Władca much

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2010-03-02
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-08-04428-5
Liczba stron: 244
Dodał/a książkę: Autor X

Ocena: 5.34 (29 głosów)

Nagrodzona Noblem klasyka światowej literatury. Jedna z najważniejszych powieści XX wieku.

Książka opisuje grupę chłopców, ocalałych z katastrofy samolotu. Na bezludnej wyspie rozbitkowie podejmują próbę zorganizowania własnych rządów i społeczności z dala od cywilizacji. Nieoczekiwanie próba ta kończy się tragicznie. Dzieci z dobrych domów pozostawione sobie zamieniają rajski krajobraz w prawdziwe piekło.

Golding w mistrzowski, niemal bolesny dla czytelników sposób rozwiewa złudzenia o dobrej naturze człowieka.

O autorze

William Golding (1911-1993) - wybitny brytyjski pisarz, laureat Nagrody Nobla w 1983 roku. Podczas II wojny światowej Golding walczył w Royal Navy, uczestniczył też w lądowaniu w Normandii. Już jego pierwsza powieść "Władca much" (1954) odniosła międzynarodowy sukces. Książka powszechnie uznawana jest za arcydzieło światowej literatury i wyraz sprzeciwu wobec barbarzyństwa i wojny.

Kup książkę Władca much

Opinie o książce - Władca much

Avatar użytkownika - malczes88
malczes88
Przeczytane:2016-05-15, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Mała książeczka niosąca wielkie przesłanie. Już dawno miałam ochotę na zmierzenie się z tym konkretnym klasykiem. Czy mi się podobał? Szczerze mówiąc nie byłam zachwycona. Nie bardzo mi pasował styl autora, chociaż trzeba przyznać, że minimalistycznym sposobem udaje mu się stworzyć narastające poczucie grozy i oczekiwania na najgorsze. Od początku miałam problem z bohaterami. Nie polubiłam praktycznie żadnego. Miałam wrażenie, że czytam o rozpuszczonych dzieciakach z dobrych rodzin, które z walki o przetrwanie zrobiły sobie zabawę. I chyba tak było.O genezie ich pobytu na wyspie nie dowiedziałam się praktycznie nic, chyba nie było to istotne dla autora. Przekaz książki jest jasny. Nie da się stworzyć demokracji w małej, zamkniętej społeczności a przywódca musi być twardy, agresywny i budzący strach. Natura bestii bierze w nas górę w obliczu strachu i chęci przeżycia. Golding znakomicie ukazuje powolną przemianę zachodzącą w bohaterach, kiedy niewinne dzieci stają się agresywne a zwykła zazdrość przeradza się w chęć mordu. A tłum zawsze podąża za silniejszym. Pomimo tego, że książka nie wzbudziła we mnie takiego entuzjazmu, jak u niektórych czytelników, przyznaję, że powieść ma coś w sobie. Nie da się ukryć, że autor stworzył coś, co żyje własnym życiem, wręcz pulsuje narastającym napięciem. Prosta historia, z której każdy wyniesie coś innego.
Link do opinii
Avatar użytkownika - martaper91
martaper91
Przeczytane:2015-04-01, Ocena: 6, Przeczytałam,
Po prostu TAK. Nie wymaga komentarza.
Link do opinii
Avatar użytkownika - allergicto
allergicto
Przeczytane:2015-01-12, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Dlaczego czekałam aż 20 lat na przeczytanie jej?!
Link do opinii
Avatar użytkownika - agusia97
agusia97
Przeczytane:2014-12-02, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014,
