Gregor i tajemne znaki

Wydawnictwo: iuvi
Data wydania: 2016-06-02
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-7966-022-3
Liczba stron: 368
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 5.13 (8 głosów)

Od wieków myszy – chrupacze – były zmuszone stale uciekać, przeganiane z zajmowanych przez nie terenów przez szczury. Teraz jednak chrupacze znikają, a młoda królowa Luksa, która zawdzięcza im życie, zrobi wszystko, by dowiedzieć się dlaczego. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Gregor i Botka wrócili z Podziemia, gdzie musieli pozostawić chorą mamę. Teraz przyłączają się do wyprawy, której celem ma być jedynie zdobycie informacji – Gregor jest szczęśliwy, że tym razem nie ciąży na nim żadna przepowiednia. Kiedy jednak wychodzi na jaw, jaki los czeka myszy i być może ludzi, wyprawa okazuje się dużo bardziej dramatyczna, niż podejrzewali – a chłopak zaczyna rozumieć, jakiemu proroctwu musi jeszcze stawić czoło. Moce Gregora zostają wystawione na śmiertelną próbę w tej pełnej napięcia i przygód przedostatniej części Kronik Podziemia.

Kup książkę Gregor i tajemne znaki

Opinie o książce - Gregor i tajemne znaki

Tęsknota to nieodłączna część naszego człowieczeństwa. Już od najmłodszych lat zmagamy się z jej potęgą, która potrafi mieć nieskończone granice. Miewa również wiele twarzy – począwszy od tej łagodnej, a zakończywszy na odznaczonej bólem, niosącej złe wieści. I każda z nich chociaż raz nawiedza wszystkich, rozkoszując się swoim drobnym zwycięstwem. Gregor i cała jego rodzina strasznie tęsknią za mamą chłopca, która z powodu choroby musiała pozostać w Podziemiu. Nastolatek widuje ją jedynie wtedy, gdy udaje się do tamtego świata z powodu treningów prowadzonych przez doświadczonego w boju szczura Ripreda. Jednak to nie zmienia sytuacji tej familii. Na całe szczęście może ona liczyć na panią Cormaci – wtajemniczoną we wszystko sąsiadkę. Nadchodzi dzień powrotu do Regalii, lecz Gregor i Botka nie robią tego z powodu kolejnej przepowiedni. Tym razem jest to spowodowane zwyczajnym zaproszeniem na imprezę urodzinową kuzyna Luksy. Rodzeństwo nie przeczuwa jednak tego, że zostanie ponownie uwikłane w niebezpieczne sprawy Podziemia. Tym razem będzie musiało pomóc królowej tego świata w odnalezieniu zaginionych chrupaczy, które niegdyś uratowały jej życie. Jedyną poszlaką dla poszukiwaczy myszy są złowrogie, tajemne znaki pozostawiane przez nieznanego sprawcę. Co jest prawdziwym powodem zniknięcia chrupaczy? Czy rodzeństwo pomoże Luksie rozwikłać tę niezwykle ciężką zagadkę ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - StillChangeable
StillChangeable
Przeczytane:2016-06-12, Przeczytałam,
Kolejny raz miałam okazję wrócić do tajemniczego Podziemia, by wraz z Gregorem i pozostałymi bohaterami móc przeżywać niezwykłe przygody. Książka "Gregor i tajemne znaki" autorstwa Suzanne Collins to już przedostatnia część serii, jaka miała zarówno swoje plusy, jak i minusy, lecz co najważniejsze - z każdym kolejnym tomem okazywała się coraz lepsza, niosąc ogrom emocji. Tak, jak wielokrotnie wspominałam, że historia skierowana jest bardziej ku młodszym czytelnikom, tak jednak obecnie mam wrażenie, że z każdą kolejną częścią tak naprawdę seria przybiera o wiele poważniejszą tematykę i chociaż główny bohater to zaledwie jedenastolatek, opowieść będzie idealna dla każdego, bez względu na wiek.Od ostatniej wyprawy minęło kilka miesięcy, jednak w życiu Gregora wszystko uległo zmianie. Chłopiec wciąż ma na sobie mnóstwo blizn przypominających ostatnie wydarzenia, jego mama wciąż pozostaje w Podziemiu, gdzie powoli wraca do zdrowia, z kolei tata zajmuje się całym domem sam nie będąc jeszcze w pełni sił. Dobrze, że jest chociaż Pani Cormaci, którą wtajemniczono w ten niezwykły świat i jaka to ciągle pomaga rodzinie Gregora. Wkrótce chłopiec ponownie bierze udział w wyprawie, celem której jest odnalezienie informacji zapisanych w tajemnych znakach. Wraz z Botką wraca więc do Podziemia. Tym razem nie ciąży na nim żadna przepowiednia, lecz okazuje się, że wszystko wcale nie będzie łatwiejsze ...
