Raven

Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 2016-03-16
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-287-0246-2
Liczba stron: 512
Dodał/a książkę: ksiazkomania

Ocena: 4.74 (19 głosów)

Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Wydaje się, że już nic nie może jej ocalić... A jednak. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Kiedy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa, Raven traci przytomność. Odzyskawszy ją stwierdza ze zdumieniem, że uległa niewytłumaczalnej przemianie: po jej ułomności nie został żaden ślad, jest teraz przepiękną, atrakcyjną kobietą. Jeszcze bardziej zaskakuje ją fakt, że minął tydzień, że w galerii wszyscy traktują ją jak obca osobę oraz że ze zbiorów znikła kolekcja bezcennych ilustracji Boticellego. Traktowana przez policję jako główna podejrzana, Raven szuka pomocy u najbogatszego i najbardziej wpływowego człowieka w mieście. Poszukiwania sprawców zuchwałej kradzieży oraz próby ustalenia tożsamości jej anonimowego wybawcy prowadzą ją w mroczne zakamarki Florencji, gdzie słowa "namiętność" i "strach" nabierają nowego znaczenia, i gdzie mieszkają istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów.

Kup książkę Raven

Opinie o książce - Raven

Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2016-04-15, Przeczytałam,
W literaturze wampir pojawił się w 1897 roku dzięki powieści Brama Stokera „Dracula” i od tego czasu ulegał procesowi ewolucji, by z krwiożerczej i bezwzględnej bestii zmienić się w ckliwego kochanka, który za sprawą miłości spiłował kły. Edward Cullen niewątpliwie przyczynił się do sukcesu swojej rasy, ale też niekorzystnie wpłynął na jej wizerunek. Kiedyś wampiry wzbudzały strach, a spotkanie z nimi oznaczało tylko jedno. Dziś są obiektem westchnień oraz ideałem chłopaka, a to trochę zaczyna zaburzać naturalny porządek świata. Na szczęście coraz więcej pisarzy postanawia wampirom temperament i godność przywrócić.   Nie będę ukrywać, że wampiry należą do grona moich ulubionych postaci literackich i chętnie zawieram znajomości z przedstawicielami tego gatunku, choć nie wszyscy potrafią zrobić na mnie wrażenie. Ostatnio na rynku wydawniczym głośno jest o powieści „Raven” autorstwa Sylvaina Reynarda – niezwykle tajemniczej osoby, która mimo ścisłego kontaktu z czytelnikami nie ujawniła swojej płci. Z drugiej jednak strony informacja kto stoi po drugiej stronie książki nie ma większego znaczenia jeżeli jej treść wywołuje określone reakcje i odrywa od rzeczywistości. „Raven” to pierwszy tom „Serii Florenckiej”, którego bohaterką jest niepełnosprawna amerykanka, konserwator dzieł sztuki, która przed przeszłością ucieka do Florencji. ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - posredniczkaa
posredniczkaa
Przeczytane:2016-04-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
"– Ja sam jestem ciemnością…" Na tę pozycję polowałam odkąd o niej usłyszałam. Czytałam na jej temat wiele opinii,  pochlebnych i niepochlebnych. Ja zdecydowanie mogę dołączyć do grupy zwolenników tej książki. Głównymi bohaterami są Raven i William, dziewczyna i wampir. On ją ratuje, ona jest wdzięczna, on ma problem z tym kim jest a ona ma kompleksy... znacie to? Ja znam ;) Fabuła nie jest zachwycająca niestety, to wszystko już przecież było. Jednak autor potrafi tak wykreować fantastyczny świat że nie sposób oderwać się od czytania.  "William nie był przyjacielem ani kochankiem. Był kimś innym – kimś, kogo nie potrafiła nazwać."  Akcji myślę że jest w sam raz, nie za dużo nie za mało, jak na romans oczywiście. Samego romansu w romansie, również jest wystarczająco.  Ta książka ma to coś, co sprawia że czyta się ją jednym tchem.  Jestem wielką fanką tego typu powieści, a ta mimo że niewiele nowego wnosi do sprawy, wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.   "– Nie jestem zdolny do miłości, Cassita. Żaden wampir nie jest do niej zdolny" Jedyne co mi się nie podobało, to postać samego Williama, w pewnym momencie autorka chyba zapomniała że jest on  wampirem i jednocześnie samcem alfa... i że z racji swojego położenia, wieku i natury powinien być twardy i bezwzględny. Troszkę mu tej stanowczości i siły charakteru ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Magnolia044
Magnolia044
Przeczytane:2016-01-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
„Raven: kruk. Piękny, nieustraszony czarny ptak.” str. 497   W książce poznajemy losy Raven (Jane) Wood, szarej myszki, która nie należy do smukłych i pięknych kobiet, posiada raczej przeciętny typ urody, jest krępej budowy ciała oraz ma zdeformowaną i niepełnosprawną nogę. Doktorantka historii sztuki oraz konserwacji i rekonstrukcji zabytków. We Florencji zajmuje się renowacją starych obrazów w Galerii Uffizzi. Pewnej nocy wracając z przyjęcia jest świadkiem brutalnej napaści na bezdomnego. Pomimo kalectwa próbuje interweniować, i w ten sposób sama zostaje napadnięta, traci przytomności. Kiedy się budzi we własnym domu okazuje się, że ma zaniki pamięci. Jej wygląd uległ radykalnej zmianie, odzyskała zdolność chodzenia i poprawił jej się wzrok. Jak się okazuje od tygodnia nie była w pracy, a w tym czasie ktoś ukradł z Uffizi kolekcję bezcennych ilustracji Botticellego i całe podejrzenie pada na nią. Wkrótce dochodzi do jej spotkania z Williamem, który jest Księciem podziemnej Florencji. W krótkim czasie między Raven i Williamem -pomiędzy człowiekiem a wampirem- rodzi się uczucie.   „Był wspaniały. Był potężny. Był… niebezpieczny.” str. 87   Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania Raven, to niewiele o tej książce wiedziałam. Moją uwagę zwróciła przede wszystkim piękna okładka dzięki, której skusiłam się na lekturę ...
