Serafina

Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2014-10-08
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7480-452-3
Liczba stron: 480
Dodał/a książkę: inka

Ocena: 5 (5 głosów)

Królestwo Goreddu zamieszkują ludzie, a także smoki przybierające ludzką postać. Żyją obok siebie, jednak pokój między nimi pozostaje niepewny. Kiedy ginie członek rodziny królewskiej, a zbrodnia wydaje się smoczym dziełem, pokojowi i traktatowi między obiema rasami zaczyna grozić poważne niebezpieczeństwo... W samym środku tej historii znajduje się Serafina, utalentowana muzyczka, która przybywa na dwór jako asystentka nadwornego kompozytora. Wkrótce angażuje się w śledztwo w sprawie morderstwa i odkrywa ślady mrocznego spisku mającego na celu zniszczenie pokoju w Goreddzie. Jednakże Serafina ukrywa tajemnicę – i źródło swojego talentu – a jeśli wyjdzie ona na jaw, jej życie znajdzie się w poważnym niebezpieczeństwie.

Kup książkę Serafina

Opinie o książce - Serafina

Avatar użytkownika - Hell-and-Heaven
Hell-and-Heaven
Przeczytane:2016-08-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki- konkurs, Mam,
Książka jakich mało, która zagłębia się w smoczy świat. Autorka Rachel Hartman sama ustaliła świat nazwy krain jak i rodzajów smoków-co jest na plus, gdyż ukazuje całą wyjątkowość tej książki. Szerokie opisy pobudzające naszą wyobraźnię. Główna bohaterka bardzo mi się spodobała nie tylko z opisu zewnętrznego ale i wewnętrznego poprzez jej decyzje.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Magnolia93
Magnolia93
Przeczytane:2015-10-15, Ocena: 6, Przeczytałam,
Istnieją takie książki w których pomimo że postać jest w wieku nastoletnim, ale postępująca jak w pełni dorosły i doświadczony człowiek, to spokojnie mogą je przeczytać także osoby nieco doroślejsze. Ta duologia niestety do tej kategorii nie należy. Serafina, narratorka i bohaterka, ma 16 lat i zachowuje się doroślej od jej rówieśniczek w jej wieku. Odpowiedzialna, sumienna, sympatyczna, o szerokiej wiedzy, wysokiej kulturze osobistej i talencie muzycznym (zyskała u mnie wielkiego plusa za te wszystkie jej cechy), ale ma problemy bardzo podobne do obecnych nastolatek. W tej części są poruszone różne tematy, np. problem z samoakceptacją spowodowane jej pochodzeniem i kłamanie ze strachu wraz z tym, co za tym idzie. Nie brakują też problemy związane ze strefą sentymentalną, ale nie jest to przedstawiony w sposób nachalny czy ciężki (dla ciekawskich, nie ma trójkątów miłosnych), i w przyjaźni. Oczywiście historia nie wpada zupełnie w obyczajówkę. Serafina ma dziwne zdolności i coś, co podkreśla jej pochodzenie. Są smoki posiadające swoją kulturę (ich zachowanie przypominał mi Wolkanów ze "Star Treka"). Są różne postacie, osobiście polubiłam Ormę, fajny gość, Kiggsa, kulturalny i inteligentny, choć czasami był zbyt sztywny w swoim sposobie bycia, i Glisseldę, za jej otwartość. Jest niby wątek kryminalny, ale tym bliżej zakończenia, tym historia staje się rozległa, z wieloma zaskakującymi elementami i nabiera tempa. Tła tych wszystkich wydarzeń są bardzo wyraziste. Osobiście miałam wrażenie jakbym to wszystko widziała własnymi oczami i słyszała własnymi uszami. To miasto zaśnieżone, ten cały ruch przed ważnymi wydarzeniami kalendarzowymi i wiele innych rzeczy, z dźwiękami i muzyką w tle. Jest mały słowniczek, choć trochę szkoda że nie ma tam zdjęć instrumentów muzycznych. Nie powiem, że się nie nudziłam, ponieważ mając skończone 22 lata, wyrosłam już z pewnych rzeczy, momentami było przewidywalnie, a także nie raz męczyły mnie różne opisy, które uważałam za niepotrzebne. Niestety recenzje, które czytałam nie poruszyły sprawy dotyczącej kategorii wiekowej, dlatego jak już znalazłam się z książką pod nosem... Dwoma, za jakiś czas przeczytam drugą część. Dlatego moja ocena trochę jest subiektywna, a bardziej obiektywna, ponieważ strasznie szkoda by mi było obniżyć ocenę, gdy widzę jak bardzo ta książka jest wartościowa i oryginalna. Wartościowa nie tylko dlatego, że przedstawia różne problemy i jak zostały zwalczone, ale także jak podchodzić do drugiego człowieka, jak się obserwuje, słucha, zadaje pytania, analizuje odpowiedzi i fakty i jak wyciągnąć wnioski. Serdecznie polecam nastolatkom mniej więcej w wieku bohaterki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Roseka