(czytaj dalej)
Przypominam, że seria "Kroniki Podziemia" opowiada o 12-letnim chłopcu o imieniu Gregor, który przez przypadek odkrywa niezwykłą krainę, znajdującą się pod współczesnym Nowym Yorkiem. Żyją w niej fantastyczne, ludzkich rozmiarów stwory. Gregor wraz ze swoją młodszą siostrzyczką Botką powrócił do Podziemia , aby odwiedzić swoją mamę, która jeszcze nie wydobrzała po chorobie. Wizyta miała być krótka, ale jak to bywa chłopiec ponownie został wciągnięty w wir wydarzeń. Królowa Luksa otrzymała niepokojącą wiadomość od Chrupaczy - myszy potrzebują jej pomocy. Dziewczyna bez chwili wahania wyruszyła na pomoc, a w raz z nią oczywiście Gregor. W książce czeka na nas mnóstwo niebezpieczeństw, konfliktów oraz tajemnic. Chociaż kilka rzeczy było dość przewidywalnych, ale że lektura skierowana jest do młodszego odbiorcy, więc nie szukam dziury w całym. Nie da się ukryć, że tom IV jest najmroczniejszy ze wszystkich książek serii. Gregor to ciekawa postać, która z każdym tomem dorośleje. Chłopiec bierze udział w krwawej walce na miecze z wężami, ale zdaje sobie sprawę, że przemoc nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Nie jest również zachwycony, kiedy wraz z Luksą okłamują dorosłych, aby móc bez przeszkód wyruszyć do Chrupaczy. Dziewczyna w tym tomie się nie popisała. Wydaje mi się, że podjęła decyzję o wypowiedzeniu wojny Szczurom pod wpływem emocji, a nie logicznych przemyśleń. Jest w końcu królową, więc przede wszystkim powinna mieć na uwadze swoich poddanych. Wątek młodzieńczej miłości Luksy i Gregora jest coraz bardziej rozwijany. Miałam wrażenie, że ten tom czytało się najszybciej ze wszystkich. Czuję pewien niedosyt, ponieważ historia zakończyła się w ważnym momencie. Cóż będzie dalej? Jak zakończą się losy Gregora i Podziemia? Nie mogę doczekać się kolejnego, finałowego już tomu.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Zakladka
Zakladka
Przeczytane:2016-08-28, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
To zdecydowanie najsłabsza część jak do tej pory "Kronik podziemia". Lekko zawiodłam się na tym co stworzyła autorka. Brakowało mi tu kilku rzeczy, mimo iż naprawdę nie oczekiwałam wiele. Liczyłam na ciekawą historię, porywającą przygodę i rozwój relacji pomiędzy bohaterami. I mimo iż wszystko to zostało tu zawarte, to było to w zbyt małej ilości. Historia n samym początku jest bardzo ciekawa. Dowiadujemy się o nowych okolicznościach i nadchodzącej nowej przygodzie. I tak ciągnie się to przez jakiś czas. Potem niestety wszystko idzie w dół. Niby akcja cały czas się toczy, ale jej bieg, bardzo mnie nużył i zniechęcał do czytania. Następnie pojawiało się coś co podnosiło atrakcyjność książki, ale trwało to przez chwilę. Po tym następował znów, fragment mniej ciekawy. Takie wahania, raz mnie interesowały, raz nie. Pisząc o tym mam wrażenie, iż moja opinia zostanie odebrana bardzo negatywnie. W zasadzie sama treść mi się bardzo podobała. Niestety z wykonaniem było nieco gorzej, jak już pisałam. Interesowało mnie co stało się z myszami i jaka jest rola owych tajemniczych znaków. Brakowało mi jednak budowania napięcia oraz większej ilości momentów zaskoczenia. I mimo iż bardzo chciałam sie dowiedzieć jak to się zakończy, to czytanie szło mi przez to wszystko bardzo mozolnie. Podobały mi się tu natomiast bardzo relacje między bohaterami. Kolejny raz pokazano tu ich waleczność i potęgę. Autorka nieraz już udowodniła iż potrafią oni strzec siebie nawzajem i zabiegać o swoje względy. Jak u ludzi występuje tu zazdrość, złość czy zawiść. Ale pełno jest też tych pozytywnych emocji. W ogólnym rozrachunku całość mi się dość podobała, ale nie w pełni mnie satysfakcjonowała. Jak już napisałam, pewnych elementów mi brakowało. Liczę jednak na to iz piąty tom będzie o niebo lepszy i mnie w pełni zadowoli. Czas pokaże.
