Bez mojej zgody

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: b.d
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-74-69565-7
Liczba stron: 392
Dodał/a książkę: Szczepanik

Ocena: 5.31 (48 głosów)

Annie nic nie dolega, a mimo to żyje tak, jakby była obłożnie chora. W wieku trzynastu lat ma już za sobą niejedną operację, wielokrotnie oddawała krew, żeby utrzymać przy życiu swoją starszą siostrę Kate, która we wczesnym dzieciństwie zapadła na białaczkę. Annie została poczęta w sztuczny sposób, tak aby jej tkanki wykazywały pełną zgodność z tkankami siostry. Aż do tej pory akceptowała tę życiową rolę. Teraz Annie, wzorem większości nastolatków, zadaje sobie pytania dotyczące tego, kim jest naprawdę. Różnica pomiędzy nią a większością nastolatków polega na tym, że przez całe życie postrzegano ją wyłącznie przez pryzmat siostry i tego, co dla niej robi. Annie dojrzewa do podjęcia decyzji, która dla wielu osób byłaby nie do pomyślenia, decyzji, która podzieli jej rodzinę, a dla ukochanej siostry będzie wyrokiem śmierci.

Jodi Picoult napisała prostą historię o wielkich sprawach. Pokazała, co tak naprawdę znaczy decydować o sobie - Anna Grużewska, Pani Jodi Picoult Studiowała nauki humanistyczne na Uniwersytecie Princeton i pedagogikę na Uniwersytecie Harvarda. W 2003 roku otrzymała nagrodę New England Book Award za całokształt twórczości. Jest autorką trzynastu powieści.

Kup książkę Bez mojej zgody

Opinie o książce - Bez mojej zgody

Avatar użytkownika - asza
asza
Przeczytane:,
BEZ ZNIECZULENIA Zaczynając pisanie tej recenzji, jestem dokładnie 4 minuty po przeczytaniu książki. W zasięgu ręki ciągle mam chusteczkę, w głowie bezradny mętlik, a kącik lewego oka - choć wycierałam je już milion razy - nie przestaje być mokry. Siedzę z otwartym sercem i wilgotnymi oczami. Przez łzy wszystko widać wyraźniej. Może tak powinno się pisać recenzje. A może tak powinno się żyć. Poznajemy rodzinę pięcioosobową. Chyba. Bo tak naprawdę wszystko kręci się wokół jednej, czasem dwóch. Kate ma białaczkę. Anna ma pełną zgodność genetyczną. Wszystko więc wydaje się proste. Anna jest dawcą. Jednak po trzynastu latach życia na zawołanie sprzeciwia się i idzie ze swoim problemem do sądu. Reakcje są różne, a rodzina jedna. Wychodzą na jaw wszystkie zaniedbania. Pojawiają się pytania o to, co zostało zrobione nie tak. Czy można kochać wszystkie dzieci tak samo? Jasne, że nie, ale czy można nie kochać ich wcale? Gdzie jest granica pomiędzy tym, co wolno zrobić dla uratowania życia, a igraniem ze śmiercią? Orfeusz przecież wyrwał śmierci ukochaną, ale czy jego historia nie uczy nas, że umierania nie wolno przerywać? To druga książka Picoult, którą przeczytałam. Nie ostatnia. Że powieść jest genialna, poznałam bardzo szybko. Czytałam ją w błyskawicznym tempie i nie mogłam uwolnić się od niej nawet wtedy, kiedy bezwzględnie musiałam iść do łazienki. Jednak na 10 stron przed metą już ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - chimerzasta
chimerzasta
Przeczytane:2017-04-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Czytam regularnie w 2017 roku,
Jakiś czas odpoczywałam od Jodi Picoult. Mimo pełnej fascynacji Jej książkami przyznaję, że pisze wszystkie swoje pozycje w bardzo podobny sposób. Dobrze mi ta przerwa zrobiła, bo tytuł "Bez mojej zgody" na długo wryje mi się w pamięć. Powiedzieć - wzruszająca, czy smutna to zdecydowanie za mało. O ile jeden z wątków był bardzo przewidywalny, o tyle zakończenie wyrwało mnie z krzesła. Polecam wszystkim, którzy jeszcze nie rozpoczęli przygody z Jodi.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wiolamp
wiolamp
Przeczytane:2017-02-07, Ocena: 6, Przeczytałam, 100 książek 2017,
Jestem zauroczona książką. Anna zdrowa dziewczynka, która została poczęta, aby pomoc wyzdrowieć chorej na białaczkę siostrze Kate. Ma w sobie wiele odwagi, aby pozwać swoich rodziców do sądu. Autorka przedstawia problem choroby w rodzinie i konsekwencji, które mają wpływ na każdego domownika. Świetnie przedstawiona więź między rodzeństwem oraz zagubienie rodziców. Determinacja Anny zaciekawia adwokata, który zgadza się reprezentować ją. Zakończenie zaskakuje i wzrusza. Polecam każdemu, kto lubi wzruszenia przy książce.
