prosi o pomoc wszystkie ważne persony z CBŚ, by tylko odnaleźć swoją ślubną żywą. Kobieta zostaje wywieziona w nieznane jej miejsce, które przeraża ją niezmiernie, jednak Justyna wierzy we własne możliwości i knuje niecny plan ucieczki. Czy ta drobna kobieta zdoła czmychnąć trzem karkom, który wiedzą co robią? W tym samym czasie czytamy o szybkiej akcji rozpracowania jej porwania przez Łukasza i jego znajomych z biura i policji. Towarzystwo to jest tak zróżnicowane, że trudno na początku się połapać kto jest i kim oraz co potrafi, jednak wszyscy mają ciekawe charaktery, więc najpierw się śmiejemy z głupich sytuacji, by zaraz potem płakać razem z nimi. Śledczy szybko odkrywają pewne tajemnice związane ze starym życiem Justyny, które mogły ścignąć na nią niebezpieczeństwo. I zapewniam Was, że to nie jest spoiler i to dopiero początek całej akcji, którą poznacie w książce. Lewanowicz w niesamowity sposób stworzyła bardzo skomplikowaną fabułę kryminalno-sensacyjną, którą poznajemy stopniowo, kartka po kartce. Totalnie nie spodziewałam się intryg na taką skalę. Mało tego, styl pióra autorki jest jasny i przejrzysty, przez co bardzo szybko się ją czyta, a nawet ogrom informacji łatwo się przyswaja. Plusem jest także ogromne poczucie humoru, które im dalej czytamy, jest jeszcze bardziej swawolne. ,,-Ponieważ od dziś Odrowąż będzie się podcierał lewą ręką, to czy nie będzie problemu, że mu prawą rękę wysłałam w kosmos? -Co mu zrobiłaś? - Strzeliła sobie z SAKO." Bardzo się cieszę, że mimo zwykłej okładki wzięłam powieść w swoje łapki, bo nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie znać tej historii. Jest dokładnie w moim guście. A jakby tego było mało, losy Justyny i Łukasza ciągną się przez trzy dość grube tomy, co tylko dodaje smaczku. Gwarantuję, że każdy fanatyk teorii spiskowych odnajdzie tam coś dla siebie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - domiczyta
domiczyta
Przeczytane:2017-02-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 2017, Mam, Recenzenckie,
,,Porwana" to literacki debiut autorki, która na potrzeby pracy twórczej przybrała pseudonim Róża Lewanowicz, aby wyraźnie oddzielić swoją pisarską działalność od innych sfer życia, w których pozostaje aktywna. Od pierwszych stron tej wydanej w 2014 roku książki, czytelnik może zagłębić się w absorbująco wykreowany przez pisarkę świat warszawskiej korporacji oraz kulisy pracy policjantów Centralnego Biura Śledczego.Dzieje się tak za sprawą głównych bohaterów - Justyny i Łukasza Meyerów, którzy prywatnie są małżeństwem, natomiast zawodowo pierwsze z nich pracuje jako specjalista od zestawień danych w Excelu, a to drugie jako funkcjonariusz CBŚ. W ich mniej więcej poukładany świat, podporządkowany pracy oraz spłacie kredytu hipotecznego, wkrada się jednak zły duch i niepokój - przeczucie, że to z pozoru normalne życie kryje drugie dno. Dno, od którego musi się odbić Łukasz, kiedy jego żona zostaje uprowadzona na jego oczach spod ich własnego domu. W tym momencie czytelnik zanurza się w kolejny obszar - świat wojska, sił specjalnych i najemników, ponieważ Justyna to nietuzinkowa kobieta, której przeszłość w tak ekstremalnej sytuacji jaką jest porwanie, daje o sobie znać. Justyna - znana również jako Malina ma bowiem wojskowe doświadczenie i nie zawaha się go użyć, żeby wyrwać się z rąk porywaczy oraz rozwikłać zagadkę przyczyn jej uprowadzenia. Zdecydowanie bliżej jej do G.I. Jane niż do szeregowiec Benjamin (nawiasem mówiąc, polecam oba filmy ;)), ponieważ uruchamia wszystkie swoje umiejętności, zarówno te naturalne (doskonały węch oraz intuicja i celna obserwacja otoczenia), jak i te nabyte w armii (zdolność przetrwania czy kamuflażu, jak również zabijania), imponując otoczeniu siłą i sprytem. Jednocześnie śledzimy poczynania Łukasza, który musi otrząsnąć się z szoku, po tym co tak niespodziewanie zabrało mu żonę, i w profesjonalny sposób doprowadzić do ujęcia sprawców i odbicia Justyny. Każdy nowy ślad w tym śledztwie odkrywa przed nim nieznane fakty z życia Justyny, która w swoją wojskową przeszłość zdecydowała się nie wtajemniczać małżonka. ,,Porwana" to powieść pełna akcji oraz naszpikowana scenami z życia policjantów i żołnierzy. Dodatkowo ocieramy się o świat dużych pieniędzy oraz szemranych interesów, w które wplątani są stróże prawa. Może się wydawać, że fabuła książki jest daleka od realności, bo za dużo w niej nieprawdopodobnych wydarzeń spadających na jedną osobę, ale czyż nie dlatego oglądamy filmy sensacyjne czy czytamy książki kryminalne? Żeby właśnie od rzeczywistości na trochę się oderwać i zatopić w świat superbohaterów, którzy świetnie radzą sobie z każdą przeciwnością losu, wychodzą cało ze wszystkich opresji i doskonale oddają hasło: ,,zabili go i uciekł". Czytając tę książkę rozrywkę na wysokim poziomie mamy gwarantowaną, a tempo akcji nie pozwala jej odłożyć ani na chwilę. Jedyne z czym trudno mi się pogodzić, to... okładka, ponieważ moim zdaniem wprowadza w błąd, sugerując książkę z gatunku powieść obyczajowa czy romans. A przecież mamy tutaj kawał mocnej literatury sensacyjnej, w której może i bohaterowie płaczą (tak, komandosi również mają prawo uronić łzę), ale na miłosne sceny czy wzdychanie zakochanych nie ma tutaj miejsca. Podsumowując, bardzo polecam ,,Porwaną" i cieszę się, że poznałam warsztat pisarski Róży Lewanowicz, bo pokłady kreatywności ma niespożyte, a stworzone przez nią postaci są bardzo wyraziste i interesujące. Radość przepełnia mnie tym większa, że przede mną jeszcze dwa tomy perypetii Justyny Meyer.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kavayee
kavayee
Przeczytane:2017-01-11, Przeczytałam,

