Święty od ćpunów

Wydawnictwo: JanKa
Data wydania: 2013-01-22
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-62247-22-6
Liczba stron: 144
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5 (1 głosów)

Młodzi bohaterowie Michała Kotlińskiego mogliby wyjść na ulice i place – w odruchu buntu. Mogliby założyć na twarze słynne białe maski. I protestować. Gorycz i melancholia wypełnia ich po brzegi – i toczy na podobieństwo rakotwora. Niektórzy frustrację rozładowują instynktowną agresją, inni snują się w miejskiej przestrzeni, sączą tanie drinki albo trochę droższą wódkę z prozakiem, wypełniają godziny i minuty opowieściami. Czasem chwytają się jakichś zajęć, na przykład sprzedają książki. A potem wydają całą tygodniówkę na chwilowy odlot, napędzany narkotykami, które nazywają bożą opatrznością. Niektórzy tylko marzą – o ucieczce, o byciu kimś innym, o wyjściu poza. Jakby świat, o którym jeden z tych nadwrażliwców mówi, że „jest jak igła z przyspieszonym aidsem”, był jedynie potężnym wysypiskiem śmieci. Zużytych produktów przemysłowych, wypalonych uczuć, zdradliwych idei.

Michał Kotliński urodził się w 1985 roku. Mieszka w Olsztynie. Ukończył studia licencjackie z dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Zadebiutował w 2008 roku książką „Miłość zwija się w bibułkę”, za którą otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie na powieść dla młodzieży wydawnictwa TELBIT.

Kup książkę Święty od ćpunów

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
Nihilistyczna opowieść o trwaniu Dwie kobiety spędzają wczasy w pensjonacie. Jedna mówi: „jakie tu mają niedobre jedzenie”, a druga dodaje: „no i w dodatku takie małe porcje”. To samo myślę o życiu. Jest pełne bólu, cierpienia i nieszczęść, a na dodatek tak szybko przemija. Tak Woody Allen widzi człowieczą egzystencję na tym łez padole i nie jest w tej wizji odosobniony. Aby uciszyć raka, który toczy nasze ciała i umysły każdego dnia – czy to po postacią zniewolenia, pułapki konsumpcjonizmu, czy też niewoli uczuć, sięgamy po różne środki zaradcze. Ból i pustkę duszy próbuje zagłuszyć alkoholik, nałogowy palacz wraz z kolejnym wdechem próbuje czarnym dymem zasnuć swoje wątpliwości, zaś narkoman przenosi się w inny wymiar, stwarzając złudzenie, że "tu i teraz" go nie dotyczy, że przyziemne sprawy nigdy nie staną się jego udziałem. I tak po części jest, bowiem przekraczając pewną niewidzialną granicę, zmienia się postrzeganie rzeczywistości, zmienia się percepcja otaczającego nas świata. Świata, który ogranicza się do kolejnej wypalonej trawki, kolejnej pigułki, kolejnego strzału w żyłę. Jak wygląda szarość dnia codziennego z perspektywy narkomana? Czy egzystencjalny nihilizm, właściwy wszystkim tym, dla których „bezcel” stał się celem jest postawą na miarę XIX wieku? Swoja koncepcję tego tematu przedstawia Michał Kotliński ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Święty od ćpunów

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2014-12-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Ta niepozorna pozycja składa się z trzech części, które autor połączył podobieństwem poruszanej tu tematyki. Już sam tytuł daje przedsmak tego, co można odnaleźć wewnątrz. Jednak to tylko zapowiedź. Rzadko trafiają się lektury niezbyt obszerne objętościowo a jednocześnie tak rozbudowane tematycznie. Tu złożoność problemów poruszanych zaskakuje, a chwilami nawet niepokoi. Już obwoluta wprawia czytelnika w stan hipnotycznej transcendencji... I tak pozostaje aż do ostatniej strony, do końcowych zdań...

Czytając powyższą książkę ma się wrażenie jakby otaczający nas świat nabrał raptem samych pozytywnych cech. Jakbyśmy patrzyli przez różowe okulary. Niestety to tylko iluzja. Widzimy go oczami bohaterów, którzy chcąc uciec od problemów codzienności zatracają się w tworze, kreowanym przez ich przeżarte używkami mózgi. Narkotyki, alkohol, leki pomagają im zapomnieć, uciec choć na chwilę od szarej rzeczywistości przepełnionej trudnościami. Każdy z nich próbuje poradzić sobie z dniem codziennym na swój własny sposób. Nie zawsze im to wychodzi. Nieraz ich próby zapanowania nad życiem kończą się tragicznie.

Zatem czy warto "przebudzić się" z narkotycznego snu? Czy warto dołączyć do tych wszystkich ludzi goniących za dobrami w świecie powoli eliminującym wszelkie bliższe relacje międzyludzkie? W świecie gdzie ocenia się człowieka na podstawie tego co posiada. Z pewnością nie jest łatwo powrócić z "tamtego" miejsca. Pozbawionego wszelkich trosk. Zapewne trudno jest ponownie wziąć się za bary z życiem. Przerwać "łatwiejszy" rodzaj bytowania. Znaleźć odwagę do stawienia czoła rzeczywistości. Nie każdemu się udaje.

Książka nie jest lekturą łatwą. Wwierca się, wdziera w psychikę jak młot pneumatyczny. Pozostawiając po sobie stały ślad. Czyta się ją powoli. Opisy odczuć bohaterów sugerują, jakby autor przedstawił tu znane mu doznania. Dokonał tego z taką dbałością o szczegóły, że nie sposób uważać tego tekstu jedynie za wytwór jego wyobraźni. Jednocześnie jego młody wiek wprowadza pewną dozę wątpliwości co do aż tylu doświadczeń życiowych. Dodatkowo lektura została wzbogacona o liczne odniesienia do literatury, kinematografii. Szeroki wachlarz nawiązań daje do zrozumienia, że Michał Kotliński to człowiek obeznany kulturowo. Łatwość z jaką autor ujednolicił obcość ze swą twórczością świadczy o lekkości jego pióra. Szkoda tylko, że pisarz w niektórych przypadkach wspominanych tu utworów wyjawia kluczowe wątki. Może to okazać się wadą dla tych, którzy jeszcze nie znają przytaczanych tu pozycji.

Uważam, że historie tu przedstawione mogą stać się swego rodzaju przestrogą. Dla tych, którzy zbłądzili, zagubili się. Jednocześnie są ostrzeżeniem przed zagrożeniami jakie niesie życie. Jakie sami sobie stwarzamy. Nieraz mając tylko dobre intencje. Przed błędami jakie popełniamy każdego dnia. Warto ją poznać, aby ich uniknąć.

 

Link do opinii
Inne książki autora
Miłość zwija się w bibułkę
Michał Kotliński0
Okładka ksiązki - Miłość zwija się w bibułkę

Dwudziestoletni Janek Katyński to eksstudent filologii angielskiej stołecznego uniwersytetu, który - pracując jako piekarz i diler - zapewnia ludziom chleb...

Reklamy