Rebeka

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 1997-01-01
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 8371800703
Liczba stron: 427
Dodał/a książkę: dona

Ocena: 5.1 (10 głosów)

Najsłynniejsza powieść angielskiej mistrzyni romansu psychologicznego doczekała się licznych adaptacji filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Ukazała się w roku 1938 i do dziś cieszy się nie słabnącym powodzeniem. Jest to opowieść o biednej dziewczynie, która wychodzi za bogatego wdowca Maxima de Wintera, historia wielkiej nienawiści i wielkiej miłości, przedstawiona w pełnej grozy stylistyce romansu gotyckiego. Bohaterka, wplątana w kryminalną intrygę, musi się zmierzyć z przerażającymi wydarzeniami i pokonać własny strach. [Prószyński i S-ka, 1997]

Kup książkę Rebeka

Opinie o książce - Rebeka

Avatar użytkownika - agnik66
agnik66
Przeczytane:2017-02-14, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2017,
kingaczyta.blogspot.com Narratorka książki, uboga dziewczyna, pracująca jako dama do towarzystwa bogatej i nieprzyjemnej pani van Hopper, przebywa właśnie w Monte Carlo. Poznaje tu tajemniczego i bogatego wdowca Maxima de Wintera, właściciela posiadłości Manderley. Mężczyzna szybko oświadcza się naszej bohaterce. Po ślubie przybywają do Manderley. Nowa pani de Winter czuje się przytłoczona i jest nieobyta. Nie radzi sobie z prowadzeniem domu, spotkaniami towarzyskimi oraz służbą, która zdaje się za nią nie przepadać, a konkretnie pani Danvers, która w dalszym ciągu pozostaje wierna zmarłej pierwszej żonie Maxima. W posiadłości ciągle jeszcze można odczuć obecność dawnej pani de Winter... Od razu mówię, że ciężko mi będzie jednoznacznie ocenić tę książkę, a to z tego powodu, że jakiś czas temu czytałam trylogię Kathrin Linge, która zainspirowała się właśnie "Rebeką". Źle zrobiłam, że nie zapoznałam się najpierw z oryginałem, ale mówi się trudno. Jest tu kilka podobieństw i nie ukrywam, że stale ich też poszukiwałam. Po prostu ciężko mi na tę książkę spojrzeć jak na coś nowego, podczas gdy towarzyszyło mi uczucie "ale to już było". A to przecież "Rebeka" była najpierw, bo jest to powieść z 1938r. Ok, ale do rzeczy. Mimo że "Rebeka" została napisana w 1938 roku to ciężko jest to odczuć. Język jest niezwykle lekki, narracja pierwszoosobowa, więc czyta się naprawdę dobrze i szybko. To taki idealny, mało wymagający tytuł na odpoczynek po męczącym dniu. Nie jest to jednak nic specjalnego i spodziewałam się większych zachwytów. Owszem, jest dosyć klimatycznie, posiadłość w Manderley została świetnie opisana. Jednak brakuje tu akcji. Początek zapowiada nam historię rodem z Kopciuszka; zagubiona dziewczyna poznaje swojego księcia, zakochują się w sobie i tak dalej. Gdzieś tam w tle czuć, że coś się wydarzy, ale wszystko toczy się miarowo, a wręcz leniwie. Jest banalnie, rzekłabym, że bardzo kobieco. I tak przez większość książki. Później coś więcej zaczyna się dziać, a na końcu (nareszcie!) robi się bardzo interesująco i dopiero wtedy tak naprawdę się wciągnęłam i pochłaniałam końcowe strony. Szkoda, że tak późno. "Rebeka" to powieść, której nie da się zakwalifikować tylko do jednego gatunku. To mieszanka romansu z delikatnym kryminałem i powieścią grozy. Nie brakuje też wątków psychologicznych, bo chociaż Rebeka nie żyje to wciąż jest żywa w umysłach innych osób. Można odczuć jej obecność, poczuć, jak osacza główną bohaterkę i stopniowo niszczy jej relacje z innymi. To także powieść o dojrzewaniu. Główna bohaterka zdaje się zupełnie nie pasować po Maxa i jego życia. W końcu to zupełnie dwa różne światy, inne warstwy społeczne. Musi jednak dojrzeć do nowej roli żony i pani domu. Musi wsiąknąć w zupełnie jej obcy świat.
Link do opinii
Avatar użytkownika - AlicjaC
AlicjaC