"Władca much" jest to na pewno dość interesująca pozycja. Opowiada historię grupy chłopców, którzy wylądowali na bezludnej wyspie, na skutek katastrofy samolotu. Bez dorosłych. Na początku wydaję się to być błogosławieństwem losu. Mogą spędzać całe dnie, bez pouczeń rodziców, nieustannych zakazów i nakazów. Lecz wkrótce okazuję się, że nie jest tak kolorowo jak mogłoby się wydawać na początku. Chłopcy tworzą pewnego rodzaju małe społeczeństwo, lecz społeczeństwo bardzo nietrwałe, ponieważ stworzone przez dzieci, nad którymi nie można zapanować. Zaledwie kilku z nich rozumie potrzebę rozpalania ogniska. Ogniska, które może zadecydować o ich życiu lub śmierci, zostaniu na wyspie lub uratowaniu się. Większość chłopców, szczególnie maluchów, traktuję pobyt na wsypie jak zabawę o trochę większym wymiarze, nie do końca zdają sobie sprawę z konsekwencji własnych czynów. Szczególnie pod koniec powieści. Dość ciekawą sytuacją było też dla mnie fragment, opowiadający o tym jak jeden ze starszych chłopców, gdy nasypał maluchowi piasek do oczu, czuł pewnego rodzaju wyrzuty sumienia, wiedział, że w normalnych okolicznościach dostałby karę od rodziców, ale jednak te wyrzuty sumienia nie były wystarczająco silne, aby przestał się źle zachowywać. Samotność i oddalenie od cywilizacji wyzwala w chłopcach irracjonalne lęki i instynkty o których nie mieli pojęcia. Uważam, że "Władca much" jest książką, którą każdy powinien przeczytać przynajmniej raz. Wydaję mi się, że możemy ją również odnieść do naszego społeczeństwa i do tego jak zachować godność człowieka, szczególnie w trudnych sytuacjach. Ralf był zdecydowanie w ciężkim położeniu, a jednak potrafił odróżnić dobro od zła.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kpotter
kpotter
Przeczytane:2014-05-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2014,
Taka sobie, ale bardzo ciekawa ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Maryszka
Maryszka
Przeczytane:2014-08-31, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Przeczytałam dwa razy i obejrzałam film. Za każdym razem czytałam, bo mi kazano (liceum i studia). I nie chodzi o to, że jej nie lubię czy też o to, czy jest dobra czy zła. Po prostu za każdym razem przeżywałam ją bardzo mocno i nie miałam odwagi po nią sięgać kolejny raz, dla przyjemności. Nie mniej jednak książka ukazuje to, co teraz się dzieje wokół nas. Nazywam ją "papierkiem lakmusowym" dla społeczeństwa. Wiele dzięki niej można zauważyć i niestety przez to nawet się załamać (w pewnym sensie), oczywiście jeśli istotne dla osoby jest to, co się wokół niej dzieje.
Link do opinii
Avatar użytkownika - inspired7
inspired7
Przeczytane:2014-07-29, Ocena: 3, Przeczytałam, 26 książek 2014,
"Władca much" to opowieść o chłopcach, którzy trafiają na bezludną wyspę w wyniku katastrofy samolotu. Od tej chwili, bez pomocy dorosłych, muszą zacząć radzić sobie całkowicie sami. Nie mogą zapytać rodziców, co należy zrobić, poradzić się babci czy nawet odrobinę starszego brata czy siostry. Znajdują się w zupełnie nowej, nieznanej dotychczas sytuacji, z którą zamierzają się zmierzyć. Właściwie od razu na wyspie tworzy się hierarchia. Na czoło grupy, na jej lidera zostaje wybrany Ralf - chłopiec, który znalazł wielką muszlę - konchę, która z kolei staje się symbolem władzy. To wspomniany dzieciak ustala prawa obowiązujące na wyspie. Często radzi się swojego przyjaciela Prosiaczka, który choć nierzadko jest obiektem drwin, w wielu sytuacjach wykazuje rozsądek i mądrość. Po pewnym czasie przywództwo Ralfa zostanie podważone, w wyniku czego powstaną dwa obozy, które mają zupełnie inne priorytety: jeden zajmuje się ciągłym polowaniem, a drugi pragnie zrobić wszystko, by jak najszybciej wrócić do domu. Z biegiem czasu prawie że sielankowe czekanie na ratunek zostaje zakłócone. Obozy zaczną się zwalczać. Wybuchnie