Link do opinii
Avatar użytkownika - al-ks
al-ks
Przeczytane:2016-03-05, Ocena: 5, Przeczytałam,
Początkowo nie byłam przekonana do tej powieści, ale z każdą przerzucaną kartką zagłębiałam się w losy bohaterów. Julia i Campbell zdecydowanie królują w moich oczach. Koniec powieści bardzo zaskakujący. Polecam również pełne akcji "Dziewiętnaście minut".
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2016-02-05, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 w 2016, Mam,
Książka denerwująca, wyszarpywałam ją kawałek po kawałku jakieś 2 tyg - długo, nie jest zła jest raczej rewelacyjna po prostu człowiek się męczy chce nią czasem rzucić o ścianę i więcej nie zaglądać, za to ostatecznie ją cenię najbardziej. ktoś kto ma do czynienia z osobą nie lubię tego określenia "przewlekle chorą" lub sam zmagając się z nieuleczalnym problemem. powinien docenić ją jeszcze bardziej, zwłaszcza dlatego, że pokazane są różne punkty widzenia, Sytuacje wykreowane w świecie powieści, często są prawdziwe, te dylematy oraz opisy charakterologiczne dodają wartości do całej historii. Niemniej niejednokrotnie podczas lektury myślałam sobie, że wszytko pójdzie w trochę innym kierunku, no tak ale wszystko musi się skończyć "ku pokrzepieniu serc". Język autorki warty zapamiętania, do wyciągnięcia sporo cytatów. są sytuacje których nie da się rozwiązać w taki sposób. żeby wilk był syty i owca cała, życie to nie serial telewizyjny, dla mnie trochę o tym jest ta książka, jednocześnie są momenty które dla mnie są niepotrzebne bądź niewiarygodne, jednak jest to książka, która zapewne wryje się w głęboko w pamięć czytelnia. Warto po nią sięgnąć chociażby ze względu na temat podjęty w powieści, - żywy dawca narządów.
Link do opinii
Już od dłuższego czasu chciałam przeczytać tę książkę. Jodi Picoult pisze naprawdę rewelacyjne powieści a i ta zapowiadała się całkiem nieźle. No i się nie pomyliłam. Również i ta książka została podzielona na rozdziały opowiadane z perspektywy różnych osób. Główną bohaterką jest Annie, która od urodzenia jest dawcą organów, komórek i tkanek dla swojej chorej na rzadki rodzaj białaczki siostry. W końcu dziewczyna ma już tego dość i postanawia złożyć pozew na swoich rodziców o odzyskanie prawa do decydowania o własnym ciele. Jednak ta historia nie jest taka prosta jakby się z początku mogło wydawać. Annie wbrew pozorom nie jest egoistką, której nie obchodzi życie starszej siostry. Bardzo podobają mi się charaktery wszystkich bohaterów, możemy zaobserwować jak choroba Kate ma wpływ na nich wszystkich. Jesse - starszy brat Annie i Kate, czuje się niedoceniony, chciałby pomóc siostrze, ale nie może z powodu braku zgodności. Robi co chce ponieważ rodzice nie zwracają na niego większej uwagi - Kate jest zawsze na pierwszym planie i jego problemy w stosunku do problemów młodszej siostry są mało ważne. Brian - tata całej trójki, spędza większość czasu w pracy, nie może znieść smutnej atmosfery i pragnie się od tego oderwać, lecz to on stanowi największą podporę dla córki, gdy ta składa pozew w sądzie. Natomiast mama - Sara walczy o życie Kate nie zważając na to czego sama chora mogłaby chcieć. "Bez mojej zgody" to powieść o rewelacyjnej fabule, akcji i świetnie zarysowanych charakterach bohaterów. Najlepsze jest zakończenie, pokazuje jak życie potrafi zaskakiwać i to, że nigdy nie możemy być pewni co nas czeka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2015-04-08, Ocena: 4, Przeczytałam, z_52 książki - 2015,
