Szczęśliwa ziemia

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2013-10-23
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7924-086-9
Liczba stron: 384
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.09 (11 głosów)

Pragniesz bogactwa? Szukasz miłości? A może głosy w głowie nie dają ci żyć? Wypowiedz życzenie i patrz, co się stanie.

***

Ostatni dzień lata. Szymon i jego przyjaciele postanawiają w niezwykły sposób pożegnać się z dzieciństwem. Wkrótce ich drogi się rozchodzą, a każdy z nich wkracza w dorosłość z brzemieniem wspólnej tajemnicy.

W kopenhaskim wietrze i pośród zgiełku Warszawy, w krakowskich kawiarniach i na sennej dolnośląskiej prowincji – w różnych miejscach i różnymi metodami czterej młodzi mężczyźni uparcie szukają tego, co pozwoli im uwolnić się od przeszłości: prawdy lub zapomnienia.

***

Łukasz Orbitowski przedstawia swoją najbardziej dojrzałą i zaskakującą powieść. Szczęśliwa ziemia to podróż po rzeczywistości spotworniałej i zarazem niebywale pociągającej. Porusza i prowokuje do dyskusji o potrzebie miłości i stałości, uzależnieniu od stanu posiadania i wszechobecnej pustki. Na historii czterech przyjaciół związanych tajemnicą Orbitowski buduje opowieść o współczesnych trzydziestoparolatkach, ich dylematach i cieniach przeszłości. Bezsprzecznie potwierdza swoją klasę, a jeśli jeszcze pisze fantastykę, to flirtuje z nią równie urzekająco jak Palahniuk czy Vonnegut.

