Autokar do nieba

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2013-08-30
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7722-867-8
Liczba stron: 120
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 3.33 (3 głosów)

Marcin budzi się po powrocie z wesela swojej siostry i niczego nie pamięta. Wiadomości na automatycznej sekretarce sugerują, że trochę wczoraj narozrabiał. Między innymi poturbował znajomego, który w ramach rekompensaty prosi, aby ten zastąpił go w pracy. Marcin zgadza się na zostanie pilotem wycieczki do Rimini, choć sam nigdy tam nie był i nic o tym miejscu nie wie. Grupa, jaką ma się zaopiekować, jest niezwykle różnorodna. Ksiądz, jego seksowna siostra, para gejów, emeryt narkoman oraz morderca, który jedzie do Włoch, aby sfinalizować umowę ataku terrorystycznego na Polskę to tylko niektóre z osób, z którymi Marcin będzie musiał spędzić najbliższe siedem dni. Prowadzi to do mnóstwa czasami zabawnych, a czasami strasznych sytuacji.

www.pawelolearczyk.pl
www.facebook.com/oficjalnyolearczyk

Paweł Olearczyk – ur. 23 marca 1988 roku w Oświęcimiu, dzieciństwo spędził w Kętach. Jak sam twierdzi, tworzenie jest jedną z jego naturalnych potrzeb, którą regularnie musi zaspokajać. Ma tak od dziecka i nie wie, skąd to się wzięło. "Autokar do nieba" jest jego trzecią powieścią. Na rynku wydawniczym zadebiutował tytułem "Nie pytaj mnie o Rose", wydanym jesienią 2011 roku. Rok później ukazała się jego druga powieść "Wszyscy jesteśmy sterowani".