Link do opinii
Avatar użytkownika - dobraksiazka
dobraksiazka
Przeczytane:2016-07-22, Ocena: 4, Przeczytałem,
Niegdyś Podziemie wydawało się Gregorowi obce i mało przyjemne. Opuszczanie rodziny by wypełniać kolejne misje nie sprawiało mu przyjemności, jednak odkąd zaprzyjaźnił się z Luksą i zespolił z nietoperzem Aresem, to wraca tam z chęcią. Również jego malutka siostra Botka uwielbia spędzać tam czas bawiąc się z karaluchami i innymi mieszkańcami Podziemia. Podczas jednej z wizyt chłopiec natyka się tam na Mortifera, śnieżnobiałego szczura, który wyrósł od poprzedniego spotkania na prawdziwego olbrzyma i zamierza przewodzić Zębaczom. Kolejnym problemem jest fakt, że Chrupacze zniknęły ze swoich ziem i zaniepokojona tym dziwnym zdarzeniem Luksa musi rozwiązać zagadkę. Młoda królowa prosi Gregora o pomoc w poszukiwaniu zaginionych myszy i wkrótce dzięki zrządzeniu losu w podobnym składzie jak niegdyś bohaterowie wyruszają w poszukiwaniu przygód. Seria "Kroniki Podziemia", mimo że jest przeznaczona raczej dla młodszego czytelnika, to mi już od pierwszego tomu bardzo przypadła do gustu. Podobają mi się wyraziści bohaterowie, którzy bez problemu odróżniają dobro od zła, są honorowi i pomimo młodego wieku postępują słusznie i kierują się własnymi poglądami. Również w tej części musieli podejmować trudne decyzje, które mogłyby sprawiać trudności nawet dorosłym. Troszkę irytowała mnie relacja głównych bohaterów, którzy ciągle się na siebie obrażali i kłócili, ale można to wytłumaczyć wiekiem dojrzewania. Akcja jak zwykle rozwijała się w ciekawy sposób i wszystko zostało zaplanowane w taki sposób, żeby czytelnik się nie nudził, a ze zniecierpliwieniem wyczekiwał na to, co będzie dalej. Barwne opisy oczywiście pobudzały wyobraźnię, a lekkie pióro Suzanne Collins sprawiło, że nawet nie zauważyłam, kiedy skończyłam czytać ostatnią stronę. Sposób pisania jest bez wątpienia ogromnym plusem jej twórczości, z tego względu, że jej książki czyta się szybko i z przyjemnością. Podsumowując, czwarta część była moim zdaniem równie dobra jak pozostałe. Cała historia rozwijała się płynnie i nie miałam wrażenia, żeby jakieś wątki powstały na siłę. Ogólnie polecam sięgnąć po tę serię, szczególnie w wakacyjnym czasie, bo gwarantuje ona możliwość całkowitego relaksu i mile spędzonego czasu
Link do opinii
Avatar użytkownika - ClaudiaAnn
ClaudiaAnn
Przeczytane:2016-06-22, Ocena: 6, Przeczytałem,