Przeczytane:2014-02-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Magiczna, cudowna książka... A z drugiej strony taka prawdziwa, tu groza, tam zwykłe, ludzkie ciepło, emocje. Jak dla mnie, to jedna z najpiękniejszych powieści.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Isgenaroth
Isgenaroth
Przeczytane:2014-09-02, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
,,Rebeka" autorstwa Dpahne du Maurier to świetnie skonstruowana wielowątkowa powieść psychologiczno-obyczajowa, zawierająca w sobie elementy romansu gotyckiego, kryminału i grozy. Zawarta w niej tajemnica, przepiękne i widowiskowe opisy posiadłości Manderley i otaczających ją ogrodów, oraz rozbudowane sylwetki bohaterów są w wykonaniu Daphne du Maurer mistrzostwem, którego może pozazdrościć jej wielu współczesnych autorów. Dziwi mnie zatem fakt, że o powieści tej mówi się iż jest zapomniana. Wprawdzie autorce nie udało się już nigdy powtórzyć jej wielkiego sukcesu, ale i tak w moim przekonaniu książka ta czyni ją w pewien sposób nieśmiertelną i zapewnia jej w moim literackim rankingu wysoką pozycję. Nie rozumiem także zarzutów innych czytelników, mówiących o nudnym i ciągnącym się w nieskończoność początku. Według mnie autorka w odpowiedni sposób wprowadza czytelnika w decydującą fazę swojej powieści, dając mu czas na dogłębne zapoznanie się z postaciami i odpowiednie zrozumienie i przyswojenie tej wspaniałej, zarazem bardzo mrocznej historii. W rewelacyjny sposób tworzy klimat i nastrój powieści i w umiejętny sposób wprowadza w niego czytelnika, pozwalając aby zdążył wyrobić sobie zdanie na temat poznanych bohaterów i zaistniałych sytuacji. Podczas lektury cały czas wyobrażałem sobie życie głównej bohaterki i próbowałem postawić się w jej sytuacji. Choć jej postępowanie nie przypadło mi do gustu i nie mogłem go zrozumieć, współczułem jej konfrontacji ze zmarłą Rebeką de Winter, której cień odczuwalny był w każdym, najmniejszym kącie posiadłości. To tak jakby być w nowym związku małżeńskim i żyć cały czas będąc obserwowanym przez wcześniejszego, zmarłego małżonka naszego wybranka, który nieustannie patrzy na nas z zawieszonego nad łóżkiem monidła. Poza tym obecny jest ciągle we wspomnieniach pozostałych domowników, którzy karcąco i wymownie spoglądają na wszelkie przejawy wprowadzania jakichkolwiek zmian. Wobec braku zmarłej osoby, nikt nie wyobraża sobie normalnego życia i funkcjonowania. Jak ciężkie może być takie życie, ilu wymaga poświęceń i dramatycznych chwil, przekonałem się kiedy dotarłem do tej, można powiedzieć kryminalnej czy nawet sensacyjnej części powieści, która rozpoczyna się od balu przebierańców, odbywającego się w Manderley. Tajemnica, intrygi uknute przez służących, nieustanne zwiedzanie rozległej posiadłości i urokliwe spacery ogrodowymi alejkami oraz morską plażą. Wsłuchiwanie się w szum morza i dążenie do rozwikłania kładącej się cieniem na rodzinę de Winterów tajemnicy. To wszystko jest tak doskonałe, że urzeka od razu przy pierwszym zetknięciu się z książką, a kolejne przewracane strony umacniają mnie tylko w przekonaniu, że trafiłem na historię, która mnie pochłonie, ale nie da mi też jednoznacznych odpowiedzi na wszystkie pytania, które zrodziły się w mojej głowie podczas tej niezwykłej lektury. Wiem, że przecież Rebeka de Winter nie żyje, dlatego nie mogę poznać jej wersji tej opowieści. Bardzo polecam tę książkę, szczególnie miłośnikom epoki i nietuzinkowych opowieści z nadzwyczaj realistycznymi bohaterami i sytuacjami, w których się znaleźli. Ocena: 5,5/6
Link do opinii
Avatar użytkownika - Eliszeba
Eliszeba
Przeczytane:2014-08-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Wymarzona...,