(czytaj dalej)
Kruk i Wampir. Paranormal romance to gatunek, który skradł moje serce i zapoczątkował moją miłość do książek. I choć słyszę coraz częściej, że trzeba dorosnąć, przejść do bardziej „poważnych” powieści, to teraz mam dowód, że ten gatunek literatury jest nieśmiertelny. Autor (czy autorka, bo do tej pory nie wiadomo, kto kryje się za pseudonimem Sylvain Reynard) udowodnił, że książki z istotami mroku nie muszą być przeznaczone tylko dla młodzieży. „Raven” to dojrzała powieść o akceptowaniu siebie, swoich wad i zalet, o odkrywaniu uczuć, o zaufaniu, w której prócz ludzi występują prawdziwe, przerażające i budzące strach istoty z ciemnych zaułków Florencji. „Piękno przemija. Zjawia się jak wiatr… i znika.” Raven Wood pracuje w galerii Uffizi nad renowacją dzieł sztuki. Pewnego wieczoru, wracając do domu napotyka trzech mężczyzn, którzy pastwią się nad bezdomnym człowiekiem. Raven znana ze swojego instynktu obrońcy, stara się zwrócić uwagę napastników na siebie. Mimo swojego kalectwa ma na tyle odwagi, by pomóc bezdomnemu. Nie daje jednak rady – napastnicy dopadają ją. Tajemnicza, ciemna postać pojawia się w ostatniej chwili i jedyne co Raven pamięta, to niezrozumiałe słowa jakie szepcze jej do ucha nieznajomy. Gdy się budzi, odkrywa ze zdumieniem, że nie tylko zmienił się jej wygląd, lecz także minął tydzień od jej wypadku ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - ola2998
ola2998
Przeczytane:2016-05-26, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam, Wyzwanie - fantastyka 2016,
"Raven" to w głównej mierze romans paranormalny, także prym wiodą tu wampiry oraz obraz Florencji w nieco mroczniejszym wydaniu, a dopiero w tle pojawia się wątek sensacyjny wraz z intrygami. Incydent zawiązany z kradzieżą obrazów i śledztwo prowadzone w tej sprawie jest kwestią poboczną i według mnie wprowadza minimalną ilość akcji i jeszcze mniej emocji, jednak w ładny sposób łączy ze sobą kilka zagadnień. Lepiej przedstawia się cześć paranormalna. Wampiry u Sylvain Reynard wpisują się w popularne standardy, znane schematy, ale nawet i w tak wyrobionej tematyce autorka stara się wykrzesać coś nowego i ciekawego. Poznajemy tu zhierarchizowane społeczeństwo krwiopijców, które w sprytny sposób współżyją z niczego nieświadomymi ludźmi. Są rządni krwi i mroczni, nie zawahają się zabić i użyć swoich umiejętności, by dostać to, czego chcą. Raven jest silną, młodą kobietą i na pewno wyróżnia się ze swoją niedyspozycją i bujnymi kształtami. Ma swoje niedoskonałości, jest ich świadoma, lecz nie pozwala by dyktowały jej one, jak ma żyć. I na to warto zwrócić na to uwagę. Tyle że niektóre jej zachowania wydają mi się mocno naciąganie i nieprzemyślane. Spokój, z jakim przyjmuje swoją nieprawdopodobną przemianę jest niepokojący, poza tym brak zainteresowania tym, w jaki sposób straciła pamieć i co się z nią działo w ciągu tygodnia również nie jest normalny. Książe to taki trochę typowy zły i mroczny charakter, ale nadal tli się w nim cząstka człowieczeństwa, choć za wszelką cenę stara się tego nie pokazywać. Sam romans zaczyna się dopiero w połowie, ale z pewnością da się wtedy lepiej wkręcić w całą historię, robi się o wiele ciekawiej. Sceny erotyczne sprowadzono do minimum, jest ich niewielka ilość i raczej nie są rozlegle opisywane. Być może własnie dlatego ciężko było mi poczuć atmosferę namiętności czy zmysłowości. Ale sam związek Raven i Księcia jest dobrze przedstawiony i niezwykle przemyślany, zaskakuje swoją autentycznością. To nie jest ślepe uczucie, które nie pozwala bohaterom na rozłąkę, nie sprawia, że wybucha pomiędzy nimi namiętność przez którą od razu chcą wskoczyć razem do łóżka. "Raven" to mieszanka wspaniałego klimatu Florencji, połączona ze słodko-gorzkim romansem, mrocznymi istotami czającymi się w zakamarkach miasta oraz sztuką. To zadziwiające z jaką łatwością brnie się przez kolejne rozdziały i jak wielką przyjemność czerpie się z tak pospolitego i nieskomplikowanego tematu wampirów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Flusz
Flusz
Przeczytane:2016-05-26, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Wyzwanie - fantastyka 2016,
Bardzo spodobał mi się pomysł osadzenia książki w świecie historyków sztuki, ale szybko się zawiodłam kiedy się okazało, że wątek nie zostaje należycie rozwinięty. Nie podobał mi się również moment "ujawnienia" się Księcia jako wampira. W tego typu książkach taka scena zawsze jest problematyczna. Bo łatwo przesadzić albo w jedną, albo w drugą stronę. W przypadku "Raven" główna bohaterka za szybko pogodziła się z wiadomością o istnieniu wampirów... Również koniec książki mnie zawiódł. Zbyt cukierkowy. Ale zdecydowanie podoba mi się fakt, że główna bohaterka w końcu nie wygląda jak modelka, tylko jest przeciętną dziewczyną przy kości. Mam nadzieję, że w dalszych częściach nie ulegnie to zmianie, ale obawiam się, że są to tylko moje pobożne życzenia, więc powinnam się cieszyć, że dostałam chociaż jedną książkę z "realną" bohaterką.
Link do opinii
Recenzja dostępna również na blogu: http://about-katherine.blogspot.com/2016/04/102-raven.html O Raven z całą pewnością nie można powiedzieć, że miała łatwe życie. Już od najmłodszych lat, po stracie ojca, musiała przejąć po matce pogrążonej w depresji obowiązki głowy rodziny. Mimo młodego wieku starała się mimo wszystko związać koniec z końcem, aby ona oraz jej młodsza siostra mogły cieszyć się spokojnym życiem. Niestety w życiu Raven miał miejsce kolejny nieszczęśliwy wypadek, który sprawił, że dziewczyna już do końca życia będzie musiała poruszać się o kuli. Mimo tych licznych przeszkód Raven starała się żyć pełnią życia. Nie przejmowała się tak bardzo swoim kalectwem, ani bardzo przeciętnym wyglądem. Osiągnęła wiele dobrego i rozwijała swoją karierę we Florencji, jako konserwatorka dzieł sztuki najlepiej jak umiała. Niestety pewnego wieczoru dobre serce kobiety sprawiło, że ściągnęła na siebie uwagę bardzo niebezpiecznych mężczyzn, który postanowili, tak dla zabawy, pobić ją i zgwałcić. Dzięki jednak tajemniczemu mężczyźnie, który postanowił przyjść jej na ratunek, Raven budzi się (jak myśli następnego dnia), lecz jej życie zdecydowanie nie będzie już takie samo. Przyznam się, że do powieści Raven podchodziłam raczej sceptycznie. Czasy wampirów i innych nadprzyrodzonych stworzeń mam już raczej za sobą i obawiałam się po prostu, że jest to kolejna przeciętna powieść o tych istotach. Dodatkowo fakt, iż akcja książki rozgrywa się we Florencji, również w moim przypadku nie podziałał zachęcająco, gdyż czytam głownie pozycje, gdzie akcja dzieje się w krajach anglojęzycznych. Sama nie wiem, dlaczego postanowiłam dać jej szansę... chyba po prostu coś podświadomie mówiło mi, że to może jednak być całkiem dobra książka. Teraz muszę przeprosić autora za to, że tak pochopnie oceniłam jego dzieło, bo wiecie co... Raven to na prawdę dobra powieść! Jej akcja ma miejsce, jak już wspominałam, we Florencji. Już od jakiegoś czasu mieszka tam główna bohaterka imieniem Raven, która przeniosła się tam dla pracy. Jest ona bowiem konserwatorem dzieł sztuki, gdzie w Galerii Uffizi, wraz z licznym zespołem, pracuje nad renowacją obrazu Wiosna Botticelliego. To, co śmiało można powiedzieć, to to, że ma niezwykle dobre serce. jest gotowa poświęcić siebie całą, aby uratować kogoś potrzebującego. Choć sama nie zaznała w życiu tyle szczęścia, mimo wszystko chce nadal nieść pomoc innym. Kolejną ważną postacią w powieści jest tajemniczy i bardzo niebezpieczny Książę Florencji - William York. Książę... jest wampirem. Żyje w mrocznym świecie pełnym grozy, gdzie nie ma miejsca na jakiekolwiek uczucia. Gdy jednak widzi, jak banda zbirów atakuje bezbronną kobietę o przepięknych zielonych oczach i fantastycznych czarnych włosach coś skłania go do pomocy jej. Wkrótce okazuje się, że ich jednorazowe spotkanie, szybko przeradza się w coś o wiele głębszego. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, z czym udało mi się zapoznać czytając Raven. Szczerze mówiąc na prawdę nie spodziewałam się, że może to być tak dobra książka, od której nie będę potrafiła się oderwać. To z całą pewnością nie jest książka dla nastolatek, o miłości wampira do młodej dziewczyny, jednakże zapewne wiele osób, zastanawiając się na wyborem tej książki, właśnie tego się obawia. Sylvain Reynard podjął bardzo niebezpieczną próbę odciągnięcia od motywu wampirów i miłości właśnie takich skojarzeń, a to, co zaprezentował w swojej książce, za pewnie przekroczyło nie tylko moje oczekiwania. Bardzo spodobał mi się styl autora. Idealnie dopasował on go do swoich bohaterów oraz miejsca akcji. Myślę, że chcąc go opisać, użyłabym słowa wyrafinowany, który moim zdaniem idealnie odzwierciedla to, z czym mogłam spotkać się czytając Raven. Co tu więcej mówić, książka posiada bardzo interesujących bohaterów oraz niezwykle ciekawą i wciągająca fabułę. Nic nie jest tutaj przesłodzone, lecz napisane w sposób bardzo życiowy. Widać, że autor doskonale przemyślał sobie całą fabułę i dopracował w każdym możliwym calu. Sama już wiem, że koniecznie będę musiała zapoznać się z drugim tomem serii, gdyż zakończenie, jakie zaserwował nam Sylvain Reynard, niezwykle mnie zaciekawiło. Moje spotkanie z wampirami, po dość długim czasie rozłąki, mogę uznać za jak najbardziej udane!
