Corpus Delicti

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2011-09-28
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788374149464
Liczba stron: 264
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 3.5 (2 głosów)

Druga połowa XXI wieku. Mia Holl, atrakcyjna biolożka, razem z milionami innych ludzi stosuje się do METODY, która reguluje życie społeczeństwa we wszystkich jego aspektach. METODA utrzymuje obywateli w stanie bezwzględnej czystości, obowiązkowego szczęścia i ogólnej bezmyślności. Sterylne budynki chronią przed zarazkami, alkohol i papierosy są surowo zakazane, a związki kojarzy Centrala Pośrednictwa Matrymonialnego. Mia nie kwestionuje tego porządku do chwili, gdy jej brat, oskarżony o gwałt i morderstwo, popełnia samobójstwo. Z przykładnej obywatelki Mia powoli staje się buntowniczką. Osadzona w więzieniu i skazana na tortury, staje się żywym symbolem ruchu oporu PRAWO DO CHOROBY. Światopogląd członków tego ruchu zawiera się w słowach: ?Odmawiam zaufania społeczeństwu, które składa się z ludzi, a mimo to jest ufundowane na lęku przed tym, co ludzkie. Odmawiam zaufania cywilizacji, która zdradziła ducha na rzecz ciała. [...] Odmawiam zaufania normalności, która sama siebie definiuje jako zdrowie\". Ani adwokat oskarżonej, ani najważniejszy ideolog w państwie nie mogą złamać Mii. METODA jednak nie toleruje sprzeciwu. Buntowniczka musi ponieść najsurowszą z kar - zamrożenie na czas nieokreślony. Powieść Juli Zeh nie jest tylko wstrząsającą antyutopią, współczesną odpowiedzią na Rok 1984 Orwella i Nowy wspaniały świat Huxleya. Przede wszystkim skłania czytelnika do zadania sobie pytania o to, jaka METODA i w jakim stopniu zaczyna kontrolować nasze życie już dziś. I czy bylibyśmy zdolni pójść za przykładem Mii Holl.

Kup książkę Corpus Delicti

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:,
Przyszłość to jedna z tych zagadek ludzkości, która – dopóki nie nadejdzie – nigdy nie zostanie wcześniej rozwiązana. Naukowcy próbują na podstawie skomplikowanych rachunków i obliczeń przewidzieć dalsze losy naszej planety, ekonomiści wysuwają przypuszczenia dotyczące rynków państw oraz rozwoju czy upadku światowej gospodarki, a ekolodzy wróżą rychłą zagładę cywilizacji, która - ich zdaniem - dąży do samounicestwienia. Jednak nie tylko ścisłe umysły biedzą się nad przyszłością ludzkości. Jest to na tyle chwytliwy temat, że stał się on źródłem inspiracji także dla filmowców i pisarzy. Juli Zeh w swojej niepokojącej powieści Corpus delicti serwuje czytelnikowi obraz Ziemi i jej mieszkańców w niedalekiej przyszłości. Czy wizja autorki się spełni? Czytelnik po lekturze powieści może jedynie mieć nadzieję, że tak się nie stanie.  Mia Holl to trzydziestokilkuletnia Niemka, z zawodu - biolożka. Ponieważ akcja powieści ma miejsce w przyszłości, przestrzeń otaczająca bohaterów zdecydowanie różni się od tej, znanej czytelnikowi z życia codziennego. Mia Holl przestaje uczestniczyć w obowiązkowych badaniach nad poprawnym funkcjonowaniem ciała, nie uprawia też sportu, nadużywa substancji toksycznych – papierosów i alkoholu, a także zaniedbuje czystość we własnym mieszkaniu. Słowem – sprzeniewierza się panującemu w państwie ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Corpus Delicti