Kup książkę Autokar do nieba

Opinie o książce - Autokar do nieba

Avatar użytkownika - catarina78
catarina78
Przeczytane:,
Niejaki Marcin Bachleda (bynajmniej nie Curuś) budzi się pewnego dnia skacowany po weselu swojej siostry. Z trudem dochodzi do siebie i do świadomości tego, co się działo podczas imprezy. A musiało dziać się wiele, bo jego weselna partnerka nie chce go już znać, kumpel ma złamany obojczyk, a rodzina zapewne będzie go omijać szerokim łukiem. Nie wspominając o panu młodym, który został w tajemniczych okolicznościach potraktowany arbuzem. Poszkodowany przez Marcina Grzesiek jest pilotem wycieczek zagranicznych. Marcin też jest, ale tylko na papierze, w każdym razie to on będzie musiał zastąpić kumpla podczas wyjazdu do Rimini. Marcin nigdy tam nie był, ale przecież da sobie radę. Wystarczy poczytać i trochę się przygotować do drogi. Autokar, który ma pilotować okazuje się delikatnie mówiąc, dosyć oryginalny. Zawiera: dwóch kierowców gejów: Gracjanka i Cyprianka, księdza i jego seksowną siostrę, bynajmniej nie zakonną, jest morderca jednego z zapisanych na wycieczkę niedoszłych uczestników, są dwaj inni homoseksualiści, upalony trawą emeryt parę innych indywidualności. W sumie czterdzieści ciekawych osób. Marcin patrzy na wszystko z dystansem i zdaje się być jedyną prawie normalną postacią z całej wycieczki. Choć przytrafiają mu się zadziwiające rzeczy: atak zmutowanego potwora w hotelu, przypadkowy stosunek ze sprzątaczką, nocleg z podejrzanym o morderstwo, zabranie do autokaru ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2013-10-03, Ocena: 3, Przeczytałam,
Nadmierne spożycie alkoholu może mieć zaskakujące efekty. Na własnej skórze przekonał się o tym Marcin Bachleda, główny bohater książki ,,Autokar do nieba’’ Pawła Olearczyka. Na weselu siostry Marcin dał mistrzowski popis swoich umiejętności. Wdał się w bójkę z wokalistą, poturbował pana młodego oraz zrobił striptiz na scenie. Nazajutrz skacowany mężczyzna niczego nie pamięta. Jedynie wiadomości na automatycznej sekretarce uświadamiają, że nieźle narozrabiał. To jeszcze nie koniec kłopotów. Okazuje się, że jego kolega Grzesiek także został przez niego kontuzjowany i nie może pilotować wycieczki do Rimini, dlatego w ramach rekompensaty prosi Marcina o zastępstwo. Mężczyzna ochoczo przystaje na tę propozycje, chociaż nigdy nie był we Włoszech i nic nie wie na temat docelowego miejsca wycieczki. Taka podróż to przecież bułka z masłem, lecz czy aby na pewno? Jakie zagrożenie mogą stanowić pasażerowie autobusu między innymi: para gejów, emeryt-narkoman, ksiądz i jego seksowna siostra oraz potencjalny morderca? Jedno tylko zdradzę – taka wybuchowa mieszanka nie wróży niczego dobrego. Czuje wielki sentyment do polskiej literatury, dlatego nie mogłam oprzeć się pokusie poznania twórczości Pawła Olearczyka, młodego, kreatywnego pisarza, który na swoim koncie ma już dwie powieści: ,,Wszyscy jesteśmy sterowani" oraz ,,Nie pytaj mnie o Rose’’ ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - asza
asza
Przeczytane:2013-09-15, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Posiadam,
JEDZIEMY NA WYCIECZKĘ W życiu trzeba umieć się bawić. I trzeba umieć sobie radzić, kiedy ta (przecież niewinna) zabawa niesie za sobą konsekwencje. Poważne. I zupełnie nieoczekiwane. Marcin poszedł na wesele. Wrócił. Obudził się nazajutrz z samego rana, o czternastej. Myślał, że uda mu się uniknąć kaca, ale niestety życie nie jest tak łaskawe. Odsłuchał wiadomości. Niedobrze. Dziewczyna go rzuciła. Co prawda nie ma w tym tragedii, poznali się tydzień wcześniej, ale to, co mówiła, napełniło go niepokojem. Nie był on bynajmniej spowodowany opisywanymi zdarzeniami z jego udziałem (kto by się martwił bójką z wokalistą, striptizem na scenie czy poturbowaniem pana młodego), ale znacznie poważniejszą sprawą - nic z tego nie pamiętał. Uwierzył więc na słowo Grześkowi, że uszkodził mu ramię, przez co teraz musi zastąpić go w pracy. Robota zapowiadała się jako nieźle płatna, to co się miał wahać. I nietrudna. W końcu co to za problem oprowadzić 39 osób po Rimini i wskazać do niego drogę kierowcom. Żaden. Nawet jeśli trzeba znieść trudności, jakie mogą stanowić 2 pary gejów, potencjalny morderca, podeszły w latach narkoman i fakt, że nazwę miasta słyszy się pierwszy raz w życiu. "Autokar do nieba" zaczynał się dobrze. Bardzo dobrze. Mamy humor, i to humor inteligentny, dawkowany, a co ważne - inteligentnie dawkowany. Czytając pierwsze strony, nie przestawałam ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - MaKo
MaKo
Przeczytane:2013-11-03, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2013, Przeczytane,
Po ,,Autokar do nieba" sięgnęłam z lokalnego patriotyzmu. Paweł Olearczyk pochodzi z Kęt, urodził się w Oświęcimiu. Jak nic swój chłopak, pisarz zza miedzy. Do tego doszła wyjątkowo ładna i przyciągająca wzrok okładka i zachęcający opis fabuły. Marcin budzi się rano z ogromnym kacem. Wesele siostry było jak najbardziej udane, szkoda tylko, że bohater nie pamięta połowy imprezy. Co nieco wyjaśnia się po kilku telefonach... Okazuje się, że parę spraw wymknęło się spod kontroli i nie obeszło się bez ofiar w ludziach. Jednym z poszkodowanych jest Grzesiek, który przez Marcina nie może pilotować siedmiodniowej wyprawy do Rimini. Bohater zgadza się zastąpić znajomego, w końcu nie na darmo ukończył kurs dla pilotów wycieczek. To nic, że sam nigdy nie był we Włoszech i nic nie wie o mieście docelowym oraz o tych mijanych po drodze. Grupa, która chłopak będzie się opiekował, jest równie barwna jak sam bohater. Zaczynając od dwóch kierowców gejów, starszego zbereźnika, który lubi sobie zapalić zioło, księdza i jego seksownej siostry (bynajmniej zakonnej) i podejrzanego jegomościa, który zajmuje się szemranymi sprawkami. Jedno jest pewnie, będzie wesoło! Powieść zaczyna się rewelacyjnie. Jest zaskakująco i zabawnie. Marcin jest uroczym bohaterem, którego nie sposób nie lubić, a jego poczucie humoru jest trochę prostackie i nasycone różnymi stereotypami, co tylko uwypukla komizm sytuacyjny. Autor raz za razem puszcza oko do czytelnika, a kolejne nieoczekiwane zwroty akcji powodują niepohamowane wybuchy śmiechu. Niesyty gdzieś w połowie to ciągle gadanie o seksie, nawiązania do gejów i wszelkich nieprzyzwoitych zachowań zaczęły mnie męczyć, a co gorsza nudzić... Nawet najlepszy żart powtarzany zbyt często przestaje śmieszyć. Wydaje mi się, że autor chciał uciągnąć na tym motywie całą powieść. Również więcej uwagi należałoby poświęcić wątkowi kryminalno-sensacyjnemu, który rozwijał się ciekawie, ale został potraktowany po łebkach. Trochę szkoda, bo potencjał ,,Autokaru do nieba" nie został do końca wykorzystany. Pomimo, iż czuje pewien niedosyt, to jestem bardzo ciekawa poprzednich utworów Pawła Oleraczyka, czyli debiutanckiej powieści ,,Nie pytaj mnie o Rose" i ,,Wszyscy jesteśmy sterowani". ,,Autokar do nieba" polecam wszystkim pragnącym chwili relaksu i niezobowiązującej rozrywki po ciężkim dniu.
Link do opinii
Reklamy