Czego oczekuje się od wojownika? Poświęcenia, męstwa, odwagi. Większość widzi go w dobrym świetle, pragnie być jak on i ratować świat. Jednak to nie wszystko. Co z ceną, którą trzeba zapłacić za takie życie? Co z cierpieniem, śmiercią, brzemieniem na barkach, które z czasem staje się nie do zniesienia? Gregor i Botka wypełnili kolejną przepowiednię i wrócili z Podziemia. Jednak wciąż nie mogą żyć w spokoju. Coś złego zaczyna dziać się z chrupaczami, a młodziutka królowa Luksa jest w stanie zrobić wszystko, aby im pomóc. Chłopiec dołącza do wyprawy, która ma na celu odkrycie znaczenia tajemnych znaków. Jednak żaden z jej członków nie przypuszczał, że to dopiero początek czegoś znacznie gorszego. I wymagającego większego poświęcenia, niż by sądzili... Co tak naprawdę kryje się za tajemnymi znakami? Już na samym początku muszę przyznać, że z każdym kolejnym tomem "Kronik Podziemia" coraz bardziej wciągam się w ten świat. Mimo, że jest to lektura bardziej dla młodszych czytelników, to ja także potrafiłam odnaleźć w niej coś dla siebie. Suzanne Collins potrafi urzec każdego, bez względu na wiek. W powieści został ukazany podziemny świat, w którym żyją istoty pozornie podobne do tych, które sami znamy. Tym razem autorka skupiła się na chrupaczach, które w naszym świecie są po prostu myszami, ale w znacznie większych rozmiarach. Kraina ta nie mogła słynąć z pokoju. Gatunki walczyły o dominację, nie brakowało intryg i trudnych do rozgryzienia przepowiedni. Bohaterowie byli mocną stroną - barwni i wyraziści. Pomimo swojego młodego wieku byli zdolni do wielkich poświęceń. I to właśnie w nich lubiłam. Byli świadomi, że coś może się nie udać, co gorsza, że mogą zginąć. Jednak istotniejsze były losy Regalii i istot zamieszkujących Podziemie. Czułam się do nich przywiązana i trzymałam kciuki za powodzenie ich misji. Ale jak to zwykle bywa: nie ma zwycięstwa bez ofiary... Coraz bardziej zaczęłam zwracać uwagę na relacje pomiędzy Gregorem a Luksą. Podobała mi się przyjaźń, która ich łączyła. Z każdym spotkaniem stawała się coraz silniejsza. Ciężkie przeżycia zbliżyły ich do siebie i dzięki temu zbudowali wzajemne zaufanie. Chyba żadnych postaci tak nie polubiłam jak tej dwójki razem. Podsumowując, "Gregor i tajemne znaki" to opowieść o sile przyjaźni i poświęceniu dla innych. Książka została napisana prostym językiem i bardzo szybko się ją czyta. Spędziłam przy niej kilka bardzo przyjemnych chwil i muszę przyznać, że z każdą kolejną częścią przygód młodego furiasty coraz bardziej przywiązuję się do świata przedstawionego przez Suzanne Collins. Po raz kolejny się nie zawiodłam i wyczekuję ostatniego tomu. Polecam tę serię zarówno tym starszym, jak i młodszym czytelnikom. Z pewnością każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Zdecydowanie warto!
