Lot sowy

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2015-01-26
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788377855300
Liczba stron: 356
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 4.2 (5 głosów)

Rodzice Dariana byli myśliwymi, którzy w Lesie Pelagirskim łapali w pułapki istoty zmienione przez magiczne burze, a potem sprzedawali

ich fantastyczne skóry. Darian jednak nie towarzyszył im w ich ostatniej wyprawie do Pelagiru - polowania, z którego nigdy nie wrócili. Obecnie

Darian jest uczniem czarodzieja Justyna, życzliwego starca, który uparcie twierdzi, że Darian ma ,,talent". Jednak pogrążony w rozpaczy

po stracie rodziców chłopiec nie jest zainteresowany magią i zamiast się uczyć, szuka pociechy w lesie, gdzie ukryty wśród olbrzymich drzew

samotnie przeżywa żałobę.

I to właśnie ze swojej kryjówki na skraju Lasu Pelagirskiego Darian widzi atak północnych barbarzyńców na swoją wieś.

Samotny i bezsilny ucieka w głąb lasu. Nie wie jednak, że w odwiecznych ostępach zamieszkują Jastrzębi Bracia, lud staroży-tny i magiczny,

a ucieczka doprowadzi go do odkrycia, którego ani Justyn, ani rodzice nie mogli przewidzieć...