krwawy konflikt - o zgrozo! - dzieci będą zabijać dzieci. Chłopcy odkrywają, że oprócz nich na wyspie przebywa jeszcze ktoś - zwierz, który w każdej chwili może zaatakować. Czy jest on jedynie wymysłem dziecięcej, bujnej wyobraźni, a może istnieje naprawdę? Czy ktoś uratuje chłopców z bezludnej wyspy? Czy ktoś zauważy znak ratunkowy - wątły i czasami gasnący dym z ogniska? "Władca much" to książka, która uznawana jest za klasykę. W mojej ocenie jest jednak bardzo nierówna. Początek - opowieści o ,,urządzaniu się" chłopców na wyspie - bardzo wciągający. Końcówka również intrygująca i wstrząsająca zarazem. Ale przestrzeń pomiędzy? Rozmyta akcja sprawia, że niestety nie porywa. I to jest mój główny zarzut do tej pozycji. Powieść Williama Goldinga opowiada o pierwiastku zła, który jest w każdym z nas. Nawet w dzieciach! "Władca much" pokazuje mechanizm reżimu totalitarnego. Jest to widoczne dogłębnie wtedy, gdy żądza władzy popycha te małe, wydawać by się mogło niewinne istoty - DZIECI! - do tego by ze sobą walczyć, by się bezwzględnie zwalczać aż poleje się krew! Brak hamulców, zaciętość i zawziętość to dobre słowa określające małych chłopców. Ten kontrast pomiędzy istotą dziecka, a wyrządzanymi przez nie okrucieństwami, jest przerażający. Golding pokazuje, że zło jest niejako wpisane w naturę człowieka. Jest to jednak oczywiście taka część natury, którą powinniśmy okiełznać i trzymać w ryzach. "Władca much" to powieść, która nie spowodowała, że nie mogłam się od niej oderwać. Temat ciekawy, ale gdyby nie wciągający początek i trzymający w napięciu koniec, ocena byłaby niższa.
Link do opinii
Avatar użytkownika - konwallia
konwallia
Przeczytane:2014-04-05, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2014,
"Nożem zwierza! Ciach po gardle! Tryska krew!" Jeśli fanatyczne czytanie książki z towarzyszącym przy tym przyspieszonym biciem serca, ogarniającym niepokojem i niedowierzaniem jest wyznacznikiem książki wybitnej to "Władca much" taka właśnie jest. Niepozorna historia grupki chłopców rzuconych przez los na bezludną wyspę może wydać się banalna i sztampowa. Dlatego też czytając nie liczyłam na wiele. Ot przereklamowana historia o szczeniackich utarczkach garstki podrostków. W połowie zaczęłam jednak zmieniać zdanie. Chłopcy zaczęli się przeistaczać. Zmiany w ich postępowaniu zaczęły budzić we mnie lęk. Lęk, który potęgowany był bezkresną i nieokiełznaną naturą wyspy. Lęk, który wzmagał się z każdym kolejnym okrzykiem chłopców: "Nożem zwierza! Ciach po gardle! Tryska krew!", okrzykiem, który niczym tantra wprowadzał mnie w pełen niepokoju trans. Trwoga jaka we mnie wzbierała mieszała się ze współczuciem, smutkiem i irytacją. Dosyć mocna mieszanka skrajnych uczuć. Prócz wspaniałego studium psychologicznego ludzkiej natury w obliczu sytuacji kryzysowej, na szczególną uwagę zasługuje forma powieści. Jest zaskakująco prosta, niewyszukana i nieprzegadana. Wspaniałe jest to, że mimo braku wyszukanych epitetów i długich opisów, William Golding stworzył powieść ekscytującą. Cytując za wstępem Stephena Kinga: "dobra powieść powinna zacierać granice między pisarzem a czytelnikiem, prowadzić do zespolenia. (...) powinna zakłócać normalny tryb życia odbiorcy. (...) Świat wyobraźni autora staje się rzeczywistością czytelnika i promienieje, żarzy się wściekłymi rozbłyskami." Taki właśnie jest "Władca much". I nic więcej nie trzeba dodać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Florentynka
Florentynka