Link do opinii
Tym razem na Gregora nie czeka żadna przepowiednia. Wydawać by się mogło, ze wszystko wraca do normy: nie ma więcej przepowiedni, klątw i wielkich wojen. Matka chłopaka zdrowieje i lada moment będzie mogła wrócić do domu. A jednak? Podczas zabaw na stadionie zwiadowcy wręczają Królowej jej koronę, która okazuję się symbolem niebezpieczeństwa i potrzebie pomocy. Tylko kto jej potrzebuje i dlaczego? Czemu przy każdym nowo odkrytym miejscu pojawia się ten sam symbol? Co on oznacza? I jakie niebezpieczeństwa czekają na bohaterów? Po "Gregor i Klątwa Stałocieplnych" ten tom miał rozpieniczać system, czy tak się stało? Zdecydowanie TAK! ? To co tu znalazłam, nigdy bym nie przypuszczałam, że się wydarzy. Myślałam, że jako książka dla młodszego czytelnika, nie będzie tu aż tyle drastycznych scen. Od samego początku jest akcja, tajne misje i ucieczki. Bohaterowie starają się pomóc małym przyjaciołom, jednak przy tym bardzo często wpadają w kłopoty. Teraz już nie wiadomo kto jest twoim przyjacielem, a kto wrogiem. Właśnie! Jest jedna rzecz do której chce się przyczepić, mianowicie królowa Luksa! Od połowy książki strasznie działała mi na nerwy. Irytowało mnie jest zachowanie i to że w jednej chwila chciała skoczyć w lawę, a zaraz nagle wymyślała genialne plany! I te jej "akty poświęcenia" ;-; Rozumiem że ma tylko 12 lat, ale Gregor ma tyle samo i jest normalny! O reszcie bohaterów to się nie wypowiadam, bo zdania o nich nie zmieniłam: Botkę kocham, Aresa bardzo szanuję, Temp jest słodki i kochany, Hazard mnie troszeczkę przerażał i Howard robił za tego myślącego. Podsumowując "Gregor i Tajemne znaki" to świetna kontynuacja. Pełna akcji, tajemnic, walki i śmierci. Po bardzo dobre wprowadzenie do wielkiego finału serii, który może okazać się najlepszą częścią ze wszystkich. Dlatego serdecznie Wam ją polecam, bo nie zawiedziecie się!
Link do opinii
Avatar użytkownika - WybebeszamyBooks
WybebeszamyBooks
Przeczytane:2016-06-07, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Wiele można powiedzieć o książkach Suzanne Collins. Jestem jej szczerą i zagorzałą fanką. Ta pani potrafi pisać książki dla młodzieży, dorosłych i dzieci, a robi to z równą powagą i humorem. Idealnie rozdziela te dwa słowa uzyskując równowagę. To właśnie one czynią jej książki tak przystępnymi. Wielu mogłoby zarzucić, że to przecież książka dla dzieci, "nie będę tego czytał", "to zbyt dziecinne jak dla mnie". Jak sztampowo. Jak... ślepo. Odważę się przypomnieć, że w każdym z nas żyje dziecko, które od czasu do czasu potrzebuje wytchnienia od ciągłego stresu. Odrzućmy książki historyczne i zanurzmy się w świat fantazji rodem z Piotrusia Pana i Gumisi. To nic wstydliwego. To normalne. To uspokaja i otwiera nas na świat, który dla przeciętnego dorosłego, zabieganego i steranego życiem, pozostaje jedynie mignięciem zauważanym kątem oka. To świat dziecka. Nie jest głupi. Nie jest ograniczony. I na pewno nie jest pretensjonalny czy niedojrzały. Dzieci to istotki, które często przewyższają nas domyślnością i rozgarnięciem. Ich rzeczywistość jest mniej skomplikowana, ale przez to bardziej bezpośrednia. Właśnie taki jest Gregor i wszyscy inni bohaterowie. Taka jest historia, którą wykreowała autorka. Świat powstały na fundamentach wyobraźni, czystej i dziecięcej, jest niesamowity. Pełen kolorów, mówiących zwierzaków, śmiechu i prostego przesłania. Nie oznacza to jednak, że pozbawiony jest ważnych wartości. Książka wciąga nas w świat, gdzie śmierć nie może być oszukana, gdzie przyjaźń, miłość i zaufanie to coś, co trzeba pielęgnować i strzec. Collins porusza ważną tematyka, nie uchyla się od odpowiedzi, a jednocześnie prowadzi dialogi i akcję w taki sposób, by porwać nasze serca. Nie chcę zdradzać fabuły, ale ze szczerym sercem mogę powiedzieć, że to jak dotąd najbardziej ekscytująca część z serii. Choć pewnie piszę tak o każdej z nich, ponieważ coraz bardziej wkręcam się w tę historię. Jest