Kup książkę Szczęśliwa ziemia

Opinie o książce - Szczęśliwa ziemia

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-03-24, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Każdy z nas o czymś marzy. Jednak gdyby okazało się, że jest takie miejsce gdzie po wypowiedzeniu marzenia na głos mamy pewność, że się ono ziści - czy każdy z nas odważył by się wyjawić swoje najskrytsze pragnienia? Czy konsekwencje spełnienia marzeń niektórych osób nie byłyby groźne, niebezpieczne? Przecież nie wszyscy mamy "grzeczne" marzenia. I właśnie tą tematykę próbuje przybliżyć w swej najnowszej powieści młody pisarz Łukasz Orbitowski...Bohaterami książki jest pięciu chłopców. Wszyscy mieszkają w małej miejscowości - Rykusmyku w województwie dolnośląskim. Mieścina ogólnie nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych, okolicznych siedlisk. Jednak to właśnie zdarzenie, które wydarzyło się w ciemnych korytarzach miejscowego zamku odmieniło na zawsze losy Sikorki, DJ Krzywdy, Trombeka, Blekoty i Sedesa... Tylko ten ostatni zostaje na starych śmieciach. Pozostali towarzysze wspólnych zabaw opuszczają Rykusmyku i ustalają, że już nigdy się nie zobaczą... W dalszej części powieści pisarz ukazuje czytelnikowi losy bohaterów, którzy dorośli. Kim są? Co osiągnęli? Czy są szczęśliwi? Barwne, żywe, bardzo szczegółowe opisy miejsc, wnikliwa analiza psychologiczna postaci. Autor nakreślił wizerunek polskiego miasteczka z lat 80-tych i późniejszych przemian, które w nim zaszły. Zrobił to tak realistycznie, że miałam wrażenie ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - pajeja88
pajeja88
Przeczytane:2014-01-25, Ocena: 6, Przeczytałam, czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Łukasz Orbitowski jest autorem niezliczonej ilości opowiadań i kilku całkiem dobrych książek, specjalizuje się głównie w literaturze grozy. Sięgając po „Szczęśliwą ziemię” nie wiedziałam na co mam się dokładnie szykować, opis książki nie pozwalał zbyt dużo się domyślić ale za to opinie czytelników były więcej niż pochlebne dlatego już od dawna „polowałam” na tę książkę. W końcu mi się udało! Sikorka, DJ Krzywda, Trombek, Blekota i Sedes. Grupa przyjaciół z Rykusmyku staje na progu dorosłości, każdy z nich ma marzenia, każdy z nich boi się co będzie dalej. A co jeżeli marzenia mogą się spełnić? Czy będą gotowi za nie zapłacić? I co poświęcą by mieć szansę na lepszą przyszłość? Oni podjęli już decyzje, złożyli ofiarę. Postanawiają nigdy więcej się nie spotkać, każdy wyrusza w swoją stronę. W Rykusmyku zostaje tylko Sedes wraz ze swoim nieodłącznym skrzekiem, o którym nigdy nie powiedział przyjaciołom. Lata mijają i w końcu każdy z nich musi zapłacić. Nie ma nic za darmo, nawet spełnienie życzeń kosztuje. Jak dużo? Wystarczająco by zmusić ich do ponownego spotkania. Muszę się przyznać, że spośród wszystkich książek które do tej pory miałam przyjemność recenzować ta sprawia mi największą trudność. Nie wiem od czego zacząć, nie wiem jak to zrobić. Tyle rzeczy przychodzi mi do głowy, że ledwo jestem w stanie uporządkować myśli. Może więc zacznę od początku ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - agatrzes
agatrzes
Przeczytane:2014-01-09, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Każdy z nas o czymś marzy, Dla jednych będą to dobra materialne, dla innych nieosiągnięte dotąd cele czy spełnienie na określonych płaszczyznach życia. Marzenia mogą być mniejsze lub większe. Do spełnienia niektórych nie potrzeba wiele wysiłku, ale są też takie, które nie spełniają się nigdy. Niewątpliwie niektóre z nich są motorem popychającym nas do określonych działań, zachowań czy decyzji. Ale czy zastawialiście się kiedyś, jakby to było wypowiedzieć życzenie i patrzeć, jak się spełnia? Łukasz Orbitowski - absolwent filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował na łamach miesięcznika "Science Fiction". Publicysta, autor, który ma na swoim koncie rozliczne opowiadania oraz 12 książek, w tym "Tracę ciepło", za które otrzymał nominację do Nagrody Zajdla, Złote Wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego oraz „Święty Wrocław”, uhonorowane Srebrnym Wyróżnieniem Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego i także nominowane do do Nagrody Zajdla. Laureat Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego „Młoda Polska” 2012. Poza beletrystyką pisze felietony dla „Gazety Wyborczej” i „Nowej Fantastyki”. Sikorka, DJ Krzywda, Trombek, Blekota i Sedes to paczka przyjaciół, którzy stoją u progu dorosłości. Ostatniego dnia lata postanawiają w niezwykły sposób pożegnać się z dzieciństwem i ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - kjakksiazka
kjakksiazka
Przeczytane:,