Jodi Picoult w każdej swojej powieści podejmuje temat trudny i kontrowersyjny. Tym razem jest to życie powołane po to, by nieść ratunek. Anna została poczęta w celu ratowania chorej na raka Kate; warunkiem przyjścia jej na świat stała się pełna zgodność tkankowa, umożliwiająca wspomaganie siostry w leczeniu. W wieku trzynastu lat Anna chce sama podejmować decyzje dotyczące działań medycznych, więc wynajmuje adwokata, rozpoczynając sprawę, która przewróci świat jej rodziny jeszcze bardziej niż choroba starszej córki. ,,Bez mojej zgody" jest historią rodziny, w której każdy pełni określoną od lat rolę. Matka, skupiona na chorobie Kate, myśli tylko o tym, jak ratować córkę, ojciec, silny, ale i rozdarty w miłości do wszystkich dzieci, robi, co się da, by trzymać rodzinę w całości, Jesse, starszy brat, ,,spisany na straty", bo nie ma zgodnych tkanek i nie może uratować siostry, przeżywający to bardziej niż okazuje, Kate, od trzeciego roku życia chora na ostrą białaczkę, wymęczona powtarzającymi się nawrotami choroby i uciążliwym leczeniem, i Anna, wyjątkowa dziewczyna, ukochana siostra i przyjaciółka Kate, gotowa zrobić dla niej wszystko, przeciw całemu światu. Powieść jest przepojona emocjami, pobudzającymi do rozważań na temat etycznej strony powoływania do życia i ratowania tegoż za wszelką, nawet niewyobrażalną cenę. Wzruszająca historia z zaskakującym (w założeniu) zakończeniem ma pobudzić do dyskusji o fundamentalnym prawie do wolności i podejmowania samodzielnych decyzji. Szkoda tylko, że literacko nie dorównuje pomysłowi. Narracja, mimo że prowadzona jest z punktu widzenia różnych osób, nie jest zróżnicowana, styl poszczególnych narratorów jest zbyt podobny, by zabieg taki wydawał się konieczny. Nie pomaga też garść truizmów, zręcznie wplecionych w fabułę, mających właściwie ukierunkować czytelnika. Podsumowując: tematyka i emocje - tak, walory artystyczne - nie. Jednak przy odpowiednim nastawieniu można przeczytać.
Link do opinii
,,Ludzi nie kocha się za to, że są doskonali, tylko pomimo to, że tacy nie są.'' Piękna i wzruszająca historia, która zawładnęła moim sercem. Powieść napisana jest w sposób niezwykle emocjonalny. Bardzo zżyłam się ze wszystkimi bohaterami. Stało się tak prawdopodobnie za sprawą wielotorowej narracji, ukazującej punkt widzenia tak wielu osób. Zaskoczenia rzeczywiście szokuje - pozwala docenić to, co mamy a o czym zapominamy w prozie życia. Piękna książka, zapadająca głęboko w pamięć. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Barso
Barso
Przeczytane:2015-02-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2015,
Książki Jodi nie są łatwe. Autorka porusza bardzo ciężkie tematy. Nad każdą jej historią przedstawioną w książkach, trzeba dobrze się zastanowić, rozpatrzyć problem z wielu punktów widzenia. Bez mojej zgody - fenomenalna książka. Ogromnie zabolało mnie zakończenie ( całkowicie inne niż w filmie). Nie byłam przygotowana na tak mocny cios. Do teraz nie umiem się pozbierać. Książka przedstawiała różne patrzenia na ten sam problem. Najbardziej poruszył mnie historia Jesse'go. Moim ulubionym bohaterem był Brian i zdecydowanie Campbell. Trochę naciągana była teoria dobrych rodziców. Dla mnie popełnili za dużo niewybaczalnych błędów - np. wychowanie Jesse'go. I to było niesmaczne. Autorka chciała na siłę pokazać, że są dobrymi, kochającymi rodzicami, co strasznie się gryzło i nie pasowało. Popełnili dużo błędów - to ludzka rzecz, ale nie wiem czy dla mnie są osobami godnymi naśladowania. Brakowało mi wątków Kate, mało było o jej związku z Taylorem. Podczas czytania książki było wiele wzruszających momentów - ogolenie włosów przez Sarę i Annę specjalnie dla Kate, Taylor przytrzymujący miskę wymiotującej Kate, pożegnanie Anny, epilog. W książce również bardzo podobało mi się wiele zdań, które dają do myślenia. Stają się moimi cytatami zapisanymi w kalendarzu. No i oczywiście wielki plus dla Sędziego! Jak on wytrzymał z tym Campbellem to ja nie wiem... Książka warta przeczytania, tak jak film - obejrzenia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - karola27
karola27