Roseka
Przeczytane:2015-07-14, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam,
Recenzja pochodzi z: http://recenzje-rose.blogspot.com/ "Miłość to nie choroba." Miłość jest wspaniałym uczuciem. To ona nadaje sens życiu, wypełnia nasze serce, daje siłę każdego dnia. Niekoniecznie musi to być miłość do naszej "drugiej połówki". Również do rodziny, pasji, przyjaciół - każda miłość odmienia nasze życie oraz postępowanie. Aczkolwiek w Goreddzie nie każdy tak sądzi. Saarantrai - czyli smoki, które przybierają ludzką postać - wzbraniają się przed miłością. Jakiekolwiek nadmierne zaangażowanie emocjonalne ze strony saara, grozi wycięciem, które ma na celu usunięcie kłopotliwych wspomnień. "- Miłość wymaga znaczącej korekty - powiedział. - Uczymy naszych studentów, by jak najstaranniej chronili się przed tym stanem emocjonalnym. Stanowi ona prawdziwe niebezpieczeństwo dla saarów, gdyż, jak powinnaś wiedzieć, nasi uczeni, którzy się zakochują, nie chcą wracać. Już nie chcą być smokami." (s.373) "Mój rząd podjął zdecydowane kroki przeciwko wszelkiej przesadnej uczuciowości, ale szczególnie miłości, i postąpiliśmy właściwie. Ale będąc tutaj, będąc tym, z ciekawości chciałbym poczuć wszystko choć raz. Wymażą mój umysł, kiedy wrócę do domu... nie chcę się zatracić... ale chciałbym zmierzyć to niebezpieczeństwo, spojrzeć prosto w przerażającą paszczę miłości, przeżyć jej morderczy podmuch i znaleźć lepsze sposoby, by leczyć tych, którzy cierpią na tę przypadłość." (s.373) Mimo tego, że pokój między smokami a ludźmi trwa już od 40 lat, mieszkańcy nie czują się komfortowo wśród saarantrai. Obie strony starają się przestrzegać Traktatu, lecz to nie wystarcza. Goreddczycy pamiętają krwawe masakry z udziałem smoków i nie potrafią o tym zapomnieć. Strach i przerażenie są głęboko zakorzenione w ich mentalności. Ciężko również nie dostrzec wzajemnej pogardy między stronami, choć starają się tego nie okazywać. Czy ludzie kiedykolwiek zaufają smokom? Czy już na zawsze będą patrzeć na siebie z wrogością? Jak długo będą utrzymywać rozejm? Pozorną harmonię zakłóca zabójstwo księcia Rufusa, gdyż wszystko wskazuje na atak smoka. Co więcej, saarantrai nie mogą przybierać swej prawdziwej formy bez zezwolenia, co jeszcze bardziej niepokoi ludność. Kto zabił członka rodziny królewskiej i dlaczego? Czy na prawdę dokonał tego smok, czy też człowiek upozorował wszystko, aby zburzyć pokój między gatunkami? Wszystkie wydarzenia obserwujemy z punktu widzenia Serafiny - młodej, pięknej i uzdolnionej dziewczyny, która jest asystentką dworskiego kompozytora. Główna bohaterka szybko zdobyła moją sympatię. Inteligentna, sprytna, a czasem przebiegła, nieświadoma swej ogromnej odwagi, której niejeden mógłby jej pozazdrościć. Co więcej, skrywa sekret, którego ujawnienie groziłoby natychmiastową śmiercią. Teoretycznie nie ma prawa bytu. Praktycznie żyje ukrywając swą prawdziwą naturę. Przyznam szczerze, że pierwszym impulsem, który nakłonił mnie do zakupu tej książki była okładka. Smok oraz tajemnicza postać wśród drzew od razu wzbudzili moje zainteresowanie. A opis od wydawcy tylko pogłębił moje zaintrygowanie. Ale niestety, lektura nie spełniła moich oczekiwań. Nie uważam, że jest zła, aczkolwiek spodziewałam się czegoś bardziej wciągającego, rozbudowanej akcji. Informacja o tym, że pokój między obiema rasami wisi na włosku