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-05-10, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Sylvain Reynard - człowiek zagadka. Nikt nie wie (poza nim samym) czy jest kobietą, czy mężczyzną. Ja na potrzeby tej opinii założyłam, że jest mężczyzną. Reynard napisał trylogię o zabarwieniu erotycznym o profesorze Gabrielu Emmersonie, specjaliście od twórczości Dantego, prowadzącego mroczne życie nocne. Książki te szybko stały się hitami, zajmując najwyższe miejsca na listach bestsellerów. Czy ta powieść powtórzy sukces cyklu Piekło Gabriela? Czy napisanie książki o wampirach było ryzykownym przedsięwzięciem? Być może. Ale Reynard świetnie poradził sobie z tym tematem. W literaturze i filmie natrafiamy na wiele wizerunków wampirów. U Anne Rice są wyrafinowane i znudzone ,,życiem", ale poruszają się tylko pod osłoną nocy. Stephenie Meyer postawiła na wampiry świecące w blasku słońca. Charlaine Harris doprowadziła do ich ujawnienia, więc żyją ramię w ramię z ludźmi i żywią się syntetyczną krwią. Bram Stoker stworzył najsławniejszego wampira w historii literatury i filmu, Drakulę. Jedni twierdzą, że szkodzi im srebro i czosnek, drudzy, że woda święcona. Co jest prawdą, tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że zawsze mają nadludzką siłę, są piekielnie szybkie i żywią się krwią. Niektóre potrafią nawet latać. A zabić je można przebijając serce osikowym kołkiem, odrąbując głowę i spalając szczątki. Jaki jest wampir u Reynarda? Przede wszystkim jest arystokratą. Przez ludzi nazywany lordem, przez wampiry księciem. Wyrafinowany, jak wampiry u Rice, otacza się pięknymi przedmiotami i dziełami sztuki, ale ma całkiem ludzkie słabości, jeśli chodzi o główną bohaterkę Raven Wood. "Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją obrazów w Galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Raven traci przytomność, a odzyskawszy ją stwierdza ze zdumieniem, że jest teraz przepiękną, atrakcyjną kobietą. Jeszcze bardziej zaskakuje ją fakt, że w Galerii wszyscy traktują ją jak obcą osobę oraz że ze zbiorów znikła kolekcja bezcennych ilustracji Botticellego. Poszukiwania sprawców zuchwałej kradzieży oraz próby ustalenia tożsamości jej anonimowego wybawcy prowadzą ją w mroczne zakamarki Florencji, gdzie słowa ,,namiętność" i ,,strach" nabierają nowego znaczenia, i gdzie mieszkają istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów." Czy chcielibyście obudzić się rano i stwierdzić, że wyglądacie jak milion dolarów? Po pierwszym szoku zapewne większość z was chciałaby, aby taki los był jego udziałem. Ale trochę gorzej, jeśli przy okazji stwierdzicie, że uciekł wam bezpowrotnie tydzień życia i nie macie bladego pojęcia co się z wami działo. Słabo, prawda? Wyobraźcie sobie taką sytuację, a będzie wam łatwiej ,,wejść w skórę" Raven Wood. Nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, że tajemniczym wybawicielem jest wampir William York. Więcej nie zdradzę, bo musiałabym się hamować przy każdym kolejnym zdaniu. Ciężko pisać o książce, gdy nie bardzo lubi się głównych bohaterów. Przyznam, że nie polubiłam Raven Wood. Co prawda podczas lektury były momenty, gdy już miałam nadzieję, że to się zmieni, ale w następnej chwili to odczucie zupełnie słabło. Jeżeli chodzi o Williama, to szczerze mówiąc z reguły lubię wampirzych bohaterów. W tym przypadku jest inaczej. Czegoś mi w nim brakowało. Niby opiekuje się Raven, ale sam wpędził ja w kłopoty. Niby mu na niej zależy, ale z góry zakłada, że miłości to między nimi nie będzie. W sumie to chyba zależy mu tak naprawdę na sobie i własnej przyjemności z picia krwi podczas spółkowania. No dobra, Raven też ma przy tym niesamowitą przyjemność. "Wizja świata Raven uległa przemianie. To było, myślała, jak przejście z geocentrycznego widzenia wszechświata na heliocentryczny. Oprócz tego jej heliocentryczny wszechświat zawierał teraz istoty nadprzyrodzone, które w ciągu paru minut leczą się z ran zadanych nożem i karmią istotami ludzkimi." Doświadczyła najróżniejszych uczuć: strachu, ciekawości, ulgi, gniewu... a nawet, w pewnych chwilach, pożądania. Dołożyłam już łyżkę dziegciu do beczki miodu, to teraz już będzie dobrze. Nie czytałam wcześniej Reynarda, więc nie spodziewałam się nie wiadomo czego. Jak dla mnie (a tematyka wampiryzmu nie jest mi obca) powieść jest całkiem przyzwoicie napisana. Ponad pięćset stron, a w ogóle się tego nie czuje. Czyta się nad wyraz szybko i nie męczy. Dodatkowo Wydawnictwo zadbało o bardzo czytelną czcionkę, więc odbiór jest o tyle ułatwiony. Dla tych, którzy oceniają książkę po okładce, warto na nią zwrócić uwagę. Jest naprawdę ładna. Jak wampiry, to wiadomo fantastyka i w tym gatunku powieść Reynarda wypada całkiem dobrze. Ponieważ jest to pierwsza część cyklu, więc pozostaje mi mieć nadzieję, że jeszcze zdążę polubić bohaterów i że kolejne części będą przynajmniej takie jak ta. Dodam także, że bardzo interesująco została przedstawiona Florencja, ale prawie zawsze w świetle księżyca. Smaczkiem są opisy (dość szczegółowe) dzieł sztuki epoki odrodzenia, m. in. Sandro Botticellego. Dla kogo Raven? Dla każdego wielbiciela fantastyki. Dla tych, którzy lubią wampiry. Dla osób, które uwielbiają mroczne klimaty, a zwłaszcza duszną atmosferę małych i wąskich uliczek. I w końcu dla tych z was, którzy lubią niebezpieczeństwo, a tego w tej powieści jest naprawdę dużo. Polecam. https://monweg.blogspot.com/2016/04/raven-sylvain-reynard.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - ejotek
ejotek
Przeczytane:2016-04-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
"Raven" to książka, która początkowo po prostu jest. Jednak kiedy już akcja nabierze tempa to przyznaję, nie mogłam przestać o niej myśleć. Zresztą wciąż myślę i czekam na drugi tom :) Jeśli chodzi o język czy dialogi nie mam żadnych uwag, nie ma tu również zbędnych opisów, wszystko co znalazło się na kartach książki jest potrzebne, by wciągnąć czytelnika w specyficzny klimat - czy to galerii sztuki, czy florenckich ulic czy też świata wampirów. Rozgrywki między ludźmi, między wampirami oraz wpływ jednych na drugich. Tajemnice głównych bohaterów, miłość, seks, przyjaźń i cała ta wampirza otoczka - krew, karmienie, skoki po dachach, dzicy atakujący florenckie wampiry oraz zwykłych ludzi. A wszystko to w cudownej i klimatycznej Florencji z dziełami sztuki wielkich twórców w tle. No właśnie, a propos tła to wiążą się z tym kolejne zagadki, którym czoła stawi Raven ryzykując utratę pracy. Odnajdzie bowiem wiele dziwnych i nierozwiązanych spraw dotyczących obrazów. Podsumowując pragnę krótko zachęcić Was do lektury - Ci którzy nie lubią tego typu książek, powinni spróbować, jak ja. Romans paranormalny da się lubić! A dla wielbicieli gatunku to chyba lektura obowiązkowa: intrygi, seks, miłość, walka dobra ze złem i połączenie sztuki oraz wampirów. Mieszanka wybuchowa warta tego, by po nią sięgnąć! całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/05/sylvain-reynard-raven.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - wioleta99