Przeczytane:2014-03-14, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek w 2014 roku,
William Golding w swojej powieści przedstawił szokującą wizję świata, w którym władzę pełnią dzieci. Pomimo ich młodego wieku nie brakuje w nich złośliwości czy okrucieństwa, które na ogół przypisuje się starszym.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karla1214
karla1214
Przeczytane:2013-11-19, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Moje zdanie o tej książce jest bardzo podzielone. Z jednej strony powieść była dosyć ciekawa, ponieważ była o dzieciach, które muszą same sobie poradzić w tropikach. Ok, pomysł dość orginalny, jednak bardzo dużo szczegółów rzuciło mi się tu w oczy. 1. Skąd te dzieci się tam wzięły ? Wiem, że była katastrofa lotnicza, a ten ich samolot rozbił się nad wyspą, na której utknęli. Jednak gdzie jest samolot ? Dlaczego nie było o nim najmniejszej wzmianki ? W końcu dzieci, powinny poszukać jego wraku. 2. Dlaczego one były tam same ? Jakim cudem ktoś wsadził tyle niepełnoletnich dzieci do jednego samolotu i kazał gdzieś samym lecieć? Tam powinni być jacykolwiek dorośli. 3. Co mnie najbardziej zdenerwowało w tej książce, to opisy zachowań tych dzieci. Rozumiem, że w książce można się doszukiwać wielu tematów to rozważań na temat psychologii dziecięcej, jednak czy jakiekolwiek dziecko było by naprawdę zdolne do takich czynów ? Moim zdaniem nawet gdyby wszystkie dzieci na tej wyspie "ześwirowały" nie zabijałyby się nawzajem bez mrugnięcia okiem. 4. Władca much. WTF ? Jakiś gadający łeb świni. W tym momencie nie wiedziałam już czy to miała być książka przygodowa, psychologiczna, czy może fantastyczna. 5. Ostania rzecz to mianowicie styl autora. Bardzo denerwowały mnie opisy, przez które traciłam całkowicie wątek i nie widziałam co się dzieje, pomimo tego, że całą moją uwagę starałam się skupić na tekście. Ale książka ma tez swoje plusy. Naprzykład wstęp napisany przez Stephen Kinga xD Ja akurat mam wersję książki zapoczątkowaną, przez mistrza grozy. Co ciekawe zauważyłam, ze Stephen King napisał wstęp do książki o dzieciach, samotnie mieszkających na wyspie. Bez żadnych dorosłych (Władca Much). Umieścił również swoją rekomendację na serii książek o dzieciach powyżej 15 roku życia, które muszą same sobie poradzić w miasteczku, odcięte od reszty świata (Gone-Znikęli). Najwyraźniej mistrz grozy jest fanek takich książek ;)A wstęp napisany przez niego do Władcy Much, był chyba najciekawszą częścią tej książki, a mnie zaciekawił bardziej niż dalsza fabuła. Podsumowując książka nie była straszna, ale po tylu zachwytach ze stron innych osób spodziewałam się czegoś lepszego.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, 52 książki 2013,
Brutalna przypowieść o zachłyśnięciu się "wolnością", odrzuceniu racjonalnego myślenia i konsekwencjach związanych z odrzuceniem jakichkolwiek cywilizowanych norm postępowania. Gdzieś na tropikalnej wyspie rozbija się samolot, którym ewakuowane są dzieci z terenu zagrożonego bliżej nie określonym konfliktem zbrojnym. Nie przeżywa nikt z dorosłych i dzieciaki w wieku 6-12 lat muszą same zadbać o siebie w nowych, niebezpiecznych okolicznościach. Na początku zachowują się w miarę racjonalnie, wybierają przywódcę, ustanawiają prawa z których najważniejszym jest podtrzymywanie ognia, po to aby wydobywający się z niego dym, był sygnałem dla jakiegokolwiek okrętu przepływającego w okolicach wyspy, jedynej nadziei na uratowanie się. Jednak po jakimś czasie tworzą się dwie odrębne