Przeczytane:2015-02-09, Ocena: 6, Przeczytałam, wyzwanie: 52 książki w 2015 roku,
Jest to dopiero moje trzecie spotkanie z twórczością Jodi Picoul i nie powiem jest mi z tego powodu wstyd. Pierwszą była powieść "Krucha jak lód" i po jej przeczytaniu stwierdziłam, że ja muszę przeczytać inne książki tej pisarki. Pisarki, która w tak profesjonalny sposób żongluje emocjami. Czyni to w sposób lekki i tworzy z nich niespotykane i piękne figury... "Mówię wam, gdyby na Ziemi wylądowali dziś kosmici i gruntownie zbadali przyczyny, dla których dzieci przychodzą na świat, doszliby do wniosku, że w większości wypadków powodem narodzin jest zbieg okoliczności, nieumiarkowane spożycie alkoholu w niewłaściwy wieczór, niestuprocentowa skuteczność środków antykoncepcyjnych albo jeszcze coś innego, co jest równie mało pochlebne jak wszystkie pozostałe przyczyny. Ja natomiast przyszłam na świat w bardzo konkretnym celu..."(cyt. str. 14) Sara i Brian tworzą szczęśliwą rodzinę wraz z dwójką swoich dzieci - Kate i Jesse...Nikt z całej tej czwórki nie zauważa, że nad ich dom nadciągają czarne chmury, zwiastujące coś nie dobrego. W trakcie badań lekarskich, okazuje się, że Kate cierpi na nietypową odmianę białaczki - ostrą białaczkę promielocytową. Jak reagują na taką wiadomość rodzice? Chyba nie muszę pisać. Oczywiście na początku ogarnia ich panika i szok. Do głowy napływają potokiem pytania: dlaczego, czy to moja wina, a może to moje geny...Pełni desperacji i miłości do swojego dziecka pragną zrobić wszystko, aby tylko ich malutka córeczka wyzdrowiała...Niestety wszelakie metody ratunku zawodzą. W tym wypadku jedyną szansą na uratowanie dziecka jest osoba, która posiada identyczne tkanki. Na świat przychodzi Anna - młodsza siostra Kate. Została poczęta w sposób in-vitro, tak żeby stała się tzw. bliźniakiem genetycznym. Nie wiem czy nie będzie przesadą użycie w tym przypadku sformułowania: dziecko na życzenie. Chyba nie...Przecież dzieci nie przychodzą na świat dla kaprysu, bo mamy taką ochotę. Narodziny Anny traktowane są jak... nadzieja. Tylko czy na ta nadzieja nie będzie na pierwszy miejscu, a miłość zejdzie na bok... Trzynastoletnia Anna, mimo tak młodego wieku przeszła już niezliczoną ilość zabiegów oraz operacji w celu ratowania swojej młodszej siostry. Nikt z jej rodziny nie zauważa, że ona również cierpi. Nikt na dłuższą metą by tego nie wytrzymał, nawet dorosły. Przeżywa wszystko na swój nastoletni sposób. Z drugiej strony kocha swoją siostrę i chce dla niej jak najlepiej, ale również pragnie być normalną nastolatką jak jej koleżanki. Rodzice swoją uwagę skupili nad chorą Kate. Można by powiedzieć, że to normalne, ale przecież mają trójkę dzieci..Jesse- ich syn. O nim chyba już w zupełności zapomnieli... Stan zdrowia Kate pogarsza się do takiego stopnia, że jedynym ratunkiem jest przeszczep nerki...I w tej sytuacji najlepszym dawcą staje się Anna. Nad trzynastoletnią dziewczynką ciąży duża odpowiedzialność. Tak się składa, że Kate i Anne łączy wyjątkowa siostrzana nić, choć nie są bliźniaczkami. Zawsze była w pogotowiu, zawsze rodzice mogli na niej polegać...Ale tym razem odmawia pomocy... Pozywa własnych rodziców do sądu i wynajmuje adwokata...Podjęcie takiej decyzji nie było łatwe, tym bardziej, że może zapłacić za to wysoką cenę, a mianowicie jej siostra umrze... Książka spowodowała u mnie emocjonalną eksplozję. Przebiła moją duszę na wskroś. Będzie musiało minąć troszkę czasu, aż wrócę do psychicznej normalności. Historia, która została opisana na kartach powieści, może wydarzyć się również w naszym życiu lub gdzieś blisko nas. W powieści napotkamy sporą grupkę bohaterów. Począwszy od Sary i Briana, po trójkę ich dzieci. Każda z tych osób widzi inaczej to, co się obecnie dzieje w ich rodzinie. Tak naprawdę to czytelnik