Zdarzyło się, że wiele miesięcy przed przeczytaniem książki, obejrzałam jej filmową adaptację (wersję z 2008 r.). Byłam pod wielkim wrażeniem filmowej historii i czekałam na odpowiedni moment, aby zapoznać się z jej literackim pierwowzorem. Teraz, kiedy jestem już po, mogę powiedzieć, że to wyjątkowy i bezprecedensowy przypadek, kiedy wcześniejsza znajomość zarysu fabuły sprawia, że z jeszcze większą intensywnością odczuwa się każdą linijkę tekstu, każde zdanie autorki. Tak było ze mną. Niewiele stron było trzeba, żebym przepadła całkowicie, porwana przez Daphne du Maurier do literackiego pasodoble. W kluczowych momentach, mając świadomość dalszych konsekwencji wydarzeń, czytałam, siedząc jak na szpilkach, tłumiąc chęć zakrzyknięcia "Nie, nie rób tego". Być może brzmi to niedorzecznie, ale jeśli mam wymienić coś, co uczyniło "Rebekę" powieścią unikatową, to będzie to z pewnością jej klimat, niespieszny, a napięty do granic możliwości, podobny do przenikliwego dźwięku, wżerającego się w umysł, a niesłyszalnego przecież ludzkim zmysłem. Już kilka dni minęło, odkąd przewróciłam ostatnią stronę, a zdaje mi się, że wciąż słyszę ten dźwięk, kiedy wieczorem gaszę światło i zamykam oczy. Ona tu jest... Rebeka...
Link do opinii
Avatar użytkownika - Stella_Aga
Stella_Aga
Przeczytane:2013-06-20, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2013, Przeczytane,
Film ,,Rebeka" (najnowszą wersję) oglądałam dwa lata temu, ale do teraz jest w mojej pamięci. Wywarł na mnie ogromne wrażenie, wręcz nie pozwalał zasnąć. Po pierwszej części musiałam czekać tydzień na drugą i nie mogłam przez ten czas myśleć o niczym innym. Wciąż zastanawiałam się, jak rozwiążą i wyjaśnią się wszystkie tajemnice i czy bohaterowie wreszcie będą szczęśliwi. Powieść, na podstawie której powstał ten film, miałam okazję przeczytać dopiero niedawno i choć rzadko się to zdarza: jest słabsza od ekranizacji. Owszem, podobała mi się, ale nie spowodowała tylu emocji, co film. Przyczyną nie jest wcale to, że wiedziałam, jakie będzie zakończenie, choć oczywiście byłoby ciekawiej, gdybym go nie znała. Główna bohaterka, której imienia czytelnicy nie mają okazji poznać, to dwudziestojednoletnia kobieta, sierota, dama do towarzystwa będącej w średnim wieku pani van Hopper. Gdy poznaje wdowca Maxima de Wintera, obdarza go uczuciem. To jej pierwsza miłość i bardzo naiwna. On wierzy, że ona odmieni jego życie, wniesie szczęście do serca i domu. Niebawem dziewczyna przyjmuje jego zaręczyny i po miodowym miesiącu wprowadzają się do Manderley, ogromnej rezydencji, wręcz pałacu. Już w pierwszych dniach sielanka się kończy. Młoda pani de Winter nie jest przyzwyczajona do wytwornego towarzystwa, nie potrafi odnaleźć się jako pani domu, która powinna być wzorem, która jest w centrum uwagi. Jednak szczęściu tego małżeństwa zagraża coś zupełnie innego, a raczej ktoś. Rebeka, nieżyjąca żona Maxima. Kim była ta, którą ubóstwiali wszyscy? Jakie tajemnice skrywała? A co najważniejsze: jak doszło do jej śmierci i dlaczego nawet będąc w grobie jest przeszkodą dla miłości? Główna bohaterka jest może nieco schematyczna, taka jak inne w tego typu powieściach. Jednak myślę, że została przedstawiona realnie i gdyby żyła naprawdę, byłaby właśnie taka. To bardzo młoda osoba, na dodatek samotna, bez rodziny. Nic dziwnego, że woli wyjść za mąż, niż tułać się po przyjęciach z van Hopper. To dla niej jedyna szansa, by odmienić swoje życie. Marzy o wielkiej miłości, z czasem jednak przekonuje się prawdziwe uczucie nie jest proste, musi napotkać na swojej drodze wiele trudności. Pewnie co niektórzy powiedzą, że ta dziewczyna jest po prostu głupia: naiwna, wystraszona, słaba. Ale nie dziwię się jej, że nie potrafi odnaleźć się w Manderley i że nie umie poradzić sobie z Rebeką. Właściwie jest inteligenta, próbuje wniknąć w sekrety dotyczące przeszłości swojego męża, wielu rzeczy potrafi się domyśleć. Moim zdaniem naprawdę niemądrze zachowuje się raz - przed balem. Wszyscy bohaterowie tej powieści są