Mimo iż przygodę z Różą Lewanowicz rozpoczęłam od drugiego tomu, czyli "Przebudzonej", to zaczynając trzeci tom - "Wyzwoloną", musiałam jednak nadrobić zaległości i przeczytać pierwszą część trylogii. Dlaczego? Bo wiedziałam, że Róża pisze świetnie, ale nie mogłam przebrnąć przez „Wyzwoloną”. Miałam dużą motywację, bo uwielbiam jej książki, zatem wróciłam do części pierwszej, by uzupełnić luki fabularno-osobowe. Opłaciło się!

Dopiero po tej lekturze uzupełniłam niektóre braki, które miałam po przeczytaniu „Przebudzonej” i wtedy ze spokojem mogłam dalej brnąć w następny tom. Być może mogłam po prostu czytać dalej „Wyzwoloną”, ale zablokowało mnie na kilkudziesięciu stronach i niestety nie chciało puścić. Dlatego polecam czytanie w kolejności – oszczędzi to zniechęcenia do dalszej lektury, bo w tym przypadku naprawdę warto sięgnąć po książki Róży Lewanowicz.

To w pierwszym tomie poznajemy siłę, ale i słabości Justyny. To w nim jest ona bardzo irytującą, ale jednocześnie spajającą wszystkich bohaterów postacią. Jej niezaprzeczalną siłę uzupełnia mąż, Łukasz, agent CBŚ. Niemniej, paradoksalnie, to Justyna jest silniejsza psychicznie od pana Meyera. To w tym tomie dowiadujemy się dlaczego Malinka (ksywa Justyny) zostaje porwana, czy udaje jej się uciec i kim byli niecni porywacze. „Porwana” prezentuje nam także rozbudowanych bohaterów drugoplanowych, do których bardzo się przywiązujemy i niechętnie z nimi rozstajemy. A autorka nie ma obaw przed uśmiercaniem jednych z najlepszych…Pochłonęłam w jeden wieczór.

 

Całość recenzji na zukoteka.blox.pl

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Zetka_Siedlce
Zetka_Siedlce
Przeczytane:2016-06-07, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Wypożyczone (2016),
Avatar użytkownika - Noelka
Noelka
Przeczytane:2014-11-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam, Przeczytane,
Inne książki autora
Otwórz oczy, Marianno
Róża Lewanowicz0
Okładka ksiązki - Otwórz oczy, Marianno

Kasia, trzydziestotrzyletnia kobieta, opuszcza szpital psychiatryczny i po raz kolejny w swoim życiu próbuje rozpocząć wszystko od nowa. Choroba...

Wyzwolona
Róża Lewanowicz0
Okładka ksiązki - Wyzwolona

Szybka i mocna akcja, wyraziste postacie, a także niebanalny wątek obyczajowy. Kapitalna książka! Magdalena Kijewska, Przegląd Czytelniczy Łukasz był...

Reklamy