Avatar użytkownika - magi18
magi18
Przeczytane:2017-04-03, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2017,, Mam,
Co w życiu jest najważniejsze? Miłość? Szczęście? Zabawa? Praca? Wybory? Ich brak? Człowiek? Władza? A może zdrowie? Co dla tej wartości jesteś w stanie uczynić? Czy mógłbyś się podporządkować? Zrobić to, co wymagają inni? Zatracić siebie, swoje wartości, swoją wolność? Czym jest wolność? Gdzie jest jej granica? Czy ma granicę? Jak ją zdefiniujesz? Gdzie zaczyna się utopia, a gdzie dystopia? Czym się te pojęcia różnią, gdy z pozoru chcą tego samego - szczęścia dla ogółu? Czy ogół jest lepszy od jednostki? Tytułowy "Corpus delicti" to inaczej "dowód rzeczowy". Sprawę poznajemy w sądzie, sprawę kończymy w sądzie. Sprawą jest człowiek, kobieta, która nie dostosowała się do METODY. Świat bez bólu, choroby. Świat, w którym wszyscy są zdrowi - zawsze. Nie ma też ryzyka choroby. Nawet grypy. Świat idealny... przynajmniej pozoru. Tym właśnie jest METODA. To system ustosunkowany prawem, do którego wszyscy muszą się dostosować, czyli często się badać, nie zażywać niedozwolonych środków (tytoń, alkohol są zakazane, podobnie jak i kofeina), muszą ćwiczyć, dbać o powietrze w domu... i lepiej by w swoim mieszkaniu nie wymiotowali. System wydaje się dobry. Każdy dba o siebie, pilnuje się, by było zachowane dobro ogółu. Tym dobrem jest zdrowie. Jednak jeśli przegapisz choć jedno badanie, jeśli spożyjesz coś niedozwolonego, jeśli będzie istniał choćby pretekst, który świadczyłby o wrogości do METODY, uważaj - trafisz pod sąd. Choć Mia miała to szczęście, że na początku zamiast kary miała mieć tylko pouczenie, rozmowę, dzięki której miała z powrotem wkroczyć na prawidłową drogę. Zastanawiające jest, iż w tej dystopii nie ma bohatera, wybrańca. Jest za to Mia, która zostaje wplątana w całą machinę, w której na początku nie do końca chciała się znaleźć. Na początku jest marionetką, którą łatwo kierować, bo cały czas nosi w sobie żal po stracie brata. Zastanawiające i zarazem smutne, bo wynika z tego, iż taki świat by ludziom odpowiadał... Zawsze po lekturze książki, w która występuje dystopia zastanawiam się, czy mogłabym w takim świecie żyć. Zawsze też dochodzę do wniosku, że nie, nie chciałabym. Zaś w świecie z książki "Corpus delicti" żyć bym mogła. Bowiem stosowanie do zasad nie byłoby uciążliwe, a ja miałabym to szczęście nigdy nie spotkać żadnej choroby. Zresztą łamanie zasad, przynajmniej niektórych też jest banalnie proste, co tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że taka dystopia mi pasuje. Bohaterki mi było szkoda. Została wplątana w coś, w co w ogóle nie powinna zostać wplątana. Ale dzięki temu zaczyna rozumieć wady systemu, bo choć ten życie w tym uniwersum nie należałoby do uciążliwych, to jednak METODA nie jest doskonałym systemem. Szczerze powieść przypadła mi do gustu. Czytałam ją z zapartym tchem. Ciekawiły mnie postacie: dziennikarza i obrońcy. Były to dość ciekawe postacie, choć szczerze bardziej liczyłam na postać obrońcy. Dużo też było przemyśleń bohaterki, które pasują i do naszej rzeczywistości. Jednak bardzo irytowała mnie postać "idealnej kochanki". Choć ta kochanka wiąże się silnie z bratem bohaterki, to jednak wolałabym by jej nie było. Wystarczyły by wspomnienia, które mówiły o wiele więcej o bracie i jego sposobie bycia niż irytująca idealna kochanka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Azzmon
Azzmon
Przeczytane:2014-07-25, Ocena: 4, Przeczytałem, Przeczytane,
Inne książki autora
Instynkt gry
Juli Zeh0
Okładka ksiązki - Instynkt gry

Zachodnie Niemcy, dzisiejsze Bonn, Ada i Alev, dwójka rówieśników, różnią się od swoich szkolnych kolegów, są niezwykle oczytani i w nic nie wierzą, uważają...

Ciemna materia
Juli Zeh0
Okładka ksiązki - Ciemna materia

Inspektor Schilf musi znaleźć odpowiedź na kilka kluczowych pytań. Kto …porwał małego Liama, syna znanego fizyka Sebastiana? Czy na pewno było...

Reklamy