ciekawi. Rewelacyjna jest pani Danvers, zaślepiona uwielbieniem dla Rebeki, nawet po śmierci. Aczkolwiek w filmie została przedstawiona jako o wiele bardziej mroczna i okrutna kobieta. Właściwie to ona rządzi całym Manderley. Interesująca jest także postać chorego umysłowo Bena, który prawdopodobnie wie coś o śmierci Rebeki. Oczywiście sam Maxim to także osoba bardzo tajemnicza, skryta. Przez pewien czas nie wiadomo, czy kocha swoją drugą żonę. W pewnym momencie wydawało mi się nawet, że planuje ją otruć. Ale takie przypuszczenia pojawiały się raczej podczas oglądania filmu. Dziewczyna ma w Manderley trudne życie, boryka się ze wspomnieniami mieszkańców o jej poprzedniczce. Musi wysłuchiwać jak bardzo Maxim kochał Rebekę i nadal nie może pogodzić się z jej śmiercią. Danvers opowiada jej wszystko: wychwala urodę Rebeki, mówi, że Maxim codziennie czesał jej piękne włosy itp. Każdy porównuje tę młodą kobietę z Rebeką. Danvers celowo pokazuje jej rzeczy Rebeki, zaprowadza ją do jej sypialni, gabinetu. To wszystko doprowadza bohaterkę do obłędu, do tego stopnia, że gdy dzwoni telefon i ktoś pyta o panią de Winter, ta odpowiada, że przecież pani de Winter nie żyje już od roku. Z problemami boryka się także Maxim. Coś powoduje, że jest oschły, wiecznie zamyślony, zmartwiony, unika swojej żony. Czy przyczyną jest miłość do Rebeki? ,,Rebeka" to powieść o miłości wystawionej na wielką próbę. Mówi o impulsywnej decyzji i jej konsekwencjach, o tym, że życie to nie bajka, tylko ciężka walka o szczęście. Pokazuje jak jedna osoba potrafi nękać ludzi nawet po śmierci. Ciężko jest pozbyć się przeszłości, zacząć życie na nowo. Nie jest łatwo kochać kogoś, ukrywając przed tą osobą tak wiele tajemnic. ,,Rebeka" uświadamia nam, że ciągły niepokój, zmartwienia, nie pozwalają cieszyć się tym, co się ma. Sprawy niewyjaśnione, zatajone, ciągną się za człowiekiem latami, uniemożliwiając normalne życie. Okazuje się, że często niektóre sprawy nie są takie, jakimi się wydają być. Czasami na jedną rzecz wpływa tak wiele czynników, a aby w pełni zrozumieć drugą osobę, trzeba wiedzieć, co dzieje się w jej sercu, znać jej przeszłość, sekrety. Uważam, że w książce zbyt szybko wyjaśniono pewne sprawy, przez co zniszczono nastrój, napięcie, którego w filmie nie zabrakło, gdyż trzymał czytelnika w niepewności do ostatniej chwili. Film jest o wiele bardziej mroczny, tajemniczy, wciągający. Zawiera kilka momentów, których w książce niestety nie znajdziecie. Podoba mi się zakończenie, gdyż nie jest ani złe, ani cukierkowe. Realne, ale myślę, że satysfakcjonujące i nieco zaskakujące czytelnika. ,,Rebekę" polecam wszystkim wielbicielom powieści o trudnej, ale silnej miłości, nienawiści, o tajemnicach z przeszłości, zagadkach kryminalnych, o akcji rozgrywającej się w mrocznych zamczyskach.
Link do opinii
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2017-06-17, Ocena: 5, Przeczytałam, książki bez daty,
Avatar użytkownika - cykuta
cykuta
Przeczytane:2017-02-12, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - IzaaK
IzaaK
Przeczytane:2016-03-16, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - LenaVenator
LenaVenator
Przeczytane:2013-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2013,
Avatar użytkownika - famefatale
famefatale
Przeczytane:2013-11-21, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Niebieskie soczewki
Daphne du Maurier0
Okładka ksiązki - Niebieskie soczewki

Każde z opowiadań Daphne du Maurier, autorki głośnych powieści (m.in. Rebeka, Oberża na pustkowiu) jest po mistrzowsku skonstruowanym dziełkiem literackim...

KOZIOŁ OFIARNY
Daphne du Maurier0
Okładka ksiązki - KOZIOŁ OFIARNY

John, wykładowca historii, ma poczucie jałowości swojego życia. Wyrusza więc do Francji, by zebrać materiały na zajęcia i jednocześnie spróbować odnaleźć...

Reklamy