spełnia rolę oceniającego poczynania całej tej piątki...Autorka podarowała nam wolną rękę. Ona sama postanowiła nikogo nie oceniać, nie krytykować. A tym bardziej chwalić. Każdy z nas będzie miał zapewne inne zdanie, inne przemyślenia odnoście treści książki... Nie chciałabym w tym miejscu w żaden sposób krytykować postępowania Sary. Przecież choroba dziecka, to jest coś okropnego. A gdy jeszcze usłyszy się od lekarza słowa, że moja dziecinka umiera, to jest coś niewyobrażalnego. Przecież ma jeszcze tyle lat przed sobą, pierwszy ząbek, pierwsze kroki, pierwsze słowo...A nie wspominając już o jego dalszym, już dorosłym życiu. Kobieta za wszelką cenę chce ratować swoją córeczkę, tylko czy kosztem drugiego dziecka to jest odpowiednia forma ratunku? Traktowała Anne w sposób lekko mówiąc rzeczowy, tak jakby w jej ciele znajdowały się części zamienne, które mogą uratować Kate. Wiem, że ta kobieta przechodziła przez niewyobrażalny koszmar, ale rozumiem również Anne. Można sobie tylko wyobrazić co poczuła gdy usłyszała od własnej matki takie słowa: " - Mamusiu - woła do mnie przez łzy. - Boli! Siadam na łóżku i biorę w ją ramiona. - Wiem. - Zostaniesz tutaj ze mną? Potrząsam głową. - Kate źle się czuje. Musze do niej wrócić. Anna mi się wyrywa. - Ale ja też jestem w szpitalu! - mówi. - Ja też!" To zawsze Kate była na pierwszym miejscu. Wiem, że była ciężko chora, ale przecież Sara miała jeszcze dwójkę swoich dzieci, które również potrzebowały jej czułego dotyku, całusa na dobranoc. Niby je kochała, ale czy to była ta miłość której od niej oczekiwały... Jesse młody człowiek, który przeżywa trudny okres w swoim życiu. Buntuje się przeciwko otaczającemu go światu. Robi wszystko żeby zwrócić na siebie uwagę swoich rodziców. Ale w głębi duszy to dobry chłopak... Nie mam jeszcze własnych dzieci, więc trudno mi się wypowiadać na ten temat, ale wiem jedno. Zrobiłabym wszystko dla własnego dziecka, ale czy kosztem drugiego, tego już nie wiem...Jest to trudny temat, ale warty przedyskutowania. Pisząc o ojcu i mężu można stwierdzić, że kocha swoją rodzinę ponad wszystko. Sam wykonuje ciężką pracę jako strażak. Gasi pożary, ratuje ludzi. Co może czuć, gdy jego własne córka umiera i nie może jej uratować? Zakończenie książki powaliło mnie na kolana. Za żadne skarby świata nie spodziewałam, że właśnie w taki sposób zakończy się cała ta historia. Łzy same cisnęły się do oczu. "Bez mojej zgody" to przepiękna i jedyna w swoim rodzaju książka. Książka do której powinno się wracać... Na koniec chciałabym zaznaczyć, że jest filmowa wersja tej książki pod tym samym tytułem. Ja filmu nie oglądałam i może to lepiej. Mam taką swoją małą zasadę: najpierw książka potem film. Chyba że zdarzy się nieoczekiwany wyjątek.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Pilar
Pilar
Przeczytane:2015-01-31, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2015,
Ta książka rozwaliła mnie na łopatki. płakałam, jak bóbr. Piękna choć bardzo smutna historia, pokazująca walkę rodziców o dziecko i walkę z samym rakiem
Link do opinii
Avatar użytkownika - kalcia1998
kalcia1998
Przeczytane:2014-11-13, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 52 książki-2014,
bardzo piękna książka
Link do opinii
Avatar użytkownika - patkabm
patkabm
Przeczytane:2014-11-26, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Momentami zastanawiam się skąd Jodi Picoult bierze pomysły na swoje powieści? Szuka sytuacji, w której żadne wyjście nie jest dobre? Pomimo podobnej narracji w jej powieściach, ciągle mnie zaskakuje i nie mogę się oderwać od jej książek. Annie urodziła się po to, by jej siostra Kate mogła żyć, ale czy jest to dobre dla obydwu z nich?! Annie nie jest chora, ale spędza w szpitalu bardzo dużo czasu, nie może nic zaplanować, nigdzie wyjechać, żyć jak nastolatka, bo w każdej chwili jej leukocyty, szpik, krew, nerka mogą być potrzebne by Kate przeżyła. Czy jest to sprawiedliwe, czy powinna się z tym zgodzić? Sytuacja trudna, momentami dramatyczna, a książka niesamowicie poruszająca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2014-09-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2014 roku, Biblioteka,
