Przędza

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2013-03-20
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788308051054
Liczba stron: 392
Dodał/a książkę: Tala_1986

Ocena: 4.33 (6 głosów)

Przędza ma wszystko, co powinien zawierać bestseller: charyzmatyczną główną bohaterkę i atrakcyjną fabułę, łączy przygodę, romans, tajemnicę, akcję i magię. Emocjonuje i wciąga od pierwszych stron, przenosi w fantastyczny świat Tkaczy – w świat pełen uprzywilejowanych, pięknych dziewcząt, który rządzi się jednak okrutnymi prawami i gdzie łatwo narazić się na niebezpieczeństwo. Książka pełna zwrotów akcji i napięcia, a także opowieść o trudach dojrzewania, bycia outsiderem, sile charakteru i… miłości.

Bohaterka trylogii Przędza – Adelice – posiada niezwykły dar, który pozwala jej kształtować czasoprzestrzeń – potrafi tkać rzeczywistość, co zechcą wykorzystać bezwzględni władcy, dlatego zamiast go eksponować, stara się go ukryć. Podczas gdy szczytem marzeń każdej dziewczyny jest członkostwo w uprzywilejowanej grupie pięknych dziewcząt mających władzę, Adelice robi wszystko, by nie zdać testów kwalifikacyjnych. Nie udaje jej się ukryć swojego daru i trafia do specjalnej akademii. Na początku spotyka się z zazdrością koleżanek, ale znajduje wiernych sojuszników w osobach dwóch bardzo przystojnych strażników, którzy zaczynają walczyć o jej względy.

Wykreowany przez Albin świat fascynuje od samego początku. Umiejętnie podsycane przez autorkę napięcie, sprawia, że groza narasta w czytelniku stopniowo, wraz z odsłanianiem kolejnych tajemnic funkcjonowania tej niesamowitej rzeczywistości. Jest to świat alternatywny do naszego, gdzieś równoległej rzeczywistości, jak można się domyśleć, ale zawierający elementy znane czytelnikowi, łatwe do rozpoznania.

Zdecydowanie wyróżniająca się na tle innych tego samego typu propozycja z gatunku młodzieżowej literatury fantasy. Świetnie napisana, sprawna warsztatowo, wciągająca, nieprzewidywalna historia.

Kup książkę Przędza

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Versatile
Versatile
Przeczytane:,
Arras to kraina wyjątkowa, upleciona z cienkich nitek i mieniących się włókien. Nad stanem tkaniny dzień i noc czuwają unikalnie piękne i utalentowane Kądzielniczki. Żyjące w Zakonie dziewczęta dbają o to, aby materii nie zagrażały żadne słabe ogniwa. Ponadto zapewniają mieszkańcom pożywienie, pogodę, a nawet rozrywkę. Mimo wszystko, nie są one najważniejszymi osobami w państwie. Są jedynie narzędziem w ręku Cormaca Pattona, bowiem to właśnie on sprawuje pieczę nad całym systemem.   Każda młoda dziewczyna mieszkająca w Arrasie marzy o dostaniu się do elitarnego grona Kądzielniczek, aczkolwiek żeby dołączyć do ich kręgu, trzeba się wykazać umiejętnością tkania. Nie wszystkie jednak nastolatki obdarzone są tym wyjątkowym darem. Adelice w porównaniu do swoich rówieśniczek nie pragnie życia w Zakonie. Z pomocą rodziców robi wszystko, aby ukryć swoje nietuzinkowe zdolności. Tymczasem przypadkiem w trakcie egzaminu wszyscy dowiadują się, że bohaterka nie tylko widzi pojedyncze włókna Arrasu, ale także potrafi szyć bez krosna. W wyniku tego nastolatka zostaje siłą zabrana z rodzinnego domu i wcielona w szeregi Kądzielniczek. Tutaj natomiast nikomu nie może ufać.   Nie można nie wspomnieć w przypadku tej książki o jej niesamowitej oprawie graficznej. Okładka mieni się różnymi kolorami w zależności od światła, jakie na nią pada. Efekt jest niezwykły i świetnie pasuje do tematyki podjętej ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Przędza

Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2013-06-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Mam,

Świat idealny, bez wojen, głodu, w jakim każdy ma pracę i gdzie nie ma chorób. Raj? Czy może jedynie utopijna wizja idealisty, nie mająca nic wspólnego z rzeczywistością? Od zarania ludzkości człowiek chciał pokoju, ale by go osiągnąć używał narzędzi odwrotnych - wojny i spustoszenia, jak więc udało się okiełznać mu w końcu pierwotne instynkty i osiągnąć taką równowagę? Gdzieś tkwi haczyk w tej idylli? Nic nie dzieje się przecież bez powodu, szczególnie kiedy wszystko wydaje się bez skazy, jaką cenę trzeba zapłacić za ideał?

Arras, jedyny świat jaki zna Adelice i jej rodzina, w nim wszystko jest z góry ustalone i ma swoje wyznaczone miejsce,nawet role ludzi są ściśle określone, a ich życie to schemat nakreślony, a raczej spleciony przez Gildię. To, ona decyduje dosłownie o każdym detalu życia mieszkańców, nie ma ucieczki od nałożonych obowiązków, a prawa są nieliczne i dane nieKTÓRYM. Wolność to słowo, które utraciło dawno już swoje pierwotne znaczenie, rzadko kiedy jest wymawiane, na co dzień nie ma zastosowania, bo i po co jeżeli każdy obywatel godzi się na taki stan rzeczy. Dla dziewczyny właśnie nadchodzi czas zmian, ma talent, który stanowi zarazem przekleństwo. Jeden krok dzieli ją od przepychu, władzy i kariery, ale ona ma całkiem inne plany. Wystarczy tylko, że w najważniejszej chwili zrobi coś odwrotnego niż każda inna nastolatka w jej sytuacji. Dlaczego zamiast sławy i splendoru ma wybrać gorszą drogę? Przecież dzięki swoim umiejętnościom otwarte są drzwi do tego, co pragną jej rówieśniczki i ich rodzice, jest tylko jedno ale - cena, jaką trzeba za to zapłacić czyli utrata rodziny, całkowite odcięcie się od bliskich do końca życia i odrzucenie miłości ...

Jednak czy można ukryć to, co jest tak naturalne jak oddychanie? Arras istnieje tylko i wyłącznie dzięki Kądzielniczkom, to one splatają rzeczywistość, od ich palców zależy wszystko - pogoda, zbiory, i co najważniejsze ludzka egzystencja ... Jak można uciec od swego przeznaczenia? Chociaż czy na pewno wie ona jakie ono powinno być? Może właśnie to, od czego chciała uciec jest odpowiednią drogą? Ale jak odnaleźć swoją ścieżkę pośród kłamstw, iluzji, nietajonej nienawiści i totalitarnej władzy, w jakiej kobiety mają określone role do spełnienia, lecz same ich sobie nie wybierają? Adelice wie i widzi więcej niż powinna, nie jest naiwna, jednak czy jej wrażliwość nie ściągnie na nią kolejnych kłopotów? Już poznała ból jaki jest kosztem wyboru prawdy, a kłamstwo ma o wiele ładniejsze opakowanie ... Jak spełnić oczekiwania innych, pozostać sobą  i przede wszystkim odnaleźć tych, których straciła? Każdy jej ruch widoczny jest na życiowej tkaninie, jeden nierozważny ruch i przędza może zostać zerwana i nawet najzdolniejsza Kądzielniczka nie załata tej dziury ...

Świat idealny, świat bez skaz, świat o jakim marzy się, świat, skrywający pod pięknie utkaną maską totalitarne oblicze, w jakim nie ma miejsca na wolność i wyrażanie własnej woli ... "Przędza" to historia z rodzaju fantastycznych, jednak od początku widzi się w niej drugie dno, wcale nie tak odległe od naszej rzeczywistości. Pod pozorami szczęśliwej egzystencji kryje się prawda, o jakiej niewielu wie, ponieważ jest bardzo dobrze ukrywana przed wszystkimi. Ten kto ją pozna nie jest już takim samym człowiekiem. Autorka umiejętnie połączyła motyw uczuciowy z antyutopijnym oraz procesem dojrzewania bohaterów. "Przędza" to książka skierowana nie tylko do młodych czytelników, starsi odnajdą w niej historię,  której wiele wątków wyda im się znajomymi i dobrze znanymi z własnymi obserwacji. Pod otoczką fantastycznej opowieści znajduje się portret pełen celnych spostrzeżeń co do współczesnych realiów oraz możliwych dróg, jakimi ludzkość może podążyć. Przyszłość jaka została zarysowana przez Gennifer Albin skłania do refleksji nad nieustannym dążeniem do ideału i skupianiem się jedynie na zewnętrznych cechach przy jednoczesnym zapominaniem o wnętrzu i uczuciach ... 

Kądzielniczki niczym Mojry decydują o losie człowieka, od nich zależy wiele, jednak kiedy zaczynają myśleć samodzielnie nić ich życia może zostać zerwana równie łatwo jak każdej innej osoby. Tylko Gildia ma monopol na prawdę i wolność ...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2013-01-28, Ocena: 5, Przeczytałam, Do recenzji, Mam,

Sam jesteś panem swego losu…

 Gennifer Albin ukończyła wydział literatury angielskiej na Uniwersytecie w Missouri. To właśnie ze studencki doświadczeń, narodził się w niej pomysł na pisanie własnych powieści. Jak sama mówi, mieszka razem z rodziną w Kansas, ale dużo częściej można ją znaleźć przebywającą w Arrasie lub innym fantastycznym świecie, który zostaje powołany do życia przez jej wyobraźnię. Jej debiutancka powieść ukazała się w 2012 roku i już została przetłumaczona na kilka języków. W tym także i na polski, nosi tytuł Przędza i otwiera trylogię o tytule Świat Tkaczy.

 Szesnastoletnia Adelice posiada niezwykły dar, ale tylko według innych ludzi zamieszkujących Arras. Dla dziewczyny i jej rodziny, umiejętność tkania i kształtowania czasoprzestrzeni bez jakichkolwiek przyrządów to klątwa, która ściągnie na nich zgubę. Dlatego też Ad była od początku przygotowana do tego, aby oblać egzamin kwalifikacyjny pozwalający dostać się do uprzywilejowanej grupy dziewcząt, zwanych Kądzielniczkami. Niestety nic nie idzie tak jak powinno. Zdolności dziewczyny szybko zostają odkryte, a ona siłą wcielona do Zakonu Zachodniego. Chociaż z początku nic miłego jej tam nie spotyka, to szybko zdobywa sojuszników. Kim oni są? Jaki finał będzie miała ta historia? Czy Adelice przetrwa? Tego koniecznie musicie dowiedzieć się sami.

 Gennifer Albin miała naprawdę doskonały pomysł na powieść. Szczerze mówiąc, to nawet nie przypuszczałam, że zwykłą czynność tkania na krosnach, można rozwinąć w coś tak wciągającego i intrygującego. Od samego początku widać, że fabuła została dokładnie przemyślana i zaplanowana nawet w najdrobniejszych szczegółach. Znajdziemy tu masę intryg politycznych, mroczne tajemnice, jakimi osnute jest funkcjonowanie Gildii Dwunastu oraz zachowanie rodziców Adelice, znalazło się również miejsce na wątek miłosny. Jednak w tym tomie jest on tylko lekko zarysowany. Na jego rozwinięcie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.

 Mimo tych walorów, z początku ciężko jest się wciągnąć w historię. Głownie z powodu ogromnej ilości informacji, które tak naprawdę nic nie wyjaśniają. Można więc powiedzieć, że Przędza to najbardziej typowy tom pierwszy jaki do tej pory czytałam. Przynajmniej tak uważałam z początku. Później okazało się bowiem, że dzięki takiemu zabiegowi czytelnik w żaden sposób nie może się przygotować na to, co będzie się działo wraz z rozwojem fabuły. A jest tego naprawdę sporo, dzięki czemu w trakcie czytania w ogóle nie ma czasu na nudę.

 Z tych samych powodów, ciężko jest sklasyfikować powieść do jednego gatunku. Autorka ukazuje nam jedynie Arras, a dopiero pod koniec książki dowiadujemy się jak wszystko wyglądało naprawdę. Okazuje się wtedy, że Przędza to powieść antyutopijna, w której autorka zawarła daleką przyszłość Ziemi. Więcej nie chcę zdradzać, bo największym atutem tej książki jest właśnie odkrywanie kolejnych elementów tej tajemnicy.

 Podsumowując. Przędzę ciężko jest mi jednoznacznie ocenić, ponieważ historia w niej zawarta jest naprawdę nietuzinkowa. Nic nie jest w niej zgodne z wyobrażeniami rodzącymi się w głowie czytelnika po zapoznaniu się z opisem przedstawionym przez wydawnictwo. To po prostu trzeba przeczytać samemu. Do czego gorąco zachęcam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - eyesOFsoul
eyesOFsoul
Przeczytane:2013-09-06, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,

Przędza (2013)
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
liczba stron:  390
cena: 38,00 zł
wydawnictwo:  Wydawnictwo Literackie
ocena: 6,5/10

ALTERNATYWA ŻYCIA PO APOKALIPSIE

“- Adelice, wyglądasz na… niedożywioną.
- Cormacu, wyglądasz na wystrojonego jak choinka [str. 137].”

Kiedy otrzymałam „Przędzę”, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Natomiast wiedziałam, że wiele osób chciałoby książkę mieć już dziś u siebie w domu. Skąd takie zainteresowanie? Może stąd, że marketingowcy trafili wczuły punkt młodych czytelników. Książka jest porównywana z „Igrzyskami śmierci”, które po ekranizacji jeszcze bardziej stały się popularne. A ponadto na okładce możemy przeczytać, że„Przędza” ma wszystko, co powinien zawierać bestseller: charyzmatyczną główną bohaterkę i atrakcyjną fabułę, łączy przygodę, romans, tajemnicę, akcję i magię. Jak się nie oprzeć takiemu opisowi?
Nie powiem, że jestem książką zawiedziona. Raczej zaskoczyła mnie sama fabuła. Spodziewałam się dobrego romansu z magią w tle. Otrzymałam za to miłosny trójkąt, czasy „po istnieniu Ziemi” i kilka niewyjaśnionych wątków, które przyprawiają czytelnika o wysoki poziom irytacji. Ale to nie oznacza, że książka jest zła.  W końcu złych książek nie da się przeczytać w ciągu dwóch dni. Natomiast jest to jedna z tych pozycji, do których raczej nie wrócę. I póki co zastanawiam się, czy swój egzemplarz zachować, czy sprzedać i podać dalej. Ale póki o tym nie zdecyduję – musicie zadowolić się samą recenzją.
Świat w jaki wciąga nas „Przędza”, jest utkany na formę i miarę, na którą zwykli ludzie nie mają żadnego wpływu.  Chyba, że ten człowiek od urodzenia wykazuje niezwykłe zdolności, przez co potrafi tkać na krośnie życia nić. Jedną z tych osób jest główna bohaterka, Adelice Lewys. Rodzice już od urodzenia wiedzą, że Adelice ma dar kształtowania rzeczywistości. I jako jedna z nielicznych potrafi zmieniać rzeczywistość bez krosna. Ale jak wiecie osoby uzdolnione mają to do siebie, że uwielbiają tarapaty. Albo to tarapaty uwielbiają ich – to zależy. Dziewczyna w tym wypadku nie jest wyjątkiem, i gdziekolwiek wetknie swój śliczny nosek, tam kłopoty spadają na nią jak grom z jasnego nieba. Ponadto jest bezczelna, arogancka, pyskata i zawsze w zanadrzu ma jakąś odpowiedź. I niestety nie da się jej nie lubić.
Antyutopijny świat z dala od hordy wygłodniałych zombie lub apokaliptycznych wizji końca świata sprawia, że książka odrywa od życiu. Jest to spojrzenie zupełnie odmienne od tych, które miałam okazję dotychczas czytać. Autorka pokazuje baśniową stronę Arrasu, miejsca, które zostało stworzone przez Gildię. A ta z kolei ma władzę nad życiem i śmiercią każdego w Arrasie. Wystarczy tylko zerwać nić… I tysiące ludzi przestaje istnieć. Stąd w sumie jest to porównanie do „Igrzysk śmierci”. Bo i tam, i w „Przędzy”życie i śmierć nie należy do człowieka. Ktoś musi zginąć, by ktoś mógł istnieć.
Nie wiem, czy książka mnie czegokolwiek nauczyła. Raczej czułam się trochę za stara na tę pozycję. Kiedy czytam o szesnastolatce, mam przed sobą przepaść. Wynika to bardziej z tego, że w książkach szukam oprócz dobrej fabuły, jakiejś historii. Czegoś co nauczy mnie patrzeć inaczej na życie, śmierć, miłość. Tu znalazłam natomiast tylko bogate opisy, które stanowią podstawę książki. O bohaterach wiemy mało. Najbardziej rozbudowana jest Adelice. Wiele wątków jest po prostu uciętych. Ale są i wątki, które mówią o homoseksualizmie, czystości, wychodzeniu po drabinie kariery Prządki przez łóżko…
Ta antyutopia sprawia, że jesteśmy pochłonięci alternatywą, jaką zaserwowała nam autorka. Właśnie przez oryginalność, która jest oddzielona od świata zombie i wampirów. Powieść jest lekka, bo czyta się szybko i przyjemnie. I jest wprost idealna, by zatopić się w fotel, po długim długim dniu. Mimo minusów, o których wspomniałam, książka jest dobra. Więc niech Was nie zrazi mój sceptycyzm. Dla mnie „Przędza” nie będzie numerem jeden, ale to wina powieści, które miałam już okazję czytać i wieku, w którym człowiek ma coraz mniej z dziecka, a coraz więcej ze starej pierdoły.

_______________________ 

Katarzyna Sternalska
~ eyesOFsoul ©

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ruczek
Ruczek
Przeczytane:2017-07-06, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Azzmon
Azzmon
Przeczytane:2016-01-10, Ocena: 3, Przeczytałem, Przeczytane,
Avatar użytkownika - rose1992
rose1992
Przeczytane:2015-11-30, Ocena: 4, Przeczytałam, 26 książek 2015, Mam,
Avatar użytkownika - Nudhar
Nudhar
Przeczytane:2014-01-12, Przeczytałam,
Reklamy