Korporacja

Wydawnictwo: Niebieska Studnia
Data wydania: 2007
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-60979-00-6
Liczba stron: 368
Dodał/a książkę: Autor X

Ocena: 0 (0 głosów)

Kiedy Stephen Jones zaczyna pracę w korporacji, nawet nie podejrzewa, że wkrótce po mistrzowsku będzie mógł zdefiniować słowo "absurd". Pierwszego dnia ze zdumieniem obserwuje potworną awanturę o pączka, która kończy się wyrzuceniem człowieka z pracy. Potem dowiaduje się, że nikt w korporacji nie ma pojęcia, czym się ona zajmuje. Kiedy Jones widzi, że sekretarka siedzi w sali konferencyjnej po to, żeby sala wyglądała na zajętą, ma wrażenie uczestniczenia w jakimś szaleństwie. Być może wytrzymałby więcej dla kariery. Nie może jednak znieść, że w korporacji nie ma człowieka, a są Zasoby Ludzkie. W obronie godności ludzkiej, która jako taka w tej firmie nie istnieje, decyduje się na walkę z systemem.

Kup książkę Korporacja

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - mrowka
mrowka
Przeczytane:,
O ile do publikacji sygnowanych przez wydawców mianem „powieści satyrycznych” podchodzę z dużą dawką nieufności i ostrożności, o tyle w „Korporacji” Maxa Barry’ego zakochałam się niemal od pierwszego słowa. Niebieska Studnia opublikowała książkę obnażającą i wyśmiewającą mechanizmy działania wielkich firm, jest przy tym „Korporacja” historią niepodobną do szeregu innych.   Korporacja Zephyr zajmuje się organizacją i sprzedażą programów szkoleniowych. W deklaracji celów specyficznym branżowym slangiem – nowomową zapisane zostało, że „Korporacja Zephyr stawia sobie za cel budowę i konsolidację wiodących pozycji na wybranych rynkach, stwarzając dochodowe szanse wzrostu przez umacnianie współdziałania między wewnętrznymi a zewnętrznymi działami firm i koordynację strategicznego skonsolidowanego podejścia w celu maksymalizacji zysków swoich akcjonariuszy”. W Korporacji Zephyr nic nie dzieje się zgodnie z logiką. Awantura o zjedzonego pączka urasta do rangi końca świata, ktoś może za to nawet wylecieć z pracy. Część pracowników dostaje identyfikatory bez imienia, co sprawia, że wszyscy zwracają się do nich po nazwisku. Windą nie da się dostać na wyższe piętra – do siedziby władz korporacji, nikt nie widział szefa, a decyzje zwierzchników są często niezrozumiałe i absurdalne.   Każda, nawet najbardziej niewinna ...
(czytaj dalej)

Opinie o książce - Korporacja

Reklamy