Kolejna książka tej autorki która bardzo przypadła mi do gustu. Picoult stawia przed czytelnikiem jak zwykle pytanie na które ciężko odpowiedzieć ze względu na fakt że nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Bo czy można winić matkę za to że za wszelką cenę próbuje uratować życie córki. Czy można winić nastolatkę żyjącą w cieniu chorej siostry że wreszcie chce zostać zauważona. Potraktowana jak dziecko a nie jak dziwadło z którego lekarze ciągle pobierają coś co potrzebne jest jej chorej siostrze. Nie ma dobrej odpowiedzi na te pytania. A z takimi pytaniami miedzy innymi autorka nas pozostawia. I chociaż nie takiego zakończenia się spodziewałam (umarła nie ta osoba co "obstawiałam") to mimo wszystko jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki.
Link do opinii
Piękna, wzruszająca książka, która zmusza do myślenia. Z jednej strony kibicujesz Annie, która już nie chce już bólu. Chcę prawdziwego życia, które może i powinna mieć. Ale go nie ma. Bo została poczęta, by ratować starszą siostrę. Z drugiej strony szkoda Kate. To nie jej wina, że zachorowała. Ona też nie chciała cierpieć, nie chciała tego, co ją spotkało. I też rozumiem rodziców. Rozumiem, czemu zdecydowali się na taki krok jak poczęcie i urodzenie Anne. Ale czy mieli prawo robić z młodszej strony materiałowego naczynia, od którego, gdy się tylko potrzebuję, pobiera się to, co trzeba? Straszna rzecz spotkała Kate i jej rodziców, lecz Anne to też człowiek, który ma uczucia. To dziewczynka, która również powinna mieć prawo do szczęścia. Ale czy można być szczęśliwym w takim układzie? Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, 52 książki 2014,
Płakałam jak bóbr, a tak łatwo się nie wzruszam. Gorąco polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - kroplina
kroplina
Przeczytane:2014-01-14, Ocena: 6, Przeczytałam, Jodi Picoult,
Kolejny trudny temat, który porusza autorka. Gorąco polecam!
Link do opinii
Moja pierwsza książka tej znanej, utalentowanej autorki. Żałuję, że nie rozpoczęłam przygody z nią wcześniej. Książka opowiada o Annie, która od urodzenia żyje jak nieuleczalnie chora, mimo tego, że nic jej nie dolega. Wszystko przez jej chorą na białaczkę siostrę. Anna została poczęta, aby być jej dawcą i wykazywać idealną zgodność tkanek z Kate. Pewnego dnia dziewczyna buntuje się i pozywa rodzinę do sądu. Jak to się zakończy? Przyznam, że książka od początku jest dziwna i kontrowersyjna, bo porusza wiele problemów na raz. Jest gorący temat In vitro i tego czy rodzice mogli bez zgody dziecka decydować o jego życiu w taki sposób. Kosztem przyjaźni, hobby, normalnego losu. Z drugiej strony gdyby nie Anna, Kate by umarła. I co tu zrobić? Wydać wyrok na własną siostrę? Jest to też książka o białaczce, odchodzeniu. Dowiedziałam się z niej niezliczone ilości terminów dotyczących tej choroby. Były też fragmenty bardzo smutne, melancholijne, a końcówka... Chyba tylko ogromny twardziel, by się nie popłakał. Jodi Picolut po prostu wgniotła mnie w fotel. Inaczej sobie wszystko wyobraziłam, przygotowałam się, a tu szok. Jest też brat Kate i Anny- Jesse. Chyba najbardziej zaniedbywany z całego rodzeństwa, który musiał się kiedyś zbuntować. Jak czytałam autorka zawsze do książek wplata salę sądową. I dobrze, bo ten wątek bardzo mi się spodobał. Język w książce jest bardzo prosty, literówek nie znalazłam. Książka pisana jest z punktu widzenia każdego z bohaterów, więc możemy odczuć ich emocje. Temu kto jeszcze książki nie czytał polecam, bo jest ona po prostu cudowna. Opinia pojawiła się już na moje-ukochane-czytadelka.blogspot.com