frakcje, racjonalna-myśląca o szałasach i ogniu, oraz myśliwi-polujący na dzikie świnie, których nie interesuje nic innego i którzy przełamując kolejne dziecięce tabu stają się dzicy i niebezpieczni dla innych. Kto zwycięży w starciu dwóch najsilniejszych osobowości zrzuconych na wyspę- pragmatyczny i rozsądny Ralf, czy coraz bardziej dziki i okrutny Jack, kto zjedna sobie sprzymierzeńców, czyja postawa spotka się ze zrozumieniem, odpowiedż nie jest jednoznaczna i oczywista. Wstrząsający obraz degeneracji, kompletnego zdehumanizowania i niebywałego okrucieństwa, które w sprzyjających okolicznościach następuje w bardzo szybkim czasie. Zdecydowanie polecam.
Link do opinii
Niby książka o dzieciach, a tak naprawdę odebrałam ją tak, jakbym czytała historię ludzi dorosłych, którzy w obliczu tragedii pokazują, jak okropna może być natura człowieka. Świetna.
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewazub
ewazub
Przeczytane:2013-04-05, Ocena: 6, Przeczytałam, czytam regularnie w 2013 roku:), Mam,
Przerażająca powieść o grupie małych chłopców, którzy znaleźli się na bezludnej wyspie. Początkowo zdezorientowani i pełni nadziei na powrót do rodziców z czasem stają się dzikusami. Ustalone przez nich prawa przestają być przestrzegane, co kończy się tragedią... Czy jest coś co może uratować ich ciała i przede wszystkim dusze ? Polecam. Powieść z najwyższej półki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Arctus
Arctus
Przeczytane:2013-03-19, Ocena: 5, Chcę przeczytać, 12 książek 2013,
Książka opisująca formowanie społeczeństwa złożonego z małoletnich chłopców na bezludnej wyspie. Znajdują się tam w wyniku katastrofy, a w wyniku postępującego zdziczenia i "posmakowania" krwi nieuchronnie do niej zmierzają. Golding trafnie opisuje mechanizmy społeczne ukazując jak nie wiele potrzeba aby dotychczasowy ład społeczny przemienił się w destrukcyjny chaos.
Link do opinii
Avatar użytkownika - oleczka31
oleczka31
Przeczytane:2012-11-18, Ocena: 6, Przeczytałam,
Powieść wciąga od samego początku. Chłopcy, którzy uratowali się z katastrofy samolotowej, z czasem pokazują jacy potrafią być źli, okrutni dla najsłabszych. Przecież dorosłych nie ma, nie skarcą ich, nie ocenią.Momentami byłam przerażona. Koniecznie przeczytajcie,,,
Link do opinii
Avatar użytkownika - Jadeit
Jadeit
Przeczytane:2010-02-06, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Dla mnie zawsze już będzie to powieść o tym, jak powstaje zło. Pomimo, że bohaterami są dzieci równie dobrze można całość odnieść do dorosłych. Człowiek, który pozostawił za sobą cywilizację, normy, prawa i obyczaje szybko zmienia się w najbardziej bestialskie stworzenie, jakie może zaistnieć na świecie. Przerażające, ale całkiem prawdopodobne.
Link do opinii
Avatar użytkownika - AD
AD
Przeczytane:2017-04-28, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - HumbertRoskalnik
HumbertRoskalnik
Przeczytane:2016-10-25, Ocena: 6, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Antosia
Antosia
Przeczytane:2016-02-20, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - KasiaiDaniel
KasiaiDaniel
Przeczytane:2016-01-04, Przeczytałem, 2016, Posiadam,
Avatar użytkownika - migaweczka
migaweczka
Przeczytane:2014-10-10, Ocena: 6, Przeczytałam,
Inne książki autora
Widzialna ciemność
William Golding0
Okładka ksiązki - Widzialna ciemność

William Golding, najwybitniejszy współczesny pisarz angielski, który w 1983 r. otrzymał Nagrodę Nobla za całokształt twórczości literackiej...

Reklamy