wioleta99
Przeczytane:2016-05-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2016,
Gdy zaczęłam czytać ta książkę spodziewałam się ze główna bohaterka Reven stanie się Vampirem, jednak jej losy mnie zaskoczyły. Przemiana Williama w tej książce jej ogromną. Choć spodziewałam się bardziej buzliwych losów bohaterów, książka jest bardzo wciągająca i pełna uczuć. Z niecierpliwością czekam na kolejną część
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2016-05-02, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Sylvain Reynard jest do tego stopnia tajemniczą osobistością, że czytelnicy nawet nie wiedzą, czy jest kobietą czy mężczyzną. Moje osobiste podejrzenia kierują mnie raczej ku tej pierwszej możliwości, dlatego będę używać tutaj słowa ,,autorka". W Polsce zasłynęła ona serią ,,Piekło Gabriela", z którą jednak się nie zapoznałam, gdyż rzadko sięgam po tego typu literaturę. Jednakże wszystkie przedpremierowe recenzje jej najnowszej powieści ,,Raven" były niezwykle zachęcające i to z ich powodu skusiłam się na tę lekturę. Czy było warto? Główna bohaterka ma za sobą naprawdę ciężkie przeżycia. Przeszłość odcisnęła na niej swoje piętno, którego skutkiem jest niepełnosprawność Raven i konieczność poruszania się o lasce. Nie należy też do typowych piękności, jest kobietą, która widzi w sobie praktycznie same mankamenty. Na co dzień zajmuje się konserwacją i renowacją dzieł sztuki. Któregoś dnia jest świadkiem napadu na pewnego bezdomnego, a gdy staje w jego obronie, sama staje się ofiarą. Trójka złoczyńców próbuje ją zgwałcić, ale z mroku wyławia się tajemnicza postać, która ratuje dziewczynę z opresji. Raven nic nie pamięta z tamtego wieczora, a okazało się, że zniknęła wtedy na ponad tydzień i nikt nie wiedział, gdzie się podziała. Co więcej - gdy już dochodzi do siebie, zdaje sobie sprawę z tego, że nie tylko pozbyła się problemów zdrowotnych, ale stała się niezwykle atrakcyjną kobietą! Wampiry po raz kolejny... tak, to nie żart. Te dzieci nocy są prawdopodobnie najczęściej występującymi istotami paranormalnymi w literaturze, zwłaszcza jeżeli weźmiemy pod uwagę gatunek romansu paranormalnego. Bo nie da się ukryć, ale ,,Raven" idealnie wpasowuje się właśnie w ten nurt. Co więcej, przypomina wiele innych powieści tego typu, których na rynku wydawniczym pojawiło się już całkiem sporo. Czy jest to motyw, którego można mieć dość? Owszem, można. Osobiście jestem fanką romansów paranormalnych, również tych 18+, ale nawet ja czasami mówię ,,stop". Sięgając po ,,Raven" miałam sporą przerwę od takich opowiastek, ale przez cały czas poświęcony lekturze nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że jest to książka schematyczna i powtarzająca wszystko to, co już było. Autorka nie wprowadziła do swojej historii niczego nowego, co mogłoby zaskoczyć czytelnika. Tytułowa Raven jest kobietą niezwykle irytującą i jestem pełna podziwu dla Williama (czyli tajemniczego wybawiciela, który okazuje się być Księciem nocy), że był w stanie z nią wytrzymać. Z jednej strony jest niezwykle troskliwa i autorka starała się ją wykreować jako silny charakter, ale zdecydowanie jej to nie wyszło. Jej zachowanie, wieczne użalanie się nad sobą i brak pewności siebie były cechami, które bardzo działały mi na nerwy. Zdecydowanie nie lubię takich bohaterek i mam ochotę rzucić nimi porządnie o ścianę, aby coś ze sobą zrobiły. A sam William? Typowy gorący i pewny swoich niesamowitych umiejętności kochanek, na dodatek wampir. Przez cały czas próbuje przekonać Raven, że jest cudowna, chce ją oczywiście zaciągnąć do łóżka, a ta mu się opiera - oczywiście bardzo nieudolnie. Ich dialogi w dużej mierze skupiają się na jednym i tym samym, a obserwowanie tej relacji jest na dłuższą metę po prostu męczące. Chociaż poza romansem wampira i śmiertelniczki pojawia się też motyw mrocznej przeszłości Williama i problemów, z którymi się mierzy w czasach teraźniejszych, to nic z tego nie wynika. Są to wątki ledwo nakreślone, nad czym trochę ubolewam, bo walka pomiędzy wampirami i ich prześladowcami zapowiadała się obiecująco! Czy naprawdę trzeba było się skupić tylko na tym romansie słabeuszki i macho? Nie, nie i jeszcze raz nie! Z tej historii naprawdę można było coś wyciągnąć, bo są w niej przebłyski czegoś dobrego, czegoś konkretnego... To zdecydowanie nie zaszkodziłoby tej powieści, a wręcz przeciwnie. Brakuje tutaj chwil pełnych napięcia, walki czy gorącej akcji - fabuła jest banalna i przewidywalna. ,,Raven" to historia, jakich wiele. Nie wyróżnia się niczym specjalnym, a osobiście uważam, że dostępnych jest wiele innych książek tego typu, które lepiej się prezentują. Przyznaję, że jest napisana dobrym językiem i do stylu autorki nie mam najmniejszych zastrzeżeń, ale niestety bohaterki w stylu Belli ze ,,Zmierzchu" nigdy nie należały do moich ulubionych. Podobnie jak ciągłe rozterki bohaterów, którzy chcą być razem, ale wiecznie wymyślają mnóstwo za i przeciw, co w efekcie przypomina ,,Modę na sukces", a nie namiętny romans. Powieść Sylvain Reynard czyta się lekko i szybko, ale zdecydowanie nie jest to książka, która by mnie urzekła. Przyznam szczerze, że czuję lekkie rozczarowanie - zwłaszcza po zapoznaniu się z tyloma pozytywnymi opiniami. Być może gdybym nie była zaznajomiona z tyloma pozycjami z tego gatunku, odebrałabym ją bardziej pozytywnie, ale niestety - dla mnie jest to tylko powtórka z rozrywki, nic więcej. www.bookeaterreality.blogspot.com
Link do opinii
Avatar użytkownika - addictedtobooks
addictedtobooks
Przeczytane:2016-04-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, Egzemplarze recenzenckie,
Raven Wood w wieku dwunastu lat miała straszny wypadek, który spowodował, że dziewczyna musi poruszać się o lasce. Tamto wydarzenie już na zawsze zmieniło dziewczynę i spowodowało, że Raven nie chce mieć nic wspólnego ze swoją rodziną. Kiedy tylko miała taką możliwość, to uciekła jak najdalej od rodzinnego domu, by zacząć wszystko od nowa i zapomnieć o traumatycznych wydarzeniach. Kobieta dostała pracę w słynnej galerii Uffizi, w której zajmuje się renowacją dzieł sztuki. Pomimo swojego kalectwa Raven nigdy nie skarży się na swój los i zawsze stara się pomóc najbardziej potrzebującym. Jednak pewnego dnia jej chęć niesienia pomocy sprowadza na nią kłopoty, które rozpoczynają cały ciąg niepokojących wydarzeń... ,,Życie bez umiejętności kochania jest kalectwem." Kiedy Raven wraca pewnego dnia późnym wieczorem do domu, to jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Kobieta nie mogła przejść obojętnie obok tego, co się wokół niej działo i postanowiła interweniować, co sprowadziło na nią uwagę oraz wściekłość napastników. Raven jest całkowicie bezbronna i nie ma żadnych szans w starciu z mężczyznami, którzy upatrzyli ją sobie jako następną ofiarę. Kiedy już kobieta straciła wszelką nadzieję