Link do opinii
Wzruszająca powieść o losach trzynastoletniej dziewczynki rozdartej między miłością do własnej siostry chorej na ostrą białaczkę a swoim sumieniem i pragnieniem decydowania o swoim życiu. Anna właściwie żyje po to by być dawcą krwi, szpiku kostnego i narządów dla swej chorej siostry. Zgadza się na to do osiągnięciu wieku 13 lat, potem jednak kategorycznie się temu sprzeciwia i zakłada sprawę sądową swoim rodzicom żądając usamodzielnienia swoich decyzji. A co z tego wyniknie musicie sami przeczytać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - darr2
darr2
Przeczytane:2013-11-10, Ocena: 5, Przeczytałam, 12 książek 2013,
Bardzo wzruszająca historia... Kończąc czytać tą książkę miałam łzy w oczach. Niezwykła opowieść o miłości, głębokich uczuciach, chęci życia, trudnościach i niekończącej się chorobie. Brawa dla Jodi Picoult, skradła moje serce :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - adgam91
adgam91
Przeczytane:2013-06-25, Ocena: 6, Przeczytałam, 12 książek 2013, Przeczytane 2013,
Bardzo bardzo polecam. Bardzo wzruszająca lektura, której lepiej nie czytać w miejscu publicznym
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:,
Najpierw obejrzałam film, płakałam, jak już dawno na żadnym filmie.Książka jest jeszcze bardziej smutna i przejmująca, zakończenie tym bardziej.Proponuję nie czytać książki w miejscu publicznym, lepiej w zaciszu domowym. Wszystkie postacie są wspaniałe i ich postępowanie właściwe, choć prowadzi do konfliktu, nikt nie zgadza się na nieuniknioną śmierć.Autorka przedstawia nam zmaganie się z tym problemem widziane oczami wszystkich bohaterów. Świetna książka i bardzo wszystkim polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Gosia2725
Gosia2725
Przeczytane:2013-06-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki - 2013,
"Bez mojej zgody" to opowieść o miłości,trudnej i ciężkiej akceptacji śmierci bliskiej osoby. Wzruszająca historia dwóch sióstr,które okazują się bardziej dojrzałe niż ich rodzice. Główna bohaterka, Anna właściwie żyje po to aby być dawcą krwi,szpiku i narządów dla swojej chorej na białaczkę siostry. Do trzynastego roku życia biernie się na to zgadzała, potem kategorycznie odmawia i zakłada sprawę sądową swoim rodzicom,żądając usamodzielnienia. Bardzo wzruszająca i wciągająca powieść.
Link do opinii
Jodi Picoult jest jedną z moich ulubionych pisarek, dlatego też po tej książce spodziewałam się naprawdę wiele. Jak przystało na Jodi, nie zawiodła mnie. Autorka ma na swoim koncie wiele bestsellerów, takich jak : ,,Dziewiętnaście minut'', ,,W imię miłości'' czy ,,Dziesiąty krąg''. Jednak sądzę, że prawdziwą sławę przyniosła jej powieść ,, Bez mojej zgody''. Książka opowiada o dość kontrowersyjnej sytuacji rodzinnej. Anna została poczęta, aby uratować Kate- swoją starszą siostrę chorą na białaczkę. Chociaż mala Anna nigdy nie przeciwstawiała się życia jakby to ona była chora, nagle nie chce być już dawczynią organów dla Kate. Czytając powieść miałam mieszane uczucia. Czy należy słuchać głosu serca, czy pozwolić kierować swoim życiem innym? ,,Wyciskacz łez'' brzmi strasznie tandetnie, ale gdy mówimy tak odnośnie tej książki słowa nabierają innego znaczenia. Bo kiedy mamy styczność ze śmiercią w tak bliskiej odległości nie jesteśmy w stanie ukryć naszych uczuć, które bezwzględnie nami targają. Chylę czoła przed Jodi Picoult, ponieważ nawet w największym twardzielu pobudzi wrażliwą stronę. Książkę polecam każdemu, bez wyjątku.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Wiktoriiia
Wiktoriiia
Przeczytane:,