sprawiła, że oczekiwałam konfliktu, kłótni, a może i nawet wojny. Powieść natomiast skupia się na poszukiwaniu mordercy. Taka koncepcja także była interesująca, jednakże poczułam się troszkę rozczarowana. Momentami książka była dla mnie nużąca, niemniej jednak nie żałuję czasu spędzonego z nią. W sierpniu zostanie wydana druga część Łuska w cieniu. Mam nadzieję, że druga część okaże się bardziej wciągająca niż pierwsza. Polecam książkę choćby ze względu na jej oryginalność. Osobiście pierwszy raz zetknęłam się ze światem, w którym smoki przemieniają się w ludzi. Za koncepcję ogromny plus, choć można było go lepiej wykorzystać. Liczę na to, że Rachel Hartman w drugim tomie jeszcze szerzej rozłoży skrzydła.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2014-10-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam,
Przed blisko czterdziestu laty Królestwo Goreddu zawarło ze smoczym rodzajem Traktat zakańczając tym samym długoletnie krwawe wojny pomiędzy obiema rasami. Od tamtej pory zarówno ludzie jak i smoki starają się żyć obok siebie, w zgodzie i w pokoju, starając się przestrzegać wszystkich postanowień rozejmu. Ci drudzy zobowiązani są pozostawać w ludzkiej formie (jako tzw saarantrai) w obrębie murów miasta, a za każdą nieautoryzowaną przemianę są srogo karane. Jedynie podczas tzw procesji pięcioletniej wolno im przybrać swą prawdziwą formę i przemaszerować ulicami miasta wraz z królewskim orszakiem dla uczczenia rocznicy Traktatu. Z zbliżającej się czterdziestej rocznicy podpisania Traktatu, do miasta ma przybyć sam Ardmagar Comonot, smoczy generał, który przed laty w imieniu jego gatunku zawarł rozejm z królową Goreddu. Tymczasem podczas polowania ginie książę Rufus i wszystko wskazuje na to, że jest to sprawka jednego ze smoków. Wśród mieszkańców królestwa narasta coraz większy niepokój. Pokój pomiędzy ludźmi a smokami wisi na włosku... W samym środku tych wydarzeń znajduje się Serafina, asystentka nadwornego kompozytora, niezwykle uzdolniona muzycznie dziewczyna, od dziecka kształcona przez Ormę, jednego z saarantrai, która zmuszona jest skrzętnie ukrywać pewną tajemnicę. Gdyby ujrzała ona światło dzienne, życiu jej oraz najbliższych jej osób groziłoby śmiertelne niebezpieczeństwo. Dzięki swym niezwykłym zdolnościom oraz wspomnieniom zmarłej matki wpada na trop spisku mającego na celu obalenie rządów Comonota i powrotu dawnych czasów, kiedy to smoki rządziły przestworzami i polowały na ludzi. Tylko jak zapobiec najgorszemu nie wyjawiając jednocześnie prawdy o sobie? "Prawdy nie należy wypowiadać na głos. Oto akceptowalne kłamstwo." "Serafina" to pierwszy tom serii pod tym samym tytułem, a zarazem literacki debiut amerykańskiej pisarki Rachel Hartman. Gdybym nie potwierdziła tej informacji na oficjalnej stronie autorki, nie uwierzyłabym, iż jest to jej pierwsza powieść. Jest przemyślana i doskonale napisana. Wciąga od pierwszych stron i nie sposób się od niej oderwać. Zakończenie zaś sprawia, że mam ochotę od razu sięgnąć po kontynuację - która nota bene za granicą ma ukazać się w marcu przyszłego roku. "Nie rozumiałam, że noszę przed sobą samotność na talerzu, a muzyka stanie się padającym na mnie światłem." Hartman zabrała mnie do świata głównej bohaterki. Pozwoliła mi poznać nie tylko jej burzliwą historię, ale również poczuć targające nią emocje, a zwłaszcza skrywane lęki. Serafina odkąd pamięta zmuszona jest do ukrywania prawdy o sobie, tej największej i przerażającej rodzinnej tajemnicy, która mogłaby doprowadzić do jej zguby. Żyje w kłamstwie na każdym kroku uważając na to, by się niczym nie zdradzić. Nieustannie toczy wewnętrzną walkę pomiędzy tym, czego pragnie jej serce, a tym, co podpowiada jej rozum. Zmarła matka pozostawiła jej dziedzictwo, które uważa za prawdziwe przekleństwo i przyczynę swej samotności. Zmuszona jest również do opieki