na ratunek, to nagle z mroku wyłania się pewien tajemniczy mężczyzna, który rozprawia się z napastnikami i ratuje życie Raven. Kim jest ten mężczyzna? Oraz dlaczego tuż po tym wypadku kobieta nie jest w stanie sobie przypomnieć, co tak naprawdę się wydarzyło? ,,Ptak w klatce nigdy nie jest tak piękny jak ptak na wolności, skowronku." Tej samej nocy kiedy napadnięto na Raven, ktoś włamał się do galerii Uffizi i ukradł niezwykle cenne eksponaty. Kobieta staje się główną podejrzaną i policja cały czas próbuje znaleźć przeciwko niej dowody. Raven chcąc udowodnić, że nie ma nic wspólnego z kradzieżą, wchodzi w sam środek mrocznej oraz niebezpiecznej Florencji, która kryje w sobie więcej mroku, niż mogło się wydawać. Tymczasem kobieta nadal nie zna imienia swojego wybawcy, któremu zawdzięcza życie. Kiedy Raven po raz kolejny znajduje się w tarapatach, to mężczyzna po raz kolejny przychodzi jej na ratunek. Czy kobiecie uda się ustalić, kim tak naprawdę jest jej tajemniczy wybawca oraz dlaczego posiada nadludzkie zdolności? ,,Skoro jest aż tak głupi, żeby uważać, że piękno tkwi w skórze, a nie w sercu, to mam nadzieję, że niedługo umrze i uwolni świat od swojej głupoty." Czytałam już wiele książek, w których pojawiały się wampiry. Był taki czas, kiedy ta tematyka była niezwykle popularna, szczególnie kiedy ,,Zmierzch" odniósł tak wielki sukces. Coraz ciężej stworzyć coś, co zaintryguje czytelnika i będzie zupełnie inne od wszystkich istniejących już książek. ,,Raven" to niezwykle elektryzująca, jak i pełna mroku opowieść, która wciąga już od pierwszych stron. Autor stworzył niezwykle ciekawy, jak i chwilami przerażający świat, w którym mieszkają niebezpieczne oraz bezwzględne istoty. Podczas czytania tej pozycji niejednokrotnie można dostać gęsiej skórki i poczuć prawdziwy dreszczyk emocji. Akcja dość szybko nabiera tempa, dzięki czemu przy ,,Raven" nie można się ani chwilę nudzić. Bardzo podobał mi się klimat w tej książce, który przenosi czytelnika do zupełnie innego świata pełnego mroku oraz niebezpiecznych tajemnic. Główni bohaterowie są świetnie wykreowani i choć zawsze byłam raczej sceptycznie nastawiona do książek, w których występują wampiry, to jednak ta pozycja w żadnym wypadku mnie nie zawiodła. Już nie mogę się doczekać następnego tomu, który zapowiada się niezwykle intrygująco. Zakończenie tej książki powoduje, że czytelnik od razu ma ochotę poznać dalsze losy bohaterów. Na takie historie zdecydowanie warto czekać! Autor napisał jeszcze inną serię - ,,Piekło Gabriela", po którą na pewno prędzej, czy później sięgnę. ,,Raven" gorąco polecam naprawdę wszystkim!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alexxandra
Alexxandra
Przeczytane:2016-04-04, Ocena: 5, Przeczytałam, Posiadam, 52 książki w 2016,
Z twórczością Sylvain Reynard spotykam się po raz pierwszy. Mimo że wiele słyszałam o cyklu ,,Piekło Gabriela" to jednak nie miałam okazji przeczytać. Moją uwagę zwróciła książka ,,Raven" i nie miałam innego wyjścia jak się z nią zapoznać. Raven to niepełnosprawna kobieta zajmująca się rekonstrukcją słynnych dzieł we Florencji. Niczym się nie wyróżnia pośród innych ludzi. Mimo że w wyniku zdarzeń sprzed lat musi poruszać się o lasce, to nie użala się nad sobą, tylko żyje dalej. Jest pełna miłości i współczucia do innych, dlatego chce pomagać słabszym od siebie. Wracając od znajomych, widzi ludzi, którzy atakują bezdomnego i nie mogąc na to spokojnie patrzeć, interweniuję. Złość napastników kieruję się na nią. Nie ma szans na ucieczkę, więc próbuję się bronić jednak bezskutecznie. Po tygodniu budzi się i zauważa zmiany w swoim wyglądzie oraz to, że porusza się bez pomocy laski. Jednak w czasie jej nieobecności ktoś kranie działa sztuki z galerii. Zniknięcie oraz zmiana nie pomaga jej, gdy staję się podejrzana. Raven nic nie pamięta i nie potrafi wytłumaczyć, co się z nią stało. ,,Raven" to wciągająca i zniewalająca powieść z dreszczykiem. Porywa czytelnika do przepięknej Florencji, gdzie wraz z bohaterką przemierzamy mroczne uliczki w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania. Autor znakomicie opisuję miejsca i postacie, przez co wydają się jak najbardziej realne. Znajdziemy także wiele emocji, które targają nami na wszystkie strony i dzięki temu nie byłam w stanie oderwać się od książki. Spodobało mi się, że znajdziemy w ,,Raven" także sceny erotyczne, które świetnie komponują się z całością. Była dla mnie to miła odskocznia od tych wszystkich ckliwych romansów, które niby lubię, ale każdemu przyda się urozmaicenie. W książce znajduję się fragment kontynuacji, który nieziemsko mnie zaciekawił i z wielką niecierpliwością czekam na druga część. Powieść pochłonęłam jednym tchem i zakochałam się w niej na zabój. Polecam gorąco zarówno fanom romansów, jak i fantastyki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2016-03-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku,
''Raven" to najnowsza powieść Sylvaina Reynarda. Autor zadebiutował trylogią "Piekło Gabriela" o profesorze Emersonie - wybitnym specjaliście od twórczości Dantego, prowadzącym dość mroczne nocne życie. Pierwszy tom znalazł się na liście bestsellerów "New York Timesa", a prawa do jego wydania - podobnie, jak do kolejnych części sagi, sprzedano do wielu krajów świata. Natomiast "Raven" jest pierwszą częścią tzw. "florenckiej" serii - niezwykłej historii namiętnego i porywającego uczucia, jakie rodzi się pomiędzy kobietą a wampirem. Swego czasu często sięgałam po paranormal romance, acz w pewnym momencie poczułam przesyt tym gatunkiem, powielany w ciągle powtarzającym się schemacie. Mimo to postanowiłam dać szansę ''Raven'' i nie żałuję. Świetna książka. Do samego końca nie mogłam się od niej oderwać. Sama fabuła jest ciekawa, dobrze przemyślana i logicznie skonstruowana. Poznajemy niepełnosprawną dziewczynę, która w wyniku splotu różnych okoliczności zostaje posądzona o kradzież. Niestety podejrzana nie pamięta, co robiła owego feralnego wieczoru. Co więcej, cały ostatni tydzień ma wycięty z pamięci. Autor pokusił się o stworzenie romantyczno-przerażającej historii, która niemal na każdym kroku rozpala emocje i wyobraźnię. Wspólnie z bohaterką przemierzamy mroczne zakamarki Florencji, gdzie bytują istoty nadprzyrodzone, które dla własnych korzyści żyją w ścisłej symbiozie z ludźmi, acz w razie czego są gotowi zabić, aby zachować swoje sekrety. Ich władcą jest bezwzględny i niebezpieczny Książę. Traf chce, że właśnie na jego drodze pojawia się słodka, dobroduszna Raven. Jak rozwinie się ta znajomość? Nie zabraknie serii dramatycznych zdarzeń, nieoczekiwanych konfrontacji z wrogiem i walki z własnymi słabościami. Portrety psychologiczne bohaterów są sensownie dopracowane i niesamowicie wiarygodne. Każdy z nich posiada zarówno wady, jak i zalety, dzięki czemu potrafią zaskoczyć. W szczególności polubiłam Raven. To życzliwa i pełna empatii dziewczyna. W swoim życiu przeszła bardzo wiele (jej