zaskakująco, jest niebezpiecznie, akcja gna do przodu, a Gregor zostaje postawiony przed wyborem, który może wszystko na zawsze zmienić. Co wybrać? Jak postąpić. Kogo poświęcić? Suzanne Collins wbrew pozorom nie wyzbyła się do końca brutalności życia. Zawoalowała je, uczyniła przystępnym i nie tak jarzącym, jednak ono wciąż żyje w jej książkach. Co jest wielkim plusem, ponieważ czyni je jeszcze bardziej ekscytującymi, prawdziwymi. Ta książka nie tylko bawi, ale również uczy, i młodych, i starych. "Gregor i tajemne znaki" to lektura dla osób, które mają w sobie choć niewielką cząstkę dziecka, które pragną chwili swobody. Autorka umiejętnie łączy realizm i fantazję. Daje przedsmak wielkiego finału i zagrzewa do walki o wszystko, co ma w życiu znaczenie. Naprawdę warto przeczytać :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2016-06-07, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam,
NOWE KŁOPOTY GREGORA Oto czwarty już tom debiutanckiej serii Suzanne Collins, autorki niezwykle popularnych ,,Igrzysk śmierci". Wprawdzie przygody Gregora to zupełnie inny rodzaj opowieści, lżejszy i przeznaczony dla młodszego grona czytelników, jednak jak zawsze u tej autorki, intrygujący, ciekawy i zabierający czytelników w podróż do niezwykłego świata, jaki w ukryciu przed wzrokiem zwykłych ludzi, rozciąga się głęboko pod współczesnym Nowym Jorkiem. Od ostatniego powrotu Gregora z Podziemia minęło kilka miesięcy, ale świat naziemny nie jest dla naszego bohatera zbyt przyjemnym miejscem. Mama pozostaje pod Nowym Jorkiem, gdzie wciąż jest leczona przez mieszkańców niezwykłej krainy, tata nadal nie wyzdrowiał w pełni, a sam Gregor, pełen blizn, które nie zdążyły zniknąć z jego ciała, nie może nawet wyjść z krótkim rękawem, nie mówiąc już o pójściu na basen. Ale los znów sprawia, że chłopiec i jego młodsza siostra Botka powracają do Podziemia by wziąć udział w wyprawie, której celem jest zdobycie informacji zapisanej w tajemnych znakach. Proste zadanie? Wydawałoby się, że tak. Na Gregora nie czeka już przecież żadna przepowiednia, niebezpieczeństwo raczej nie powinno zagrażać całemu przedsięwzięciu. A jednak! Tajemnicze zniknięcia myszy staną się także ostrzeżeniem dla ludzi, na których być może czeka taki sam los... A cóż to za los? Tego już dowiecie się sięgając po czwarty, przedostatni tom ,,Kronik Podziemia". A sięgnąć jest po co. Jeśli podobały się Wam poprzednie trzy tomy, tym razem też czeka na Was porcja znakomitej zabawy w towarzystwie doskonale znanych już bohaterów w znanej już dobrze scenerii. Akcja tym razem bliższa jest już ostatecznemu rozwiązaniu, coraz więcej nowych rzeczy wychodzi na jaw, dzieje się także mnóstwo. Kulminacja jeszcze nie nadciąga, ale ,,Tajemne znaki" wprowadzają do niej w intrygujący sposób. A polski wydawca dla spragnionych ciągu dalszego czytelników dołączył w tym tomie pierwszy rozdział ostatniej części. Książka, jak pozostałe z tej serii, została napisana w sposób lekki, prosty i szybki w odbiorze, co w połączeniu z dużą czcionką sprawia, że cykl o Gregorze doskonale nadaje się dla dzieci do samodzielnego czytania. Szczególnie, że modny gatunek, jaki reprezentuje, oraz wplecenie w całość doskonale znanych, bajkowych motywów, zachęca młodych odbiorców do zagłębienia się w lekturę. Dlatego też polecam go Waszej uwadze. Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/06/07/gregor-i-tajemne-znaki-suzanne-collins/
Link do opinii
Inne książki autora
Gregor i klątwa stałocieplnych
Suzanne Collins0
Okładka ksiązki - Gregor i klątwa stałocieplnych

Po wypełnieniu dwóch przepowiedni przychodzi kolej na Przepowiednię Krwi, która wymaga, by Gregor i Botka wrócili do Podziemia i uratowali jego mieszkańców...

Igrzyska śmierci
Suzanne Collins0
Okładka ksiązki - Igrzyska śmierci

"Igrzyska śmierci", pierwszy tom bestsellerowej trylogii Suzanne Collins, trafia do kin! To opowieść o świecie Panem rządzonym przez okrutne władze, w...

Reklamy