nad Ogrodem Grotesek znajdującym się w zakamarkach jej umysłu. Gdyby tego nie robiła, w najmniej spodziewanych momentach napływałyby do niej pozbawiające ją świadomości wizje grożące ujawnieniu jej sekretu. "Czasami prawda ma problem z przebiciem murów naszych przekonań. Kłamstwo, odziane w stosowną liberię, przechodzi o wiele łatwiej." Bardzo interesującą postacią jest Orma, smok, który od wielu już lat żyje wśród ludzi jako saarantrai, choć ci o nim nie wiedzą. Będąc uczonym zwolniony jest bowiem z noszenia obowiązującego inne saarantrai dzwoneczka zdradzającego ich prawdziwą naturę. Pozostaje pod baczną obserwacją smoczych Cenzorów, którzy podejrzewają, iż tak długotrwałe przebywanie wśród ludzi może doprowadzić do zakłócenia jego umysłowej równowagi, co przejawiać się może w okazywaniu uczuć, które jego rodzajowi są zupełnie obce. Największą zaś skazą, jaka może spotkać smoka, jest miłość, którą uważają za najgorszą z możliwych chorób. Nie rozumieją jej istoty. Upatrują w niej jedynie nieuniknione dążenie do samozagłady. Dlatego też wszelkie jej przejawy wśród smoczej rasy są z miejsca tępione i likwidowane. "Uszkodzony" smok zostaje poddany tzw wycięciu, co w praktyce oznacza, że z jego umysłu usunięte zostają kłopotliwe wspomnienia. Orma, będący od wczesnego dzieciństwa nauczycielem Serafiny, sporo opowiadał jej o smokach, ich naturze, zasadach rządzących ich życiem. Ale i on, tak samo jak ona, ma swoje tajemnice, których pilnie strzeże. Oboje wiedzą, jak to jest żyć w ukryciu, z ciężącym na sercu sekretem, którego nie mogą nikomu wyjawić. Nie, jeśli nie chcą rozstać się z tym światem... "Są melodie, które przemawiają równie dobitnie jak słowa, które płyną logicznie i w sposób nieunikniony z jednego, czystego uczucia." Ciekawym akcentem w powieści jest delikatny, nie wysuwający się na pierwszy plan wątek miłosny. Dwie osoby, dwa serca, dwa różne światy. Ona to rzecz jasna nasza główna bohaterka. On to ktoś, na kim ciążą nie tylko obowiązki wynikające z jego obecnego zajęcia, ale również zobowiązania względem innej osoby, z którą w przyszłości ma związać swe życie. Rodzące się pomiędzy nimi uczucie, pomimo wszystkich pojawiających się po drodze przeszkód, stopniowo rozkwita i dodaje rumieńców całej historii. Z przyjemnością przypatrywałam się tej dwójce - ich nieśmiałym uśmiechom, ukradkowym spojrzeniom i próbom walki z uczuciem, które niczym w szekspirowskim "Romeo i Julii" nie powinno mieć prawa bytu. Wiadomo jednak, że miłość nie wybiera, a im usilniej staramy się z nią walczyć, tym jeszcze bardziej zbliża ona do siebie dwoje zakochanych ludzi. Po przeczytaniu "Serafiny" wiem jedno - to początek serii, która ma ogromną szansę stać się jedną z mych ulubionych. Z niecierpliwością wyczekiwać będę kontynuacji, by poznać dalsze losy bohaterów, którzy stali mi się bliscy podczas lektury powieści. A tymczasem polecam waszej uwadze część pierwszą. Wielkie sekrety, zakrojone na szeroką skalę intrygi i spiski, tajemnicze morderstwo... oraz miłość - to wszystko czeka na was tu, na stronicach "Serafiny" i aż prosi się o to, byście sięgnęli po książkę, dali się wciągnąć w wir wydarzeń i zapomnieli o otaczającym was świecie. Ja jej na to pozwoliłam i absolutnie nie żałuję! Cudowna historia... Moja ocena: 6/6 http://magicznyswiatksiazki.pl/serafina-rachel-hartman-recenzja-568/
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sil
Sil
Przeczytane:2015-02-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, Do recenzji, Posiadam,
Avatar użytkownika - Nudhar
Nudhar
Przeczytane:2015-01-04, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Łuska w cieniu
Rachel Hartman0
Okładka ksiązki - Łuska w cieniu

Królestwo Goreddu – świat, w którym ludzie i smoki żyją w niepewnej równowadze, a ci nieliczni, którzy są jednocześnie ludźmi i smokami, muszą ukrywać...

Reklamy