Kup książkę Lot sowy

Opinie o książce - Lot sowy

Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:2015-03-22, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2015,
 Czego tak naprawdę oczekujemy od kolejnej powieści fantasy..? Czy nowych, niezwykłych światów, w których żyją intrygujący bohaterowie? Czy też może powrotów do dobrze Nam już znanych miejsc, historii i motywów, które od dziesięcioleci goszczą, w mniejszym lub większym stopniu, na stronach niemalże każdej powieści tego gatunku..? Odpowiedzi zapewne rozłożą się mniej więcej po połowie, w zależności od gustów i oczekiwań czytelników. I nawet jeśli tylko (lub aż) 50 % z nich wskaże na drugą z powyższych odpowiedzi, to będzie to świadczyć niewątpliwie o tym, iż fantastyka jest, będzie, i musi być wtórna, gdyż m.in. za to właśnie ją kochamy..;) Dobra opowieść fantasy jest bowiem jak powrót do krainy dzieciństwa i dziecięcej przygody, której nie trzeba na siłę udoskonalać i modyfikować.., ot wystarczy że po prostu będzie ona na Nas czekać z otwartymi rękoma i sprawiać Nam autentyczną radość i przyjemność;). Doskonałym potwierdzeniem tej oto tezy w odniesieniu do literatury fantasy jest powieść pt. "Lot sowy", autorstwa duetu  - Mercedes Lackey, Larry Dixon, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Zysk i S-ka.   "Lot sowy" to opowieść czerpiąca i wzorująca się na dokonaniach największych tuz fantastyki, z samym C.S.Lewisewm oraz Ursulą Le Guin na czele. Oto bowiem poznajemy głównego bohatera - Doriana, który jest jedynym synem ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Tala_1986
Tala_1986
Przeczytane:2015-03-09, Ocena: 3, Przeczytałam, Do recenzji,
Tajemnicza okładka, od której ciężko oderwać wzrok... Interesujący blurb... Wysokie oceny na Goodreads... Pozytywne recenzje innych powieści, jakie wyszły spod palcy autorów... Intrygujący tytuł trylogii... i całego uniwersum... To były główne czynniki, przez które moja ochota na zapoznanie się z Lotem sowy, rosła z każdym dniem. Jak to jednak naprawdę wyszło? Zaraz się przekonacie. Darian terminuje u miejscowego czarodzieja. Nie jest to jednak zajęcie, którym chciałby się zajmować. Chłopak wolałby bowiem tak jak jego rodzice, zajmować się myślistwem. Łapać niesamowite stworzenia z lasu Pelagirskiego dla ich skór, za które mógłby dostawać spore kwoty pieniędzy. Niestety możliwość nauki tego fachu została mu odebrana wraz ze śmiercią rodziców, którzy z tego się utrzymywali. Po ich zaginięciu, Darianem zajęła się cała społeczność Zagajniki Errolda. To oni zadecydowali u kogo chłopak ma pobierać nauki. Mało tego, na każdym kroku starają się oczernić jego rodziców. Niestety to wraz z ciągłym strofowaniem chłopaka odnosi zupełnie odwrotny skutek. Darian często się buntuje i wymiguje od powierzonych zadań oraz nauki. Podczas odbywania kary za jeden z takich wyskoków dochodzi do napaści na Zagajnik. Chłopak na rozkaz Justyna ucieka do lasu, w którym żyją Jastrzębi bracia. Kto zaatakował wioskę? W jakim celu to zrobił? Co się stanie z Darianem? Mercedes Lackey i Larry Dixon to amerykańscy pisarze, którzy duet tworzą nie tylko w pracy, ale i także w życiu prywatnym. Razem zaczęli tworzyć jeden z najobszerniejszych cykli fantastycznych, jakie się do tej pory pojawiły - Kroniki Valdemaru. Trylogia Sowiego Maga, ze swoim pierwszym tomem noszącym tytuł Lot sowy, jest jego częścią. Przyznam, że byłam naprawdę zaintrygowana, kiedy brałam książkę do ręki. Wszystko z powodu blurbu, który niczego nie zdradza, a także okładki, która wręcz mnie hipnotyzowała. Dlatego z tym większym zapałem zabierałam się za lekturę. Niestety już na początku mój zapał został dość mocno ostudzony. Wszystko z powodu samego początku, przez który dość ciężko jest przebrnąć, ponieważ czytamy przede wszystkim o ciągłych żalach i złościach Dariana wobec mieszkańców jego wioski i ogólnie do całego świata, bo jego życie nie potoczyło się tak, jakby sobie tego życzył. Właśnie, jeżeli jesteśmy już przy protagoniście. Chłopak jest raczej bohaterem, którego ciężko polubić. Ja rozumiem, że stracił rodziców w młodym wieku, a ludzie z wioski nie dają mu możliwości na żałobę po nich, a co za tym idzie ma prawo zachowywać się tak jak to ciągle robi. No ale ile razy można czytać w kółko o jednym i tym samym? To jego ciągłe wściekanie się bez powodu, wyżywanie na jedynej osobie, która nie starała się go traktować jak nastoletniego przestępcy, niewywiązywanie się ze swoich obowiązków, a przede wszystkim ciągłe użalanie się nad sobą, doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Często, gęsto miałam ochotę albo sama walić głową w ścianę ze złości lub raz po raz zdzielić Dariana trzymaną w rękach książką. Trzeba Wam wiedzieć, że nie zdarzył mi się to od czasów Gena z Polowania Andrew Fukudy. Na szczęście to jedyne minusy, choć dość istotne, jakie znalazłam w powieści, a na które w końcu przestałam zwracać uwagę, kiedy na pierwszy plan wysunęły się opisy miejsca akcji. Muszę przyznać, że świat Valdenmaru jest naprawdę zachwycający, chociaż dane mi było poznać jedynie niewielką jego część. Różnorodność istot magicznych, jakie możemy spotkać (np. gryfy lub dyheli), legendy, ukształtowanie, polityka, to wszystko zostało doskonale przemyślane i dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Fabuła, choć początek jest dość ciężki, z czasem mocno wciąga. Autorzy mieli na nią naprawdę fajny pomysł i trzeba przyznać, iż w dużej mierze udało im się wykonać go i przekazać praktycznie w pełni. Na to naprawdę nie można narzekać, zwłaszcza kiedy weźmie się pod uwagę fakt, że jest to pierwszy tom trylogii, którego głównym zadaniem jest wprowadzenie czytelnika nie tylko w historię Dariana, ale także jako takie zaznajomienie ze światem, w jakim żyje protagonista. Dlatego tym bardziej byłam zachwycona momentami, w których Lackey i Dixon wtrącali w fabułę fragmenty historii Valdenmaru oraz lasu, jaki otacza osadę, w jakiej mieszka Darian. Lot sowy budzi we mnie naprawdę mieszane uczucia. Z jednej strony wkurzający bohater i ciężko do przebrnięcia początek jakoś nie nastrajają do ponownego sięgnięcia po dalsze części tej trylogii. Z drugiej - cudownie rozbudowany świat pełen magii i niespotykanych istot, zarówno tych dobrych, jak i tych najbardziej mrocznych, sprawia, że czuję ogromny niedosyt i nie mogę się doczekać, kiedy będzie mi dane dalej go zgłębiać. U mnie ta druga strona bierze jednak górę, dlatego z chęcią sięgnę po dalsze losy Dariana. Być może wszystko się rozwinie i lektura stanie się większą przyjemnością. Was natomiast zachęcam do samodzielnego rozważenia, czy chcecie na własnej skórze przekonać się, jak odbierzecie opowieść zamkniętą na kartach Lotu sowy. http://gardensofimagination.blogspot.com/2015/03/lot-sowy-mercedes-lackley-i-larry-dixon.html
Link do opinii
Trudno mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Cenię sobie dobrą fantastyczną historię, a do takich z pewnością mogę zaliczyć ,,Lot sowy". Zaintrygowała mnie, zaczarowała swym światem, a podczas lektury, z każdą stroną przypominałam sobie, dlaczego tak bardzo lubię ten gatunek. Jednak troszeczkę się przy niej zmęczyłam. Z reguły jestem cierpliwą osobą, jednak tutaj nieco podkręciłabym tempo akcji. Uwielbiam też opisy, jednak w tej powieści doprowadziły mnie do zbyt szybkiego końca - stąd rozczarowanie, bo przy takim rozwoju wypadków liczyłam, że to wydłuży nieco historię, a nie odwrotnie. Ale to dopiero początek trylogii, dlatego liczę na rozwinięcie. A przy takim piórze i wyobraźni, jaką posiadają autorzy, jest na co liczyć...
Link do opinii
Avatar użytkownika - saphereaude
saphereaude
Przeczytane:2016-03-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Nostrid
Nostrid
Przeczytane:2016-02-13, Ocena: 3, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Avatar użytkownika - hubert2012
hubert2012
Przeczytane:2015-10-30, Przeczytałem, Mam,
Inne książki autora
Oczy sowy
Larry Dixon0
Okładka ksiązki - Oczy sowy

 Dla Dariana nadszedł czas, by powstać i walczyć! Minęły cztery lata od czasu, gdy rodzinna wioska Dariana została złupiona i spalona przez hordę barbarzyńców...

Rycerz sowy
Larry Dixon0
Okładka ksiązki - Rycerz sowy

Zwieńczenie trylogii o Sowim Magu   Przyszłość Valdemaru leży w rękach Sowiego Maga.   Ile poświęci dla tych, których najbardziej...

Recenzje miesiąca
Sankofa. Nie zmarnuj życia
Tomasz Gaj OP, Magdalena Pajkowska
Okładka książki - Sankofa. Nie zmarnuj życia
Elementarz dla rodziców
Jacek Mycielski
Okładka książki - Elementarz dla rodziców
Pensjonat pod Świerkiem
praca zbiorowa
Okładka książki - Pensjonat pod Świerkiem
Frida Kahlo prywatnie
Suzanne Barbezat
Okładka książki - Frida Kahlo prywatnie
Detektyw Bzik
Anna Paszkiewicz
Okładka książki - Detektyw Bzik
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy