Okładka książki - Mam na imię Lucy

Mam na imię Lucy

Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2016-05-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-8032-101-4
Liczba stron: 328
Dodał/a książkę: edytka222

Ocena: 4.63 (8 głosów)

Gdy Lucy trafiła do szpitala, wszyscy spodziewali się, że czeka ją jedynie prosty zabieg. Jednak po operacji jej stan gwałtownie się pogorszył – zamiast wrócić do domu po kilku dniach, Lucy utkwiła w szpitalu na długie miesiące. Pewnego dnia do jej pokoju wchodzi niespodziewany gość: matka, z którą Lucy od wielu lat nie miała kontaktu. Kobiety próbują odtworzyć łączącą ich kiedyś więź, rozmawiając o ludziach, których Lucy znała w dzieciństwie. Prawdziwą siłą powieści jest jednak to, co niedopowiedziane – przestrzeń między słowami Lucy wypełnia własnymi wspomnieniami o dorastaniu w małym miasteczku w Illinois, wśród rodzinnych tajemnic i konfliktów; o coraz bardziej rozchwianym małżeństwie; wreszcie, o drodze do zostania pisarką.

Kup książkę Mam na imię Lucy

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinie o książce - Mam na imię Lucy

Avatar użytkownika - FireDancer
FireDancer
Przeczytane:2016-09-25, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Znane jest Wam uczucie, kiedy sięgacie po książkę, po której nie spodziewacie się zbyt wiele? Książkę, która właściwie nie przyciąga ani okładką, ani opisem, a jej gabaryty nie są zbyt wygórowane. W końcu książkę, która swoją prostotą i wewnętrzną głębią zapada głęboko w sercu i pamięci? Takie właśnie uczucie towarzyszyło mi podczas lektury tejże książki.      Elizabeth Strout jest autorką bestsellerowej powieści Olive Kitteridge, za którą otrzymała nagrodę Pulitzera w 2009 roku. Autorka we wszystkich swoich powieściach ma niezwykle prosty, trafiający do czytelnika styl i język. Pod przykrywką prostoty zawsze kryje się jednak coś więcej.       Krótka niepozorna treść. Do kobiety leżącej w szpitalu przyjeżdża matka. Po długiej rozłące kobiety mają okazję spędzić ze sobą trochę czasu, porozmawiać, wyjaśnić pewne sytuacje. Opowieść o braku nici porozumienia pomiędzy matką a córką. Dwie najbliższe sobie osoby, których serca były tak blisko siebie, zdecydowanie się oddaliły i choć przez długi czas biły tym samym rytmem, to oddzielnie od siebie.      Nie raz i nie dwa pisałam już o dość krótkich książkach. Coraz bardziej doceniam to, jak autor w krótkiej formie potrafi przekazać wszystko to, co myśli i czuje. To nie lada wyzwanie stworzyć coś niezwykle dobrego w krótkiej formie. Jestem pełna podziwu ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - hania_sr
hania_sr
Przeczytane:2016-07-12, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki,
Majstersztyk, słusznie robi furorę. POLECAM. Jedyna wada, to zbyt mała objętość, ale czekam na następne książki autorki.
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2016-11-12, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
PISAĆ BY LUDZIE NIE BYLI SAMOTNI Taki cel przyświecał bohaterce niniejszej powieści, kiedy odkrywszy uroki literatury sama zaczyna marzyć o pisaniu. I taka jest właśnie ta powieść. Powieść o samotności, ale i z samotnością walce. O byciu między ludźmi, ale nie byciu z nimi. O alienacji, ale także odnowieniu więzi i odnalezieniu się z innymi. Bo w końcu książki są po to, by ludzie nie byli samotni. Lucy trafia do szpitala. Prosty zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego pozornie się udaje, ale ze zdrowiem kobiety zaczyna źle się dziać. Bakteria? Być może, ale nikt nie jest w stanie jej zidentyfikować. Zanim udaje się jej pomóc, Lucy spędza w szpitalu dziewięć tygodni. Z dnia na dzień ułożony pisarka i matka traci siły i kilogramy, a uczucia wypełniające ją i jej bliskich zmieniają się diametralnie. I wtedy przy jej łóżku zjawia się matka. Trudne relacje między nimi dwiema nie odzwierciedlają się w wymianie banalnych plotek i opowieści o znanych im ludziach, ale w Lucy powracają wspomnienia. Wspomnienia ciężkiego dzieciństwa, kiedy mieszkali w domu na kształt garażu, kiedy ogrzewać musiała się w szkole, a nauczycielka potrafiła powiedzieć, że bieda nie tłumaczy braku dbania o higienę. W owych czasach chodziła spać głodna, a chleb z melasą był właściwie jedyną żywnością. Jednakże to w tych trudnych warunkach odkryła miłość do literatury i zahartowała się, i teraz, kiedy trudne chwile wróciły, znów odkrywa dawno zapomniane emocje i uczucia, odbudowując relacje z matką. Czy trwale? ,,Mam na imię Lucy" to powieść bardzo stonowana, delikatna wręcz bym rzekł. Skromna. Prosta. A jednak w tym wszystkim tkwi wielka siła, bo życie jest właśnie takie, jak ta książka. Nie ma fajerwerków, nie ma nadmiaru wielkich słów, pozostają tylko małe prywatne tragedie i takie same zwycięstwa. Oraz traumy, które cieniem kładą się na naszej przyszłości. Elizabeth Strout opowiada o tym spokojnie i wyważenie, jakże często między wierszami. Jej styl nie jest kwiecisty, za to czuć w nim wielkość autorki. Tak, jak to często bywa w przypadku klasyki literatury. Co najważniejsze w ,,Lucy..." nie brak także emocji. Początkowe sceny, w których dzieci martwią się o mamę na granicy lęku przed nią, pokazują przejmującą prawdę. I ta prawda pozostaje z nami do samego końca, urzekając, ale ani przez chwilę nie nudząc. Podsumowując: warto. Nie czytałem wcześniej żadnej z książek Strout, ale po lekturze ,,Na imię mam Lucy" wiem jedno - jeszcze nie raz sięgnę po jej powieści, bo warto poświęci na nie swój czas. Dlatego polecam je Waszej uwadze, jeśli macie ochotę na coś ambitnego, a zarazem nieciężkiego. Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/11/12/mam-na-imie-lucy-elizabeth-strout/
Link do opinii
Avatar użytkownika - moniapili
moniapili
Przeczytane:2017-01-22, Ocena: 4, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Olena
Olena
Przeczytane:2017-01-19, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2017,
Avatar użytkownika - AlaniemaKota
AlaniemaKota
Przeczytane:2016-12-15, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki w 2016,
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2016-11-28, Ocena: 5, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - Madziq84
Madziq84
Przeczytane:2016-11-27, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2016,
Inne książki autora
Bracia Burgess
Elizabeth Strout0
Okładka ksiązki - Bracia Burgess

Nagroda Pulitzera za ,,Olive Kitteridge". Nominacja do Bookera za ,,Mam na imię Lucy".  Znakomita autorka powraca ze wspaniałą powieścią, poruszającym...

Okruchy codzienności
Elizabeth Strout0
Okładka ksiązki - Okruchy codzienności

Książka nagrodzona Pulitzerem w 2009 roku. Autorka dołączyła do takich twórców jak Philip Roth, John Updike i Annie Proulx. Nigdy nie przeprasza. Arogancka...

Reklamy