kalectwo jest tego dowodem), a mimo to odznacza się wielką wewnętrzną siłą i niezmierzoną odwagą. Również Książę zdobył moją niekłamaną sympatię. Na pozór jawi się jako groźny, budzący respekt władca. W rzeczywistości potrafi być niezwykle czuły i wrażliwy. Podobnie jak Raven skrywa bolesną przeszłość, która nie daje o sobie zapomnieć. Ich znajomość początkowo powierzchowna i błaha, z czasem nabiera rumieńców. Dziewczyna przywraca mu nadzieję i wiarę w ludzką dobroć i bezinteresowność. Ale czy to wystarczy, by między nimi zakiełkowało głębokie uczucie? Wątek miłosny odrywa ważną rolę w powieści, aczkolwiek nie przysłania innych wydarzeń. Wprost przeciwnie. Został wpleciony bardzo subtelnie, a w finale znakomicie podkreśla przesłanie książki. Dużo tu czułych słów, tkliwych gestów i zmysłowego napięcia, a co za tym idzie - łóżkowe sceny nie są tylko mechaniczną kopulacją, zwierzęcym aktem reprodukcji, lecz pięknym symbolem łączącej ich więzi. ,, - Złowiłaś mnie w swoje sidła, Cassita - szepnął. - Nigdy nie byłem mniej skory do ucieczki.'' Nawet w paranormalnym gatunku, Sylvain Reynard porusza ważne tematy, między innymi skłania do głębszych refleksji nad esencją piękna każdego człowieka. Z wielką delikatnością i bez moralizowania pokazuje, że piękno to nie tylko atrakcyjność fizyczna, ale przede wszystkim dobre serce. Powinniśmy o tym zawsze pamiętać. Jestem zachwycona tą powieścią. Urzeka niepowtarzalnym klimatem Florencji, a także fascynuje licznymi odniesieniami do włoskiej literatury, historii, mitologii, sztuki, a zwłaszcza do malarstwa, któremu poświęcono sporo miejsca. Podoba mi się również styl i warsztat autora. Pisze prostym, ale jednocześnie eleganckim językiem zawierającym nutkę liryzmu. Aż chce się delektować każdym słowem. Wspomnę jeszcze, że książka zawiera spoilery z serii ''Piekło Gabriela''. Zatem jeśli ktoś jeszcze nie zaczął czytać trylogii, a ma ją w planach, to odradzam niniejszą pozycję. Przygoda. Tajemnice. Spiski. Groza. Miłość. Pożądanie. To wszystko znajdziecie w ''Raven'' - błyskotliwej, romantycznej i nietuzinkowej powieści w gotyckiej oprawie. Niczym żywioł wciąga już od pierwszych stron i porywa w fascynująco - przerażającą podróż po florenckich zaułkach, gdzie odruchy dobroci mieszają się z okrucieństwem, a strach z porywami namiętności. Prawdziwa perełka w swoim gatunku, którą koniecznie trzeba przeczytać!
Link do opinii
Avatar użytkownika - justyna929
justyna929
Przeczytane:2016-03-25, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam, 52 ksiąkżki 2016,
Raven to jedna z tych książek, których nie chce się przeczytać do końca. Chce się jak najdłużej być w tym wymyślonym świecie, zatapiać się w jego odmętach i oddawać w pełni jego urokom. Przewracałam ostatnią stronę z wielkim żalem, a po skończeniu powieści czułam tylko wielką pustkę i tęsknotę. Tęsknotę za tym, co się skończyło i jednocześnie za tym, co jeszcze się wydarzy Całość na: http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/03/co-symbolizuje-kruk.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2016-03-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016,
kingaczyta.blogspot.com Gdy już zaczęło mi się wydawać, że wampiry w literaturze to przeżytek, w moje ręce wpadła właśnie ta książka. Początkowo trochę się wahałam, ale dobre recenzje zdziałały cuda i zdecydowałam się mimo wszystko ten tytuł poznać. Paranormalny romans na wiosenne rozbudzenie? Czemu by nie? Niepełnosprawna Raven Wood pracuje we florenckiej galerii Uffizi, gdzie zajmuje się renowacją obrazów. Gdy pewnego dnia wraca do domu jest świadkiem napadu na znanego jej bezdomnego. Mimo swojej słabości nie waha się ani chwili i decyduje się pomóc. Skupia jednak na sobie uwagę napastników i szybko sama staje się ich celem. Niespodziewanie jednak z mroku wyłania się tajemniczy mężczyzna, który staje w jej obronie i z łatwością radzi sobie z jej oprawcami. Gdy wybawca Raven pochyla się nad nią i szepcze jakieś niezrozumiałe słowa, kobieta traci przytomność. Co dziwne, po przebudzeniu niewiele pamięta i okazuje się, że wygląda całkiem inaczej; nie jest już niepełnosprawna, chodzenie nie sprawia jej bólu, figura się wyszczupliła i stała się piękna. Jakby tego wszystkiego było mało, gdy Raven wraca do pracy, zostaje oskarżona o kradzież bezcennych ilustracji Boticellego. By się uniewinnić wkracza w mroczne zaułki Florencji. Mocną stroną książki są jej bohaterowie. Szalenie polubiłam Raven, która różni się od innych znanych mi bohaterek. Jest to młoda kobieta, która wielokrotnie została zraniona. Nie należy do piękności, ma bujne kształty, komplementy ze strony mężczyzn są jej obce, a w dodatku jest niepełnosprawna i skazana na poruszanie się przy pomocy laski. Nareszcie bohaterka z krwi i kości, postać wiarygodna, z wadami, zaletami i pasją, którą podczas czytania naprawdę się odczuwa. Raven kocha sztukę, spełnia się w swojej pracy i mimo kompleksów jest szczęśliwa i niezwykle życzliwa. Dawno nie czytałam książki tego typu, gdzie tak mocno polubiłabym główną bohaterkę, naprawdę. Co do Williama to nie wiem, co napisać. Jego postać wzbudza emocje. Chociaż początkowo nie byłam do niego przekonana, bo jakoś szczególnie się nie wyróżniał na tle innych znanych mi wampirów, tak potem zaczął mnie coraz bardziej intrygować. Po przeczytaniu całości mogę stwierdzić, że coś w sobie ma; ta jego tajemniczość przyciągnęła nawet mnie, a tu już jakiś sukces. Haha, wychodzi na to, że wdziękom wampira nie tak łatwo się oprzeć. William to taka chodząca bomba, pełna seksapilu i uczuć. Dziki i delikatny zarazem. Brutalny, ale niepozbawiony uczuć. No, takie romanse paranormalne to ja rozumiem. Kolejny plus to świetny klimat. Autor (bądź autorka, bo płeć Reynard nie jest znana) wspaniale opisał Florencję, ukazał jej piękno, ale też i te bardziej mroczne zaułki. Oprócz tego nie brakuje fantastycznych opisów obrazów. Fanką co prawda nie jestem, znawczynią sztuki tym bardziej, ale bardzo przyjemnie mi się czytało i nie było mowy o nudzie. Pasja i zaangażowanie z jakim Raven poświęcała się swojej pracy było odczuwalne i za to duży plus. "Raven" to romans paranormalny. Chociaż na co dzień raczej od tego gatunku trzymam się z daleka, to tym razem ciekawość zwyciężyła. I nie żałuję lektury. Nie będę kryć, że były momenty przewidywalne, ale tak to już jest z takimi książkami i w tym przypadku nie traktowałam tego jako wadę. Umówmy się, romans to romans, pewne elementy będą pojawiać się zawsze i akcja zmierza do tego samego. Jednak jest to tytuł, który się wyróżnia, tak jak już wyżej wspomniałam, dzięki zapadającym w pamięć bohaterom i klimatowi. Niby nic nowego, a jednak napisane w nowy sposób. "Raven" to historia pełna namiętności i pożądania. Jestem przekonana, że wszyscy fani romansów zostaną usatysfakcjonowani, ale nie tylko, bo i mnie się podobało. Książkę czyta się szybko, jest wciągająca i potrafi trzymać w napięciu. Ja z chęcią przeczytam kolejny tom!