Młodość równa się marzenia. Mając naście lat, wielu z nas uważa, że kiedyś podbije cały świat. Znajdzie rewelacyjną pracę, wybuduję ogromny dom i w spokoju oraz dostatku dożyje starości. To są cele naturalne, egzystencjalne i pełne nadziei. Jest również część ludzi posiadająca marzenia irracjonalne, dla których będą musieli poświęcić wiele, a czasem nawet wszystko. Po trupach do celu? Nie zawsze się sprawdza, często przynosi skutek odwrotny od zamierzonego. I tak właśnie przenosimy się do świata stworzonego przez Łukasza Orbitowskiego. ‘Szczęśliwa Ziemia’ pozwala nam wkroczyć do miejscowości Rykusmyku, położonej w okolicy Legnicy. Zaczynamy patrzeć na rzeczywistość oczami Sikorka, DJ Krzywdy, Trombka, Blekota i Sedesa. Młodzi, gniewni, zdolni, nie zbyt dojrzali, po części naiwni. Łączy ich przyjaźń, będąca filarem ich marzeń. Nierozłączni? Jeszcze nie wiedzą, że ciekawość, która prowadzi ich w stronę opuszczonego zamku, na zawsze zmieni ich podejście do życia, a przede wszystkim do ich samych. Łukasz Orbitowski stworzył powieść odzwierciedlającą zarówno życie młodzieńcze zmieniające się z upływem lat w dojrzałe, pełne odpowiedzialności egzystowanie. Polska rzeczywistość z czasów PRL-u idealnie wprowadza klimat tamtych lat, a czytelnicy, którzy wychowywali się w przedziale lat 70-90 będą mieli możliwości porównywania swoich wspomnień, ze wspomnieniami bohaterów ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - lady_foe
lady_foe
Przeczytane:2016-05-23, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2016,
Wokół autora ostatnio same ochy i achy, skusiłam się. Książka dobra przez pierwszy rozdział. Potem szaleje i pędzi, że nie można nadążyć za zwariowaną fabułą. Jak dla mnie o niczym, może o ludzkich marzeniach i pragnieniach, ale nie przemawia do mnie.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Wokół autora ostatnio same ochy i achy, skusiłam się. Książka dobra przez pierwszy rozdział. Potem szaleje i pędzi, że nie można nadążyć za zwariowaną fabułą. Jak dla mnie o niczym, może o ludzkich marzeniach i pragnieniach, ale nie przemawia do mnie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danonk
danonk
Przeczytane:2015-02-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015, polskie czytanie,
Czwórka przyjaciół po zdaniu matury rusza w świat ze swoimi marzeniami i pragnieniami. Nie zdają sobie sprawy, że raz wypowiedziane nadzieje spełnią się i stanie się to ich przekleństwem. Wejście w dorosłość, zderzenie się z życiem jest fantastycznie pokazane przez Łukasza Orbitowskiego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Almiria
Almiria
Przeczytane:2014-07-23, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Bardzo trudno jest mi ocenić tę książkę. Początkowo trochę mnie nudziła, wydawała się niezwykle długa, oraz pozbawiona jasnego sensu, jednak z każdym kolejnym przeczytanym rozdziałem, historia zaczynała nabierać kształtów. Z początkowych okruchów informacji powstawał coraz bardziej szczegółowy i dokładny obraz sytuacji, która nadawała sens całej opowieści. Muszę przyznać że jest to książka bardzo dopracowana, przemyślana, doceniam kunszt autora, jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu że, może czegoś mi w tej książce brakowało, albo też czegoś było za dużo. Może to tylko moje prywatne odczucie. Ogólnie książkę oceniam pozytywnie, świetna opowieść, polecam.
Link do opinii
Ziemia spełnionych życzeń? Szczęśliwa ziemia "wgryza się" w myśli i pozostaje na długo. To chyba najkrócej oddaje moc wrażeń, jakie daje najnowsza książka Łukasza Orbitowskiego. To powieść ambitna, która jest wyczerpującym obrazem małomiasteczkowego piekiełka i współczesnych młodych ludzi. Dążenie do szczęścia, to ostatnio modny temat, dawno jednak nie udało się nikomu ująć tematu tak sugestywnie. Powieść od pierwszej strony zaskakuje. Nie ma tu powolnej ewolucji klimatu od sielankowego po dramatyczny. Tu cały czas jest dramat i groza. Jest też wielka dbałość o detale. Wszystko zostało dopracowane, a opisy z pozoru bez znaczenia, nabierają głębszej wymowy. "Moja matka nazywała się Wściekłość". Szczęśliwa ziemia jest opowieścią o przyjaciołach, którzy dzieciństwo i lata młodzieńcze spędzili w małym mieście, które nie ma im nic do zaoferowania, i którym szczerze gardzą. Rykusmyku, to miasto jakich wiele - targ, kościół, cmentarz, miejscowy bar, wysypisko śmieci. Ale Rykusmyku, to też miasto inne niż pozostałe - zbyt często dochodzi tu do gwałtów i giną ludzie. Jest też opuszczony, stary zamek... Jest ich pięciu i właśnie wkraczają w dorosłość: Sikorka, któremu ojciec nie zamierza ułatwiać startu w życiu; Blekota, który nie ma szczęścia w miłości; DJ Krzywda - którego dziewczyna jest w ciąży; Sedes, który słyszy w głowie skrzek; i bity przez ojca Trombek. Razem zamierzają pożegnać szczenięce lata i udają się nocą do podziemi zamku, o którym krążą legendy. Podobno wystarczy wypowiedzieć życzenie, a się spełni. Każdy z nich ma inne oczekiwania wobec życia, każdy pragnie czegoś innego. Miłość, zdrowie, pieniądze, cokolwiek - wypowiedz życzenie, zatańcz. Ale niczego nie ma za darmo, trzeba coś