To historia bezsilności, miłości i choroby, ale przede wszystkim trudnych wyborów.  Kate jest chora, ale cierpią na tym wszyscy. A najbardziej Anna... No bo jak odpowiedzieć na pytanie czy to ona zachowuje się źle, bo tym procesem skazuje siostrę na śmierć, czy może zachowuje się "humanitarnie",bo nie zamierza przedłużać jej cierpienia i chce wreszcie żyć normalnie? A matka dziewczyn-Sara, czy ona jest symbolem matczynej miłości, kobiety, która zrobi wszystko, by uratować życie swojego dziecka czy może kobietą faworyzującą swoje dziecko, rodzącą drugą córkę tylko z jednego powodu, aby ocalić życie pierwszej? Pojemnik na cztery litery- Anna. Podczas czytania narastała we mnie złość na ich matkę,jak ona mogła tak się zachować, nie myśleć właściwie o Annie jako człowieku, tylko właściwie jak o leku. Potem wielka rozpacz i wgl, ale czy tak właściwie ta kobieta nie czuła ulgi,że to jednak nie na Kate padło? A Jesse? Z całej książki najbardziej polubiłam jego i Julię. Syn strażaka, piroman, ćpun. Ale przecież taki się nie urodził. Mieszkał właściwie oddzielnie, gdy chciał wyjść z ojcem na deskę Kate zaczęła krwawić, właściwie tylko zwracali na niego uwagę, gdy coś zrobił. Jego kartoteka była "gruba jak Biblia". Sympatyczny chłopak. A to wszystko przecież tylko próby zwrócenia na siebie uwagi...
Autorka zadaje trudne pytania: Czym jest moralność i czy ma jakieś granice?
Książka jest pełna uczuć i emocji.
Śmierć jest tutaj widoczna na każdej stronie - czuć ją i niepewną atmosferę oczekiwania, kiedy w końcu nadejdzie. Bo rak przybiera postać jeszcze jednej osoby. Staje się kolejnym członkiem rodziny, czymś straszliwym, co pojawiło się i zostaje. Jeśli chcesz coś zrobić, gdzieś wyjść, musisz dostać jego pozwolenie. To przerażające, to jak pożar, który niszczy wszystko, co znajdzie się na swojej drodze.
Książka na plus, i jeszcze to zakończenie- spektakularnie, zaskakujące i nieprzewidywalne. I pokazuje, że kiedy w końcu dostaniemy to do czego tak dążyliśmy to i tak wszystko się popsuje, pojawią się nowe problemy, jeszcze poważniejsze, a w tym przypadku nie będzie już żadnych...

Link do opinii
Avatar użytkownika - Justyna891
Justyna891
Przeczytane:2012-04-09, Przeczytałam,
Wzruszająca opowieść o chorobie, walce ze śmiercią i miłości.Czyta się z zapartym tchem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Mamut
Mamut
Przeczytane:2012-11-24, Ocena: 6, Przeczytałam,
Płakałam nad tą książką. To takie niesprawiedliwe, że po tylu perypetiach bohaterka na koniec i tak zginęła...
Link do opinii
Avatar użytkownika - maddziaa
maddziaa
Przeczytane:2010-09-27, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,
Bardzo ciekawa książka poruszająca dość trudny temat. Na pewno bardzo wzruszająca.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Teresa5411
Teresa5411
Przeczytane:2011-02-22, Ocena: 5, Przeczytałam,
Prawo do własnego życia i wolnego wyboru
Link do opinii
Avatar użytkownika - eti
eti
Przeczytane:2015-11-17, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Roskalinda
Roskalinda
Przeczytane:2015-06-20, Ocena: 6, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - olalexis13
olalexis13
Przeczytane:2015-06-17, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - damonowa
damonowa
Przeczytane:2015-04-26, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - angel86
angel86
Przeczytane:2015-04-08, Przeczytałam,
Inne książki autora
Głos serca
Jodi Picoult0
Okładka ksiązki - Głos serca

Jodi Picoult to autorka doskonale znana czytelniczkom na całym świecie. Łączny nakład jej książek przekroczył 30 milionów sprzedanych egzemplarzy, a jej...

Krucha jak lód
Jodi Picoult 0
Okładka ksiązki - Krucha jak lód

Głęboko poruszająca powieść Jodi Picoult ukazuje rodzinę żyjącą z nieprawdopodobnym ciężarem, walkę o utrzymanie rodzinnych więzi oraz potężną siłę miłości...

Reklamy