Link do opinii
Avatar użytkownika - awiola
awiola
Przeczytane:2016-03-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
"To przecież jasne: życie bez umiejętności kochania jest kalectwem". Wampiry - temat eksploatowany na wszystkie sposoby, od poważnych, mrożących krew w żyłach powieści grozy po lekkie młodzieżówki o typowo romansowym posmaku. Jednak nadal istoty te inspirują pisarzy do tworzenia coraz to nowszych historii z ich udziałem, a czytelników zachęcają do zgłębiania ich mrocznych stron. To chyba nigdy się nie zmieni. Sylvain Reynard to tajemnicza postać, o której nie wiadomo, czy jest kobietą czy może mężczyzną. Wiadomo jednak, że inspiruje się literaturą średniowieczną i renesansową, a także twórczością Tolkiena i Grahama Greene'a. Powieści autora(ki) pojawiają się na listach bestsellerów "New York Timesa" oraz "USA Today". Raven Wood to Amerykanka, która mieszka i pracuje we Florencji, poświęcając się swojej pasji, czyli konserwacji arcydzieł sztuki w Galerii Uffizi. Bohaterka jest osobą niepełnosprawną, porusza się bowiem o lasce. Raven pewnego wieczoru wracając do domu, zostaje napadnięta przez bandytów, a gdy odzyskuje przytomność, jej kalectwo staje się przeszłością, podobnie jak mało atrakcyjna aparycja. Bohaterkę bowiem uratował niezwykły mężczyzna, Książę podziemnego księstwa Florencji. Z uwielbienia historii o zakazanej miłości chyba się nie wyrasta. A im mroczniejsza istota, która pomimo wszelkich przeciwności losu, zaczyna kochać, tym bardziej nasze kobiece serca zaczynają odczuwać podniecenie i ekscytację. Tak, "Raven" to kolejna, jedna z wielu książek o rodzącym się uczuciu pomiędzy człowiekiem a nadprzyrodzoną istotą, jaką jest wampir. Nie, to nie tylko książka dla młodzieży, bowiem główna bohaterka nie jest nastolatką, a dojrzałą kobietą około trzydziestki. To powieść, która wciąga i w której można się zupełnie zaczytać, tracąc kontakt z szarą rzeczywistością. Książka, która z pewnością nie jest arcydziełem literatury światowej - to bowiem proza dająca odprężenie oraz relaks i do takiego celu została właśnie napisana. Zaspokaja najniższe instynkty czytelnicze, stając się doskonałą pożywką dla spragnionego świeżego tlenu, mózgu. Tak, Sylvain Reynard skradł(a) moje serce historią Raven i Williama. W pierwszym tomie Florenckiej trylogii zaskoczyła mnie kreacja postaci głównej bohaterki, bowiem do tej pory nie spotkałam z tym, by w historiach o miłości oraz namiętności pomiędzy człowiekiem i wampirem, kobieta była niepełnosprawna, wybrakowana i zwyczajnie nieatrakcyjna. To w fabule tego typu dość swoisty powiew świeżości, który zaskakuje swoim nieszablonowym podejściem. Na palcach wielu rąk można bowiem wyliczyć bohaterki z podobnych powieści - pięknych, atrakcyjnych, mających naturalny wdzięk. Raven taka nie jest, dlatego jej postać wyróżnia się na tle innych. Wampir i kobieta, miłość i śmierć - takie połączenie niczym już w literaturze nie zaskoczy? Sylvain Reynard skutecznie zaprzecza temu twierdzeniu. Odważ się zajrzeć w mroczne zakamarki Florencji, gdzie strach miesza się z pożądaniem, a życie ze śmiercią. Ta książka cię zahipnotyzuje, a wszechobecna sztuka - zdobędzie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dobraksiazka
dobraksiazka
Przeczytane:2016-03-12, Ocena: 3, Przeczytałem,
Raven Wood nigdy nie miała łatwego życia. W wyniku nieszczęśliwego wypadku w dzieciństwie, o którym nie chce mówić jej noga została poważnie uszkodzona i od tamtej pory musi poruszać się o lasce. Nie jest też zadowolona ze swojego wyglądu, gdyż jest posiadaczką w jej mniemaniu zbyt okrągłych kształtów. Ponadto od lat nie rozmawiała z matką, a jej doświadczenie w kontaktach z płcią przeciwną pozostawia wiele do życzenia. Mieszka jednak w przepięknej Florencji i ma wymarzoną pracę, jest konserwatorką w galerii obrazów i z pasją oddaje się swojemu powołaniu. Pewnej nocy wracając do domu natyka na znęcających się nad bezdomnym chuliganów i choć nie ma z nimi żadnych szans postanawia interweniować. W afekcie sama zostaje brutalnie przez nich napadnięta i tylko sekundy dzielą ją od pożegnania się z tym światem. Od niechybnej śmierci ratuje ją tajemnicza postać, która wyłania się z mroku, a potem kobieta traci przytomność. Gdy budzi się rankiem odkrywa, że jej wygląd diametralnie się zmienił, a jej niepełnosprawna dotąd noga wygląda tak, jak przed wypadkiem. Raven nie umie sobie tego w racjonalny sposób wytłumaczyć. Od tej pory w jej życiu wszystko się zmienia, znajomi z pracy nie poznają pięknej nieznajomej, z galerii giną bezcenne ilustracje, a że nie potrafi wyjaśnić policji, gdzie podziewała się przez poprzedni tydzień staje się główną podejrzaną. Narracja prowadzona jest również z perspektywy wybawiciela głównej bohaterki. Książę jest bardzo starym wampirem, który rządzi miastem i obce mu są wszelkie ludzkie uczucia. Nie jest do końca pewien dlaczego uratował tę kobietę, napoił krwią i dał jej nowe, lepsze życie. Od samego początku czuł do niej pociąg i wiedział, że nie będzie potrafił wyrzucić jej z umysłu. Wkrótce potem Raven zaczyna zwracać uwagę innych, jeszcze bardziej mroczniejszych istot od niego i William ma zamiar interweniować. Już od pierwszych spotkań tej dwójki wiadome było, że prędzej czy później połączy ich namiętny romans. Pociąg fizyczny bez dwóch zdań dominował w tej powieści i choć było jeszcze kilka innych ciekawych wątków, to nie da się ukryć, że autor skupił się głównie na wątku miłosnym. Jak dla mnie było du zbyt dużo scen łóżkowych i zbyt dosadnych opisów, jednak wiem, że fanki romansów będę tym jak najbardziej usatysfakcjonowane. Nie przekonała mnie do siebie również relacja Raven i Księcia. Jej uległość i infantylne zachowanie wobec wampira nie świadczyły zbyt dobrze o charakterze bohaterki. Nie udało mi się wyczuć między nimi chemii, przez co ich historia niespecjalnie mnie wciagnęła. Niewątpliwym plusem tej pozycji jest plastyczny sposób pisania autora. Z wielką przyjemnością czytałam opisy starej, owiewającej mrocznymi tajemnicami Florencji. Z wielką precyzją zostały również przedstawiona znane dzieła sztuki, a także prace przy ich renowacjach. Język jest prosty, przez co bardzo szybko się czyta. Mimo, że książka jest dosyć gruba, to zapewniam, że pochłania się ją momentalnie. Może na mnie nie wywarła zbyt dużego wrażenia ta powieść, gdyż liczyłam na świeże spojrzenie na temat wampirów, jednak myślę, że znajdą się osoby, które zachwyci ta historia, a także sposób jej przedstawienia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - werka777
werka777
Przeczytane:2016-03-09, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