pozostawić. Chłopcy kończą diaboliczny rytuał połączeni tajemnicą. Wspólnie postanawiają wyjechać, nie kontaktować się ze sobą i nigdy już nie wrócić. W Rykusmyku zostaje tylko jeden z nich. Od tego momentu akcja posuwa się o kilkanaście lat i podglądamy dorosłych już mężczyzn. Gdzie mieszkają? Czy spełniły się ich marzenia? Czy wrócą do Rykusmyku? I co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy? Fabuła komplikuje się. Ujawnia się napięcie skrywane przez pozornie szczęśliwych młodych ludzi, ich strach - ten najprostszy i głęboko ukryty, który rozsadza od środka. Byle tylko nie myśleć, nie pamiętać. "Karol giął się pod księżycem, z pijanym uśmiechem nawoływał, abym pokazał, co potrafię. Zatańczyłem mu skrzek". Pisząc o czasach dzieciństwa i młodości chłopców autor postawił na realizm i naturalizm, dzięki czemu idealnie wg. mnie oddał ducha tamtych czasów. Podobnie zapamiętałam okres przemian w Polsce. Upadające wypożyczalnie kaset video, rozkwit lombardów i ciucholandów, to obrazek znany chyba z każdego "podwórka". Nie pomylił się też w ocenie współczesnych trzydziestolatków, którzy dążą raczej do tego by "mieć" niż "być". Na koniec jeszcze parę słów o scenach z podziemi. Zachwyciły mnie, nie - za mało. Oszołomiły mnie paranoiczne opisy i nagromadzenie zdeformowanych obrazów. Cała powieść jest naprawdę znakomita, a poszczególne fragmenty... Ech, sami przeczytajcie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - MaKo
MaKo
Przeczytane:2013-12-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Chcę mieć,
O czym marzysz? Czego pragniesz najbardziej? Miłości? Bogactwa? Może życia bez problemów? Wszystko jest możliwe. Wystarczy tylko wypowiedzieć marzenie. Ale uważaj, marzenia się spełniają, a wszystko ma swoją cenę... Akcja powieści rozpoczyna się jak typowy amerykański horror dla nastolatków. W małym miasteczku Rykusmyku życie płynie swoim specyficznym rytmem. Jest koniec wakacji. Sikorka, DJ Krzywda, Trombek, Blekota i Sedes stoją na progu dorosłości. Ostatniego dnia wakacji ślubują sobie wieczną przyjaźń, palą ognisko, trochę piją. Dzielą się marzeniami, problemami, wątpliwościami. Młodzieńca zabawa kieruje ich kroki w stronę zamku, który owiany złą sławą fascynuje i przeraża miejscowych. Od początku wiadomo, ze wydarzy się coś złego, coś co zmieni bohaterów na zawsze... W kolejnych rozdziałach autor po kolei pokazuje nam późniejsze losy swoich bohaterów. Szymon, Bartek, Karol i Staszek są już dorośli, a dorośli mają imiona, nie ksywki. Kto jest kim z przeszłości? Gdzie rzucił ich los? Czy spełnienie marzeń przyniosło im szczęście? Razem z chłopakami wędrujemy po Rykusmyku, Warszawie, Krakowie, Kopenhadze, oglądamy ich życie z bliska, angażujemy się w walkę o przyszłość, choć cały czas widzimy snujące się za nimi cienie pamiętnych wakacji. Łukasz Orbitowski, młody, zdolny i płodny pisarz, wyspecjalizował się w literaturze grozy i fantastyce. Jego najnowsza powieść to taki horror obyczajowy. Niby nic strasznego się nie dzieje, ale w trakcie lektury cały czas czułam się nieswojo. Atmosfera powieści jest smutna, niepokojąca, trochę klaustrofobiczna, schizofreniczna. Niepokój wrasta z każda stroną, a gdzieś w połowie uświadomiłam sobie, że się boję. Ten lęk był niczym nie usprawiedliwiony. W końcu żaden z bohaterów mnie nie straszył, ale świadomość, że wszystko zmierza do finału, który nie zapowiada nic dobrego była paraliżująca... ,,Szczęśliwa ziemia" to świetnie napisana powieść o życiu i rozczarowaniu dorosłością. Akcent fantastyczny ma wpływ na fabułę, ale najstraszniejsza i tak jest rzeczywistość. Zimna, brudna, szorstka codzienność, gdzie smutni i nieszczęśliwi ludzie żyją obok siebie. Tylko zło, które zadomowiło się w tym świecie sprawia wrażenie zadowolonego z takiego obrotu spraw, karmi się marzeniami i nadziejami, podsyca naiwne pragnienia, przyciąga do siebie kolejne ofiary. Kawał świetnej literatury! Jestem pod ogromnym wrażeniem! Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - grzeniuJee
grzeniuJee
Przeczytane:2014-09-30, Ocena: 6, Przeczytałem, 12 książek 2014,
Avatar użytkownika - McAgnes
McAgnes
Przeczytane:2014-09-28, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Avatar użytkownika - katibe
katibe
Przeczytane:2014-03-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek w 2014 r., Mam,
Avatar użytkownika - Minevra
Minevra
Przeczytane:2014-01-15, Przeczytałam, Mam,
Inne książki autora
Nadchodzi
Łukasz Orbitowski0
Okładka ksiązki - Nadchodzi

Opowiadania że aż strach! Uwaga, Nadchodzi! Zbiór opowiadań mistrza grozy. Dzięki opowiadaniom zebranym w tomie Nadchodzi przeniesiecie się do mrocznych...

Horror show
Łukasz Orbitowski0
Okładka ksiązki - Horror show

W życie Giełdziarza, krakowskiego pirata, za sprawą przypadkowo znalezionej układanki, wkraczają siły nadprzyrodzone... i rudy kot.Fragment:Usiadł przed...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy