Okładka książki - Dasz radę. Ostatnia rozmowa

Dasz radę. Ostatnia rozmowa

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2016-10-12
Kategoria: Duchowość, religia
ISBN: 978-83-277-1163-2
Liczba stron: 224
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.33 (12 głosów)

Ostatnia rozmowa z księdzem Janem Kaczkowskim

Był inspiracją dla milionów ludzi - wierzących i niewierzących. Każdy, kto go słuchał, czuł: on mnie rozumie. Ksiądz Jan nie oferował tanich rad ani łatwych pocieszeń. Swoim życiem mówił: nie odpuszczaj sobie, a dasz radę, wstaniesz.

Do końca żył na pełnej petardzie. Ostatnie tygodnie spędził, odpowiadając na pytania o sprawy najtrudniejsze i najważniejsze. Wraz z Joanną Podsadecką zaprosił do rozmowy swoich czytelników. Wasze pytania były bardzo osobiste, odważne, szczere aż do bólu. Ksiądz Jan każdego chciał wysłuchać, zrozumieć, każdemu dać coś z siebie. Odpowiadał w swoim stylu, błyskotliwie i z dozą ironii (nie chciał mówić jedynie o tym, co denerwuje go w księżach: Nie wystarczyłoby miejsca w książce).

Ta książka to pożegnanie, ale nie ostatni rozdział. Następny napiszesz Ty.

Kup książkę Dasz radę. Ostatnia rozmowa

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Dasz radę. Ostatnia rozmowa

Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2017-05-03, Ocena: 5, Przeczytałem, wyzwanie 100 książek 2017,

Równolegle pożyczyłąm dwie książki księdza Jana. ale zaczęłam od tej ostatniej rozmowy. Wypowiedzi księdza, niejakie reakcje na szereg maili czy listów od pogubionych czytelników. Przeplatane są szczerymi opowieściami z prywatnego życia, dzieciństwa, ujawnianymi bolesnymi faktami. Mimo wszystko ojciec księdza był niewierzący, więc duszpasterz miał pod górkę ze względu na swoje powołanie. Z wielkim dystansem do siebie, świadom swojego odchodzenia decydował się pozostawić nam swój testament. Mądrze analizuje przytoczone przypadki, stara się odpowiedzieć na nurtujące wielu wątpiących pytania. jest i o antykoncepcji, i o masturbacji, i o molestowaniu dzieci przez księży, czy też mieszkaniu z kobietami, o niedopuszczaniu kobiet do posługi kapłańskiej. 
Ludzki, ciepły człowiek, orędownik współtworzonego przez siebie puckiego hospicjum, z ironią mówiący o sobie "onkocelebryta". Lektura tchnie nadzieją, zaufaniem do Boskiego planu, powinna być głównie odczytywana jako świadectwo głębokiej wiary. W dobie duchownych- oszołomów, rozpolitykowanych czy skażonych obyczajowymi skandalami przywraca wiarę w sakrament kapłaństwa. Boleję, że już nie ma Go z nami, i dziękuję za to, czego dokonał. A Jego mądrość i nauka długo przetrwają.

Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2017-05-08, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki-2017,
mega dawka pozytywnej i prostej w przekazie dozy miłości
Link do opinii
Avatar użytkownika - szmaragdova
szmaragdova
Przeczytane:2017-01-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2017 ,
Zastanawiam się jakich słów używać, gdy piszę o książkach Jana Kaczkowskiego i bardzo mocno je ważę. Dzieje się tak, ponieważ nie zgadzam się w kilku kwestiach ze stanowiskiem Kościoła, m. in. dotyczącym antykoncepcji. Ale przecież nie jest najważniejsza sprawa w tym wywiadzie- rzece. Zapis ostatnich rozmów z poruszającym w wielkości i jakości swego człowieczeństwa kapłanem zawiera mnóstwo pereł, które trzeba wyłowić i poskładać jak drogocenny skarb. Drogowskazów, lamp oliwnych, wyciągniętych dłoni. I okazuje się, że to te same dogmaty, którymi i ja w życiu się kieruję... "Oczywiście, że sztuka artystyczna jest dla mnie ważna. Przecież to wyraz ludzkiego ducha. Pokazuje, na jakie poziomy może wznieść człowieka jego wrażliwość. Że on może dokonać czegoś, co imponuje, zadziwia. Verum, bonum, pulchrum, czyli prawda, dobro i piękno, to są transcendentalia, które opisują Pana Boga. Zatem, jeżeli coś jest piękne, musimy założyć, że od Niego samego pochodzi." Pomiędzy pytaniami tropię szereg bliskich mi inspiracji... "Dekalog". O cienkiej granic między tym, co jest dla nas, i tym, co jest przeciwko nam. Kieślowski stawia pytania, ale nie udziela odpowiedzi. Wielka sztuka jest tylko po to, żeby niepokoić? -Żebyśmy mogli wychodzić poza swoją strefę komfortu. Mieć okazję zadać sobie pytania. I nawet jeśli dziś nie znamy na nie odpowiedzi, nie uciekać od nich." Sporo jest odwołań do książki, która właśnie rozpoczęłam czytać, o której wiem, że prowadziły mnie do niej moje wcześniejsze przeżycia, doświadczenia i przemyślenia i co do której wiem, jestem pewna! że stanie się dla mnie bardzo bliska- "Człowiek w poszukiwaniu sensu" Frankla: "Człowiek na własne cierpienie musi zasłużyć". Jakże to bliskie sentencji, która mi w życiu przyświeca- Per aspera, ad astra- Przez ciernie do gwiazd. "Sposób, w jaki podejdziemy do cierpienia, może pogłębić sens naszego życia. Można wzrastać moralnie, na przekór okolicznościom. Duchowy tryumf albo cierpiętnicza wegetacja. Jest wybór." Książka kończy się wzruszającymi słowami, które są doskonałą kropką nad i, w których zawiera się budujący przykład życia księdza Jana: "Czy miłość jest modlitwą? - Tak. Cierpienie i nasze łzy, które spływają mimowolnie po policzku, kiedy odchodzi ktoś, kogo kochamy, także mogą nią być. Ksiądz jest po to, by uświadamiać ludziom, że Bóg jest tam, gdzie dobro, prawda i piękno."
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewelinah
ewelinah
Przeczytane:2016-12-30, Ocena: 6, Przeczytałam, 26 książek 2016,
Wszystkie książki księdza Kaczkowskiego czytam "od deski do deski" i jeszcze po przeczytaniu wracam do nich w trudnych momentach życia. Czasem smutne czasem śmieszne wypowiedzi księdza Jana zawsze dają mi nadzieję na lepsze jutro. Dlatego polecam każdemu wierzącemu i nie wierzącemu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - jagna1978
jagna1978
Przeczytane:2016-11-19, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Książka jest ostatnia historia zycia ks.Jana Kaczkowskiego.Ksiądz odpowiada w niej na liczne pytania czytelnikow ze znana dla siebie rezerwa i humorem.Książka jest bardzo wzruszajaca,sklania do refleksji .przystaniecia i zastanowienia sie nad wlasnym życiem.Polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - be_ha
be_ha
Przeczytane:2016-11-15, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku,
Trudno się czyta tę książkę mając świadomość, że ks. Jana już z nami nie ma. Ale tym bardziej warto, by nigdy nie zapomnieć jakim był człowiekiem i jakim był księdzem, oraz jak mądrze mówił. Jest to zapis rozmowy z Joanna Podsadecką, ale pojawiają się też pytania zadawane przez czytelników portalu Deon. Naprawdę warto, bez względu na to czy jest się wierzącym czy nie. Wszystkie książki ks. Jana są ważne i po wszystkie warto sięgnąć, w każdym momencie życia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2016-11-11, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 w 2016, Z bibliotek,
Mam nadzieję, że rzeczowa recenzja wkrótce :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2016-11-04, Ocena: 2, Przeczytałam, 52 książki - 2016,
Ksiądz Jan był bez wątpienia wspaniałym człowiekiem, wierzącym nie tylko w Najwyższego, ale i w to co robił. To tzw. duchowny z prawdziwego zdarzenia, z powołaniem, który na sto procent angażował się w posługę na rzecz bliźnich. Książka z pewnością zainspiruje i duchowo umocni wierzących, ale tylko ich. Rozmowa z księdzem Janem boleśnie obnaża bowiem słabość kościelnych doktryn, skostniałe stanowisko wobec antykoncepcji, osób po rozwodzie, homoseksualizmu, kobiet. Wierni zadają księdzu wiele bardzo trudnych pytań; znajdują się w ciężkich sytuacjach życiowych i niestety ksiądz Jan nie jest w stanie dać im żadnej sensownej odpowiedzi, która nie stałaby w sprzeczności z nauką Kościoła, więc niezmiennie poleca modlić się, ufać i wierzyć. I to jest właśnie główna słabość tej książki: wiem, że Twoje życie i zdrowie jest zagrożone i masz już trójkę dzieci, ale antykoncepcja to grzech, módl się i ufaj Panu; módl się, wierz i ufaj; zastąp ufnością i modlitwą zdrowy rozsądek - tylko tyle jest w stanie powiedzieć ksiądz Jan, by nie wystąpić przeciw oficjalnym dyrektywom i trudno go za to winić, bo jest reprezentantem określonego środowiska i związanego z nim światopoglądu. Powtarza to więc jak zaklęcie, zalecając w każdej, nawet najbardziej skomplikowanej sytuacji, a jednocześnie unika konkretów i uchyla się od udzielenia odpowiedzi w typowo "kościelnym" duchu, bo wtedy z kolei musiałby stanąć w sprzeczności z rozumem. Ciekawe są fragmenty, w których ksiądz Jan mówi o hospicjum, cierpieniu i odchodzeniu, ostatnio obejrzanych filmach, małych radościach dnia codziennego, nie dając rad, skupiając się za to na własnych odczuciach i przemyśleniach. W tych momentach rozmowę czyta się z przyjemnością. Ocenę wystawiam książce, nie człowiekowi, a ta jest niestety zdawkowa i pełna konwencjonalnych sloganów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - mmonikaszy
mmonikaszy
Przeczytane:2017-07-20, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,
Avatar użytkownika - ewia101
ewia101
Przeczytane:2017-01-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2017, Mam,
Avatar użytkownika - angeliczka_1201
angeliczka_1201
Przeczytane:2016-11-19, Ocena: 6, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - olgaesz
olgaesz
Przeczytane:2016-11-06, Ocena: 6, Przeczytałam, 2016,
Avatar użytkownika - CicheBaBum
CicheBaBum
Przeczytane:2016-11-04, Chcę przeczytać,
Reklamy