,,- Tamci by cię zabili. Tyle że przedtem jeszcze zabawiliby się z tobą. - Skąd o nich tyle wiesz? - Bo jestem jednym z nich..." Sylvain Reynard, autor zarówno genialny, jak i tajemniczy, nie tylko nie ujawnił swojej twarzy, ale także i płci. Do dzisiaj pozostaje nam zastanawiać się więc nad tym, czy cudowna trylogia z Gabrielem Emersonem na czele była wymysłem mężczyzny, czy też kobiety. Zagadkowe nazwisko Reynard towarzyszy mi od czasu do czasu w wypowiedziach na temat moich ulubionych autorów. Kiedy więc wydawnictwo Akurat ogłosiło premierę książki ,,Raven" od razu wiedziałam o tym, że muszę się z nią zapoznać. No i jestem właśnie świeżo po lekturze, której akcja rozgrywana jest w mrocznych zaułkach Florencji. Cóż Wam powiedzieć na początek? Ufff... Siadajcie i czytajcie moją recenzję, bo poznając ułamek fabuły, padniecie z wrażenia. Utykająca na wskutek dawnego wypadku Raven Wood pracuje w szanowanej, florenckiej galerii Uffizi zajmując się renowacją obrazów. Uczynna, przykładna i pomocna, pewnego dnia staje się świadkiem napadu na znajomego żebraka, toteż nie wahając się długo od razu spieszy mu z pomocą. Niestety na nic zdaje się jej determinacja i odwaga. Skupiając na sobie uwagę zbirów, zostaje brutalnie pobita. Nieświadoma lawiny wydarzeń, które wywołuje, traci przytomność zapadając w nicość wiedziona słowami tajemniczego wybawcy. Otumaniona snem budzi się we własnym mieszkaniu. To jednak nie trudność przypomnienia sobie przebiegu ostatniego zajścia okazuje się dla niej największą zagadką. Otóż spoglądając w lustro Raven zauważa, że bardzo się zmieniła. Jest szczupła i piękna, a po dotychczasowej niepełnosprawności nie pozostał jej żaden ślad. Zdezorientowana kobieta udaje się do pracy, w której przeżywa prawdziwy szok. Dowiaduje się bowiem, że jest podejrzana o kradzież cennych dzieł Boticellego, które zniknęły z galerii tak samo, jak i tydzień z jej życiorysu. Nie mając pojęcia co robiła przez tak długi czas i gdzie się podziewała, wkracza w mroki nieznanych zakątków Florencji, a tam dopiero czekają na nią wrażenia, których z pewnością nigdy nie zapomni. Główna bohaterka to kobieta o bujnych kształtach i dotkliwym kalectwie, które jednak nie powstrzymuje ją przed wykonywaniem ukochanej pracy. Ceniąc sztukę, Raven poświęca swój czas obrazom, które traktuje z szacunkiem dokładnie tak, jak otaczających ją ludzi. Fakt, że to właśnie ją podejrzewa się o kradzież zaginionych dzieł szokuje jej współpracowników, a jednak wszystko wskazuje na to, że w codzienności kobiety zaczęło dziać się coś dziwnego. Napad, przemiana i wrażenie, że ktoś ją obserwuje. Ktoś, kto nigdy nie powinien pojawić się w jej życiu. Tymczasem z mroku niewiedzy wyłania się zagadkowa postać - Książę budzący respekt pośród swoich poddanych. Silny, zdeterminowany, władczy, nie jest jednak człowiekiem. Królując nad Florencją w tajemnicy przed ludźmi od setek już lat, nagle uświadamia sobie to, że w jego poukładany świat wkradła się kobieta, która zaczyna zmieniać żelazne dotąd zasady. A pod jego chłodną skórą, pomimo braku krwi, rozpala się żar nowego, niechcianego uczucia. ,,Przymknął na chwilę oczy. - Cassita vulneratus - wyszeptał. Na dźwięk tych słów głowie Raven stłoczyły się obrazy. [...] -Zraniony skowronek - przetłumaczyła i podniosła na niego spojrzenie. Wargi Williama wygięły się w półuśmiechu. - Zraniony skowronek o wielkich, zielonych oczach i irytującej, choć dzielnej duszy." Akcja powieści rozgrywana jest w malowniczej, starej, ale bez dwóch zdań tajemniczej Florencji. Urok tego miasta , wyczuwany na kartach książki, przenika do świata czytelnika i wręcz porywa przekonując, że ta historia nie byłaby tak udana mając miejsce gdziekolwiek indziej. Miasto sztuki, odgrywającej w tej książce niemałą rolę, miasto wzniecające emocje i miasto, w którego ciemnościach mogą czaić się wampiry. Przepadłam i u boku bohaterów podróżowałam poprzez włoskie, skrywające historię uliczki. Zaginione obrazy Boticellego, zamalowany pierwowzór Wiosny i Gabriel Emerson. Tak, tak... Wzrok Was nie myli. Słynny profesor z Piekła Gabriela znalazł w tej powieści swoje własne, małe miejsce. ,,Raven" to owiana sporą dozą mroku i zagadki powieść gatunku paranormal romance. By wejść w jej szeregi trzeba nastawić się na jakiś element wykraczający poza progi normalnej rzeczywistości. Cały kunszt tkwi w tym, by granicę pomiędzy realnością, a cząstką fantasy przejść w miarę bezboleśnie. Jak było tym razem? Przyznam, że początkowo miałam mieszane uczucia. Jakoś tak nie bardzo mogłam się przełamać i wtopić w świat bohaterki odkrywającej istnienie krwiopijców. Nie trwało to jednak długo, ponieważ akcja tak bardzo mnie wessała, że nie potrafiłam powrócić. Magia tkwiąca w słowach, to nawiązanie do sztuki, oryginalni bohaterowie i cudowna, pobudzająca zmysły namiętność. Wierzcie mi, ale odkładając książkę na bok trudno było mi przestać o niej myśleć. Jest genialna. Naprawdę nie przypuszczałam, że klimat paranormalnego romansu tak mnie oszołomi, a owiany zagadką Sylvain Reynard zaskoczył mnie (bądź też i zaskoczyła) kolejny już raz. Z niecierpliwością wyczekuję już kolejnej części. Tylko nie każcie mi długo tęsknić, proszę! Hipnotyzująca, magiczna, mroczna i namiętna. Ta książka pobudza każdą część ciała długo przygotowując na to, co najlepsze. Karuzela wydarzeń, niebanalna fabuła i czyhający w cieniu bohater, któremu trudno się oprzeć. Takie treści nie powstają w głowie byle kogo. Sylvain Reynard ma klasę. Zasłużenie więc chylę więc przed nim (nią) czoła. ,,Raven" polecę zaś bez wątpienia wszystkim fankom nietuzinkowych romansów, a już w szczególności tym, które lubują się w historiach miłosnych owianych nutą paranormalności . Warto było czekać, więc i Wy nie przegapcie premiery. Przyciągająca oko okładka na pewno Was nie zmyli. Będzie tak pięknie, jak piękna jest przedstawiona na oprawie kobieta i tak mroczno, jak na widniejącym za nią tle.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2016-02-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Jeśli szukacie historii, w której nie brak tajemnic, intryg i odwiecznej walki o władzę; gdzie wyraźnie odczuwalny jest głód krwi, seksu i nadziei, a granica pomiędzy czystym pożądaniem a prawdziwą miłością jest naprawdę cienka, koniecznie sięgnijcie po ,,Raven" Sylvain Reynard. Dawno już nie czytałam tak dobrego paranormalu! Pełna recenzja: http://magicznyswiatksiazki.pl/raven-sylvain-reynard/
Link do opinii
Inne książki autora
Shadow
Sylvain Reynard0
Okładka ksiązki - Shadow

Mroczny cień padł na Florencję. Inspektor Batelli nie spocznie, zanim nie udowodni Raven udziału w kradzieży bezcennych dzieł sztuki z galerii Uffizi,...

Pokuta Gabriela
Sylvain Reynard0
Okładka ksiązki - Pokuta Gabriela

Ostatni tom bestsellerowej trylogii. Gabriel i Julia przyzwyczajają się do życia w małżeństwie. Gabriel chciałby powiększyć rodzinę, ale Julia skupia się...

Reklamy